NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno" (2019)

Ukazały się

Douglas, Ian - "Star Carrier. Światłość"


 Ziębiński, Robert - "Piosenki na koniec świata"

 Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przeszłość dla przyszłości"

 antologia - "Wigilia pełna duchów"

 Chesterton, Gilbert Keith - "Człowiek, który był Czwartkiem"

 Węcławek, Dominika - "Skoczkini. Zapiski z międzygwiezdnego lotu"

 Rusnak, Marcin - "Diabły z Saints"

Linki

antologia - "Herosi"
Wydawnictwo: Powergraph
Data wydania: Październik 2012
ISBN: 978-83-61187-52-3
Oprawa: twarda
Format: 135 x 205 mm
Liczba stron: 432
Cena: 43,00 zł
Seria: Fantastyka z plusem
Ilustracja na okładce: Sławomir Wolicki



antologia - "Herosi"

Śmierć herosom


W październiku 2008 roku ukazała się w Fabryce Słów pierwsza część antologii „Kanon barbarzyńców”. W planach był również tom drugi, ale do jego wydania nigdy w tym wydawnictwie nie doszło. Sam pomysł (i napisane do niego teksty) nie został zapomniany i po równo czterech latach, już w innej oficynie, ujrzał światło dzienne pod tytułem „Herosi”. Do wcześniej napisanych opowiadań dokooptowano nowe, wykraczające poza barbarzyńskie tematy, ale koncentrujące się wokół tematu bohaterów, chociaż nie zawsze kojarzących się z czysto heroicznymi schematami. Można wręcz powiedzieć, że wielu z autorów postawiło sobie za cel próbę odejścia, daleko jak tylko jest to możliwe, od klasycznego archetypu bohatera heroicznego.

* * *

Zbiór rozpoczyna się bardzo dobrym opowiadaniem Łukasza Orbitowskiego, chociaż ile w tym zasługi samego autora, to już nie jest takie proste do określenia. „Kret i Król” jest ufantastycznioną wersją powieści „Myszy i ludzie”, gdzie odpowiednik Lennie’ego Smalla jest niepowstrzymanym, ale rzecz jasna upośledzonym, wojownikiem. Miejscami jak żywe stają przed oczyma sceny książki Johna Steinbecka, jedynie z podmienionymi rekwizytami. Wykonanie całości jest bardzo dobre, intertekstualna gra z czytelnikiem udana, a osoby niekojarzące pierwowzoru też powinny być usatysfakcjonowane. Na dziele literackim poniekąd wzorował się również Rafał Dębski. „Trojański splin” to rzecz jasna wariacja na temat „Iliady”, w której pojedynek pomiędzy Achajami i mieszkańcami Troi jest w impasie za sprawą interwencji bogów... spoza greckiego panteonu. Tekst ten, poprzez swoją nijakość, nie potrafi wzbudzić u czytelnika emocji; co najwyżej skłania do szybkiego przekartkowania.
Różnorakich gier i nawiązań jest w antologii znacznie więcej, chociaż niekoniecznie już tak udanych. Przykładem są chociażby „Barbarzyńcy” Roberta J. Szmidta, zdecydowanie najgorszy tekst w zbiorze. Autor starał się stworzyć humorystyczny pastisz opowieści heroicznej (czy szerzej: klasycznego fantasy) z groźnym barbarzyńcą w roli głównej, wzbogacony o liczne odwołania do popkultury, a nawet sceny politycznej w naszym kraju. Niestety efekt jest bardzo słaby, w zasadzie na każdej płaszczyźnie. Opowiadanie ani porywa fabułą, ani bawi; również odniesienia są z gatunku banalnych i łatwych do rozszyfrowania. Szmidt powinien wziąć lekcje u Jakuba Ćwieka, który w „Dłużnikach” zapewne zainspirowanych losami Heatha Ledgera (narrator opowiadania przygotowuje się do wcielenia w komiksową postać o skrzywionej psychice) bawi się odwołaniami do popkultury w sposób totalny, a jednak przy tym nie traci kontroli nad opowieścią. W moim odczuciu najlepszy jego tekst od dłuższego czasu.
Grę z czytelnikiem – zarówno zewnętrznym, jak i zaistniałym w obrębie tekstu – w pewien sposób prowadzi też Aleksandra Janusz. Z jednej strony „Iter in Sarmatian” to zapis podroży XVII-wiecznego szlachcica – mającego w sobie więcej z barona Münchhausena niż Jana Chryzostoma Paska – na tereny obecnego Dagestanu w poszukiwaniu Sarmacji. Z drugiej strony przedstawiona jest reakcja szeroko pojętych mediów na ten – w ramach opowiadania – autentyczny tekst. Na utwór warto zwrócić uwagę ze względu na interesujące podejście do kwestii sarmackości, a także zróżnicowane style, które wykorzystuje autorka (np. świetna parodia sieciowej „recki”).
Akcja dwóch opowiadań ma miejsce tu i teraz, przy czym w obu przypadkach fantastyczność jest kwestią co najwyżej umowną. Jakub Małecki gra z komiksowym schematem bohater-złoczyńca, przy czym w „Drzypapie” archetypiczne cechy zostały wymieszane. Jak zwykle u Małeckiego siła nie kryje się w fabule, a w postaciach, w ich reakcjach i emocjach. Natomiast Joanna Skalska prowadzi dwupoziomową narrację, ale szybko dochodzi do ujawnienia wzajemnych zależności pomiędzy dwoma wątkami. Ta pozorna przewidywalność „Ducha Zemsty” zostaje obalona zakończeniem, które jednakże nie do końca zgrywa się z całością tekstu.
Nie zabrakło też osadzenia fabuł w scenerii science fiction, przy czym popularnością wśród autorów cieszyły się przede wszystkim postapokaliptyczne scenariusze przyszłości. Paweł Paliński stworzył opowieść ciekawą z psychologicznego punktu widzenia, ale o pewnych niedostatkach fabularnych. Jak zwykle w przypadku tego autora „Moje usta milczące, moje dłonie rdzawe” wyróżnia się sposobem konstrukcji zdań, swego rodzaju rozmyciem treści, które powoduje, że nie każdemu – w tym i niżej podpisanemu – styl Palińskiego odpowiada. Niemniej jest to utwór i tak znacząco lepszy od „Miasto ponad i nad” Rafała Kosika. Dokonał on transpozycji Howardowskiego schematu opowiadania do realiów science fiction, co jest widoczne poczynając od konstrukcji, a na kreacji bohatera kończąc. Tekst jest zatem obarczony wszystkimi wadami przygód Conana, a jednocześnie po przerobieniu zniknęła „magia” otaczająca zwykle tego typu utwory. Należy przypuszczać, że Kosik dokonał celowego zabiegu formalnego zdając sobie sprawę z końcowych efektów, ale świadomość tego nie ułatwia czytelnikowi lektury.
Również konwencją SF posługuje się Robert M. Wegner, tworząc batalistyczno-spaceoperowy kolaż z wątkiem religijnym i wzorowanym na Lovecrafcie plugawym pomiocie w tle. „Jeszcze jeden bohater” to jednakże przede wszystkim elementy znane z pozostałej twórczości tego autora: połączenie patosu i epickości podniesione do kwadratu. Miłośnicy jego prozy z pewnością się nie rozczarują lekturą. Zbiór zamyka – i jest to bardzo dobra klamra spinająca antologię – krótka „Śmierć superbohatera” Michała Cetnarowskiego opowiadająca o tym, jak Superman przechodzi na emeryturę i musi poradzić sobie z życiem zwykłego człowieka. Nastrojowe i nieco nostalgiczne.

* * *

Spektrum podejść do scenografii w „Herosach” jest szerokie. Oprócz nielicznych prób z jak najbardziej zrozumiałą w tym kontekście fantasy, jest też flirt z historią, osadzenie fabuły w przyszłości czy też wyprawy w daleką, mniej lub bardziej prawdopodobną przyszłość. Również same pomysły są różnorodne, od klasycznych fabuł, poprzez popkulturowe gry i nawiązania, na humoreskach kończąc. Cechą wspólną większości opowiadań jest także próba zerwania, redefiniowania lub zmodyfikowania pojęcia herosa. W tekstach główne postaci są w jakiś sposób złamane albo niewyposażone w zestaw cech typowo przypisywanych bohaterom – czy to literackim, czy to rzeczywistym. W niektórych przypadkach są to wręcz doskonałe przykłady antybohaterów. Cele ich walki – jeśli w ogóle jakąś walkę toczą – też są zróżnicowane i nieraz odległe od charakterystycznych dla heroicznej fantastyki motywów. Czy zatem można uznać tytuł antologii za trafny? Poniekąd tak, ale pod warunkiem, iż potraktujemy go jako pewnego rodzaju mrugnięcie do czytelnika, a sam zbiór raczej za próbę pokazania, jaką wizję herosów mają współcześnie tworzący autorzy. Symptomatyczne, że (w większości) im bardziej protagonista odbiega od heroicznego wzorca, tym opowiadanie jest bardziej interesujące. Być może jest to znakiem czasu, a opowiadanie Cetnarowskiego jest prorocze: czas niewzruszonych i niepokonanych herosów w literaturze przeminął? Z drugiej strony jednak opowiadanie takie, jak tekst Wegnera, tej tezie zdają się zadawać kłam.
Na koniec wypadałoby napisać kilka słów o ogólnej ocenie całej antologii. Cóż, jest to typowy przykład zbioru zawierającego teksty wielu autorów. Z jednej strony trafiają się teksty bardzo dobre, a z drugiej nie zabrakło wpadek czy rozczarowań. Średnia wypada na plus, ale nie jest to aż tak dobry zbiór, jak wcześniejsze antologie Powergraphu. Może to efekt czteroletniego spadku po drugim tomie „Kanonu barbarzyńców” (chociaż np. napisany na jego potrzeby tekst Orbitowskiego należy zdecydowanie zaliczyć na plus)? A może po prostu tematyki, która mimo autorskich prób zmiany podejścia jest już zbyt ograna? Ocenić to muszą sami czytelnicy.



Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2012-10-06 08:30:00
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Kruk Siwy - 10:21 06-10-2012
W takim razie jak Herosi mają się do Kanonu Barbarzyńców? Który zbiór był ciekawszy?

Shadowmage - 19:43 06-10-2012
Nie bez powodu w recenzji nie chciałem dokonywać porównań - tekstów z KB przeczytałem tylko kilka i to dawno temu.

kurp - 19:55 06-10-2012
Cóż, wstęp prowokował do podobnego pytania.

Shadowmage - 19:43 07-10-2012
Plan doczytania (i porównania) był, ale mnie trochę wydawca zaskoczył datą premiery - myślałem, że będzie później w październiku, a tu wyskoczyło niemal na początku.
Może to i tak zrobię i dopiszę komentarz później.

Komentuj


Konkurs

Świąteczny konkurs z Warcraftem


Świąteczny konkurs z Rebisem i Szmidtem


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"


 Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i anioł z kamienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Cała Orsinia"

 Lawrence, Mark - "Święta siostra"

 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia"

 Abercrombie, Joe - "Ostateczny argument" (oprawa twarda)

Fragmenty

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS