NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Baoshu - "Odzyskanie czasu"

Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

Ukazały się

Jaumann, Bernhard - "Sępom na pożarcie"


 Brown, Ryk - "Aurora Cv-01"

 Harrow, Alix E. - "Dziesięć tysięcy drzwi"

 Kres, Feliks, W. - "Północna granica" (edycja limitowana)

 Kres, Feliks W. - "Król Bezmiarów" (edycja limitowana)

 Kres, Feliks, W. - "Grombelardzka legenda" (edycja limitowana)

 Kres, Feliks W. - "Pani Dobrego Znaku" (edycja limitowana)

 Kres, Feliks W. - "Porzucone królestwo" (edycja limitowana)

Linki

Białołęcka, Ewa - "Róża Selerbergu"
Wydawnictwo: Runa
Data wydania: Czerwiec 2006
ISBN: 83-89595-27-3
Format: 125×185 mm
ilustracja na okładce: Joanna Michalak



Białołęcka, Ewa - "Róża Selerbergu"

Wysublimowana demonica z dziecinnym hobby oraz poważnymi problemami emocjonalnymi, a także działające odświeżająco – i otrzeźwiająco – ukazanie ludzkich zachowań z perspektywy smoka. To tylko niektóre atrakcje tomiku zatytułowanego „Róża Selerbergu”. Autorka, Ewa Białołęcka, dołożyła starań, by czas przy lekturze jej najnowszej książki nie dłużył się; dlatego na zbyt niskie stężenie pomysłów przypadających na jedną stronę w którejkolwiek z dziesięciu krótkich form raczej nikt nie powinien narzekać.

Tomik podzielono na trzy tematycznie niezależne części (łączy je rodzaj poczucia humoru autorki). Partia pierwsza – premierowa – zatytułowana jest „Selerbergiada”. Pierwsze skrzypce gra w niej rodzeństwo Margerita i Rinaldo von Selerberg – nadto można tu, jak donoszą inni recenzenci, odnaleźć szereg nawiązań do cyklu powieściowego pewnej pani nazwiskiem Rowling (zainteresowani wiedzą z pewnością również, że Ewa Białołęka jest autorką niejednego potterowego fanfiku). Pięć opowiadań „Selerbergiady” – z akcją toczącą się w lekko przepoczwarzonej Europie, z aktywnie działającą magią i jeszcze aktywniejszym, działającym prężnie niczym firma rewindykacyjna, Piekłem – owe pięć tekstów tworzy trzon całej książki, a także stanowi zapowiedź kolejnych, osadzonych w wyżej opisanych realiach.
Z kolei część druga („Przyczajony rycerz, ukryty smok”) zawiera opowiadania niektórym czytelnikom fantastyki już znane z wcześniejszych publikacji w czasopismach „Click Fantasy” i „Czerwony Karzeł”. Rzecz dotyczy trzech małych form poświęconych Erilowi i Ourze, w których właśnie otrzymamy możliwość spojrzenia na siebie oczami smoka. Interesująca to gra, gdzie patrząc na rzeczy zasadniczo przecież takie same raz z ludzkiej, a raz ze smoczej perspektywy zobaczyć można jak bardzo okazują się one różnić.
Książkę kończą dwa opowiadania z cyklu „Saga o ludziach MOD-u”, który utrzymuje humorystyczną konwencję ludzko-smoczych relacji, nadto zaś zwraca uwagę, że chociaż świat przedstawiony magicznym jest bez wątpienia, to obowiązujące w nim prawo musi być wykonywane. A to, jak wiadomo, w żadnym świecie łatwe nie jest…

Od strony edytorskiej zbiorek został przygotowany bez zarzutu (zwraca uwagę przede wszystkim pysznie kiczowatą różową okładką). Runiczną nowość stanowią grubszy papier i większa niż dotąd czcionka. Mniej rozgarniętego czytelnika (tu kłania się niżej podpisany) z pewnością ucieszy oraz wspomoże – znów obecny na kartach książek warszawskiego wydawnictwa – spis treści.

„Róża Selerbergu” nie musi – chociaż mogłaby – bronić się na płaszczyźnie merytorycznej. Jednak w tym przypadku ważniejsze jest co innego. Tu bowiem zwycięża przemoc entuzjazmu do życia – i to na ten aspekt przede wszystkim warto zwrócić uwagę. Tu zwyciężają argumenty siły – muskuły optymizmu i ironii pracujące niezmiennie i nieprzerwanie na każdej z trzystu kilkudziesięciu stron książki. Dzięki wykonanej przez nie robocie mamy okazję spojrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy; zdystansować się, mieć chwilę wytchnienia od tego, o czym na co dzień zdarza się nam zbyt często i zbyt serio myśleć.
Czy nie właśnie tego należy oczekiwać od literatury, która do miana poważnej ani nie chce, ani nie musi pretendować?



Ocena: 7/10
Autor: Mateusz Wodyk
Dodano: 2006-09-29 16:14:57
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj powieść Scalziego


Wygraj "Kulawego szermierza"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Jordan, Robert - " Wojownik Altaii"


 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

 Rushdie, Salman - "Quichotte"

 Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

 Przechrzta, Adam - "Demony zemsty. Beria"

 Kisiel, Marta - "Płacz"

 Szczerek, Ziemowit - "Cham z kulą w główie"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

Fragmenty

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

 Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS