NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

Ryan, Anthony - "Królowa ognia"

Ukazały się

Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"


 Wlazło, Alicja - "Iskra"

 Lisińska, Małgorzata - "Bajki krasnoludzkie"

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Bonowicz, Karina - "Nie wywołuj wilka z lasu"

 Mróz, Remigiusz - "Echo z otchłani"

 Kuang, Rebecca F. - "Wojna makowa" (zintegrowana)

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

Linki

Silverberg, Robert - "Valentine Pontifex"
Wydawnictwo: Solaris
Cykl: Silverberg, Robert - "Majipoor"
Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Data wydania: Kwiecień 2009
Wydanie: II
ISBN: 978-83-7590-019-4
Liczba stron: 456
Cena: 41,90 zł
Tom cyklu: 3



Silverberg, Robert - "Valentine Pontifex"

„Valentine Pontifex” to trzeci tom Majipooru. Konstrukcyjnie i fabularnie przypomina część pierwszą. O ile tom drugi był zbiorem opowiadań, spiętych wspólną fabularną klamrą, o tyle tom trzeci wraca do powieściowej formy i skupia się ponownie na historii Lorda Valentine’a, przy czym na postać równorzędną wobec tytułowej wyrasta Hissune (epizodycznie obecny w „Zamku Lorda Valentine’a” i spajający „Kroniki Majipooru”).
Na Majipoorze, który nigdy nie zaznał głodu ani poważniejszych społecznych niepokojów, zaczynają się dziać rzeczy złowieszcze – tajemnicze choroby niszczą plony, a wraz z głodem zaczyna chwiać się polityczna równowaga planety i harmonia jej ekosystemu. Popularność zdobywają pradawne wierzenia, które wieszczą koniec aktualnego porządku. Rośnie napięcie i społeczny niepokój, a Lord Valentine realizuje tymczasem swój nieprzenikniony i kontrowersyjny plan pokojowego porozumienia ze Zmiennokształtnymi, podejrzewanymi o inspirowanie serii nieszczęść.
Mozolnie budując napięcie i mnożąc niepokojące zjawiska, Silverberg przygotowuje scenę pod wydarzenia o wielkiej skali, jednak nie sięga wysoko postawionej sobie poprzeczki i finałowi wyraźnie brakuje rozmachu. Ta przypadłość widoczna była już w pierwszym tomie, gdy wędrówka na „Zamek Lorda Valentine’a” była pasjonująca, dopóki rozgrywała się w kameralnym gronie wyrazistych bohaterów, gdy zaś stała się polityczną i militarną rozgrywką o zasięgu globalnym, straciła na wyrazistości i stała się suchym, skrótowym reportażem. Tyle tylko, że pierwszemu tomowi – z uwagi na inne zalety – łatwiej było ową dysproporcję wybaczyć. Tym razem jednak przeciągnięty ponad miarę wstęp nie jest aż tak intrygujący, a gdy zniecierpliwiony czytelnik dociera w końcu do momentu, w którym spodziewa się zebrać owoce długiego oczekiwania – finał okazuje się zdawkowy i rozczarowujący. Choć fabuła wiedzie Majipoor nad skraj przepaści, relacje z zagrożonego świata nie budzą zbytnich emocji.
Rozczarowuje też powrót do pamiętanych z „Zamku...” bohaterów. Valentine i czarny charakter, któremu stawi czoła, wydają się nieznośnie sztampowi, zaś przyjaciele Valentine’a, z chwilą oderwania ich od żonglerki i rozpoczęcia nowego życia na dworze Koronala, stracili swoją wiarygodność i wyrazistość – Silverberg albo nie podołał zadaniu przedstawienia ich psychologicznej przemiany, albo popełnił błąd nie żegnając się z nimi na wspomnianym rozdrożu. Carabella, Deliamber, Lisamon czy Zalzan Kavol pojawiają się na kartach powieści, ale są już tylko cieniami – ich działaniom brakuje złożonych motywów, a relacje z Valentinem są zupełnie płaskie i bezbarwne. Wyjątek stanowi Hissune, którego kariera stanowi jeden z istotniejszych wątków powieści, ale i jemu brakuje odrobiny zaskoczenia i wiarygodności.
Książka broni się raczej wątkami i światem, które przykuły uwagę i zjednały sobie sympatię w poprzednich dwóch tomach. Po trzeci sięga się z nadzieją na powrót w znajome strony i pod tym względem „Valentine Pontifex” spełnia oczekiwania fanów cyklu. Dzięki staraniom polskiego wydawcy, nie brak też książce walorów estetycznych, a specjalnie zaprojektowany grzbiet idealnie komponuje się na półce z resztą tomów. Pozostaje odpowiedzieć sobie na pytanie – czy to wystarczy?



Autor: Krzysztof Pochmara


Dodano: 2009-09-01 20:28:41
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wojnę makową"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"


 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

 King, Stephen - "Instytut"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

 Dick, K. Philip - "Możemy cię zbudować"

 Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata"

 Archer, K.C. - "Instytut" #1

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS