NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kosik, Rafał - "Różaniec"

Bourne, J.L. - "Armagedon dzień po dniu"

Ukazały się

Chima, Cinda Williams - "Zaklinacz ognia"


 Dayton, Arwen Elys - "Podrózniczka"

 Sutherland, Tui T. - "Mroczny sekret"

 Żwikiewicz, Wiktor - "Delirium w Tharsys"

 Lach, Paweł - "Pieśń o Kruku"

 Pearson, Mary E. - "Fałszywy pocałunek"

 Gaiman, Neil - "Księga cmentarna"

 Gray, Claudia - "Więzy krwi"

Linki

Tevis, Walter - "Człowiek, który spadł na ziemię"
Wydawnictwo: Mag
Kolekcja: Artefakty
Tytuł oryginału: The Man Who Fell to Earth
Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Data wydania: Styczeń 2017
ISBN: 978-83-7480-683-1
Oprawa: twarda
Liczba stron: 192
Cena: 29,00 zł
Rok wydania oryginału: 1963



Tevis, Walter - "Człowiek, który spadł na ziemię"

Samotność długodystansowca


Thomas Jerome Newton to wysoki mężczyzna o delikatnych kościach, niecodziennych źrenicach i wiedzy technologicznej dalece przekraczającej tę dostępną współczesnej mu ludzkości. Wyjaśnienie wszystkich tych faktów jest proste, i poznajemy je już na samym początku „Człowieka, który spadł na Ziemię” Waltera Tevisa, najnowszej pozycji wydanej w Magowej serii „Artefakty”: Newton, choć niewątpliwie człekokształtny, dotarł na Ziemię z Antei, świata dotkniętego katastrofą ekologiczną – jak dowiemy się później, w istotnym stopniu zawinioną przez Anteańczyków. Zakamuflowany wysłannik obcej cywilizacji, początkowo sprzedający złote pierścionki, by zdobyć jakąkolwiek gotówkę, szybko wykorzystuje swoją wiedzę do skomercjalizowania sprytnych patentów, takich jak na przykład samowywołująca się klisza filmowa. Pozwala mu to na zdobycie imponujących sum pieniędzy i stworzenie sprawnie działającego przedsiębiorstwa. Na początku kariery Newton zaprzyjaźnia się z rozczarowaną życiem i topiącą smutki w alkoholu Betty Jo, a później zatrudnia w roli technika przy swym największym projekcie dawnego profesora uniwersyteckiego, Nathana Bryce’a, który jako jedyny wydaje się dostrzegać w wynalazkach swojego szefa „coś nieziemskiego”. Wszystko dzieje się w niedalekiej (z punktu widzenia momentu powstania tekstu – powieść ukazała się w USA w 1963 roku) przyszłości, czyli w latach osiemdziesiątych XX wieku.

Tevis umiejętnie gubi tropy – zagadka polegająca na tym, jakie naprawdę są plany Newtona, i czemu ma służyć zgromadzone przez niego bogactwo, znajduje odpowiedź, ale nie oznacza to wcale końca historii i dylematów dotykających jej bohaterów. Powieść stopniowo przeradza się w studium samotności. Samotności Newtona, ale też samotności Bryce’a, samotności Betty Jo, a wręcz wszystkich przedstawianych postaci. Choć trudno doszukiwać się w Tevisowych bohaterach indywidualnych przewin, każda cywilizacja jako całość wydaje się skazana na zagładę; być może właśnie przez niemożliwość autentycznej komunikacji między składającymi się na nią jednostkami. Porozumieć się z obcym jest równie trudno jak z bliskimi, a perspektywę wieczności, zarówno w kontekście zagrożeń, jak i wiązanych z nią nadziei, przytłacza szara, niezgrabna codzienność.

„Człowiek, który spadł na Ziemię” to krótka, smutna książka; bardzo prosta literacko, a jednocześnie niewątpliwie oryginalna i skłaniająca do refleksji. Przedstawiony świat jest – nie licząc samego Newtona – stosunkowo mało fantastyczny, dzięki czemu Tevis unika ryzyka naiwności w przewidywaniu przyszłości, która wyraźnie dawała się we znaki przy lekturze „Przedrzeźniacza”, poprzedniej powieści tego samego autora wydanej w „Artefaktach”. Bardzo dobrze się składa, że po ponad pół wieku od powstania „Człowiek, który spadł na Ziemię” trafił wreszcie na polski rynek. I trudno nie wspomnieć, że dzieje się to niedługo po śmierci Davida Bowie, który zagrał delikatnego przybysza w znanej ekranizacji książki nakręconej w 1976 roku przez Nicholasa Roega.



Autor: Adam Skalski
Dodano: 2017-02-07 13:36:40
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

nosiwoda - 14:29 07-02-2017
BTW zauważyłem, że blurb na książce jest niemal identyczny (zmiana kilka słów) co blurb na okładce DVD z filmem Roega. I zastanawiam się, czy autorem była jedna osoba, czy tekst został narzucony przez jakichś agentów, czy może ktoś się nadmiernie zapatrzył.

Janusz S. - 14:33 07-02-2017
Blurb w dodatku wprowadza w błąd stwierdzając, że Newton przyleciał na Ziemię po wodę.

Plejbek - 10:36 08-02-2017
Ostatecznie okazało się, że przyleciał po wódę.

Janusz S. - 13:59 08-02-2017
Tak, to celne podsumowanie. :)

Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść z World of Warcraft


Artykuły

Gra o tron subiektywnym okiem (s07e05)


 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e03)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e02)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e01)

Recenzje

Szrejter, Artur - "Legenda wikingów. Opowieść o Ragnarze Lodbroku, jego żonach i synach"


 Lem, Stanisław - "Dzienniki gwiazdowe II"

 Cherezińska, Elżbieta - "Płomienna Korona"

 Dębski, Rafał - "Ramię Perseusza. Z głębokości"

 Bennett, Robert Jackson - "Miasto schodów"

 Denfeld, Rene - "Zaczarowani"

 Gaiman, Neil - "Koralina"

 Lem, Stanisław - "Fiasko"

Fragmenty

 Butcher, Jim - "Zdrajca"

 Hand, Cynthia; Ashton, Brodi & Meadows, Jodi - "Moja Lady Jane"

 Ryan, Anthony - "Ogień przebudzenia"

 Wilderäng, Lars - "Rozgwieżdżone niebo"

 Ketchum, Jack - "Zabawa w chowanego"

 Tapinas, Andrius - "Wilcza godzina"

 Fletcher, Michael R. - "Bez odkupienia"

 Bourne, J.L. - "Armageddon dzień po dniu"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS