NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Ryan, Anthony - "Czarna pieśń"

Maciewicz, Monika - "Kruki"

Ukazały się

Jankowski, Józef - "Historie niezwykłe"


 Derleth, August - "Tropem Cthulhu"

 Huysmans, Joris-Karl - "Tam. Là-Bas"

 Yu, Charles - "Ucieczka z Chinatown"

 Strugaccy, Arkadij i Borys - "Maszyna życzeń"

 Asimov, Isaac - "Koniec wieczności"

 Jordan, Robert - "Dech zimy" (nowa edycja)

 Rolska, Jagna - "SeeIT"

Linki

Pilipiuk, Andrzej - "Przetaina"
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: Czerwiec 2022
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7964-754-5
Oprawa: miękka
Format: 12.5x19.5
Liczba stron: 400
Cena: 49,90 zł



Pilipiuk, Andrzej - "Przetaina"

W wywiadzie-rzece „Po drugiej stronie książki” z 2021 roku Andrzej Pilipiuk stwierdził fantasy nigdy mi nie podchodziło. Sam na pytanie, czy zdecydowałby się napisać książkę w tym gatunku dał wymijająca odpowiedź, powołując się na „tajemnicę handlową”. Skąd taka zachowawcza postawa? Zagadka szybko się wyjaśniła. Nie minęło wiele miesięcy, a na księgarskich półkach pojawiła się „Przetaina” – pierwsza w bogatym dorobku Wielkiego Grafomana pełnoprawna powieść fantasy.

Ogólnie przyjmuje się, że fantasy to kilka zgranych motywów, które z lepszym lub gorszym skutkiem wykorzystywane są raz za razem. Najczęściej są to opowieści o dzielnym bohaterze, któremu niestraszne są żadne przeszkody (Conan), historie pełne magii i o magii (cykl o Ziemiomorzu), epickie wariacje o walce dobra z Wielkim Złem (Koło Czasu), czy dzieje wyprawy z jednego krańca mapy na drugi („Hobbit”). Czytając „Przetainę”, widać, że autor zna podstawy gatunku i chętnie korzysta z jego dobrodziejstw. Za główny watek powieści posłużył mu dobrze sprawdzony quest – w tym wypadku wyprawa mająca na celu odnalezienie nowego/starego miejsca do zamieszkania dla jednej z lokalnych społeczności. A że – jako rzecze klasyk – przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę, pojawia się, wskazany przez przepowiednie, sześcioosobowy zespół składający się m.in. z wojownika, zwiadowcy oraz akolitki. Na ich drodze będą, obowiązkowo, piętrzyły się liczne niebezpieczeństwa, a bohaterom przyjdzie zaliczyć kolejne standardowe punkty każdej wyprawy: zdradę, potyczki z wrogiem, złowrogie siły natury. Dzieje się naprawdę sporo, a czytelnik chwilami może nie nadążać z odwracaniem kolejnych kartek. Na plus należy zapisać autorowi rezygnację z krasnoludów, elfów czy ognistych kul wypuszczanych z magicznych lasek. Pilipiuk stara się w zamian stworzyć własne uniwersum z jego oryginalną historią, systemem wierzeń, zwyczajami. Nie jest to być może zrobione zbyt kompleksowo, na pewno wiele rzeczy wymaga uszczegółowienia, a z klimatu częściej wydaje się, że mamy do czynienia z science fiction niż fantasy.

Porównując „Przetainę” z innymi pozycjami Pilipiuka, rzuca się w oczy niezmienność stylu. Książki Wielkiego Grafomana towarzyszą mi od lat i niestety autor od początku pisze w ten sam sposób. Z jednej strony świadczy to o pewnym wyrobionym warsztacie, z drugiej o zastoju, braku pisarskiej ewolucji. Nie wymagam, żeby „Przetaina” była stylizowana na język średniowieczny, ale czytając pierwsze strony powieści czułem się, jakbym miał do czynienia z kolejnym opowiadaniem o Robercie Stormie. Podobny styl wypowiedzi, sposób myślenia, zafascynowanie dokonaniami przodków. A nie o oto chyba chodzi. Co gorsza powieść Pilipiuka jest bardzo przewidywalna – nie zaskoczy czytelników tożsamość zdrajcy, śmierć jednego z bohaterów czy kolejne przeszkody stojące na drodze bohaterów. Brakuje ikry i powiewu świeżości, towarzyszy za to wrażenie wtórności, powtórki z rozrywki. Nie przekonuje też zastosowanie w jednym z kluczowym momentów powieści klasycznej zagrywki deus ex machina. Czyżby zabrakło autorowi wyobraźni na inne rozwiązanie?

„Przetaina” była reklamowana hasłem z tej opowieści nauczycie się więcej niż ze szkolnych podręczników. Idąc tym tropem, można poczuć się nieco rozczarowanym – dostajemy jedynie garść informacji dotyczących różnych gałęzi rzemiosła oraz kilka trików survivalowych. (Znów skojarzenia z wcześniejszymi tekstami pisarza wydają się jak najbardziej na miejscu).

„Przetaina” nie jest złą powieścią. Wyrazy uznania dla autora, że wyszedł z własnej strefy komfortu i napisał powieść w jakiś sposób różniącą się od jego dotychczasowych dokonań. Recenzowana książka to prawdopodobnie pierwszy tom cyklu i trzeba wierzyć, że w kolejnej powieści fabuła zyska rumieńców i dostarczy czytelnikom sporo wrażeń. Na razie dostaliśmy letnie czytadło, które spośród wielu podobnych wyróżnia się jedynie nazwiskiem na okładce.



Autor: Adam Szymonowicz


Dodano: 2022-08-29 09:00:02
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

raistand - 08:16 30-08-2022
Niestety ale Wielki Grafoman nie sprawdza się w powieściach.

Komentuj


Artykuły

Pasje mojej miłości


 Ekshumacja aniołka

 Śniadanie wdowy, opowiadanie ze zbioru "Upiory XX wieku"

 Wywiad z R.J. Barkerem

 "Kraina Lovecrafta" - książka a serial

Recenzje

Olde Heuvelt, Thomas - " Echo"


 Simak, Clifford D. - "Czas jest najprostszą rzeczą"

 LaValle, Victor - "Ballada o Czarnym Tomie"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przetaina"

 antologia - "Miłość, śmierć i roboty. Oficjalna antologia"

 Vonnegut, Kurt - "Hokus-Pokus"

 Reynolds, Alastair - "Przestrzeń objawienia"

 Chakraborty, S.A. - "Imperium złota"

Fragmenty

 Asimov, Isaac - "Koniec wieczności"

 King, Stephen - "Baśniowa opowieść"

 Nowak, Jakub - "To przez ten wiatr"

 Clarke, Arthur C. - "Odyseja kosmiczna 2001"

 Holdstock, Robert - "Las ożywionego mitu"

 Miela, Agnieszka - "Grzechy ojców"

 Simak, Clifford D. - "Czas jest najprostszą rzeczą"

 Dick, Philip K. - "Radio Wolne Albemuth"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2022 nast.pl     RSS      RSS