NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Priest, Christopher - "Człowiek z sąsiedztwa"

Dębski, Rafał - "Ramię Perseusza. Z głębokości"

Ukazały się

Larson, B.V. - "Podbój"


 Lem, Stanisław - "Astronauci" (WL)

 King, Stephen - "Roland" (filmowa)

 Riordan, Rick - "Tajne akta Obozu Herosów"

 Mróz, Remigiusz - "Czarna Madonna"

 Hardinge, Frances - "Drzewo Kłamstw"

 Hand, Cynthia; Ashton, Brodi & Meadows, Jodi - "Moja Lady Jane"

 Nagata, Linda - "W stronę mroku"

Linki

Kańtoch, Anna - "Przedksiężycowi", część 2
Wydawnictwo: Powergraph
Cykl: Kańtoch, Anna - "Przedksiężycowi"
Data wydania: Kwiecień 2013
ISBN: 978-83-61187-76-9
Oprawa: twarda
Liczba stron: 400
Cena: 42,00 zł
Seria: Fantastyka z plusem
Tom cyklu: 2



Kańtoch, Anna - "Przedksiężycowi", część 2

Tajemnica tajemnicę tajemnicą pogania


Na drugi tom „Przedksiężycowych” Anna Kańtoch kazała długo czekać. Były nawet obawy, że kontynuacja się w ogóle nie ukaże. Na szczęście pisarka trafiła do Powergraphu i zarówno pierwsza, jak i druga część powieści trafiła w kwietniu do rąk czytelników (niektórym szczęśliwcom w marcu). Sądziłam, że w kolejnym tomie uzyskam odpowiedzi, może nie wszystkie, ale przynajmniej kilka na najważniejsze dla mnie pytania, że chociaż trochę rozjaśni się tajemnica Przedksiężycowych. A gdzie tam! Autorka tylko jeszcze bardziej zapaliła moją ciekawość, tak, że już nie mogę się doczekać trzeciego tomu, który ma się ukazać w sierpniu (dopiero w sierpniu!).
Druga część zdecydowanie trzyma poziom, właściwie nie można wiele więcej powiedzieć, poza tym, że Kańtoch stosuje tę samą co poprzednio metodę odkrywania fabuły po kawałeczku, dokłada kolejne puzzle do i tak już potężnej układanki, a czytelnik musi ciągle się mieć na baczności, bo nigdy nie wiadomo, kiedy i gdzie dany szczegół okaże się istotny. To oczywiście nieprawda, że pisarka nie udziela odpowiedzi na pytania. Udziela, owszem, ale są one tak cząstkowe, że nie można zbudować wokół nich kontekstu i koniec końców czytelnik wraca do punktu wyjścia. Jak choćby wtedy, kiedy dowiadujemy się, że zniszczenie Archiwów ma połączyć i ocalić wszystkie światy oraz zlikwidować Skoki, ale taka wiedza nie zdaje się na wiele, gdy nie wiadomo, dlaczego akurat Archiwa są takie ważne. Autorka do perfekcji opanowała sztukę podobnego drażnienia czytelnika, wodzenia go za nos, dając i jednocześnie nie dając wskazówek; tych pozornie nieistotnych detali, które okazują się ważne wiele stron dalej. Jestem jednak pewna, że warto tę wiedzę gromadzić, że w którymś momencie zapali mi się w mózgu żaróweczka i doznam olśnienia. Prawda?
Drugi tom, oprócz wyraźnego już głównego wątku, rozwija poboczne historie, dowiązując kolejne motywy, niczym pajęczą sieć. Kańtoch wyprowadza na scenę kolejnych bohaterów, wśród których moją ulubienicą stała się kapitan Tellis i jej prywatne śledztwo w sprawie innej mojej ulubionej postaci. Przyznam, że te właśnie fragmenty są najciekawsze i najbardziej wciągające w całej opowieści, może dlatego, że autorka ma niezwykły talent do snucia detektywistycznych wątków. Coraz lepiej poznajemy też samo Lunapolis, które jest przecież jednym z kluczowych bohaterów, coraz sugestywniej pokazywana jest beznadziejność ludzkiej tu egzystencji, która okazuje się nie mieć tak naprawdę znaczenia. Ciągła pogoń za doskonałością, wieczną młodością, bogactwem zostaje tu jeszcze silniej skontrastowana z ubóstwem i wszędzie czającą się śmiercią przeszłych światów. Samo teraźniejsze Lunapolis się zmienia, jego mieszkańcy zaczynają mieć dość władzy niewidocznych, powątpiewać w ich istnienie i prowokować. W jakiś sposób te dwie rzeczywistości mogą być metaforą naszego życia (o ile można by było jakichkolwiek upatrywać w powieści), nie jest to jednak metafora moralizująca.
Kolejne cząstki fabuły, którymi tak oszczędnie szafuje pisarka, wydają się nie mieć większego sensu jako całość. Cały czas zastanawiam się, w jaki sposób zostaną połączone, co będzie tu spoiwem i czy Ani Kańtoch uda się pozamykać wszystkie historie, zwłaszcza, że sporo ich znajduje się we fragmentarycznych (jakżeby inaczej!) interludiach. Jedyny motyw, jaki mi tu w ogóle nie pasuje i jaki mnie drażni, to ten romantyczny między Kairą i Finnenem. Już w pierwszym tomie autorka daje pewne sygnały, w drugiej części autorka również daje do zrozumienia, że między tym dwojgiem coś się dzieje. Niestety nie wyczuwa się tu żadnej chemii, wręcz relacja Kairy i Finnena jest wymuszona, wyrachowana nawet – on za wszelką cenę pragnie być częścią historii, którą tworzy Kaira, ona traktuje go jak narzędzie do osiągnięcia celu. I to jest oczywiste i jasne, nie ma tu miejsca na jakiekolwiek romantyczne zrywy serc, które nijak nie są prawdziwe.
Drugi tom, podobnie (a może nawet gorzej) niż pierwszy, pozostawił mnie we mgle, ciągle gęstej, bez szansy na ustalenie kierunku drogi. Chociaż na kilka pytań uzyskałam odpowiedzi, to w ich miejsce powstało tysiące kolejnych. Książka pozostawiła mnie z ogromnym niedosytem i doprawdy z trudem wyczekuję ukazania się ostatniego tomu. Jeśli nie chcecie czuć się podobnie, radzę poczekać do sierpnia i wtedy usiąść spokojnie, by przeczytać wszystkie tomy od razu.



Autor: Anna Zasadzka
Dodano: 2013-06-20 13:22:49
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Yans - 13:54 20-06-2013
Drugi tom uważam jednak za trochę słabszy od pierwszego, co nie oznacza, że zły. Czyta się wciąż świetnie ale nie ma już po prostu tego zaskoczenia, które towarzyszyło na początku. Mam tylko nadzieję, że 3 tom zepnie wszystko solidnie i szczęki nam poopadają ;)

Shadowmage - 15:30 20-06-2013
Mnie się drugi bardziej podobał.

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Grobowiec chana"


Artykuły

Gra o tron subiektywnym okiem (s07e01)


 Fantastyka 2016 - plebiscyt

 Nagrodzić grozę - rozmowa z Krzysztofem „Korsarzem” Bilińskim

 Co nas czeka w 2017 roku?

 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

Recenzje

Pratchett, Terry; Baxter, Stephen - "Długi kosmos"


 Mortka, Marcin - "Królewska Talia"

 Headley, Maria Dahvana - "Gniazdo"

 Johansen, Erika - "Losy Tearlingu"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Komandoria 54"

 Todd, G.X. - "Obrońca"

 Shannon, Samantha - "Pieśń jutra"

 Hearn, Lian - "Pan Ciemnego Lasu"

Fragmenty

 Hand, Cynthia; Ashton, Brodi & Meadows, Jodi - "Moja Lady Jane"

 Ryan, Anthony - "Ogień przebudzenia"

 Wilderäng, Lars - "Rozgwieżdżone niebo"

 Ketchum, Jack - "Zabawa w chowanego"

 Tapinas, Andrius - "Wilcza godzina"

 Fletcher, Michael R. - "Bez odkupienia"

 Bourne, J.L. - "Armageddon dzień po dniu"

 Dębski, Rafał - "Ramię Perseusza. Z głębokości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS