NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Zelazny, Roger - "Pan Światła" (Zysk i S-ka)

Haldeman, Joe - "Wieczna wojna" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Brown, Ryk - "Aurora Cv-01"


 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Kres, Feliks, W. - "Północna granica" (edycja limitowana)

 Kres, Feliks W. - "Król Bezmiarów" (edycja limitowana)

 Kres, Feliks, W. - "Grombelardzka legenda" (edycja limitowana)

 Kres, Feliks W. - "Pani Dobrego Znaku" (edycja limitowana)

 Kres, Feliks W. - "Porzucone królestwo" (edycja limitowana)

 Kres, Feliks W. - "Tarcza Szerni" (edycja limitowana)

Linki

Dębski, Rafał - "Żar tajemnicy"
Wydawnictwo: Drageus
Cykl: Rubieże Imperium
Data wydania: Wrzesień 2015
ISBN: 978-83-640-3058-1
Oprawa: miękka
Format: 125x195mm
Liczba stron: 360
Cena: 29,90 zł
Tom cyklu: 2



Dębski, Rafał - "Żar tajemnicy"

Druga część spaceoperowego cyklu „Rubieże Imperium” zalicza spadek fabularnej formy. Spadek następuje nawet w tytule powieści, który kojarzy się z jakimś romansidłem. Zastanawiałem się w trakcie lektury, czy może ma jakieś uzasadnienie fabularne. Nawet jeśli było, to chyba mnie ominęło. Nie wiem zatem, o co chodzi z tym żarem tajemnicy - zwłaszcza że fabuła żadnych tajemnic nie odkrywa. Co najwyżej można stwierdzić, że w drugiej części dochodzą nowe. Ale nie są większe od tej, która pojawiła się w tomie pierwszym.

W powieści, jak możecie przekonać się po okładkowym opisie, dominować będzie przygoda, choć umiarkowanie. Najciekawszym elementem opowiadanej historii są jednak intrygi polityczne. Imperium jest tak skonstruowane politycznie (wnioskując z fabuły), że aż prosi się o jakiś piętrowy i zagmatwany spisek. Kto wie, czy nie okazałby się ciekawszy od głównej Tajemnicy? Ian Douglas (bo cyklowi Dębskiego chyba najbliżej w porównaniach do „Star Carriera”) zabawił się w iście operowy rozmach swojej fabuły, wręcz wszechświatowy. Nie mam pojęcia, w dalszym ciągu, w którą stronę pociągnie Rafał Dębski, ale trudno mu będzie przeskoczyć rozbuchane pomysły Douglasa. Na szczęście, nie musi się starać. Autorzy takiej rozrywkowej space opery, których czytałem do tej pory, folgują swojej wyobraźni i w zasadzie nie ma znaczenia co wymyślą. Zawsze znajdzie się kolejny pisarz, który jest w stanie ich przeskoczyć. Szalone pomysły Douglasa, nie kontrolowane nawet umownymi ramami wiedzy o kosmosie (albo udające, że są kontrolowane), to nie nowość. Jak zwykle w przypadku odniesień przywołam cykl „Świt Nocy” Petera F. Hamiltona i jego proste, choć absurdalne i szalone rozwiązanie kabały, w jaką wpakował on swój wykreowany wszechświat. Nie śmiem go ujawnić, nie tylko w obawie o niegodne recenzenta psucie innym lektury, ale dlatego, że wydałoby się tak idiotyczne, że tych, którzy tamtych powieści nie czytali, mogłoby to od nich skutecznie odstręczyć. Zatem Rafał Dębski nie musi się na tym polu kontrolować i nawet wskazane jest pewne szaleństwo twórcze.

Wracając do tych spisków i intryg dworskich/politycznych, „Żar tajemnicy” ma jedną zasadniczą wadę, a może nawet dwie. Pierwsza to taka, że akcja powieści rozgrywa się głównie na statku kosmicznym, daleko od stolicy Imperium i „serca” polityki. Zatem to, co się przydarza bohaterom, to w najlepszym wypadku jakieś echa głównych machinacji. Coś jak z kręgami na wodzie stawu po wrzuceniu do niego kamienia – bohaterów „kołysze” co najwyżej jakaś już mniejsza fala. Ale za sprawą jednej z postaci, intrygi te – w finale – dotkną bohaterów bezpośrednio i, być może, nieodwracalnie. O tym przyjdzie przeczytać w części trzeciej.

Druga ze wspomnianych wad, to konstrukcja bohaterów, a przede wszystkim głównego, kapitana Aidana Samuelsa. To, niestety, typ, który intrygami politycznymi się brzydzi, gardzi, nie bierze w nich udziału. W rysunkach postaci Rafał Dębski nie wyszedł poza tom pierwszy. To również żadna wada – u Iana Douglasa bohaterowie co najwyżej się postarzeli, ale to nadal mało skomplikowane, grubo „ciosane” jednostki. Tylko gardząc takimi spiskami, nie biorąc w nich udziału, bohater siłą rzeczy musi być na tyle silny, wybitny i inteligentny, aby nie stać się kukiełką. A kiedy nią jest, musi wiarygodnie zerwać sznurki i zagrać o swoją niezależność. I w tych powieściach, jak mi się wydaje, to jedyne wyjście dla kapitana i jego załogi – zwłaszcza że Aidan Samuels jest kreowany na takiego inteligentnego twardziela. Ponadto ratunkiem dla nich i dla fabuły może być towarzyszący im jeden z imperialnych macherów. A także wspomniana główna Tajemnica, która daje szerokie pole do popisu dzielnym wojakom, aby powrócić w glorii chwały. Ale jeśli się mylę i Rafał Dębski wymyślił coś innego, zgrzytał zębami nie będę, jeśli będzie to atrakcyjne.

Reasumując, powieść oceniam nieco niżej niż pierwszy tom. Choć akcja jest szybka, to poza zawirowaniami politycznymi, które odbijają się na sytuacji głównych bohaterów, nie oferuje za dużo emocji. Przy czym nadal jest to przyzwoita, kosmiczna rozrywka, która pozwala się odprężyć przed „cięższymi” gatunkowo tytułami (albo po nich: w moim przypadku – po „Niebiańskich pastwiskach” Pawła Majki). Dobrze byłoby wiedzieć, ile jeszcze części autor planuje napisać. Choć wiadomo, że to wszystko umowne. Pewnie bardziej w przypadku anglosaskich pisarzy, którzy z zapowiedzianej trylogii potrafią dociągnąć do dwunastu części i zatrzymują się dopiero, kiedy sprzedaż książek zbliża się do granicy opłacalności; jednak, jako skromny czytelnik, wolałbym wiedzieć, na ile jeszcze odsłon przygód głównych bohaterów mam się nastawiać.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2015-10-22 10:24:38
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść Scalziego


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Jordan, Robert - " Wojownik Altaii"


 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

 Rushdie, Salman - "Quichotte"

 Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

 Przechrzta, Adam - "Demony zemsty. Beria"

 Kisiel, Marta - "Płacz"

 Szczerek, Ziemowit - "Cham z kulą w główie"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

Fragmenty

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

 Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS