NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Hobb, Robin - "Przeznaczenie Skrytobójcy"

Gwynne, John - "Zgliszcza"

Ukazały się

Riordan, Rick - "Grobowiec tyrana"


 Aldiss, Brian W. - "Cieplarnia" (Wehikuł czasu)

 Schwarz, Alvin - "Więcej upiornych opowieści po zmroku"

 Pasek, Dorota - "Alabastrowe panny"

 Sten, Camilla - "Osada"

 Szostak, Wit - "Fuga" (Powergraph)

 Andrews, Ilona - "Magia zmienia"

 Le Guin, Ursula K. - "Dotąd dobrze"

Linki

Białołęcka, Ewa - "Róża Selerbergu"
Wydawnictwo: Runa
Data wydania: Czerwiec 2006
ISBN: 83-89595-27-3
Format: 125×185 mm
ilustracja na okładce: Joanna Michalak



Białołęcka, Ewa - "Róża Selerbergu"

Wysublimowana demonica z dziecinnym hobby oraz poważnymi problemami emocjonalnymi, a także działające odświeżająco – i otrzeźwiająco – ukazanie ludzkich zachowań z perspektywy smoka. To tylko niektóre atrakcje tomiku zatytułowanego „Róża Selerbergu”. Autorka, Ewa Białołęcka, dołożyła starań, by czas przy lekturze jej najnowszej książki nie dłużył się; dlatego na zbyt niskie stężenie pomysłów przypadających na jedną stronę w którejkolwiek z dziesięciu krótkich form raczej nikt nie powinien narzekać.

Tomik podzielono na trzy tematycznie niezależne części (łączy je rodzaj poczucia humoru autorki). Partia pierwsza – premierowa – zatytułowana jest „Selerbergiada”. Pierwsze skrzypce gra w niej rodzeństwo Margerita i Rinaldo von Selerberg – nadto można tu, jak donoszą inni recenzenci, odnaleźć szereg nawiązań do cyklu powieściowego pewnej pani nazwiskiem Rowling (zainteresowani wiedzą z pewnością również, że Ewa Białołęka jest autorką niejednego potterowego fanfiku). Pięć opowiadań „Selerbergiady” – z akcją toczącą się w lekko przepoczwarzonej Europie, z aktywnie działającą magią i jeszcze aktywniejszym, działającym prężnie niczym firma rewindykacyjna, Piekłem – owe pięć tekstów tworzy trzon całej książki, a także stanowi zapowiedź kolejnych, osadzonych w wyżej opisanych realiach.
Z kolei część druga („Przyczajony rycerz, ukryty smok”) zawiera opowiadania niektórym czytelnikom fantastyki już znane z wcześniejszych publikacji w czasopismach „Click Fantasy” i „Czerwony Karzeł”. Rzecz dotyczy trzech małych form poświęconych Erilowi i Ourze, w których właśnie otrzymamy możliwość spojrzenia na siebie oczami smoka. Interesująca to gra, gdzie patrząc na rzeczy zasadniczo przecież takie same raz z ludzkiej, a raz ze smoczej perspektywy zobaczyć można jak bardzo okazują się one różnić.
Książkę kończą dwa opowiadania z cyklu „Saga o ludziach MOD-u”, który utrzymuje humorystyczną konwencję ludzko-smoczych relacji, nadto zaś zwraca uwagę, że chociaż świat przedstawiony magicznym jest bez wątpienia, to obowiązujące w nim prawo musi być wykonywane. A to, jak wiadomo, w żadnym świecie łatwe nie jest…

Od strony edytorskiej zbiorek został przygotowany bez zarzutu (zwraca uwagę przede wszystkim pysznie kiczowatą różową okładką). Runiczną nowość stanowią grubszy papier i większa niż dotąd czcionka. Mniej rozgarniętego czytelnika (tu kłania się niżej podpisany) z pewnością ucieszy oraz wspomoże – znów obecny na kartach książek warszawskiego wydawnictwa – spis treści.

„Róża Selerbergu” nie musi – chociaż mogłaby – bronić się na płaszczyźnie merytorycznej. Jednak w tym przypadku ważniejsze jest co innego. Tu bowiem zwycięża przemoc entuzjazmu do życia – i to na ten aspekt przede wszystkim warto zwrócić uwagę. Tu zwyciężają argumenty siły – muskuły optymizmu i ironii pracujące niezmiennie i nieprzerwanie na każdej z trzystu kilkudziesięciu stron książki. Dzięki wykonanej przez nie robocie mamy okazję spojrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy; zdystansować się, mieć chwilę wytchnienia od tego, o czym na co dzień zdarza się nam zbyt często i zbyt serio myśleć.
Czy nie właśnie tego należy oczekiwać od literatury, która do miana poważnej ani nie chce, ani nie musi pretendować?



Ocena: 7/10
Autor: Mateusz Wodyk
Dodano: 2006-09-29 16:14:57
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Mutanta"


Wygraj "Dragon Age: Cesarstwo masek"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Pullman, Philip - "Zorza Polarna"


 Abercrombie, Joe - "Nim zawisną"

 Baxter, Stephen - "Ultima"

 Abercrombie, Joe - "Ostrze"

 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

Fragmenty

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS