NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

Heinlein, Robert A. - "Drzwi do lata" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Ukazały się

Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"


 Sanderson, Brandon - "Słowa światłości" (twarda okładka)

 Knaak, Richard A. - "Malfurion" (Blizzard Legends)

 Atwood, Margaret - "Testamenty"

 North, Claire - "U schyłku dnia"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Atwood, Margaret - "Opowieść Podręcznej" (2020)

 Cummings, Lindsay; Alsberg, Sasha - "Nexus"

Linki

Herbert, Frank - "Mesjasz Diuny"
Wydawnictwo: Rebis
Cykl: Kroniki Diuny
Tytuł oryginału: Dune Messiah
Tłumaczenie: Marek Marszał
Data wydania: Maj 2007
ISBN: 83-7301-725-9
Oprawa: twarda
Liczba stron: 272
Cena: 45 zł
Rok wydania oryginału: 1969
Tom cyklu: 2



Herbert, Frank - "Mesjasz Diuny"

Uczy się ich wierzyć, a nie – polegać na wiedzy.

Wiarą można manipulować. Jedynie wiedza jest groźna.

Scytale („Mesjasz Diuny”)



Paul Muad’Dib zasiadł na tronie imperium. Z chłopca, uciekającego pustyniami Arrakis, wyrósł imperator otoczony boską czcią. Po długiej walce, o której opowiadała „Diuna”, Paul Atryda musi jednak stoczyć nową bitwę. Tym razem staje naprzeciw spiskowi zawiązanemu przez siły starego ładu. Najgroźniejsze nie okażą się jednak ani Bene Gesserit, ani Gildia, ale jego własne słabości i wątpliwości; najwięcej kłopotów sprawią mu jego żarliwi wyznawcy.

Przy czym w historii tego spisku nie ma nic z literackiej sztampy – Herbert stawia wszystko na głowie. Spisek od początku jest jawny, „wskrzeszony” Duncan Idaho, podarek od wrogiej Gildii, mówi otwarcie: „przybyłem, by cię zniszczyć”, a przy tym pozostaje wiernym przyjacielem. Herbert burzy schematy. Korzystając z bogactwa gatunku i siły swojej wyobraźni, zwodzi czytelnika i snuje opowieść absolutnie niepowtarzalną. Autor raz jeszcze sięga po barwny świat naszkicowany w najdrobniejszych szczegółach. Znów pojawiają się doskonałe dialogi, w których Herbert potrafi na długo zawiesić wszelką akcję, a jednocześnie perfekcyjnie grać na emocjach, zaskakiwać i budować napięcie. I znów – o tym też należy koniecznie wspomnieć – otrzymujemy książkę w perfekcyjnym wydaniu: twarda oprawa, okładka i ilustracje Wojciecha Siudmaka, bezbłędnie zredagowany tekst nowego tłumaczenia Marka Marszała.

W „Mesjaszu Diuny” widzimy ciemniejszą stronę wydarzeń pierwszego tomu. Patrzymy na proces kostnienia idei, krzepnięcia objawienia w rytuał, stygnięcia i zamarzania rewolucji, na miejsce której wyrasta biurokracja. Szalejący żywioł uspokaja się i wpada w koleiny zdarzeń, w odwieczne formy, od których nie ma ucieczki. Frank Herbert pokazuje też, jak ograniczona jest w rzeczywistości władza absolutna. W „Mesjaszu...”, pisanym z punktu widzenia imperialnego tronu, przestaje być oczywiste, kto rządzi światem – to Muad’Dib zasiada na tronie, czy tron włada Muad’Dibem? to Paul potrafi korzystać z wiedzy o przyszłości, czy też przyszłość posługuje się Paulem Atrydą? Przyszłość zresztą, napierająca w wizjach, odgrywa w tej opowieści ważką rolę – pełznie ku nam jak ogromny taran, a imperator, władca rzekomo absolutny, wydaje się wobec niej kompletnie bezsilny.

Choć „Mesjasz...” kontynuuje wątki „Diuny”, jest jednak zupełnie inną historią. Arrakis została już poznana, a dramatyczne wydarzenia pierwszego tomu wyniosły Muad’Diba na tron. Nie ma już eksploracji egzotycznej planety, nie ma też dynamicznej akcji pełnej nieoczekiwanych zwrotów. Punkt ciężkości został w „Mesjaszu...” przeniesiony w głąb psychiki bohaterów. Paul Muad’Dib zasiadł na tronie i tym samym całkowicie zmieniła się optyka opowieści. Niebezpieczeństwa stały się bardziej subtelne – kryją się w pajęczej sieci dworskich intryg, w psychice imperatora, jego rozterkach, powracających wspomnieniach, ledwie wyczuwalnych manipulacjach. O tym, że to nie zarzut, wiedzą wszyscy, którzy pamiętają, jak perfekcyjnie Frank Herbert operuje detalem i jak radzi sobie z budowaniem napięcia w dialogach. Emocje, do rozbudzenia których większość pisarzy potrzebuje tony trotylu i kilkunastu magazynków ostrej amunicji, twórca „Diuny” z łatwością budzi kilkoma słowami dwójki bohaterów.

Cały „Mesjasz...” tętni bogactwem głębszych sensów. Pod powierzchnią zdarzeń pulsują refleksje o istocie władzy i odpowiedzialności, wolności i niewoli, przeznaczeniu i granicach naszych wyborów, o zmianach i siłach, które te zmiany wstrzymują. To opowieść o sięgnięciu po władzę i wszelkich tego konsekwencjach – o przyjaźniach wystawionych na próbę, o wierności i zdradzie, o dojmującej samotności władcy.

Tom drugi jest też bardziej pesymistyczny niż otwarcie Kronik. Niesie smutne refleksje o człowieku i mechanizmach historii. Portretuje innego Muad’Diba niż ten, którego znaliśmy z kart „Diuny”. Widzimy, jak Paul Atryda w chwili największego zwycięstwa wpada w pułapkę własnej wielkości, staje się bóstwem bez krzty wiary, a jego psychika, pod ciężarem władzy, szaleństwa i paradoksu staje się najsłabszym punktem potężnego imperium.

„Mesjasz...” wieńczy „Diunę”. Jest lekturą obowiązkową dla każdego, kto przemierzał piaski Arrakis. Nadaje nowy sens, mnoży refleksje i możliwe interpretacje, wiele wątków kończy, niektóre przywołuje na nowo, pogłębia wymowę dzieła, a przede wszystkim – pozwala raz jeszcze powrócić do urzekającego świata Kronik Diuny.


Ocena: 9/10
Autor: Krzysztof Pochmara


Dodano: 2007-06-10 21:43:33
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj nowości wydawnictwa Initium


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Chiang, Ted - "Wydech"


 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Moore, Stuart - "Marvel X-Men: Saga Mrocznej Phoenix"

 Abercrombie, Joe - "Zemsta najlepiej smakuje na zimno"

 Schwartz, Alvin - "Upiorne opowieści po zmroku"

 Neiderman, Andrew - "Adwokat diabła"

 Corey, James S.A. - "Wzlot Persepolis"

 Corey, James S.A. - "Prochy Babilonu"

Fragmenty

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

 Jabłoński, Witold - "Popiel"

 Headley, Maria Dahvana - "Dziedziczka jeziora"

 Mortka, Marcin - "Żółte ślepia"

 Schwab, V.E. - "Vengeful. Mściwi"

 Collins, Suzanne - "The Ballad of Songbirds and Snakes"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS