NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina" (2019)

Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

Ukazały się

Radecki, Łukasz - "Odium"


 Mammay, Michael - "Przestrzeń"

 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"

 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

Linki

Stephenson, Neal - "Zamęt"
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Stephenson, Neal - "Cykl Barokowy"
Tytuł oryginału: Confusion
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Data wydania: Październik 2014
ISBN: 978-83-7480-436-3
Oprawa: twarda
Liczba stron: 980
Cena: 69,00 zł
Wydawca oryginału: 2004
Tom cyklu: 2



Stephenson, Neal - "Zamęt"

Złoto dla zuchwałych (alchemików i piratów)


Dwa tomy cyklu barokowego, czyli kompozycyjnie pięć ksiąg z ośmiu za mną. Grubo ponad półtora tysiąca stron. I wiecie co? Mam poczucie przerwanej lektury. „Cykl Barokowy” niewątpliwie jest dziełem spójnym – mimo zastępu postaci, wielowątkowości, rozłożenia akcji na wiele lat i miejsc. Neal Stephenson realizuje narrację w długiej perspektywie. Używa świadomie każdego rekwizytu i bohatera nie raz jeden dla doraźnej potrzeby czy związania akcji. Jego przełom XVII i XVIII wieku to komnata pełna strzelb Czechowa. Weźmy na przykład alchemię – w „Żywym srebrze” będąca ciekawostką i metaforą na kształtujące się nowe procesy ekonomiczne. Otóż metafora ta pozostaje nadal w mocy, ale nagle okazuje się że alchemicy dosłownie maczają palce w kształtowaniu losów ludzi i państw. Podobnie rzecz się ma z wieloma innymi elementami składowymi fabuły – Stephenson mimo ilości stron nie leje wody, ale niuansuje, nawiązuje, rozbudowuje i nawarstwia fabułę. Wszystko to wkomponowane zostało skrupulatnie w historyczne ramy, co jeszcze bardziej każe chylić czoła nad barokową konstrukcją całości.

Dwie księgi, na które składa się „Zamęt”, odznaczają się większą dynamiką fabularną. „Żywe srebro” miało za zadanie wyjaśnić pochodzenie bohaterów i ustawić ich na właściwych miejscach szachownicy świata. Tymczasem księgi składające się na recenzowany tom, czyli „Bonanza” i „Juncto” to już zaawansowana literacko gra, a najczęściej używaną figurą pozostaje Jack Shaftoe. Na cześć jego przygód recenzja nosi taki a nie inny tytuł – przygoda, rubaszny humor, kombinatoryka stosowana to wszystko, czego możecie się po nim spodziewać. W kontrapunkcie pozostaje Eliza działająca w sferze wielkiej polityki i wykorzystująca swoje największe atuty – wiedzę ekonomiczną i kobiecość. Natomiast w cień schodzi Daniel Waterhouse z wątkiem narodzin nowoczesnej nauki – autor poświęca mu wyraźniej mniej miejsca, jakby wyciszając przed finałem, gdzie domknie się klamra fabularna z początku cyklu.

Przy recenzji pierwszego tomu wskazywałem, że przełom XVIII i XVII nie należy do najczęściej eksploatowanych przez popkulturę okresów. Owszem, bez trudu można wyliczyć parę przykładów dzieł spod znaku płaszcza i szpady, ale daleko książkom opisującym ten okres do takiego zagęszczenia fascynacji, jaką czuć w steampunku względem XIX wieku, czy tradycyjnego fantasy względem średniowiecza/renesansu. Neal Stephenson idzie pod prąd nie tylko z epoką, ale i miejscami – długie fragmenty toczą się w Imperium Osmańskim, przedbrytyjskich Indiach pod panowaniem Wielkich Mogołów czy Ameryce Łacińskiej pod panowaniem Hiszpanów (i Hiszpańskiej Inkwizycji, czego się nie spodziewaliście!). Co prawda większość bohaterów stanowią Europejczycy, ale próbę wniknięcia w bogactwo (i biedę) świata poza starym kontynentem, warto odnotować.

Patrząc na wznowienie Cyklu Barokowego, trudno nie oceniać książki po okładce. Świetnie wydane wznowienie świetnej prozy. Jedyne co nieco dziwi, to podobnie bordowy kolor obwoluty tomu II i III. Skoro zdecydowano się przełamać kolorystykę po „Żywym srebrze” i ze srebra przejść w bordo, to konsekwentnie – trzeci tom powinien być np. złoty, jak w zachodnich wydaniach. Może był to zamysł wydawcy, a może wina drukarni – w każdym razie każda z ksiąg pod obwolutą jest jednakowo czarna. I wszystkie trzy prezentują się na półce godnie. Tymczasem zabieram się za „Ustrój świata” z nadzieją, że będzie najlepszym tomem. Przesłanki ku temu są mocne, bo „Zamęt” wykazuje tendencję zwyżkową cyklu, nic nie ujmując stojącemu na wysokim poziomie „Żywemu srebru”. Polecam!


Autor: Adam Ł Rotter


Dodano: 2014-12-24 13:05:42
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS