NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

Mammay, Michael - "Przestrzeń"

Ukazały się

James, Henry - "O duchach"


 Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

 antologia - "Opowieści niesamowite z języka niemieckiego"

 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Zagubiona przyszłość" (reedycja)

 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Proxima" (reedycja)

 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Kosmiczni bracia" (reedycja)

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper" (2020)

 Caldecott, Andrew - "Miasteczko Rotherweird"

Linki

Wegner, Robert M. - "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe"
Wydawnictwo: Powergraph
Cykl: Opowieści z meekhańskiego pogranicza
Data wydania: Czerwiec 2009
ISBN: 978-83-61187-08-0
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 576
Cena: 32,00 zł
Seria: Fantastyka z plusem



Wegner, Robert M. - "Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ - Południe"

Cóż napisać o zbiorze opowiadań, który zachwycił prawie (bo znam przypadki, że nie) każdego jego czytelnika. Można oczywiście powielić znane już opinie. Można próbować wskazać jakieś inne, dotąd niedostrzeżone cechy danej pozycji. Można też po prostu napisać, co się myśli; bez zbędnego oglądania się na innych.
Moim zdaniem Wegnerowi udało się opisywanym zbiorem jedno. Mianowicie potrafił poruszyć fantastyczne środowisko w pozytywnym kontekście. Nie mamy tutaj, poza wyjątkami, do czynienia ze sporem, czy to jest coś świeżego, czy wprost przeciwnie, dno i dwa metry mułu. Oceny debiutanckiego zbioru Wegnera generalnie są pozytywne. Niemniej jednak trochę szumu swoimi opowiadaniami narobił, gdyż... sprawił, że z jakąś większą dozą optymizmu patrzymy na przyszłość polskiej fantasy.
Myślę, że dużą zaletą zbioru Wegnera jest staranny, dopracowany styl opowiadań. Rzadko gdzieś coś mąci czytanie. Najczęściej jakaś literówka lub coś podobnego kalibru (odnotowuję to li tylko z kronikarskiego obowiązku). Wegner napisał swe opowiadania świetnym, żywym, obrazowo przedstawiającym świat językiem. Czytelnik wprost chłonie ich treść, oczyma wyobraźni widząc wykreowany przez autora świat wielkiego Imperium Meekhanu. Jego charakterystyka i historia jednoznacznie kojarzą się z Imperium Romanum. Czy takie były inspiracje autora? Nie wiem, ale z pewnością potrafił wykreować świat doń podobny, a jednocześnie oryginalny.
Wegner umie opowiadać historie. Stwarza świetny klimat, powodujący iż czytelnik z zaciekawieniem pochłania opowiadania, zastanawiając się, co też będzie dalej. Co ciekawe, opowiadania nie opierają się tylko na schemacie przygodowym, ale poruszają też takie kwestie jak honor, odpowiedzialność lub słuszność spraw, w które się wierzy, czyli np. lojalność. Bohaterowie Wegnera często stają przed wyborem pomiędzy sercem, rozumem a tradycją, których to wybór determinuje ich późniejsze losy. Podoba mi się, że nie jest to literatura stricte rozrywkowa, ale posiadająca w sobie coś więcej.
Podział na północ i południe Imperium Meekhańskiego pod kątem fabularnym sprawdza się, choć można zauważyć pewne różnice, być może wynikające ze specyfiki świata przedstawionego, a może po prostu z umiejętności, tudzież z zamiaru autora. Zarówno północne, jak i południowe historie są ze sobą powiązane, choć te drugie, być może ze względu na główny motyw fabularny, bardziej. Obie części radzę czytać w kolejności umieszczonej w książce, choć te północne można by pewno także jakoś objąć, czytając je losowo.
Co ciekawe, obie części książek kojarzą mi się nieco z „Wodami głębokimi jak niebo” Anny Brzezińskiej, chociaż w tej książce związek pomiędzy kolejnymi opowiadaniami jest bardziej niż u Wegnera ulotny. W każdym następnym mamy jakieś echo historii z poprzedniego. U Wegnera zaś ten związek jest znacznie silniejszy. Ot, taka luźna myśl łącząca tych dwoje pisarzy.
Trudno zdecydować, które opowiadanie jest najlepsze. Trudno powiedzieć nawet, która część książki jest lepsza. Z początku odpowiedziałbym, że opowiadania północne, ale po zastanowieniu się, nie ujmę niczego tym południowym. Północ wygrywa po prostu z sympatii dla bohaterów Górskiej Straży, na czele z jej niebojącym się odpowiedzialności i stojącym za swoimi żołnierzami dowódcą.
Nie mogę się doczekać kolejnego, wschodnio-zachodniego tomu, by upewnić się, że „Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ – Południe” były nie tylko przypadkowo świetnym zbiorem.



Ocena: 8/10
Autor: Mariusz "Galvar" Miros


Dodano: 2010-04-04 09:24:33
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Imię boga"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"


 Pullman, Philip - "Bursztynowa luneta"

 Vonnegut, Kurt - "Recydywista"

 Atwood, Margaret - "Testamenty"

 Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

 Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina"

Fragmenty

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

 Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS