NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Masterton, Graham - "Dzieci zapomniane przez Boga"

Bradbury, Ray - "Green Town"

Ukazały się

Bradbury, Ray - "Green Town"


 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

 Roanhorse, Rebecca - "Wyścig do słońca"

 Miller, Frank; Wheeler, Thomas - "Przeklęta"

Linki

Dębski, Eugeniusz - "Krótki lot motyla bojowego"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: Czerwiec 2008
ISBN: 978-83-7574-036-3
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195
Liczba stron: 272
Cena: 27.99
seria: Asy polskiej fantastyki



Dębski, Eugeniusz - "Krótki lot motyla bojowego"

Eugeniusz Dębski znany jest z dość obfitej twórczości fantastycznej. W jego prozatorskim dorobku znajdziemy osadzone w konwencji humorystycznej fantasy przygody Hondelyka i Cadrona, znajdziemy historie z detektywem przyszłości, Owenem Yatesem, w roli głównej, znajdziemy i inne literackie wariacje, już bez wyżej wymienionych bohaterów.
Przykładem takiej książki jest właśnie „Krótki lot motyla bojowego”. Znając trochę twórczość Eugeniusza Dębskiego, nie spodziewałem się rewelacji. Bardziej zwykłego, rzemieślniczego poziomu, do którego przyzwyczaił mnie w innych książkach. Muszę przyznać, że autor pozytywnie mnie zaskoczył. Tym razem nie sili się na zbyteczne żarty. W książce nie ma też praktycznie żadnych sztucznych odniesień do naszej rzeczywistości. Świat przedstawiony jest w miarę spójny i logicznie skonstruowany. Można mieć zastrzeżenia do ekscentryczności niektórych postaci, które nie każdemu muszą się spodobać – vide pewna para braci bliźniaków. Z drugiej strony – dla innych owa ekscentryczność może być jednak zaletą.
Na uwagę zasługuje pomysł, na jakim Dębski oparł książkę. Tematem przewodnim jest wojna tocząca się pomiędzy espami i wrespami (po prostu tzw. wrogimi espami), czyli innymi słowy osobami posiadającymi niecodzienne zdolności telepatyczne i psychiczne. Jest to o tyle istotne, że wojna toczy się gdzieś w jaźniach, umysłach, wyobrażeniach, jakie nadają sami walczący, bądź jakie są przez nich odbierane. Wszystko to zaś dzieje się w specjalnych jednostkach i przy użyciu wzmacniaczy oraz wszelkiej innej aparatury pozwalającej toczyć, a także rejestrować przebieg starć.
Uczciwie przyznaję, że taki pomysł na fabułę spodobał mi się. Jest oryginalny, choć nie innowacyjny, zaś całość autor przedstawił całkiem zgrabnie. Podobnie jak pracę samych espów, zwłaszcza ich charyzmatycznego dowódcę Milta Brownella, palącego jak smok, często raczącego się piwem czy nie przebierającego w słowach, a mimo to poważanego wśród swoich podwładnych. A są to osoby o niestabilnej, niekiedy nawet dość kruchej psychice. Milt czasem zdaje się mieć więcej do powiedzenia niż generał Morr, wspierający go generalnie we wszystkich akcjach. Czasami wydaje się, że to właśnie Brownell rządzi całą jednostką. Sytuacja wygląda tak do czasu, gdy na skutek dziwnego zbiegu okoliczności lub błędu systemu komputerowego, do jednostki wkracza nowy dowódca, który za punkt honoru stawia sobie regulaminowe prowadzenie oddziału. Łagodnie mówiąc, burzy to dotychczasowy porządek i spokój wśród załogi. Tak wygląda początek całej intrygi, która, choć niezbyt skomplikowana, sprawia czytelnikowi trochę przyjemności.
Czy kilka pozytywnych wrażeń to wystarczająco wiele, by stwierdzić, że mamy do czynienia z książką bardzo dobrą? Niestety nie. Dębskiemu udało się napisać zręczne, ciekawe czytadło, któremu brak jednak błysku, czegoś co wyniosłoby je ponad przeciętność. Na dobrą sprawę mamy jednego dobrze wykreowanego bohatera i kilku z paroma charakterystycznymi cechami, ale stanowiących jedynie tło dla głównej postaci. Fabuła jest prosta i w paru miejscach oczywista, po prostu przewidywalna. Nie znajdziemy tu głębi, drugiego dna czy ukrytego przesłania. Poza jednym. Gdzieś w tekście autor zdaje się zadawać pytanie: z kim i po co ta wojna? I to wywołuje w czytelniku chwilę refleksji.


Ocena: 7/10
Autor: Galvar


Dodano: 2009-08-12 00:16:19
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"


 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - "Wojownik Altaii"

 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS