NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Bardugo, Leigh - "Oblężenie i nawałnica"

Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Larson, B.V. - "Flota Alfa"


 Przybyłek, Marcin Sergiusz - "Symfonia życia"

 Gwynne, John - "Zgliszcza"

 Bardugo, Leigh - "Oblężenie i nawałnica"

 Przechrzta, Adam - "Gambit Wielopolskiego" (Fabryka Słów)

 King, Stephen - "To" (druga okładka filmowa)

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Zahn, Timothy - "Ostatni rozkaz"

Imprezy

Copernicon 2019
Od: 2019-09-13
Do: 2019-09-15

Linki

Banks, Iain M. - "Wspomnij Phlebasa" (2019)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Kultura
Tytuł oryginału: Consider Phlebas
Tłumaczenie: Arkadiusz Nakoniecznik
Data wydania: Lipiec 2019
ISBN: 978-83-8116-633-1
Oprawa: twarda
Format: 145×205mm
Liczba stron: 568
Cena: 49,00 zł
Rok wydania oryginału: 1987
Tom cyklu: 1



Banks, Iain M. - "Wspomnij Phlebasa"

Iain M. Banks, zmarły w 2013 r. szkocki pisarz większość swojej literackiej kariery poświęcił na pisanie powieści tzw. głównego nurtu. Literatura gatunkowa, konkretnie science fiction stanowi jednak ważny element jego spuścizny literackiej. W zasadzie w Polsce mógł być znany głównie z tego powodu. Ale i to zapewne niewiele mówi dzisiejszym czytelnikom, którzy do tej pory nie mieli okazji zetknąć się z jego twórczością. Ostatni raz jego fantastyczną powieść („Najemnik”) wydano w Polsce ponad 15 lat temu.

Prawie wszystkie powieści fantastyczne Banksa składają się na cykl o Kulturze. „Wspomnij Phlebasa” jest pierwszą z nich. I na pewno do „Najemnika” każdą z nich można czytać jako samodzielną powieść. Łączy je głównie wykreowane uniwersum. Na ile pamiętam; muszę to zastrzeżenie poczynić, ponieważ od czasu mojej lektury „Gracza” i „Najemnika” minęło bardzo dużo czasu, a innych powieści z tego cyklu nie czytałem. „Wspomnij Phlebasa” na pewno jest powieścią o zamkniętej fabule. Jej nowe polskie wydanie to duże zaskoczenie. Pisarz mógł uchodzić już w Polsce za zapomnianego, słusznie lub niesłusznie. W mojej ocenie, niesłusznie. Powieść ta powstała w 1987 r., ale czytając ją w 2019 r. nie miałem wrażenia, że obcuję z jakąś gatunkową skamieliną literacką, której należy się co najwyżej zwyczajowy szacunek jako klasyce.

Fabuła powieści jest bardzo prosta. Od samego początku. Ludzkiej cywilizacji, zwanej Kulturą, „zbiegł” Umysł – „jednostka” sztucznej inteligencji. Znalazł się na planecie objętej kwarantanną, której „spokoju” nikt nie może naruszyć, ponieważ jest pod kontrolą/opieką starożytnej i potężnej cywilizacji, która jest na takim poziomie rozwoju, że wszyscy się jej boją, a ona sama z kolei nie wtrąca się do panujących w galaktyce porządków. W galaktyce zaś trwa wojna. Między ludzką Kulturą i obcą nam cywilizacją Iridian. Umysł chce odzyskać Kultura i zdobyć Iridianie. A śmiałkiem, który ma się po niego udać jest główny bohater, którego poznajemy, kiedy znajduje się w okolicznościach nie do pozazdroszczenia, tkwiąc dosłownie po uszy w… wiadomo czym.

Zgadzam się z niektórymi, którzy narzekają, że fabuła jest prościutka. Ale autor, zapewne również tego świadom, do jej finału przygotowuje czytelnikom sporo niespodzianek, zbaczając, meandrując wokół głównej linii fabularnej. Niekoniecznie się to musi podobać, kiedy w powieści dzieje się wszystko, tylko nie to co prowadzi do rozwiązania głównego wątku. Pojawiają się znienacka nowe postaci, wydarzenia – autor konsekwentnie nie prowadzi do finału najprostszą drogą. Ale te „spowalniacze” mają swój urok. Zaskakują i pozwalają na lepsze poznanie wykreowanego wszechświata. I, ostatecznie, znacznie ciekawsze od fabuły (czyli: o co chodzi z tym Umysłem) staje się właśnie uniwersum. Zwłaszcza że autor dodatkowo „wmontował” do powieści wstawki dotyczące panujących w galaktyce relacji.

To, co finalnie podobało mi się najbardziej, to nie przygodowa fabuła, ale wszystko inne. Kultura to nowa wersja (post)ludzkiej cywilizacji – hedonistycznej wersji jakiegoś post-socjalizmu sprzęgniętego ze sztuczną inteligencją. Naprzeciwko są Iridianie – równie potężna rasa, której ideologicznym, czy wprost: religijnym, celem jest zaprowadzenie ładu w galaktyce. Obydwie siły są skazane na konflikt. Co najlepsze w tej powieści, obydwie są przedstawiane jako równorzędni „moralnie” przeciwnicy. I Kultura, i Iridianie mają cele, które są zrozumiałe dla czytelnika i które dają się usprawiedliwić. W związku z tym, nie może być mowy o czytelnym, czarno białym podziale na dobrych i złych.

Łącząc prostą, przygodową fabułę, nieskomplikowanych bohaterów o zrozumiałych motywacjach z bardzo dobrze nakreślonym tłem galaktycznego konfliktu, udało się Banksowi stworzyć interesującą space operę, która wytrzymuje próbę czasu i nadal zapewnia mnóstwo godziwej rozrywki. Ciekaw jestem pozostałych części tego cyklu, jeśli zostaną wznowione. A jeśli nie, pozostanie cieszyć się nowym wydaniem „Wspomnij Phlebasa”.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2019-07-27 11:11:36
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

light pillar - 15:17 27-07-2019
Przyjemnie spędzony czas. Czekam na kolejne części.

Konsul - 19:00 27-07-2019
"Umysł chce odzyskać Kultura i zdobyć Iridianie." - przepraszam jeśli wyjdę na czepialskiego, ale nie rozumiem tego zdania :D

Fidel-F2 - 19:15 27-07-2019
Kultura i Iridianie to nazwy cywilizacji. Umysł to coś niemal jak nazwa własna pewnego AI.

niepco - 10:01 28-07-2019
Hmm, 21 lat temu coś mi nie pasowało i nie kupiłem. Niestety, teraz się skusiłem i mimo, iż zdaję sobie sprawę że to "klasyka" - lektura bolała. Sama wizja jest OK, ale narracja fatalna, wynudziłem się jak nigdy.

Fidel-F2 - 10:42 28-07-2019
niepco, +2,73

Takie same odczucia z lektury, niekończąca się nuda.

Yeowe - 13:11 28-07-2019
niepco +1, Fidel +1

"Gracz" i "Najemnik" są z kolei znacznie, znacznie lepsze. I, poza settingiem, w ogóle nie powiązane z tomem pierwszym.

asymon - 08:30 29-07-2019
No dobrze, ale czytać/nie czytać Phlebasa? Ja wiem że można przeskoczyć od razu do Gracza, ale czy lektura Phlebasa ma jakąś "wartość dodaną", poza odfajkowaniem pozyci? W sensie samej książki, nie jako pierwszego tomu Kultury.

Czy jest jakaś szansa że to tłumaczenie jest słabe, a książka jest jednak OK? Wziąłbym na kinfdle, ale sf w oryginale dość ciężko mi wchodzi.

nosiwoda - 08:35 29-07-2019
Nope, czytałem i tłumaczenie (najpierw), i oryginał (niedawno), poziom jest wg mnie ten sam. Przy czym ja się nie nudziłem (z zastrzeżeniem, że Gracz jest najlepszy z Kultury).

Shadowmage - 08:44 29-07-2019
Ja właśnie czytam. Ot, średniak taki. Lepiej mi wchodzi od większości spacopero-militarnejSF.

Fidel-F2 - 09:29 29-07-2019
Też znalazł porównanie. Większość współczesnej, u nas wydawane,j spaceopero-militarnej SF to dno i niezbadana głębia mułu. W takim towarzystwie rzeczywiście WP jest zupełnie niezły.

Yeowe - 09:34 29-07-2019
asymon, nie czytać IMO. Zakładam, że wypada zapoznać się z Phlebasem przed lekturą Look to Windward, jako że ta nawiązuje do wojny Kultury z Iridianami (tylko zakładam, bo nie czytałem jeszcze Banksów niewydanych po polsku). Ale Look to Windward to dopiero siódma powieść z uniwersum, więc na razie tego nieszczęsnego Phlebasa bym sobie darował.

Yeowe - 09:37 29-07-2019
A odnośnie wartości dodatniej - niezbyt. To po prostu przygodowa space opera bez specjalnej głębi.

nosiwoda - 10:15 29-07-2019
Yeowe pisze:wypada zapoznać się z Phlebasem przed lekturą Look to Windward, jako że ta nawiązuje do wojny Kultury z Iridianami

W tym kontekście warto wskazać, że "consider Phlebas" i "look to windward" to cytaty z tego samego poematu T. S. Eliota. Look to windward czytałem, nic z niego nie pamiętam.

edit: pod wpływem tego wątku powtarzam sobie teraz Look to windward :)

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"


 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

 Sullivan, Michael J. - "Zniknięcie córki Wintera"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana"

 Ziębiński, Robert - "Stephen King. Instrukcja obsługi"

 Dukaj, Jacek - "Po piśmie"

 Banks, Iain M. - "Wspomnij Phlebasa"

 Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"

Fragmenty

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne wybrzeża"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS