NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina" (2019)

Ukazały się

Śmigiel, Łukasz - "Daemon"


 Black, Holly - "Królowa niczego"

 Jameson, Hanna - "Ostatni"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przyjaciel człowieka"

 Jensen, Danielle L. - "Królestwo Mostu"

 Goodkind, Terry - "Wojenna nawałnica"

 Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

 Wolfe, Gene - "Cień i Pazur"

Linki

Guzek, Maciej - "Trzeci Świat"
Wydawnictwo: Runa
Data wydania: Październik 2009
ISBN: 978-83-89595-58-4
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 288
Cena: 29,50 zł



Guzek, Maciej - "Trzeci Świat"

Niejednoznaczny reportaż


Maciej Guzek pisze rzadko, czasem w prasie lub antologii ukaże się jego opowiadanie, ponad dwa lata temu wyszła jego jedyna książka – „Królikarnia”. Od pewnego czasu zapowiadana jest jego kolejna książka, „Czyste dobro”. Jednakże, trochę niespodziewanie, wpierw światło dzienne ujrzał „Trzeci Świat” – pierwsza powieść w dorobku autora. Zamiast Mickiewicza i powstania listopadowego, czytelnicy otrzymali drugie wejrzenie w świat „Królikarni”, ale wobec poprzedzającego je zbioru opowiadań na tyle odmienne pod względem fabuły i formy, iż ciężko w tym przypadku mówić o kontynuacji; prędzej o wykorzystaniu do nowego pomysłu elementów już wcześniej stworzonych.
Guzek zdecydował się na dosyć odważny krok i zastosował nietypową, jak na polską fantastykę, formę. Mianowicie „Trzeci Świat” ma formę reportażu pisanego przez dziennikarza z Ziemi, który został wysłany do innego świata, działającego na zupełnie innych zasadach niż znane mu dotąd. Poszczególne podrozdziały zaczynają się opisami fotografii, szkiców, odwoływaniem się do nagrań, przedmiotów i notatek. Z tych pozornie niepowiązanych inspiracji wyłania się spójna fabularnie historia wyprawy do Trzeciego Świata; może na reportaż nawet zbyt spójna, bardziej formą zbliżona do znowelizowanego pamiętnika. Dzięki temu mniej jest w książce suchych opisów faktów i zdarzeń, a więcej emocji i snucia opowieści. Narrator książki dzieli się z czytelnikiem swoimi spostrzeżeniami, początkowo starając się zdawać obiektywną relację, ale przeżycia na obcym globie sprawiają, że coraz bardziej się angażuje. Z czasem przeważa subiektywizm.
Trzeci Świat jest planetą, do której przejście otworzyła Królikarnia i zaczęła ją kolonizować, by czerpać jak najwięcej korzyści. Jednakże prawidła rządzące tym światem są dla Ziemian całkowicie obce – jest on oświetlany przez dwie gwiazdy-boginie, a ich światło ma wpływ na mieszkańców. Białe światło Matki niesie ład i porządek, a czerwień Dziwki chaos i mutacje. Skomplikowane zasady rządzące układem ciał niebieskich sprawiają, że w momencie rozpoczęcia fabuły książki znaczna część Trzeciego Świata oświetlona jest przez Dziwkę, zagrażając planom Królikarni.
Powyższa dychotomia dobra i zła jest dosyć typowa w klasycznym fantasy – i rzeczywiście książkę Guzka należy zakwalifikować do tego gatunku, w przeciwieństwie do „Królikarni”, którą można było uznać za wariację na temat urban fantasy. Tak w zasadzie Ziemianie dla fabuły nie mają wielkiego znaczenia, liczy się tylko ich obcość i niezrozumienie zasad rządzących otaczającym światem... choć ich wprowadzenie ułatwia autorowi czynienie pewnych komentarzy i relatywizację rzeczywistości – elementy, które w przypadku nacji stworzonej od podstaw, mogłyby przejść niezauważone.
Świata przedstawionego nie należy jednak rozpatrywać w prostych kategoriach bieli i czerni (czy też czerwieni w tym przypadku). Choć początkowo podział wydaje się jednoznaczny, a słuszność może leżeć tylko po jednej stronie, to coś w tym wszystkim prędko zaczyna się nie zgadzać. Guzek umiejętnie podsuwa bohaterowi fakty budzące wątpliwości, i choć niekoniecznie czytelnik musi obrać to samo stanowisko co reporter, to ziarno niepewności z pewnością zostanie zasiane. Tym bardziej, że odbiorca poznaje tylko wycinek świata, w dodatku przefiltrowany przez umysł reportera, który przecież dzieli się tylko tymi uwagami, które uzna za słuszne i ważne. Jest to ciekawy zabieg, niepozwalający jednoznacznie ocenić otrzymanych informacji, ale z drugiej strony sprawia, że dosyć szybko można się zorientować w rozwiązaniu jednej z większych tajemnic w książce.
Z pozoru w „Trzecim Świecie” znacznie mniej jest literackich odwołań i nawiązań, które były jedną z charakterystycznych cech „Królikarni”. Jednakże nie jest to do końca prawda. Guzek dedykuję powieść Ryszardowi Kapuścińskiemu i nie jest to tylko czcze nawiązanie do formy reportażu. Inspirację widać szczególnie tymi książkami, w których Kapuściński opisywał obce kultury i społeczeństwa. W kilku miejscach miałem wręcz wrażenie, jakbym czytał sparafrazowane fragmenty „Podróży z Herodotem” czy „Hebanu”.
Maciej Guzek stworzył książkę, która mimo niewielkiej objętości, zawiera wiele pomysłów i idei, a przedstawiane w niej treści nie zawsze można odczytać jednoznacznie. Przede wszystkim to jednak sprawnie napisana, wciągająca historia. Warto poświęcić jej trochę czasu.


Autor: Tymoteusz "Shadowmage" Wronka


Dodano: 2009-10-20 21:47:23
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

malakh - 22:07 20-10-2009
Hehe... prawie w 100% zgodne argumenty - z Twojej i mojej recenzji.

A najważniejszy wniosek jest jeden: "Trzeci Świat" warto czytać.

Shadowmage - 22:16 20-10-2009
Zgodne? Cholera, starzeję się... :twisted:
A już na poważnie - owszem, warto.

malakh - 22:25 20-10-2009
Ano zgodne. Jakby tak wypunktować, to większość się pokrywa;)

Shadowmage - 22:38 20-10-2009
Przeczytałem, w sumie zgoda, choć nie ze wszystkimi twoimi tezami się jednak zgadzam (to pewnie te brakujące do pełnej setki). Niemniej z oceną punktową to przyszalałeś. 9,5? No bez żartów, to by oznaczało, że niewiele jest książek lepszych - a mimo wszystko "Trzeci świat" aż tak wybitną pozycją nie jest.

malakh - 22:42 20-10-2009
Ocen punktowych nie stosuje do tworzenia rankingów, dlatego nie ma co porównywać do innych książek. Każdą oceniam osobno.

W przypadku "Trzeciego Świata" do ideału zabrakło mi tylko bardziej zaskakującego zakończenia. Niczego innego bym nie zmienił. Dlatego ocena prawie ideał.

Shadowmage - 22:47 20-10-2009
Hmmm... trochę nie rozumiem. Znaczy: "Trzeci Świat" ma 9.5 w kategorii >>jak dobry według mógłby być "Trzeci Świat"<<?

malakh - 23:07 20-10-2009
"Trzeci Świat" mas 9,5 w kategorii: pełnowartościowa powieść;)

Po prostu trudno mi wymagać od powieści czegoś więcej (poza wspomnianym elementem zaskoczenia, no i może odrobinę bardziej plastycznym językiem). Jednym z ważniejszych kryteriów, wpływających na moją ocenę jest "możliwość wielokrotnego użytkowania". Do "Trzeciego Świata" wrócę bardzo chętnie, bo wiem, że i przy kolejnym razie będzie równie dobry (prawdę powiedziawszy, gdyby nie "Listy z Hadesu" na tapecie, zrobiłbym to już teraz).

Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Simmons, Dan - "Zimowe nawiedzenie"


 Butcher, Jim - "Zmiany"

 Tolkien, J.R.R. - "Upadek Gondolinu"

 Cherezińska, Elżbieta - "Wojenna korona"

 Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"

 Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i anioł z kamienia"

Fragmenty

 Lebbon, Tim - "Milczenie"

 Maszczyszyn, Jan - "Necrolotum"

 Jensen, Danielle L. - "Królestwo Mostu"

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS