NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Hudner, Kennedy - "Cel uświęca środki"

Janusz, Aleksandra - "Cień Gildii"

Ukazały się

Dukaj, Jacek - "Katedra" (2017)


 Day, David - "Atlas Tolkienowski"

 Smith, Guy N. - "Przeklęci"

 Martin, George R.R. - "Rycerz Siedmiu Królestw" (wyd. ilustrowane)

 Lawrence, Mark - "Klucz kłamcy"

 Douglas, Ian - "Star Carrier. Mroczny Umysł"

 Mull, Brandon - "Smocza straż"

 Lovecraft, H.P. - "Nienazwane"

Linki



Bochiński, Tomasz - "Pufcio"
Wydawnictwo: Almaz
Data wydania: Grudzień 2011
ISBN: 978-83-933011-1-9
Oprawa: twarda
Liczba stron: 144
Cena: 34,90 zł
Autor okładki: Maciej Garbacz
Autor ilustracji: Jarosław Musiał





Bochiński, Tomasz - "Pufcio"

Między nami potworami


Od pewnego czasu Andrzej Pilipiuk na łamach swoich felietonów nawołuje rodzimych twórców do walki o czytelnika. „Udało się z rąk zagranicznych pisarzy odbić fantasy, teraz czas na kolejne sukcesy”, pisze. Jednym z niezdobytych po dziś dzień szańców pozostaje dział literatury dziecięcej. Twórczość Wandy Chotomskiej, Jana Brzechwy czy „Klechdy sezamowe” nie wytrzymują konkurencji z przygodami Harry’ego Pottera i Shreka. Czy wszystko już stracone? Nie, jest jeszcze nadzieja – „Pufcio” Tomasza Bochińskiego.
Niespełna stupięćdziesięciostronnicowa książeczka urzeka już samym wyglądem. Specyficzny format, twarda okładka wizerunkiem rozkosznego potworka przyciąga wzrok, równocześnie wywołując chęć nabycia. Równie dobrze „Pufcio” prezentuje się wewnątrz. Jasny papier, duża wyraźna czcionka, a do tego mnóstwo ilustracji, które aż się proszą o pokolorowanie. No i pazurki, czyli rozdziały dostosowane długością do możliwości młodych czytelników. Pod względem edytorskim wydawca odniósł zatem sukces, ale co istotniejsze – część literacka nie zawodzi.
Na książeczkę Bochińskiego składają się opisy dwóch przygód małego potwora Pufcia. Dla urozmaicenia akcja każdej z nich umieszczona została w innym miejscu; w pierwszym wypadku jest to nasz własny świat, w drugim – bajkowa Kraina Potworów. Obie łączy wartka akcja, sympatyczni bohaterzy na czele z Dziewczynką i Kiziakiem oraz mnóstwo dobrej zabawy. Każda strona skrzy się dowcipem słownym lub sytuacyjnym, a celnie punktowane absurdy naszej codzienności wywołują wybuchy niekontrolowanego śmiechu zarówno u dzieci, jak i dorosłych. Oczywiście tkwi w tym haczyk – część żartów może okazać się dla naszych pociech niezrozumiała, a w takim wypadku niezbędna będzie pomoc rodzica. Z drugiej strony czyni to z książeczki produkt wielokrotnego użytku, do którego młody czytelnik będzie chętnie wracał, aby za każdym razem odkryć w niej coś nowego.
Spodobało mi się także podejście autora do czytelnika. „Pufcio”, chociaż skierowany do dzieci, nie jest dziecinny ani infantylny. Wręcz przeciwnie – Bochiński traktuje czytelnika maksymalnie poważnie, a pomiędzy kolejnym gagami stara się „przemycić” poważniejsze treści. Za sprawą przygód naszych bohaterów poznajemy prawdziwe znaczenie słowa: odwaga, przyjaźń czy poświęcenie. Nie zabrakło także miejsca na delikatne wtręty dotyczące ochrony środowiska oraz tolerancji, ale na szczęście zostały podane w daleki od dydaktyzmu sposób, który absolutnie nie psuje przyjemności płynącej z czytania.
Jeśli już miałbym się do czegoś „przyczepić”, to tylko do małej zadyszki, której Bochiński nabawił się w drugiej części utworu. Perypetie w Krainie Potworów zaczynają się z wielkim hukiem, aby chwilę później gwałtownie wyhamować. Brakuje tu też ciut humoru, klimat robi się bardziej ponury, a i tempo przygód spada. Czyżby autor doszedł do wniosku, że filmy ze Shrekiem wyczerpały pulę pomysłów na twórcze rozwinięcie baśniowych motywów i nie ma sensu się ścigać? Szkoda.
Dzieło Bochińskiego to uniwersalna lektura dla czytelników w każdym wieku. Książeczka, która głównie bawi, ale także troszkę uczy i wychowuje. Dzieci odnajdą w postaciach Pufcia i Dziewczynki samych siebie, rodzice – pretekst do pośmiania się z otaczającej nas rzeczywistości.


Autor: Adam "Tigana" Szymonowicz


Dodano: 2012-01-18 14:20:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Drugi wywiad z Rafałem Kosikiem


 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e04)

Recenzje

Cameron, Miles - "Straszny smok"


 Lotz, Sarah - "Dzień czwarty"

 Weitz, Chris - "Młody świat"

 Avoledo, Tullio - "Krucjata dzieci"

 Weir, Andy - "Artemis"

 Tregillis, Ian - "Wyzwolenie"

 Adams, Douglas - "Restauracja na końcu wszechświata. Życie, wszechświat i cała reszta"

 Chima, Cinda Williams - "Zaklinacz ognia"

Fragmenty

 Gromyko, Olga; Ułanow, Andriej - "Plus/minus"

 Lawrence, Mark - "Klucz kłamcy"

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 1 #3

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 1 #2

 Bardugo, Leigh - "Język cierni"

 Aaronovitch, Ben - "Szepty pod ziemią"

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 1 #1

 Bourne, J.L. - "Więcej niż wygnanie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS