NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Sanderson, Brandon - "Wśród gwiazd"

Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

Ukazały się

Jones, Diana Wynne - "Ruchomy zamek Hauru"


 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Adeyemi, Tomi - "Dzieci prawdy i zemsty"

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Riggs, Ransom - "Konferencja ptaków"

 Maas, Sarah J. - "Dom ziemi i krwi", tom 2

 Ćwiek, Jakub - "Topiel"

 Holmberg, Charlie N. - "Papierowy mag"

Linki

Miszczuk, Katarzyna Berenika - "Ja, diablica"
Wydawnictwo: W.A.B.
Cykl: Miszczuk, Katarzyna Berenika - "Wiktoria Biankowska"
Data wydania: Październik 2010
ISBN: 978-83-7414-824-5
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 416
Cena: 39,90
Tom cyklu: 1



Miszczuk, Katarzyna Berenika - "Ja, diablica"

Piekło jest nowym rajem


„Ja, diablica” to trzecia książka w dorobku Katarzyny Miszczuk, która niewiele różni się od „Wilka” i „Wilczycy” stylem czy układem fabuły, chociaż widać pewien postęp w stosunku do książek o wilkołakach. Tę powieść można już śmiało zaliczyć do komediowej odmiany paranormal romance, skierowanej przede wszystkim do młodych czytelniczek, o czym świadczy głównie tylna strona okładki (która swoją drogą zniechęca do zakupu książki) prezentująca... rzeczywistego chłopaka autorki w roli Piotrusia i w żaden sposób nie seksownego modela w roli Beletha.
Wbrew zapowiedziom nie znajdziemy tutaj gry z konwencją, autorka porusza się utartymi ścieżkami, czytelnik bez trudu rozpozna kolejne aluzje, co młode odbiorczynie mogą uznać za atut, o ile w ogóle je zauważą. Główna bohaterka „Ja, diablicy” to Weronika, ma niewiele ponad dwadzieścia lat i... została zamordowana nocą w miejskim parku. W tym momencie zaczyna się jej nowe życie, okazuje się bowiem, że trafia do Piekła jako adeptka sztuk diabelskich i zostaje diablicą właśnie. Jej zadaniem odtąd będzie targowanie się o ludzkie dusze. Jej nowym światem staje się hiszpańsko brzmiące Los Diablos, które w żaden sposób nie przypomina obrazów otchłani z katolickich wyobrażeń. Wręcz przeciwnie, Piekło to raj w podziemiach (nie od parady nazwane Niższą Arkadią), zupełne przeciwieństwo nudnego, cichego Nieba. Weronika zostaje zakwaterowana w luksusowym mieszkaniu, całymi dniami może robić, co jej się żywnie podoba, nosić ekskluzywne ubrania, używać drogich kosmetyków, popijać drinki z palemką, rozkoszować się nie-życiem po prostu. Piekło to kraina szczęśliwości, wiecznych imprez, gdzie każdy może poświęcić się swoim ludzkim marzeniom. Jego obywatelami są zwykli ludzie i wielcy świata, ale nie degeneraci, mordercy czy psychopaci. Poza nielicznymi chwilami bohaterka nie odczuwa braku właściwego życia, tym bardziej, że dowiaduje się o możliwości „udawania” żywej – może przenikać do świata śmiertelników, którzy widzą ją jako zwyczajną osobę, mogą z nią rozmawiać, dotykać jej.
Miszczuk usiłowała oddać rozterki postaci, która nagle traci wszystko. Weronika ma momenty paniki, zastanawia się, co będzie z jej bratem, przyjaciółmi, jednak najbardziej brakuje jej Piotrusia, kolegi ze studiów, w którym jest skrycie zakochana. Dziewczyna uświadamia sobie, że to bez niego będzie jej najgorzej nie-żyć. Te obawy znikają, gdy tylko nowa znajoma, diablica Kleopatra, opowiada o możliwości przemieszczania się między światami – Weronika bez zastanowienia nad konsekwencjami postanawia prowadzić podwójne życie. Tutaj autorka zaprzepaściła szansę na dobrze wykreowaną psychologicznie postać, dziewczyna jest egoistką, nie myśli ani przez chwilę o konsekwencjach swojego postępowania, o tym, jak zareagują najbliżsi, gdy dowiedzą się, że właściwie to ona nie żyje (a jeśli już reagują, to całkowitą akceptacją tego stanu rzeczy).
„Ja, diablica” to przede wszystkim romans i tutaj autorka nie odbiega od najpopularniejszego schematu – trójkąta miłosnego. Weronika z jednej strony zakochana jest w Piotrusiu, z drugiej strony fascynuje ją przystojny diabeł Beleth, jej przewodnik po piekielnym świecie. Dziewczyna ma jednak na tyle zdrowego rozsądku, by nie zapominać, że prawdziwe diabły nie są istotami ludzkimi, a ich emocje nie równają się tym, które odczuwają śmiertelnicy. W tym względzie jednak autorka również się nie wysiliła i jej demony jakoś szczególnie nie odbiegają charakterologicznie od ludzi, wbrew kilkukrotnym zapewnieniom z jej strony. W ogóle kreacje bohaterów są kliszami postaci z poprzednich książek Miszczuk – Weronika to spokojniejsza wersja Margo, Piotruś do złudzenia przypomina cichego, zamkniętego w sobie Maxa, Kleopatra to władcza i bardziej wyuzdana kopia Ivette, Azazel w swoim zachowaniu upodabnia się do Akiego, chociaż diabeł jest zwyczajnym socjopatą. O samym „gatunku” diabła nie dowiadujemy się niczego szczególnego, podobnie zresztą o aniołach, wyniosłych, zarozumiałych sługach Boga. Rozczarowała mnie także postać Śmierci – Pratchettowi jednak nikt nie dorówna...
Widać natomiast niewielki progres względem stylu autorki – barwniejszy język z wyrazistym humorem (mocną stroną są słowne przepychanki Weroniki i Beletha oraz wszędzie obecna w Piekle liczba 6) pozwala brnąć przez lekturę w tempie ekspresowym. Nadal drażni ubogość słownictwa, wszyscy się drapieżnie uśmiechają, wszystko trafia szlag... Sama fabuła nie jest w żaden sposób skomplikowana, chociaż pewnym urozmaiceniem wydaje się być wątek Iskry Bożej i osnuta wokół niego iście diabelska (dosłownie) intryga. Mimo wszystko akcja przewidywalna jest od początku do końca, najgorsze problemy znajdują cudowne rozwiązania w ostatniej chwili. To nie powinno jednak przeszkodzić tym czytelniczkom, które szukają łatwej literatury w sam raz na podróż pociągiem bądź zatłoczonym warszawskim metrem.



Autor: Anna "Eruana" Zasadzka
Dodano: 2010-12-25 08:54:32
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Kulawego szermierza"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"


 Jordan, Robert - " Wojownik Altaii"

 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

 Rushdie, Salman - "Quichotte"

 Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

 Przechrzta, Adam - "Demony zemsty. Beria"

 Kisiel, Marta - "Płacz"

 Szczerek, Ziemowit - "Cham z kulą w główie"

Fragmenty

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS