NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Mammay, Michael - "Przestrzeń"

Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

Ukazały się

Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"


 antologia - "Opowieści niesamowite z języka niemieckiego"

 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Zagubiona przyszłość" (reedycja)

 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Proxima" (reedycja)

 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Kosmiczni bracia" (reedycja)

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper" (2020)

 Caldecott, Andrew - "Miasteczko Rotherweird"

 McDonald, Ian - "Luna: Wschód"

Linki

Herbert, Frank - "Bóg imperator Diuny"
Wydawnictwo: Rebis
Cykl: Kroniki Diuny
Tytuł oryginału: God Emperor of Dune
Tłumaczenie: Marek Michowski
Data wydania: Marzec 2009
ISBN: 978-83-7301-846-4
Oprawa: twarda
Format: 150×225mm
Liczba stron: 496
Cena: 49,90 zł
Tom cyklu: 4



Herbert, Frank - "Bóg imperator Diuny"

Umysł tworzy konstrukcję, którą nazywa rzeczywistością.

Ta arbitralna konstrukcja ma tendencję

do całkowitego uniezależniania się od tego,

o czym donoszą jej zmysły.

Muad’Dib („Bóg Imperator Diuny”)



W czwartym tomie Kronik Diuny – choć wydawało się to niemożliwe – Frank Herbert z jeszcze mniejszej ilości akcji wycisnął jeszcze więcej napięcia, dramaturgii oraz politycznej i teologicznej refleksji.

Leto II, którego poznaliśmy na kartach „Mesjasza Diuny” ciągle włada Imperium – choć od wydarzeń opisanych w poprzednim tomie Kronik minęły trzy tysiąclecia, a pustynna Diuna uległa głębokiej przemianie w planetę zieloną i tętniącą życiem. Proces transformacji ekosystemu unicestwił czerwie, a przyprawa, która stanowiła o jej znaczeniu, nie jest już wytwarzana. Jej zgromadzone zapasy pozostają jednak fundamentem władzy Imperatora Leto II, który przechodzi długotrwałą przemianę w czerwia. Skupiając w swoich rękach religijną i polityczną władzę nad całym uniwersum, realizuje przy tym kosmiczny plan, określany mianem Złotego Szlaku.

Reglamentując dostęp do melanżu, Leto trzyma w szachu potęgi Bene Gesserit, Tleilaxan i Gildię Kosmiczną. Jednocześnie, umiejscawiając się w religijnym i politycznym centrum wszechświata, naraża się na ogromne niebezpieczeństwo. Niestety – ze szkodą dla fabuły – przez większą część powieści władza Boga Imperatora pozostaje niezachwiana, a Herbert nie próbuje wprawić systemu w ruch, poprzestając na dopisywaniu szczegółów do jego statycznej ilustracji.

Cała książka to nieprzerwany ciąg audiencji u Leto II, którego poczynania – już z racji metamorfozy i samych gabarytów bohatera – nie są w stanie zdynamizować akcji. Leto II zna też przyszłość i z właściwą bogu przenikliwością odczytuje myśli i motywy stających przed nim ludzi, a na takim gruncie niezmiernie trudno zasiać z kolei ziarno niepewności i nakreślić prawdziwie zaskakujące zwroty akcji. W efekcie trudno oprzeć się wrażeniu, że mimo przekładania kolejnych stron, stale mamy przed oczyma dokładnie ten sam obraz.

Z drugiej strony, wszyscy, którzy znają poprzednie tomy, wiedzą doskonale, że Herbertowi nie potrzeba fabularnych fajerwerków, aby pisać zajmująco i ciekawie. Na marginesie nielicznych powieściowych wydarzeń, pojawiają się niezliczone rozważania o mechanizmach władzy, o cienkiej granicy między dobrym władcą a tyranem, o dopuszczalnych granicach społecznej inżynierii. Herbert pokazuje paradoks władcy, który podejmuje decyzje słuszne w perspektywie zupełnie nieosiągalnej (a więc i niezrozumiałej) dla śmiertelników; zdaje się pytać, czy władza, która dysponuje pełną wiedzą o przyszłości i zawsze wybiera najwłaściwszą ścieżkę, nie zamienia się aby w tyranię, odbierając ludzkości wolność wyboru, będącą przecież niczym więcej, jak prawem do popełniania błędów. Ciekawe jest też zestawienie Leto II i gholi Duncana Idaho. Pierwszy z nich ma za sobą trzy milenia życia, drugi – zostaje właśnie do życia przywrócony, w świecie o te trzy milenia odległym od świata, w którym żył. Choć są tymi samymi osobami – zupełnie inna perspektywa i interpretacja świata prowadzi do nieuniknionych konfliktów.

To wszystko sprawia, że „Bóg Imperator Diuny” w niczym nie ustępuje poprzednim częściom Kronik. Ciągle jest to fascynująca opowieść, tętniąca socjologią i teologią, zmierzająca ku nieodgadnionemu finałowi. Jedynie dla kogoś, kto tęskni za wartką akcją i z tomu na tom zaczyna odczuwać znużenie z powodu zamierającego tempa opowieści, czwarta z powieści może okazać się wyzwaniem ponad siły.


Autor: Krzysztof Pochmara


Dodano: 2009-05-06 23:31:46
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Imię boga"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Pullman, Philip - "Bursztynowa luneta"


 Vonnegut, Kurt - "Recydywista"

 Atwood, Margaret - "Testamenty"

 Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

 Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina"

 Anson, Jay - "Amityville Horror"

Fragmenty

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

 Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS