NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Golden, Christie - "Cisza przed burzą"

Corey, James S.A. - "Wojna Kalibana"

Ukazały się

Cameron, Miles - "Plaga mieczy"


 Fry, Jason - "Ostatni Jedi"

 Grabiński, Stefan - "Muzeum dusz czyśćcowych. Opowieści niesamowite"

 Golden, Christie - "Cisza przed burzą"

 Gromyko, Olga - "Wierni wrogowie"

 Szostak, Wit - "Chochoły" (Powergraph)

 Kańtoch, Anna - "Diabeł na wieży" (Powergraph)

 antologia - "Skafander i melonik"

Imprezy

Sabat Fiction-Fest 2018
Od: 2018-08-17
Do: 2018-08-19

Linki



Máni, Stefán - "Statek"
Wydawnictwo: W.A.B.
Tytuł oryginału: Skipið
Tłumaczenie: Jacek Godek
Data wydania: Październik 2010
ISBN: 978-83-7414-828-3
Oprawa: twarda z obwolutą
Format: 135 x 205 mm
Liczba stron: 392
Cena: 49,90 zł



Máni, Stefán - "Statek"

Rejs pełen pozorów


Autorzy pochodzący z krajów nordyckich, zwłaszcza z Półwyspu Skandynawskiego, od kilku lat cieszą się wzrastającą popularnością w całej Europie. Szczególnie kryminały, pisarzy takich jak Mankell, Larsson, Hellström czy Nesbø spotykają się z dużą sympatią czytelników, także w Polsce. Czytając „Statek” Stefána Máni zacząłem się zastanawiać, czy nie jest to po części spowodowane egzotyką, jaką stanowi dla nas północ kontynentu. Zarówno w odniesieniu do autorów i ich twórczości, jak i realiów tamtejszego życia. Sprawne posługiwanie się pewnymi ogólnymi wyobrażeniami, wzbogacone o elementy autentyczne, opisujące odmienną rzeczywistość mogą zainteresować niejednego czytelnika, kojarzącego Skandynawię tylko z wikingami i zimnem.

„Statek” Máni nie jest jednak kryminałem, choć wątki tego rodzaju odgrywają w książce ważną rolę. Z powyższymi autorami łączy go pochodzenie i właśnie wspomniana egzotyka, którą pisarz niezwykle umiejętnie wykorzystuje, by wciągnąć czytelnika w opowiadaną historię. Powieść łączy w sobie cechy thrillera, kryminału, a nawet powieści grozy. Opowiada historię rejsu na pokładzie wielkiego frachtowca, który wyrusza z Islandii do Surinamu po ładunek boksytów. Bardzo z pozoru prozaiczny, mimo imponującej trasy, rejs okazuje się nie tylko obfitować we wstrząsające wydarzenia, spójną i wciągającą intrygę, lecz również stanowi doskonałe tło dla ukazania bohaterów i ich wewnętrznych przeżyć, ulegających zmianie i ciągłej walce pomiędzy sprzecznymi racjami, co dobrze oddaje termin „powieść drogi”. Każda z postaci wyrusza w ten rejs, by coś odnaleźć. Dla jednych będzie to zatracenie, sięgnięcie dna, a dla innych nadzieja, wiara w to, że inne życie jest nadal możliwe. Znajdą się też tacy, którzy po prostu będą walczyć, by przetrwać, wyrwać się z fatalnego położenia. W istocie, ta nastawiona w pierwszej kolejności na dostarczenie rozrywki książka ma w sobie znacznie więcej głębi. Niczym rejs tytułowym statkiem okazuje się daleko wykraczać poza powierzchowne spostrzeżenia.

Intryga, wokół której kręci się akcja powieści, opiera się na wzajemnym braku zaufania nielicznej załogi statku. Zaczyna się od podejrzeń marynarzy, że kapitan statku zdradził ich i razem z armatorami okrętu dba tylko o własny interes. Jednak szybko okazuje się, że każdy z członków nielicznej załogi ma coś na sumieniu i skrywa własną tajemnicę. Nie wiadomo kto jest kim, ani z kim warto trzymać. Kolejne sekrety i działania bohaterów dramatycznie zmieniają położenie okrętu, na które niemały wpływ mają też siły natury i elementy fantastyczne. Nie chcę zdradzać więcej konkretów, ale gwarantuję, że fabuła powieści jest naprawdę bardzo ciekawa.

Fantastyka, oparta na wierzeniach islandzkich, przesądach ludzi morza, ale czerpiąca także z ogólniejszych nawiązań do duchów czy istot z piekła rodem odgrywa w książce dwojaką rolę. Z jednej strony potęguje nastrój grozy i niesamowitości, kreuje egzotykę, niepowtarzalność perspektywy postaci, tak różnej od naszej. Z drugiej zaś strony wpływa na akcję powieści, im bliżej końca, tym mocniej zaznaczając swoją obecność, przy czym po skończonej lekturze trudno jednoznacznie powiedzieć, czy fantastykę w „Statku” należy rozumieć dosłownie, czy jest to może gra z czytelnikiem, bądź instrument racjonalizacji wydarzeń, jakim posługują się nieświadomie bohaterowie powieści.

Wielką zaletą książki Máni jest jej nastrojowość. Przemierzanie wraz z postaciami korytarzy, ładowni i pięter cichego, bezludnego frachtowca w czasie sztormu robi niesamowite wrażenie. W połączeniu ze wspomnianymi elementami fantastycznymi i dramatyczną akcją sprawia to, że od książki trudno się oderwać, a lektura z łatwością angażuje wyobraźnię. Świetne opisy sił oceanu, olbrzymiego statku czy refleksji bohaterów (bo przybierają one nieraz bardzo wybujałą postać) w niczym nie kłócą się z towarzyszącą im wartką akcją, opisywaną w kluczowych momentach z perspektywy różnych załogantów. Generalnie, poza początkiem, gdy podobne imiona bohaterów i ich anonimowość utrudniają rozróżnienie postaci, autor potwierdza niezłe umiejętności. W moim odczuciu niewiele jest w książce dłużyzn, gdyż wątki typowe dla thrillera i powieści kryminalnej przeplatają się z jakąś głębszą myślą w odpowiednich proporcjach.

Podsumowując, „Statek” Stefána Máni to powieść, po której można spodziewać się bardzo ciekawej historii, trzymającej w napięciu do samego końca (ostatnie kilkadziesiąt stron wymaga lektury „za jednym razem”, bo po prostu chce się czytać, trzeba!) i dostarczającej nie tylko rozrywki, ale też prawdziwego poczucia niepokoju i refleksji nad tym, co się przeczytało. Do książki z pewnością można wracać, choćby po to, by raz jeszcze zanurzyć się w klimacie opisywanych wydarzeń. Również ze względu na zakończenie – by podjąć próbę zrozumienia tajemnicy rejsu. Jeżeli jakaś tajemnica rzeczywiście istnieje. Książka została wydana w twardej oprawie, z pasującą do treści okładką. Ładnie wygląda i diabelnie wciąga – świetna lektura na deszczowe, chłodne wieczory. Polecam.


Autor: Krzysztof Kozłowski


Dodano: 2011-02-20 22:36:34
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Ciszę przed burzą" ze świata WoW


Artykuły

Modyfikowany Węgiel - powieść a serial


 Co będzie warto czytać z polskiej fantastyki w 2018 roku?

 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Drugi wywiad z Rafałem Kosikiem

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)

Recenzje

Kristoff, Jay - "Głosząca kres"


 Lindsay, Joan - "Piknik pod Wiszącą Skałą"

 Liu, Cixin - "Koniec śmierci"

 Corey, James S. A. - "Przebudzenie Lewiatana"

 Jackson, Shirley - "Zawsze mieszkałyśmy w zamku"

 Brennan, Marie - "Zwrotnik węży"

 Gromyko, Olga - "Wiedźma Naczelna"

 Jackson, Shirley - "Nawiedzony dom na wzgórzu"

Fragmenty

 Gromyko, Olga - "Wierni wrogowie"

 Chodorowska, Krystyna - "Triskel. Gwardia"

 Finney, Jack - "Inwazja porywaczy ciał"

 Wroczek, Szymun - "Piter. Wojna"

 Ruda, Aleksandra - "Sztylet ślubny"

 Kańtoch, Anna - "Tajemnica godziny trzynastej"

 Maas, Sarah J. - "Wieża Świtu"

 Ruszkiewicz, Jarosław - "Cassandra"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS