NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Brennan, Marie - "W labiryncie smoków"

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

Ukazały się

Hobb, Robin - "Przeznaczenie Skrytobójcy"


 Paolini, Christopher - "Widelec, Wiedźma i smok"

 Flanagan, John - "Powrót Temudżeinów"

 Bloch, Robert - "Psychoza"

 Campbell, John W. - "Coś"

 Hoffman, Alice - "Zasady magii"

 Butorin, Andriej - "Mutant"

 Paolini, Christopher - "Eragon" (2019)

Linki

Grzędowicz, Jarosław - "Pan Lodowego Ogrodu", tom 1
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Pan Lodowego Ogrodu
Data wydania: Czerwiec 2005
Oprawa: miękka
Liczba stron: 560
Cena: 29,99 PLN



Grzędowicz, Jarosław - "Pan Lodowego Ogrodu", tom 1

Niedaleka przyszłość. Na Ziemi wiele się nie zmieniło, tylko technika poszła trochę do przodu. Pojawiło się kilka przydatnych wynalazków, dużym odkryciem był napęd umożliwiający podróże kosmiczne. I nagle, podczas jednej z badawczych ekspedycji, natknięto się na zamieszkałą przez rozwijającą się cywilizację planetę. Co więcej, zamieszkałą przez istoty humanoidalne, bardzo przypominające ludzi – różnią nas takie szczegóły, jak owłosienie, inne oczy i sylwetka. Jest jednak jeden szkopuł, przez który nie powinniśmy nawiązać z nimi kontaktu: ich cywilizacja stoi na poziomie wczesnego średniowiecza. Podnoszą się głosy, że nie możemy ingerować w ich rozwój, zjawiając się tam z wysoko rozwiniętą techniką.

Na tajemniczą planetę zostaje wysłana jedynie ekspedycja, mająca wtopić się w otoczenie i gromadzić informacje. Grupa badawcza wkrótce zrywa kontakt z Ziemią, toteż wysyłana zostaje za nią jednoosobowa misja ratunkowa, w postaci ‘człowieka od wszystkiego’, Vuko Drakkainena. Vuko ma zebrać naukowców, z którymi nie wiadomo co się stało, i czekać na statek mający odebrać ich po roku w wyznaczonym miejscu. Samotna wyprawa Drakkainena prosta jednak nie będzie. Okazuje się, że na owej dziwnej planecie zachodzi wiele zjawisk, których nasi naukowcy wyjaśnić nie potrafią. Występuje tam bowiem... magia.

Jest w książce jeszcze drugi wątek, opisujący burzliwe losy pewnego młodego, niedoszłego następcy tronu w jednym z wielu królestw na Midgaardzie. Wątek póki co odrębny, jednak zapewne już w następnym tomie zwiąże się on z głównym. A jest nie mniej ciekawy, niż główny, jednak nie chcę zdradzać zbyt dużo, gdyż pojawia się on już po sporym kawałku książki...

Powieść jest świetna. Gruby tom zawiera wszystko, co niezbędne do przeczytania jednym tchem. To historia, z którą nie można zaznajomić się inaczej niż w jeden dzień. No dobrze - a co zachwyca w takim razie? Przede wszystkim styl - bardzo dobry, bez dwóch zdań. Autor nadto ma talent, głowę pełną pomysłów i wiedzy - w pierwszym tomie "Pana Lodowego Ogrodu" wszystko to doskonale widać na papierze. Dużo uroku książce dodają ironiczne uwagi głównego bohatera – Drakkainen jest cynikiem nie mniejszym, i nie mniej sympatycznym niż Mordimer Madderin z prozy Jacka Piekary (w książce na przemian pałeczkę narratora przejmuje to autor, to główny bohater). Jego zgryźliwe uwagi na pewno wywołają nie jeden uśmiech. Umiejętnie prowadzona fabuła, ciekawe pomysły i niesamowity klimat (dominuje mroczna atmosfera bezlitosnej rzeczywistości rodem z dawnej Skandynawii zamieszkałej przez Wikingów. Jakże pasują tu przed każdym rozdziałem cytaty z Eddy poetyckiej...), a także bardzo ciekawy świat wykreowany przez autora sprawiają, że w kategoriach rozrywkowych książka sprawdza się doskonale. No i te nawiązania do twórczości Bosha...

Nie chciałbym przy tym obedrzeć "Pana Lodowego Ogrodu" z innych wartości niż rozrywkowe i uznać jedynie za czytadło. Co to, to nie! Znajdzie się tu wiele trafnych spostrzeżeń, porównań, a także spora dawka odniesień. Być może nawet u niektórych czytelników dzieło Jarosława Grzędowicza wywoła jakieś głębsze refleksje, jednak sprawa to indywidualna i u każdego jest inaczej - polecający mi powieść kolega określił ją mianem "czegoś pomiędzy fantastyką a barwną powiastką filozoficzną". Choć określenie to moim zdaniem jest przesadzone, w każdym razie zauważyć trzeba, że nie mamy do czynienia z kolejną banalną historyjką, jakich pełno na rynku.

To sprawnie połączone science fiction i fantasy wypada znać. Może niektórych nie porwie tak, jak mnie, jednak ktoś, kto fantastyką się interesuje, nie może obok tej pozycji przejść obojętnie. Można znaleźć w książce malutkie niedociągnięcia, jednak moim zdaniem po osiągnięciu wystarczająco wysokiego poziomu dzieła, łatwiej przymknąć oko na drobiazgi. Tak więc z czystym sumieniem wystawiam dziewiątkę z plusem. Tymczasem nie mogę się doczekać kolejnych tomów – już wiem, że tam będzie się działo...


Ocena: 9/10
Autor: Vampdey


Dodano: 2006-03-01 16:52:53
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Dragon Age: Cesarstwo masek"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Abercrombie, Joe - "Ostrze"


 Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"

 Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Komuda, Jacek - "Westerplatte"

 Crouch, Blake - "Rekursja"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

Fragmenty

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS