NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Przybyłek, Marcin Sergiusz - "Gamedec. Czas silnych istot" (Rebis)

Gromyko, Olga - "Kroniki Belorskie"

Ukazały się

Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"


 Funke, Cornelia, del Toro, Guillermo - "Labirynt fauna"

 antologia - "Jednookie walety"

 Pindel, Tomasz - "Historie fandomowe"

 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana" (2019)

 Clare, Cassandra - "Królowa Mroku i Powietrza"

 Briggs, Patricia - "Dotyk ognia"

 Harkness, Deborah - "Księga czarownic" (wyd. 3)

Linki

Artykuł jest częścią serii Upiór południa.
Zobacz całą serię

Kossakowska, Maja Lidia - "Upiór południa"

„Upiór południa” to cykl czterech mikropowieści Mai Lidii Kossakowskiej, utrzymanych w klimatach grozy. Każdy z utworów stanowi integralną całość, każdy posiada odrębną fabułę i bohaterów, a – co więcej – opowieści różnią się również światem przedstawionym i – do pewnego stopnia – stylem narracji. Choć epilog cyklu mógłby sugerować coś innego, cztery „Upiory” nie mają jednak żadnego oczywistego wspólnego mianownika, poza szeroko rozumianą konwencją grozy i niekoniecznie dominującym motywem upału.

Upiór południa. Czerń

Pierwszy tom opowiada losy korespondenta wojennego, nie potrafiącego sobie poradzić z traumą po tragicznych wydarzeniach, których świadkiem był w czasie pracy w Afryce. Kossakowska kreśli sugestywny obraz człowieka uwikłanego w wewnętrzne rozterki racjonalisty, zderzającego się z niezrozumiałą rzeczywistością, obłożonego jakąś niepojętą formą klątwy, w tajemniczy sposób zarażonego i przyzywanego przez czarny ląd.
„Czerń” jest najmocniej stylizowaną częścią cyklu – z jednej strony lekturę spowalniają barwne metafory, epitety i homeryckie porównania; z drugiej strony przyspieszają ją krótkie, często jednozdaniowe (a bywa, że i jednowyrazowe) akapity. Kossakowska lawiruje między psychodelicznymi i poetyckimi obrazami, a cynizmem i dosadnym czarnym humorem bohatera. Niestety, nierzadko ponad miarę brnie w metafory, czyniąc je nieco pretensjonalnymi i zakłócającymi odbiór opowieści.

Upiór południa. Pamięć umarłych

Akcja „Pamięci umarłych” rozgrywa się z kolei gdzieś na Dzikim Zachodzie, w upalnej scenerii niewielkiego, sennego miasteczka. Losy kilku barwnych postaci splatają się w ciekawej intrydze, opartej o zagmatwane, często sprzeczne motywy i ukrywane grzechy przeszłości.
W drugim tomie styl jest już znacznie spokojniejszy. Barwnie, ale bez stylistycznych ewolucji, oddaje westernowy klimat przyprawiony szczyptą grozy i fantastyki. Spójna i przemyślana fabuła oraz wyraziste, wiarygodne postacie, czynią zaś z „Pamięci umarłych” najsolidniejszy tom całego cyklu.

Upiór południa. Burzowe kocię

„Burzowe kocię” od pierwszych stron atakuje fantasmagorycznymi scenami, w których gadający kot z sąsiedniego wymiaru rekrutuje podziurawionego, ironicznego weterana z Iraku do misji ratowania swojego świata. Choć autorka próbuje brać absurdalność obrazów w cudzysłów i pokpiwać z konwencji, nie zmienia to faktu, że czytelnik brnie po kolana w absurdach.
„Burzowe kocię” zdaje się mocno nawiązywać do literackich tradycji fantastyki – przypomina chwilami „Pana Lodowego Ogrodu” Grzędowicza (obecność przybysza o specyficznych cechach charakteru na obcej planecie), a kiedy indziej „Cieplarnię” Aldissa (różnorodność niebezpiecznych form flory i fauny). Pobrzmiewają też wyraźnie nawiązania do „Opowieści z Narni” („ludź” jako zbawca baśniowej krainy, a kot jako, ani chybi, karykatura samego Aslana) i „Czarnoksiężnika z krainy Oz” (wędrówka ze zbieraną w marszu kompanią).
Szkoda, że pisarskie żarty, ironia, mrugnięcia okiem i absurdalność wielu elementów same nie są w stanie obronić utworu, a burzą – mający spory potencjał i pojawiający się chwilami – nastrój grozy, strachu, bezradności, osaczenia i zagubienia w obcym, niezrozumiałym świecie. Odfiltrowanie części humoru i mocniejsze spojenie fabuły z pewnością wyszłoby opowieści na dobre.

Upiór południa. Czas mgieł

„Czas mgieł” opowiada losy mężczyzny z częściową amnezją, który trafia do szpitala psychiatrycznego, umiejscowionego na odludziu, gdzieś na krańcu świata, na granicy rzeczywistości i świata koszmaru. Kossakowska raz jeszcze rozgrywa motyw bohatera, próbującego racjonalnie interpretować rzeczywistość, nijak się w tej racjonalnej interpretacji nie mieszczącą.
Tom czwarty jest zarazem tomem najkrótszym, bo – oprócz mikropowieści – mieści jeszcze epilog całego cyklu, również zawierający krótką opowieść i spinający wszystkie tomy w całość.

* * *

W porównaniu z wcześniejszymi tomami opowiadań, „Upiór południa” dowodzi, że proza Kossakowskiej lepiej sprawdza się w dłuższej formie, gdy autorka zyskuje przestrzeń, aby wykreować klimat, szczegółowiej nakreślić bohaterów, zbudować nawiązania do różnorakich wierzeń i mitologii. Jednocześnie forma mikropowieści – na dodatek utworów bardzo zróżnicowanych – sprawia, że czytelnikowi nie grozi nuda.
Największym atutem „Upiorów...” jest nastrój, dla którego można wybaczyć autorce zarówno mało odkrywcze fabuły, jak i kontrowersyjne rozwiązania stylistyczne. Cykl Kossakowskiej należy do rzadkich przykładów prozy, która potrafi skutecznie wzbudzać niepokój i kreować atmosferę grozy.
Argumentem przeciw lekturze może być natomiast – występująca u niektórych czytelników – ograniczona tolerancja na charakterystyczny styl Kossakowskiej, gdzie sam rytm opowieści i środki stylistyczne bywają istotniejsze od fabuły, a opowieści raz brzmią dosadnym, cynicznym humorem, by zaraz pobrzmiewać poetyzowanymi frazami.
Decyzję o wydaniu każdego z utworów w osobnym tomie została uznana za wielce kontrowersyjną. Objętość poszczególnych książek (każda opatrzona sugerowaną ceną 24,99 zł) mieści się w przedziale od 200 do 250 niezbyt obficie zadrukowanych stron. Prosty czytelniczy rachunek wskazuje, że zakup całego cyklu to raczej kiepski interes.
Jednak odmówienie pewnych racji wydawcy byłoby niesprawiedliwością. „Upiory południa” wydano bowiem w niezwykle kuszącej oprawie. W budujących klimat, świetnie zaprojektowanych i ciekawie korespondujących ze sobą okładkach – cykl prezentuje się doskonale. I, choć ukazał się w czasie letnich upałów, może okazać się ciekawą propozycją świątecznego prezentu. Szczególnie dla fanów prozy Kossakowskiej.


Autor: Krzysztof Pochmara


Dodano: 2009-11-28 19:25:37
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Ostatniego strażnika"


Wygraj "Nawiedzenia"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS