NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Lawrence, Mark - "Święta siostra"

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

Ukazały się

Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"


 Gołkowski, Michał - "Bramy ze złota. Złote Miasto"

 Swallow, James - "Krocząc w strachu"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King,Stephen - "Pan Mercedes" (2019)

 Rogoża, Piotr - "Niszcz, powiedziała"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Linki

Peake, Mervyn - "Tytus Groan"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Cykl: Peake, Mervyn - "Gormenghast"
Tytuł oryginału: Titus Groan
Tłumaczenie: Jadwiga Piątkowska
Data wydania: Listopad 2011
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 125 x 195 mm
Liczba stron: 416
Cena: 44,90 zł
Rok wydania oryginału: 1946
Tom cyklu: 1



Peake, Mervyn - "Tytus Groan"

Tak już się nie pisze


Nieczęsto zaczynam recenzję od skoncentrowania się na stylistyce języka powieści, ale w tym przypadku trudno inaczej. Tytuł recenzji to pierwsze słowa, jakie przyszły mi do głowy po lekturze kilku stron „Tytusa Groana”, której oryginał ukazał się niedługo po końcu II wojny światowej. I kończąc kilka ostatnich stron, nadal myślałem, że to trafny tytuł recenzji. Głównie ze względu na długie, ciągnące się i niesamowicie szczegółowe opisy, wskazujące zarówno na temperament prozatorski autora, jak i czasy, w których tworzył. Czasy przedtelewizyjne, kiedy nie można było iść na skróty w opisach, licząc na to, że czytający ma ze sobą szereg malowniczych odniesień. Tu efekt trzeba było zbudować od podstaw, i tak też buduje go Mervyn Peake, opisując losy rodu Groanów.

Nie chce ocierać się o recenzencki banał i pisać, że to zamek – tytułowy dla całego cyklu Gormenghast w ogóle i dla drugiej części w szczególe – jest tu głównym bohaterem. Z pewnością jednak stanowi on swoistą, samą dla siebie, rzeczywistość – monadę. Gdzieś pomiędzy opisywanym zamkiem a szerokim światem, w jakim został umieszczony, rozciąga się niewidzialna i niezasygnalizowana w żaden sposób, a jednak wyczuwalna bariera. Przejawia się ona w tym, że autor o realiach poza władztwem Groanów nie pisze zgoła nic i choć należy dorozumieć, że coś poza Gormenghast istnieje (choćby z profesji postaci, sprzętów i zwyczajów mieszkańców zamczyska), to dla funkcjonowania zamku jest mało istotne. Ten żyje własną tradycją i sennymi ruchami mieszkańców. Chyba najlepiej obrazuje to scena, gdy Steerpike przychodzi do bliźniaczek Groan zapowiadając się, że posiada ważną informację, a one odruchowo pytają o to, kto umarł. Atmosfera monumentalnego gmachu w kolejnych porach roku, jest zmurszała, senna, ale ponad wszystko – tajemnicza.

Większość bohaterów przerysowana jest do cienkiej granicy karykaturalności w każdym aspekcie swego jestestwa, od wypowiadanych kwestii (miejscami bardzo teatralnych, wręcz musicalowych) do sposobu poruszania się. Koresponduje to ze świetną okładką polskiego wydania, czyli karykaturą właśnie. Mieszkańcy Gormenghast tworzą swoistą galerię ludzkich zwichnięć, czy może raczej wypaczeń, ponieważ zwichnięcie to jednak coś, co powstaje na skutek momentu, tymczasem po nich widać długotrwałe trawienie przez uczucia takie jak samotność, zawiść, melancholia. Zaskakującym i przewrotnym jest, że najbardziej ludzką, bez widocznych przywar, postacią jest główny (anty)bohater książki i spiritus movens fabuły – Steerpike. Bowiem tytułowy Tytus Groan, choć jego narodziny są w jakimś sensie ważnym impulsem dla życia zamku, przez większość książki nie rusza się z kołyski.

Wracając do Steerpike’a, to sam wszechwiedzący narrator, nie może się powstrzymać i komentuje go, jako niecnego typa, choć z drugiej strony nie odmawia mu uroku. W czym rzecz? Patrzę na prozę Mervyna Peake’a z perspektywy politologicznej. Steerpike, który od chłopca kuchennego pnie się w górę zamkowej hierarchii, jest właśnie postacią na wskroś polityczną we współczesnym tego słowa znaczeniu. Podczas gdy inne postacie kierują się w działaniach i aspiracjach tradycją, lojalnością, splendorem, chęcią autonomii, potrzebą buntu, tkwiąc duchem gdzieś w klimacie Europy przed Wielką Rewolucją Francuską, tak makiaweliczny kuchta nie oglądając się na te niuanse, przywdziewa coraz to nowe maski i planuje w długich odstępach czasu kolejne posunięcia. Nie spodziewajcie się tu jednak krwawych waśni rodem z „Gry o Tron”, tu raczej polityka jest wojną przy użyciu innych środków niż odwrotnie.

Mam podejrzenie, że fani współczesnej fantasy spod znaku Trudi Canavan będą się przy lekturze tej książki zachowywać jak wycieczka szkolna podczas zwiedzania antycznego gmachu. Czyli – kręcić się, hałasować, podszczypywać i zwracać uwagę na wszystko poza celem zwiedzania. Przyznam, że i mi zdarzało się miejscami niecierpliwić, bo nie da się uciec od popkultury (już nie przedtelewizyjnej), w jakiej się wzrastało i w jakiej się funkcjonuje. I chyba i ja nie uciekłem, bo książka zachęciła mnie do tego, żeby obejrzeć świetny serial produkcji BBC – „Gormenghast”. Tymczasem „Tytusa Groana”, jako powieść, polecam wcale nie literackim archeologom, ale osobom o określonym temperamencie czytelniczym, dla których atutem jest przede wszystkim rozsmakowany opis i którym, w tej masie szczegółów, nie umknie subtelnie wyłożone przesłanie.


Autor: Adam Ł Rotter


Dodano: 2011-11-17 00:12:38
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"


 Morgan, Richard - "Siły rynku"

 Sanderson, Brandon - "Do gwiazd"

 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 Aldiss, Brian W. - "Non stop"

 Sanderson, Brandon - "Rytmatysta"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Podlewski, Marcin - "Księga Zepsucia. Tom 1"

Fragmenty

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Karnicka, Anna - "Paradoks Marionetki: Sprawa Marionetkarza"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS