NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Bardugo, Leigh - "Królestwo kanciarzy"

Gromyko, Olga - "Wiedźma opiekunka"

Ukazały się

Silverberg, Robert - "Skrzydła nocy"


 Larson, B.V. - "Bunt"

 Lem, Stanisław - "Fiasko"

 Lem, Stanisław - "Szpital Przemienienia"

 Hobb, Robin - "Skrytobójca Błazna"

 Gaiman, Neil - "Koralina"

 Marchewka, Tomasz - "Wszyscy patrzyli, nikt nie widział"

 Kozak, Magdalena - "Młody"

Linki

Tregillis, Ian - "Powstanie"
Wydawnictwo: SQN
Cykl: Wojny alchemiczne
Tytuł oryginału: The Rising
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Data wydania: Marzec 2017
ISBN: 978-83-7924-775-2
Oprawa: miękka
Format: 135 x 210 mm
Liczba stron: 432
Cena: 39,90 zł
Rok wydania oryginału: 2015
Tom cyklu: 2



Tregillis, Ian - "Powstanie"

Nic dwa razy...


Po dobrze przyjętym „Mechanicznym”, otwierającym trylogię „Wojen alchemicznych”, Ian Tregillis stanął przed trudnym zadaniem utrzymania przyzwoitego poziomu „jedynki” i takiego poprowadzenia alternatywnej historii, by utrzymać wcześniejsze zainteresowanie czytelnika i nie powtarzać się do znudzenia.

To oczywiście powszechny problem. Odkąd rynek wydawniczy faworyzuje trylogie z oczywistych względów ekonomicznych, drugie tomy każdej rozwlekłej historii to swoisty papierek lakmusowy pozwalający określić właściwy kunszt pisarza. Tom pierwszy, w którym zostajemy wprowadzeni w nowy świat i zaciekawieni (w optymistycznej wersji) nową historią wydaje się stosunkowo łatwy (albo jest totalną klapą). Tom trzeci, dający rozwiązanie głównych wątków, jest już tak pożądany, tak wyczekiwany, że na kwestie pozafabularne większość gotowa jest przymknąć oko. Jednak tom drugi... cóż, rozgrywa się w znanym nam już świecie, podejmuje znane wątki i nie może zaskoczyć nas ich rozwiązaniem.

„Mechaniczny” wprowadzał nas w steampunkowy świat alternatywnego wieku XX, w którym Holandia została światową potęgą dzięki mechanicznemu wojsku składającemu się z klakierów – tworu wyjściowego pomiędzy robotem a golemem, androidów spętanych geas, koniecznością wykonywania ludzkich poleceń. Enklawą ludzkości ostała się Francja, a w zasadzie Nowa Francja, która słusznie przyjęła, że wypracowany pokój jest chwilowy i bardzo kruchy.

„Powstanie” nie przynosi nam zaskakującej zmiany w świecie przedstawionym. Pierwszy tom w zasadzie odkrył przed nami wszystko. To, co pierwotnie jawiło się jako świeży pomysł, teraz jest porządkiem dziennym naszych bohaterów. Ci też w zasadzie się nie zmieniają. Ponownie Tregillis kreśli przed nami trzy wątki koncentrujące się wokół trzech postaci.

Ulubieniec publiczności z pierwszego tomu, Jax, klakier odzyskujący wolną wolę, musi zmierzyć się z kolejnymi konsekwencjami jej posiadania. Poznaje, czym jest moralność, czym etyka. Podróżuje do oazy wolnych klakierów, ale ta niebezpieczna wyprawa jest w istocie filozoficzną wędrówką stawiającą podstawowe egzystencjalne pytania. Kroczyć nią, to próbować znaleźć odpowiedzi. I podobnie, jak w taoizmie – droga staje się ważniejsza niż sam cel.

Mamy tu też kapitana Longchampa, który będzie musiał stanąć do walki z mechanicznymi oddziałami. Zachodnia Marsylia – ostatni ocalały ludzki fort – znajduje się w niebezpieczeństwie. Zapowiada się nierówna walka, w której obrońcy są słabo przeszkolonymi amatorami a pod nogami pałętają się wystraszeni cywile. Czy hart ducha zrekompensuje niedostatki w sile ognia?

Wraca również Berenice, francuska agentka, którą znajdujemy w więzieniu. Choć znajduje się w sytuacji nie do pozazdroszczenia, to zrobi wszystko, by wykonać swą misję i przechylić szalę zwycięstwa na stronę coraz słabszych rebeliantów.

Choć „Powstanie” traci impet, jaki „Mechanicznemu” dała świeżość, to rekompensuje stratę (przynajmniej do pewnego stopnia) zwiększeniem tempa. Tregillis przeplata trzy główne wątki i samo to pozwala mu zwiększyć dynamikę powieści. Na dodatek różnicuje w ten sposób historię. Mamy tu filozoficzne refleksje Jaxa, mamy starcia z mechanicznymi wojskami, mamy wreszcie wątek szpiegowski. I choć momentami brakuje w tym równowagi, to ostatecznie pogłębia powieść, dodaje jej wymiarów.

I jak zwykle przy drugich tomach bywa, sięgną po niego ci, którym „jedynka” przypadła do gustu. Nie powinni się czuć zawiedzeni. Nie ma tu alchemicznych fajerwerków, ale dostajemy solidnie złożony mechanizm.



Autor: Aleksander Krukowski
Dodano: 2017-04-19 17:08:59
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Ukrytego Asa"


Wygraj "Maddaddam" Atwood


Artykuły

Co nas czeka w 2017 roku?


 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Wywiad z Marcinem Podlewskim

 Senność

 Arkhamer 2016 - relacja

Recenzje

Alexander, Stephon - "Jazz i fizyka"


 Nagata, Linda - "Ciężkie próby"

 Przybyłek, Marcin - "Gamedec. Sprzedawcy lokomotyw"

 Waletow, Jan - "Dzieci martwej ziemi"

 Blatty, William Peter - "Egzorcysta"

 Podlewski, Marcin - "Głębia. Napór"

 Waletow, Jan - "Ziemia niczyja"

 Gromyko, Olga - "Wiedźma opiekunka"

Fragmenty

 Marchewka, Tomasz - "Wszyscy patrzyli, nikt nie widział"

 McDonald, Ian - "Luna: Wilcza Pełnia"

 Ryman, Geoff - "Tlen"

 Tidhar, Lavie - "Stulecie przemocy"

 Priest, Christopher - "Człowiek z sąsiedztwa"

 Kosik, Rafał - "Amelia i Kuba. Tajemnica dębowej korony"

 Weeks, Brent - "Krwawe zwierciadło"

 Johansen, Erika - "Losy Tearlingu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS