NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Lawrence, Mark - "Szara siostra"

Radlak, Aleksandra - "Cynobrowe pola"

Ukazały się

Radecki, Łukasz - "Bóg Horror Ojczyzna"


 Larson, B.V. & VanDyke, David - "Wygnaniec"

 antologia - "Mroczne dziedzictwo. Antologia w hołdzie Jamesowi Herbertowi"

 Weber, David; Zahn, Timothy; Pope, Thomas - "Wezwanie do zemsty"

 Wolski, Marcin - "Pies w studni. Kot w windzie czyli rekonkwista"

 McDonald, Ed - "Zew kruka"

 Cichowlas, Robert - "Dwugłowy aligator"

 Abnett, Dan - "Prospero w płomieniach"

Linki


Niven, Larry - "Pierścień"
Wydawnictwo: Solaris
Cykl: Niven, Larry - "Świat Pierścienia"
Tytuł oryginału: Ringworld
Tłumaczenie: Patryk Sawicki
Data wydania: Czerwiec 2010
Wydanie: III
ISBN: 978-83-7590-052-1
Oprawa: twarda
Format: 125 x 200 mm
Liczba stron: 360
Cena: 45,90 zł
Rok wydania oryginału: 1970
Wydawca oryginału: Ballantine Books
Tom cyklu: 1



Niven, Larry - "Pierścień"

W poszukiwaniu kosmicznego Lebensraumu


Fantastyce znane są dwa słynne pierścienie; oba należy łączyć z kontekstem wysokich temperatur. Jeden(y) zaczął i skończył w wulkanie. I nie o nim jest ta recenzja. Tego drugiego już nie bardzo da wcisnąć do wulkanu:

„To wygląda jak gwiazda z otaczającym ją pierścieniem. Co to jest? – Zapytał zamiast tego.
Odpowiedź niemal powaliła go swoją logiką.
- To jest Gwiazda z otaczającym ją pierścieniem – rzekł lalkarz. Pierścień to ciało stałe. Artefakt. Twór sztuczny.”1)

Powieść Nivena to science-fiction w dużym stopniu demograficzna, gdzie kwestia rozmnażania i przeludnienia determinuje całość decyzji cywilizacyjnych. Należy mieć na względzie kontekst tworzenia i wydania powieści. Świat Pierścienia powstawał na przełomie lat 60. i 70., kiedy to po raz pierwszy wybuchła globalna społeczna debata na ten temat wychodząc daleko poza dyskusje intelektualistów z poprzednich wieków. W roku 1968 ukazała się bestsellerowa “The Population Bomb” Paula Ehrlicha, utrzymana w dość panicznym tonie. W następnych latach organizowano konferencje międzynarodowe poświęcone specjalnie temu zagadnieniu. Niven w tym sensie jest dzieckiem swoich czasów, że stara się za pomocą fantastyki naukowej odnaleźć remedium na nieuchronne przeludnienie.

Jako że galaktyka, w której znajduje się Pierścień, prezentuje całe spektrum istot rozumnych, każda z tych nacji stosuje własne środki, typowe dla swego charakteru gatunkowego. Wśród ludzi pod egidą ONZ działa coś będącego połączeniem chińskiej polityki ludnościowej z dużym totkiem i „kopułą gromu” (dwoje ludzi w ramach programu rozrywkowego walczy na śmierć o prawo do spłodzenia potomka). U Kzinów, mimowolnych dzieci Malthusa, problem rozwiązuje się poprzez liczne konflikty wewnętrzne i zewnętrzne. Lalkarze przesuwają swoje planety w przestrzeni maksymalizując ich potencjał wyżywienia gatunku. Sam Pierścień imponuje powieściowym bohaterom głównie ze względu na potencjał swego Lebensraumu.

Część tych fikcji naukowych wygląda z dzisiejszej perspektywy nieco topornie i naiwnie – autorowi łatwiej przesunąć planetę czy zbudować tytaniczny konstrukt, niż zaspekulować nad jakimiś zmianami jakościowymi. Niven akcentuje przede wszystkim ilość, chociaż sama monumentalna konstrukcja Pierścienia trzeba przyznać – robi wrażenie. Natomiast zdecydowanie najsłabszą naukowo częścią książki jest kwestia siłowego połączenia zagadnień probabilistyki i genetyki oraz spekulacja na temat „genów szczęścia”. Niven ten ryzykowny, a mający kluczowe znaczenie dla fabuły, pomysł po prostu słabo uzasadnił. Jak cokolwiek z poziomu genetyki może wpływać bezpośrednio na losowość rzeczywistości? I nawet gdyby przyjąć to na wiarę, to do wyselekcjonowania takiego genu wcale niepotrzebna byłby globalna loteria…

Wspomniani bohaterowie tworzą dość egzotyczną wyprawę badawczą. Międzygatunkowość załogi jest raczej pretekstem do żartów sytuacyjnych (główny bohater naukowiec/wagabunda Louis Wu jest ich świetnym prowodyrem), bowiem zarówno w sylwetce reprezentanta lalkarzy, jak i Ksinów, odnaleźć można typowo ludzkie archetypy. Stopień złożoności relacji między bohaterami nie jest wysoki – każde z nich występuje raczej jako reprezentant swego gatunku i to raczej historyczne niesnaski niż oni sami nawzajem, są pretekstem do wzajemnie podejmowanych działań. Całość ksiązki ma charakter relacji z dość chaotycznej ekspedycji badawczej, na którą składa się trochę wypadków przy pracy, kilka ryzykowanych spotkań z tubylcami i wreszcie główny cel, jakim staje się wydostanie z Pierścienia, oczywiście z adnotacją, że na pewno tu jeszcze wrócimy (w domyśle – w następnych częściach). Jednym słowem kompozycja wątku przewodniego czy ewolucja postaw postaci maestrią nie powala.

Pierwsza powieść rozpoczynająca cykl o Pierścieniu została nagrodzona w swoim czasie nagrodami Hugo (1970), Nebulą i Locusem (1971), co daje pojęcie o tym jak gorąco przyjęto ją na początku lat siedemdziesiątych. U mnie dziś budzi co najwyżej letnie odczucia. Być może dlatego, że żyję w czasach, w których groźba dramatycznego przeludnienia lekko odsunęła się w czasie, mimo tego że wciąż pozostaje problemem globalnym (Niven prognozuje, że będzie to problem kosmiczny). Być może dlatego że najpóźniej ulegające przedawnieniu składowe powieści (złożoność fabuły, postaci, wątków pobocznych) nie zrobiły na mnie piorunującego wrażenia. Chociaż gdyby Louis Wu powiedział mi, że następna książka z jego udziałem daje radę, uwierzyłbym mu na słowo. Przez sympatię do tej postaci i przez szacunek do klasyki.



1) „Pierścien”, strona 92



Autor: Adam Ł Rotter


Dodano: 2010-11-15 20:15:55
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Yans - 09:28 16-11-2010
Rwa mać jaki LALKARZ ???!!! Przecież to były LALECZNIKI, znowu nowe, spieprzone tłmaczenie !!!

Adam Ł Rotter ====> Problem z odbiorem tej książki u Ciebie bierze się stąd, że przeczytałeś ją jakieś 10-15 lat za późno ;)

Ł - 22:39 16-11-2010
@Yans - Myślę że skoro książka po 10-15 latach nie ma takiej siły oddziaływania jak kiedyś, to jest to jej problem a nie mój. ; )

toto - 23:05 16-11-2010
A to nie chodziło o to, że za stary już jesteś?

Ł - 16:19 17-11-2010
Toto - a być może. Ale nawet jeśli to zakładając że powinnem przeczytać ją tą dekade wcześniej to wtedy prawdopodobnie cała ta warstwa demograficznej SF (dla mnie kluczowa dla powieści) zostałaby pewnie przemnie zignorowana, bo trzeba przyznac Nivenowi że nie wykłada tego metodą "kawa na ławę" raczej daje czytelnikowi wyciągnac wnioski wskazując pewne symptomy. Z kolei teraz gdy właśnie na to zwracam uwage, to średnio grzeje mnie naprawde naiwnie skonstruowana fabuła (którą z kolei 10 lat temu pewnie łykałbym jak młody pelikan). Czyli - jakbym nie kombinował to i tak zawsze będzie coś nie stykać. ; )

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Miasto Złomu"


Wygraj "Każde martwe marzenie"


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Fantastyka 2017 - plebiscyt

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

Recenzje

Gaiman, Neil - "Ocean na końcu drogi"


 Le Guin, Ursula K. - "Wracać wciąż do domu"

 Lawrence, Mark - "Szara siostra"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Silverberg, Robert - "Skrzydła nocy"

 Małecki, Jakub - "Nikt nie idzie"

 King, Stephen - "Uniesienie"

 Howard, A.G. - "Alyssa i czary"

Fragmenty

 Haghenbeck, F.G. - "Diablero"

 Wegner, Robert M. - "Każde martwe marzenie"

 Cadigan, Pat - "Alita: Battle Angel. Miasto złomu"

 Eames, Nicholas - "Królowie Wyldu"

 Bourne, J.L. - "Rozbita klepsydra"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS