NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Gaiman, Neil - "Ocean na końcu drogi" (2018)

McDonald, Ed - "Czarnoskrzydły"

Ukazały się

Lee, Vernon - "Nawiedzenia"


 Ibáñez, Andrés - "Księżna jeleń"

 Jackson, Shirley - "Nawiedzony dom na wzgórzu" (okładka filmowa)

 Sanderson, Brandon - "Biały piasek", tom 2

 VanderMeer, Jeff - "Zrodzony"

 Lawrence, Mark - "Szara siostra"

 Lee, Edward - "Świnia"

 Chattam, Maxime - "Genesis"

Linki


Pratchett, Terry - "Straż nocna"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Cykl: Świat Dysku
Tytuł oryginału: Night Watch
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Data wydania: Luty 2008
ISBN: 978-83-7469-697-5
Oprawa: miękka
Format: 142mm x 202mm
Cena: 29,90 zł



Pratchett, Terry - "Straż nocna"

Terry Pratchett przyzwyczaił nas, że jego cykl o Świecie Dysku często przedstawia zarówno fantastyczną, jak i naszą rzeczywistość w krzywym zwierciadle. Autor często posiłkuje się satyrą, groteską, humorem, mimo to jego książek nie można nazwać komediowymi. Gdzieś między wierszami, a czasami explicite dla co bardziej oświeconych czytelników, przewijają się POWAŻNE TEMATY. W zależności od tomu i tematyki są to rzeczy bardziej bądź mniej istotne. Spotkałem się z tezą, że im późniejsza książka z cyklu, tym bardziej poważna. Coś w tym jest. Choć wielkim ekspertem Świata Dysku nie jestem... przeczytawszy troszkę, skłaniam się ku wyżej wymienionej opinii.
Po „Straż nocną” sięgnąłem po dłuższym jej postoju na półce z książkami. Sięgnąłem, zacząłem czytać i prawie natychmiast... pożałowałem. Pożałowałem, że sięgnąłem po tę książkę tak późno.
Główną osią fabularną książki są perypetie komendanta Straży Nocnej Sama Vimesa. Skutkiem pewnych magicznych działań, wyładowań atmosferycznych i, jak można by sądzić, przypadku, przenosi się w przeszłość, w której musi załatwić kilka ważnych spraw. Poza nadaniem właściwego toru rewolucyjnym kolejom rzeczy, pogonią za mordercą Carcerem i próbą solidnego wychowania swojego ja – musi też znaleźć drogę do domu, do przyszłości. Zadania są nie tylko trudne i karkołomne, ale dostarczają też wielu osobistych wrażeń i przemyśleń.
Charakterystyczne w tej książce jest zetknięcie się ze sobą dwóch osobowości: młodego Sama Vimesa zdobywającego pierwsze szlify w Straży Nocnej i komendanta Sama Vimesa, który ma okazję przyjrzeć się sobie samemu oraz odpowiednio pokierować swoimi – i nie tylko swoimi – losami. Ma również świadomość tego, że jeśli postąpi nie tak, jak wymaga od niego rozwój wydarzeń, może nie wrócić do przyszłości, swojej rzeczywistości i rodziny. Jest to bardzo ciekawy zabieg, dzięki któremu Pratchett opisał psychikę, zachowanie i sposób odbierania świata przez tego samego człowieka za młodu i w sile wieku.
Poza tym „Straż nocna” jest również opowieścią o rewolucji i jej mechanizmach. Bez ogródek, choć, jak to u tego autora, często z poczuciem humoru, obnaża mechanizmy polityki, sposób manipulowania zarówno jednostkami, jak i tłumem oraz wiele nieczystych zagrań ludzi mieniących się powszechnie kryształowymi przywódcami dbającymi o dobro ludu. Pratchett zadaje istotne pytania odnośnie sensu, sposobu i możliwości zmian życia. Ustami bohaterów prowadzi dyskusje o tym dlaczego, co i w której chwili jest ważne.
Jedną z głównych myśli, przewijającą się kilkukrotnie na kartach książki jest ta, że trzeba wykonać robotę, którą ma się do zrobienia. Bez oglądania się na innych i przeciwności losu. Poświęcając siebie, czasem, być może, aż za bardzo. W gorzkich słowach autor poddaje w wątpliwość sens umierania za SPRAWĘ. Nie chodzi tutaj o zasadność czynów samych bohaterów, ale o to, że gdyby ktoś pomyślał, ktoś nie wpadł na szalony pomysł, ktoś był uczciwy, to inni nie musieliby ginąć za RZECZY WAŻNE. Bohaterowie wykonali pracę, której nie musieli wykonywać i nikt nie miałby do nich pretensji, gdyby postąpili inaczej. Być może to kwestia bestii, która siedzi w każdym z nas, budzi się, próbuje wyrwać spod kontroli, a którą staramy się schować w najciemniejszych, najbardziej odległych zakamarkach siebie...
Bardzo dobra, refleksyjna, czasem żartobliwie napisana książka.



Ocena: 8/10
Autor: Mariusz "Galvar" Miros


Dodano: 2010-09-24 19:27:45
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj dwa tomy "Viriona"


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

 Co będzie warto czytać z polskiej fantastyki w 2018 roku?

Recenzje

Simmons, Dan - "Triumf Endymiona"


 Raduchowska, Martyna - "Spektrum"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i tajemnica Niebożątka"

 El Akkad, Omar - "Ameryka w ogniu"

 Podlewski, Marcin - "Bezkres"

 Gromyko, Olga - "Wierni wrogowie"

 Dick, Philip K. - "Cudowna broń"

 King, Stephen - "Outsider"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Drzewo wspomnień"

 Dworakowski, Witold - "Pani Czterdziestu Żywiołów"

 Kiszela, Marcin - "Ostatni prorok"

 Sudomir, Agnieszka - "Szablon"

 Brzezińska, Anna - "Woda na sicie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS