NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Baxter, Stephen - "Ultima"

Pullman, Philip - "Bursztynowa luneta"

Ukazały się

Lebbon, Tim - "Milczenie"


 Śmigiel, Łukasz - "Daemon"

 Black, Holly - "Królowa niczego"

 Jameson, Hanna - "Ostatni"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przyjaciel człowieka"

 Jensen, Danielle L. - "Królestwo Mostu"

 Goodkind, Terry - "Wojenna nawałnica"

 Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

Linki

Dick, Philip K. - "Czas poza czasem" (wyd. kolekcjonerskie)
Wydawnictwo: Rebis
Kolekcja: Dzieła Wybrane Philipa K. Dicka
Tytuł oryginału: Time Out of Joint
Data wydania: Luty 2013
ISBN: 978-83-7510-835-4
Oprawa: twarda
Format: 150 x 225 mm
Liczba stron: 288
Cena: 47,90 zł
Rok wydania oryginału: 1959



Dick, Philip K. - "Czas poza czasem"

Wujcio Wariatuńcio


To będzie krótka recenzja. Bo „Czas poza czasem” to wczesna, krótka i przystępna nowelka zawierająca charakterystyczne elementy twórczości P. K. Dicka, w stężeniu przyswajalnym dla osoby, która nigdy wcześniej nie miała z nim do czynienia. Główny bohater zarabia na życie rozwiązując konkursowe zagadki z gazety, jednocześnie odgrywając role społeczne brata, szwagra, sąsiada, wujka... Oczywiście z czasem pojawiają się oznaki, że coś tu nie gra, rzeczywistości zaczynają puszczać szwy i startuje właściwa jazda wujcia wariatuńcia. Wszystko zgodnie z duchem serii wydane elegancko, nie licząc gafy z doborem ilustracji okładkowej Wojciecha Siudmaka, identycznej z tą, jaką wykorzystano w nie tak dawno wydanym „Mirażu” Zbigniewa Wojnarowskiego. O ile te same fronty są częstym zjawiskiem w tańszych, budżetowych wydaniach, to nie powinny mieć miejsca w serii aspirującej do bycia ekskluzywnym wznowieniem. To tyle recenzji właściwej.

Dużo ciekawszą kwestią od powieści jako takiej jest społeczne postrzeganie samej postaci autora. Recenzowana powieść zaczyna się wstępem Marcina Zwierzchowskiego i zadaje pytanie: „Kim Pan jest, Panie Dick?”, a następnie odpowiada, wpisując autora w filozoficzno-rewolucyjną sieć skojarzeń. Nieco podobnie jak tekst „A imię jego Ubik” autorstwa Łukasza Orbitowskiego, będący przedmową „Ubika”, który z kolei prezentował Dicka jako genialnego autodestruktywnego narkomana. Oba teksty kładą nacisk na przedstawienie klasyka SF przez pryzmat najbardziej znanych anegdot z nim związanych (twarz na niebie, donos na Lema etc.). Swego czasu takie stawienie sprawy spotkało się z zarzutem Macieja Kaczmarskiego, autora książki „Bóg w sprayu”, który używając Gombrowiczowskiej retoryki, zarzucił takiej retoryce upupianie Dicka, przedstawiając na dowód kwity z jego biografii. Lektura „Czasu poza czasem” nasunęła mi jednak pewną myśl. Osobiście jestem przekonany, że oba te podejścia, biograficzne i anegdotyczne można ze sobą pogodzić i to wcale nie poprzez stwierdzenie, że „prawda leży po środku”.

Bohaterowie Dicka wielokrotnie sami przeprowadzają analizę swojej psychiki, będąc nie tylko krytycznymi względem rzeczywistości, ale przede wszystkim – względem samych siebie. Ragle Gumm, protagonista (w najczystszym tego słowa znaczeniu) „Czasu...” na pytanie, dlaczego jest ścigany, odpowiada: „Ponieważ jestem centrum wszechświata”. Dick doskonale wiedział, na czym polega megalomania i skrajny egocentryzm – sam ich doświadczał, ale bardziej na zasadzie płynięcia na fali, wykorzystania takiej perspektywy, niż bezmyślnego poddania się takiemu uwarunkowaniu. Wykorzystanie własnych demonów wychodziło poza ramy prozy – Dick biograficzny świadomie tworzył Dicka anegdotycznego. Czemu? Przyczyn jest wiele – chociażby promocja własnej osoby. Ten człowiek z wysokiego zamku może nawet nie racjonalnie, ale intuicyjnie, odnalazł tę skazę każdej społeczności, która karze podniecać się ploteczkami i anegdotkami, i postanowił ją wykorzystać. A może przyczyna tkwi głębiej – Dick, podobnie jak zespół Laibach (którego sztuka również nieoderwalnie związana jest z wizerunkiem muzyków, stanowiąc ciągły performance), po to tylko sam postanowił zmanipulować swój przekaz w skrajność, by nikt inny zmanipulować go nie zdołał. Wykreował siebie na wujcia wariatuńcia na własnych zasadach. I śmieje się zza grobu z tych, którzy chcieliby jednoznacznie odczytywać go jako prostą anegdotę bądź tylko suchą biografię. Rzecz jest nie do rozstrzygnięcia w ramach tego tekstu, ale niech stanowi znak zapytania dla każdego, kto zbyt łatwo feruje o Dicku wyroki.

Na zakończenie popłynę w dygresję i wspomnę, że w ostatnim czasie zostałem fanem serialu „Mad Men”. Zanim się zorientowałem, mój umysł zaczął przy wyobrażeniach książkowej treści posiłkować się zasobami obrazów z tej produkcji. Główny bohater miał oblicze Dona Drapera, Bill Black wyglądał jak Pete Campbell, a Pan Lowery przypominał Rogera Sterlinga – co jest o tyle łatwe, że grający go John Slattery wcielił się również w podobną rolę w „The Adjustment Bureau”, luźnej adaptacji opowiadania Dicka o tym samym tytule. Po jakimś czasie uświadomiłem sobie, że takie skojarzenie ma głębszy wymiar – zarówno „Mad Men”, jak i „Czas poza czasem” są komentarzem do mitu snu amerykańskiego, który najpełniej wyrażał się w latach powojennego prosperity. Oba tytuły, każdy przy użyciu innych środków, opisują fałsz tego snu, a jednocześnie gorączkową jego potrzebę. „Czas poza czasem” to właśnie taki fałszywy miraż, do którego można wracać wielokrotnie. Polecam.


Autor: Adam Ł Rotter


Dodano: 2013-04-03 09:15:00
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Haribo - 10:56 03-04-2013
Spoko rzecz. Czytałem pierwsze wydanie z 20 lat temu. Miło słyszeć, że dzisiaj też się broni.

Haribo - 15:11 03-04-2013
Gąbrowiczowski czy Gombrowiczowski?

Beata - 15:19 03-04-2013
Om... om... om... :)
Poprawione.

kpr - 01:16 09-04-2013
faktycznie, bardzo ciekawy wstęp

Komentuj


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Flint, Eric - "1632"


 Simmons, Dan - "Zimowe nawiedzenie"

 Butcher, Jim - "Zmiany"

 Tolkien, J.R.R. - "Upadek Gondolinu"

 Cherezińska, Elżbieta - "Wojenna korona"

 Raduchowska, Martyna - "Fałszywy Pieśniarz"

 Abercrombie, Joe - "Szczypta nienawiści"

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

Fragmenty

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

 Lebbon, Tim - "Milczenie"

 Maszczyszyn, Jan - "Necrolotum"

 Jensen, Danielle L. - "Królestwo Mostu"

 Simon, Lars - "Lennart Malmkvist i osobliwy mops Buri Bolmena"

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS