NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

Lafferty, R.A. - "Najlepsze opowiadania"

Ukazały się

Currie, Evan - "Wzlot aniołów"


 Szmidt, Robert J. - "Mrok nad Tokyoramą"

 Gołkowski, Michał - "SybirPunk", tom 3

 Campbell, Jack - "Zaginiona flota. Bezlitosny" (2020)

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Zaginiona Księga Bieli"

 Jensen, Danielle L. - "Mroczne niebo"

 Miszczuk, Katarzyna Berenika - "Ja, ocalona" (2020)

 Liu, Cixin - "Wędrująca Ziemia"

Linki

Twardoch, Szczepan - "Wieczny Grunwald"
Wydawnictwo: Narodowe Centrum Kultury
Cykl: Zwrotnice czasu. Historie alternatywne
Data wydania: Lipiec 2010
ISBN: 978-83-61-587-29-3
Oprawa: twarda
Liczba stron: 210
Cena: 23,00 zl
Seria: Zwrotnice czasu. Historie alternatywne



Twardoch, Szczepan - "Wieczny Grunwald"

Czy istnieją narody lepsze i gorsze? Czy jedne stoją ponad drugimi? Współcześnie jedyną akceptowalną odpowiedzią jest ta przecząca. Przyrodzona godność ludzka i tolerancja każe nam traktować ludzi w taki sam sposób i nie różnicować ich (dyskryminować) ze względu między innymi na narodowość. Jednakże w przeszłości istniały państwa, które uważały, iż stoją ponad innymi i mają prawo dominować nad tymi, które są niżej w hierarchii. To wtedy narodziły się konflikty, które przetrwały wieki i które trwają do dziś, łagodzone tylko w drodze dyplomacji przez rzesze urzędników i polityków. Na poziomie jednostek cały czas pokutują stereotypy i konflikty te są wciąż żywe; nie tak łatwo przecież zapomnieć o tym, co stało się częścią naszej historii i czynnikiem określającym nas samych jako zbiorowość.
Takim odwiecznym napięciem, które zdaje się trwać wiecznie, jest konflikt polsko-niemiecki. Można by uznać, iż temat ten został wyczerpany przez historyków i nie ma sensu rozdrapywać starych ran, które z upływem lat się pomału zasklepiają, jednakże Szczepan Twardoch powieścią „Wieczny Grunwald. Powieść zza końca czasów” postanowił nałożyć na te rany plaster zrozumienia i rozsądku.
Narratorem powieści jest Paszko, pogrobowiec króla Kazimierza Wielkiego i niemieckiej mieszczki. Tragiczne losy bohatera poznajemy z perspektywy jego pośmiertnej egzystencji zza końca czasów, gdzie nieprzerwanie na polach Wiecznego Grunwaldu ścierają się ze sobą Matka Polska i Germania napędzana przez niemiecką Blut. Relacja Paszka to historia jego setek żyć i setek śmierci, miliardów uderzeń jego polskiego serca i tysięcy litrów jego przelanej niemieckiej krwi. To przezwieczne umieranie Paszka splata się w wielu alternatywnych historiach, które krzyżują i rozgałęziają się na wszelkie możliwe formy – Paszko jako polski żołnierz, Paszko jako krzyżacki rycerz, Paszko jako... i tak w nieskończoność do końca czasu.
Twardoch podejmuje temat trudny i niewdzięczny w sposób dotąd niespotykany. Nie stara się uwypuklić różnic pomiędzy dwoma zwaśnionymi stronami, tylko sprowadza je do wspólnego mianownika i podsumowuje; pokazuje, że oba narody łączy wiara we wspólnotę uosabiającą ducha narodu. Wskazuje na wiarę obu narodów w ideały, narodowe mity, pragnienie zwycięstw i sakralizację ponoszonych porażek. Historią Paszka, Twardoch odsłania przed nami prawdę – ostatecznym zwycięzcą i ostatecznym przegranym takich konfliktów jest zawsze Człowiek. Takiej wojny nie można wygrać i jak pokazuje historia, jest to walka z góry skazana na przegraną. Wieczny Grunwald/Ewiger Tannenberg to tylko żywe stereotypy i nieprawdziwe wyobrażenia, które musimy zwalczać każdy w sobie, a do drugiej strony wyciągnąć rękę.
Ta wizja, wykreowana przez podkreślającego swe śląskie pochodzenie autora, może być uznana przez obie strony wręcz za obrazoburczą. Twardoch uderza w polski mit narodowy z całą mocą – zrywa husarskie skrzydła, depcze sarmackie pasy i pokazuje kryjącą się pod nimi fałszywą dumę. Nie robi tego jednak tylko z Polakami; jeżeli kiedykolwiek ta książka zostanie przetłumaczona na język naszych zachodnich sąsiadów, to z całą pewnością wywoła wiele dyskusji o niemieckiej tożsamości narodowej i nierozerwalnie związanej z nią wiarą w nadprzyrodzone przymioty i pochodzenie tego narodu.
Warto wspomnieć, że cała historia opowiedziana jest językiem stylizowanym na język staropolski, przez co lektura nie należy do łatwych. Często czytelnik z kontekstu musi odgadywać ich znaczenie, czasami robi to za nas Paszko tłumacząc współczesnym czytelnikom sens użytych przez siebie wyrazów czy zwrotów.
Słowa uznania należą się także wydawcy – Narodowemu Centrum Kultur, która wydała książkę w pięknej formie. Twardą okładkę zdobi obraz czołowego przedstawiciela realizmu fantastycznego Wojciecha Siudmaka, wewnątrz natomiast dzieło wypełnione jest pięknymi, czarno-białymi ilustracjami Irka Koniora. Z tyłu czytelnik znajdzie materiały dodatkowe uzupełniające treść lektury oraz plakat.
„Wieczny Grunwald. Powieść zza końca czasów” to powieść oczyszczająca. Po jej zakończeniu większość czytelników wypuści powietrze, które wstrzymywali na czas lektury w płucach, gdyż książkę czyta się jednym tchem. Kolejny wdech czytelnicy zrobią już jako ludzie, którzy w tym odwiecznym konflikcie staną pośrodku – tam gdzie zawsze leży prawda.


Autor: Adam Popławski
Dodano: 2011-10-07 20:30:06
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Ł - 01:29 08-10-2011
Recka napisana niezłym językiem, ale zawiera parę nieścisłości i moim zdaniem błędnie odczytuje tą powieść:

"Warto wspomnieć, że cała historia opowiedziana jest językiem stylizowanym na język staropolski," - na pewno CAŁA historia a nie poszczególne fragmenty?

"Jednakże w przeszłości istniały państwa, które uważały, iż stoją ponad innymi i mają prawo dominować nad tymi, które są niżej w hierarchii. To wtedy narodziły się konflikty, które przetrwały wieki i które trwają do dziś [...] Kolejny wdech czytelnicy zrobią już jako ludzie, którzy w tym odwiecznym konflikcie staną pośrodku; tam gdzie zawsze leży prawda."

Właśnie zaprezentowałeś przykład tego, z czym przesłanie Wiecznego Grunwaldu polemizuje. Tu nie chodzi o żaden plaster na rany historii - chodzi o pokazanie że sama narracja narodowa i twór państwa narodowego to coś typowego dla naszych czasów, natomiast w powszechnej świadomości i popkulturze robi się z tego wieczne kryterium patrzenia na historię i własne antycypacje w przyszłości. Prawda nie leży po środku - Wieczny Grunwald jest powieścią o (re)konstruowaniu prawd, wręcz o tworzeniu przemysłu różnych prawd wtłaczanych w jednostkę, więc z wypośrodkowania tych narracji, prawdy nie będzie.

corso - 14:04 08-10-2011
prawda nie leży pośrodku. raz mają ja jedni, raz drudzy, tyle

Komentuj


Artykuły

Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"


 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

Recenzje

Day, Kate Hope - "Co, jeśli…"


 Le Guin, Ursula K. - "Kotolotki"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Vonnegut, Kurt - "Galapagos"

 Adeyemi, Tomi - "Dzieci krwi i kości" i "Dzieci prawdy i zemsty"

 Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak"

 Collins, Suzanne - "Ballada ptaków i węży"

 Bradbury, Ray - "Green Town"

Fragmenty

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

 Sykes, Sam - "Siedem czarnych mieczy"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i lato z diabłem"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS