NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Fedyk, Karolina - "Skrzydła"

Zelazny, Roger - "Aleja Potępienia" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Pindel, Tomasz - "Historie fandomowe"


 Vonnegut, Kurt - "Syreny z Tytana" (2019)

 Clare, Cassandra - "Królowa Mroku i Powietrza"

 Briggs, Patricia - "Dotyk ognia"

 Harkness, Deborah - "Księga czarownic" (wyd. 3)

 Grubb, Jeff - "Ostatni strażnik" (Blizzard Legends)

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Oramus, Marek - "Wszechświat jako nadmiar"

Linki

Lehane, Dennis - "Miasto niepokoju"
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tytuł oryginału: The Given Day
Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Data wydania: Kwiecień 2009
ISBN: 978-83-7648-103-6
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 142mm x 202mm
Liczba stron: 648
Cena: 38,00 zł



Lehane, Dennis - "Miasto niepokoju"

Lata po I wojnie światowej, zwane często czerwonymi latami, to we wszystkich zaangażowanych w konflikt państwach lata poważnych niepokojów społecznych. Do głosu dochodzą masowe ruchy społeczne, ale również sekciarskie ugrupowania z często utopistycznymi programami. Początkowo wszystko zaczyna się od strajków czy zamieszek, z czasem przybierając na sile. Można je stłumić... ale co wtedy, kiedy zastrajkują również ci, którzy zamieszki tłumią? W taki właśnie sposób, zaczynały się wszystkie wielkie historyczne ruchawki i o tym właśnie opowiada „Miasto niepokoju”, prezentując na tym tle krzyżujące się losy Aidena Coughlina, policjanta z szanowanej bostońskiej rodziny oraz Luthera Laurence’a, czarnoskórego zbiega znajdującego w Bostonie schronienie przed zemstą.

Na początku książki, jak w sztuce teatralnej, widnieje spis bohaterów wraz z skrótowym opisem. Lehane niemal każdą z nich wykreował na pełnokrwistą postać – czasem dając się postaci rozwijać przez całą książkę (np. postać ojca głównego bohatera, kapitana Thomasa Coughlina), a czasem już w pierwszej scenie kreśląc bardzo sugestywnie jej charakter (tutaj przychodzi mi na myśl genialna, choć króciutka gangsterska rola Diakona Skindera). Mniej rewelacyjnie ma się sprawa z postaciami historycznymi (James J. Storrow, John Edgar Hoover, Alvin Cooldige); można odczuć, że autor zachowuje się ostrożnie i wstrzemięźliwie, jeśli chodzi o ich ukazywanie na kartach książki. Sceny z nimi są jednak małymi elementami całości. Powyższa krytyka nie dotyczy kreacji Babe Rutha, legendarnego bejsbolisty, który jest w swojej literackiej istocie równie złożony jak postacie fikcyjne.

Wszystkie książkowe charaktery tworzą skomplikowaną sieć powiązań i zależności – taki porucznik Eddie McKenna z swoim janusowym obliczem, jest ciężki do rozgryzienia, dopóki nie przyjrzymy mu się oczyma różnych postaci, by zyskać pełen obraz. Wszystkie te relacje zostają wystawione na próbę ciężkich czasów, które każdy stara się przetrwać, kierując się swoim osobistym kompasem moralnym. Tu właśnie najlepiej widać znamiona noir cechujące prozę Lehane’a – w decyzjach postaci znajdującej się w niejednoznacznym, szarym świecie. Również dialogi i przemyślenia bohaterów owocują miejscami prawdziwe mocnymi sentencjami. „Miasto niepokoju” to zagłębie dobrych cytatów – autor często je podkreśla kończąc na nich scenę. Czasami tylko nieco zbyt puszysta intelektualnie myśl średnio pasuje do tej sceny czy tego bohatera, ale na tym przyłapałem książkę nie więcej niż dwa razy. Początkowo kompozycja utworu jest harmonijna – najpierw mamy rozdział o Dannym, później o Lutherze, znów o Dannym itd., czasem trafi się rozdział, którego bohaterem jest Babe. Później się to zmienia – wątki zazębiają się, coraz więcej postaci wchodzi w interakcję i zabiera głos, czasem tylko na jeden podrozdział. Taka struktura jest nieprzypadkowa – rewelacyjnie, choć subtelnie oddaje ona pewne zaburzenia ładu, tytułowy niepokój.

Zacząłem recenzję od nakreślenia zarysu miejsca i czasu akcji i powrócę do tego wątku – to niewiarygodne, ale książka, wbrew wiedzy historycznej, potrafi utrzymać w niepewności, czy strajki, rozruchy i zamieszki nie zaowocują czymś więcej. Klimat „czerwonej gorączki” udziela się w czasie lektury, podobnie jak specyfika młodego kraju, jakim są Stany Zjednoczone. Irlandczycy występują tu już w roli „białych” broniących amerykańskiego stylu życia przed imigrantami z terenów Imperium Rosyjskiego czy Włoch – to wiarygodne przedstawienie relacji między kolejnymi falami imigrantów, oraz całości implikacji, które do dziś wpływają na różnice między nowym a starym światem (np. inne położenie amerykańskich związków zawodowych). Autor przedstawia złożoność relacji między wielokulturowym społeczeństwem, światem biznesu, a polityką lokalną i tą szerszego szczebla – i poczytuję to za wielką zaletę książki. Z drugiej strony, z perspektywy europejczyka, nieznającego amerykańskich realiów od tej strony, który w dodatku średnio interesuje się teorią i praktyką organizacji władz publicznych w ogóle, może wyglądać to nieco enigmatycznie i zagmatwanie; Lehane nie traci kartek na tłumaczenie podstaw i widać, że w pierwszej kolejności pisze dla amerykańskiego czytelnika.

Jest to moja pierwsza (ale wiem teraz, że na pewno nie ostatnia) książka Dennisa Lehane’a. Wobec tego trudno jest mi szukać porównania do reszty jego twórczości, ale dostałem cynk, że „Miasto niepokoju” nieco odbiega od wcześniejszych dokonań autora, nie tyle pod względem jakości, co przez inne ujęcie tematu. Z pewnością szerokość tej perspektywy, to jest strukturalne, społeczne podejście i silny wątek obyczajowy nie pozwalają nazwać „Miasta niepokoju” powieścią noir, co mogłaby sugerować nomen omen klimatyczna okładka oraz łatka, na jaką trafiłem szukając informacji o autorze. Nie skreśla to jednak „Miasta niepokoju” w żaden sposób – to kawał świetnej literatury, który z pewnością można polecić nie tylko maniakom wcześniejszej twórczości autora (skoro na mnie podziałała) czy fanom epoki. Polecam.



Autor: Adam Ł Rotter


Dodano: 2009-10-12 19:47:19
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Nawiedzenia"


Wygraj "Ostatniego strażnika"


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Sullivan, Michael J. - "Śmierć Dulgath"


 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Sullivan, Michael J. - "Róża i cierń"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

 Szostak, Wit - "Poniewczasie"

 Sullivan, Michael J. - "Wieża Koronna"

 Sweterlitsch, Tom - "Świat miniony"

 Baxter, Stephen - "Masakra ludzkości"

Fragmenty

 Eames, Nicholas - "Krwawa Róża"

 Wójtowicz, Milena - "Vice versa"

 Christopher, Adam - "Ciemność nad miastem"

 Warren, Ed i Lorraine & Chase, Robert David - "Nawiedzenia. Historie prawdziwe"

 Guzek, Marcin A. - "Szare Płaszcze: Rubież"

 Babraj, Rafał - "Dystrykt Warszawa"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Heinlein, Robert A. - "Hiob. Komedia sprawiedliwości"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS