NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Clark, P. Djèlí - "Władca dżinów"

Sanderson, Brandon - "Cytoniczka"

Ukazały się

Alanson, Craig - "Walkiria"


 antologia - "Duchy nocy wigilijnej"

 Scarborough, Elizabeth Ann - "Inna opowieść wigilijna"

 Yong, Jin - "Narodziny bohatera"

 Simmons, Dan - "Ilion" wyd. 2022

 Roberts, Keith - "Pawana"

 Mieko Candon, Emma - "Star Wars: Ronin"

 Filimonowicz, Adrianna - "Taniec gór żywych"

Linki

2022-11-20 10:12:16 Zmarł Greg Bear

W wieku 71 lat zmarł Greg Bear, autor m.in. powieści "Pieśń krwi", "Eon", "Radio Darwina".

O okolicznościach śmierci poinformowała żona autora.

Dodał: Shadowmage

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Janusz S. - 12:30 20-11-2022
Dla mnie najlepszą książką Beara jest "Koncert nieskończoności" - piękna i naprawdę oryginalna powieść fantasy. Czytałem nie wiem ile razy. Sequel "Wężomag" jest nieco słabszy, ale też oryginalny a to w fantasy wartość nie do przecenienia. Pieśń krwi kiedyś czytałem, ale nie pozostawiła trwałych wspomnień.

Kris Of Utumno - 12:40 20-11-2022
Oj tak, Koncert Nieskończoności mnie zachwycił. Byłem w I klasie liceum, kiedy się ukazała. nawet nie pamiętam dokładnie o czym była ta ksiązka, ale wpisana miała w styl fantasy jakieś 'weird', chyba emocjonalna powtórka mi się zdarzyła przy Ch.Mieville Dworzec Perdido

Sędzia - 14:39 20-11-2022
+1 do Koncertu Nieskończoności

Janusz S. - 15:55 20-11-2022
Kris Of Utumno pisze:Oj tak, Koncert Nieskończoności mnie zachwycił. Byłem w I klasie liceum, kiedy się ukazała. nawet nie pamiętam dokładnie o czym była ta ksiązka, ale wpisana miała w styl fantasy jakieś 'weird', chyba emocjonalna powtórka mi się zdarzyła przy Ch.Mieville Dworzec Perdido

Nigdy do niej nie wróciłeś? Czytam "Koncert..." co kilka lat, bo ile razy do niego zajrzę, tyle razy kończy się na powtórce z całości :oops:

Shedao Shai - 16:01 20-11-2022
Jedyne polskie wydanie to to od Alfa Wero?

Janusz S. - 19:04 20-11-2022
Shedao Shai pisze:Jedyne polskie wydanie to to od Alfa Wero?

Niestety. Malowniczo rozpada się na pojedyncze kartki odpadające regularnie od okładki :) Mam trzy egzemplarze, w tym jeden w całości...

Shedao Shai - 19:45 20-11-2022
Szkoda. Mógłby się o to pokusić jakiś Rebis, czy coś. Bo zainteresowałeś. No ale póki co, od takich właśnie "zadań specjalnych" mam czytnik ebooków 8)

historyk - 20:27 20-11-2022
Nie wiem co trzeba robić z książką z wyd. Alfa z lat 90 (bo te z 80. to inna bajka), żeby się rozwaliła - to są książki nieporównywalnie solidniejsze od tego co wydaje Mag nawet na twardo. Alfa to dobry papier, dobre klejenie i dobra, odpowiednio giętka okładka. Mam tych książek 51 - wszystkie w stanie igła z papierem bez śladów żółknięcia.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

nosiwoda - 22:03 20-11-2022
Omnibusik Pieśni Ziemi i Mocy? Tak, poproszę. W sumie omnibusik Eon+Wieczność+Legacy plus to jedno opowiadanko z Dalekich Horyzontów też bym przytulił.
Ostatnio Beara wydawał chyba Albatros - chociaż tylko jedną książkę. A wcześniej Solaris.

(BTW spojrzałem teraz na oryginalną okładkę pierwszego wydania Infinity Concerto i obiecuję, że już nigdy nie będę narzekał na okładkę Koncertu z Alfy. Na okładkę Wężomaga będę narzekał nadal).

Malowniczo rozpada się na pojedyncze kartki odpadające regularnie od okładki

Oj, tak. Za to Wężomag trzyma się krzepko, chociaż akurat on mi wpadł do wanny...

asymon - 11:24 21-11-2022
historyk pisze:Nie wiem co trzeba robić z książką z wyd. Alfa z lat 90 (bo te z 80. to inna bajka), żeby się rozwaliła - to są książki nieporównywalnie solidniejsze od tego co wydaje Mag nawet na twardo. Alfa to dobry papier, dobre klejenie i dobra, odpowiednio giętka okładka. Mam tych książek 51 - wszystkie w stanie igła z papierem bez śladów żółknięcia.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

"Koncert nieskończoności" czytałem z biblio, ale w podobnym czasie wydany "Zaklęty miecz" Poula Andersona jakiś czas temu poszedł na makulaturę. Czytany ze 2-3 razy, paru osobom pożyczony, grzbiet był w strzępach, kartki luźno se latały. Według LC obie książki wydane jakoś w 1991. Może kwestia pożyczania, parę osób przyłapałem na kładzeniu otwartych książek okładką do góry.


Ale tak, mógłby ktoś wydać, bo poza Fundacją chyba nie wydawano Beara w XXI w.

historyk - 10:39 22-11-2022
asymon
Pierwsza i podstawowa rzecz - jeśli nie zagniesz przed czytaniem tych wytłoczonych rowków na okładce, to każda książka w miękkiej oprawie (klejona, bo szyto-klejone zna miękko są rzadkością) jest zagrożona rozwodem kartek z okładką. Kiedyś popełniłem o tym dłuższą notkę:
https://seczytam.blogspot.com/2021/05/k ... rynku.html

Więc książki z Alfy (z lat 90.) są tak samo podatne na wypadanie kartek, jak każda inna książka miękkookładkowa. Z tą jednak różnicą, że Alfa miała bardzo fajne, giętkie okładki, więc przy czytaniu nie trzeba było się gimnastykować, jak to otworzyć, żeby 1) nie przełamać okładki, a jednocześnie 2) nie otwierać na chama przy samym grzbiecie.

Oczywiście dodatkową atrakcję jest papier, który po 20-30 latach wygląda lepiej, niż papier Maga po roku.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Bibi King - 14:10 22-11-2022
historyk, masz jakiegoś pierdolca na punkcie MAGa, prawda? W każdej notce się do nich przypieprzasz, jak PiS do Tuska, wszystko z nim skojarzą. Nawet kiedy twoja wypowiedź ma sens, jak te o książkach Alfy sprzed lat, to niepotrzebnie wychodzą jakieś twoje niezdrowe fascynacje.

historyk - 19:29 22-11-2022
A dobra, edytuję i spróbuję spokojnie. Przedmówco, próżnoś się spodziewał odpowiedzi - dyskusje z tobą to coś wyjątkowo bezsensownego i prowadzą tylko do chlewa na forum, więc jakby to nie było dla ciebie bolesne, musisz się pogodzić z tym, że ze mną sobie nie pogadasz.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Janusz S. - 10:10 23-11-2022
asymon pisze:"Koncert nieskończoności" czytałem z biblio, ale w podobnym czasie wydany "Zaklęty miecz" Poula Andersona jakiś czas temu poszedł na makulaturę. Czytany ze 2-3 razy, paru osobom pożyczony, grzbiet był w strzępach, kartki luźno se latały. Według LC obie książki wydane jakoś w 1991. Może kwestia pożyczania, parę osób przyłapałem na kładzeniu otwartych książek okładką do góry.

Rozumiem, że już nie żyją :mrgreen:
"Zaklęty miecz" mam akurat cały i zdrowy, ale to dlatego, że od niepamiętnych czasów do niego nie zaglądałem o ile w ogóle go przeczytałem. Niestety "Koncert..." czytałem tak wiele razy, że w zeszłym roku dokupiłem już trzeci egzemplarz w dobrym stanie i ten jest cały. Dwa wcześniejsze rozsypały się na pojedyncze kartki i grubsze bloki po kilkadziesiąt stron.

nosiwoda - 11:16 23-11-2022
(Sprawdziłem i mój egzemplarz jest jednak w lepszym stanie, niż sądziłem. Luźno latają tylko strony 45-48, w innych miejscach klej jest widoczny, ale jednak dalej trzyma. Nie czytywałem tej książki tak często, jak przedmówca; gdybym czytał częściej, pewnie powypadałyby kolejne zestawy kartek).

Janusz S. - 12:00 26-11-2022
Ja znalazłem dzisiaj po jednym Wężomagu i Koncercie w otchłaniach biblioteki i dziwnie się one różnią jakością papieru. Koncert jest cały zżółknięty i wygląda niestety dość szmatławo, podczas gdy Wężomag jest bielutki, zwarty i nietknięty zębem czasu. A wydawało mi się, że Koncert też był wydrukowany na dobrym papierze. Twój też zżółkł?

nosiwoda - 10:32 28-11-2022
Tak, i grzbiet się wygiął, ale jeszcze trzyma kartki. Natomiast Wężomag ma jakiś super chemicznie bielutki papier, gdyby nie pofałdowanie tylnej okładki, wynikłe z wilgoci (wanna...), to byłby jak nieczytany.

Janusz S. - 12:18 28-11-2022
Czyli nie ma co liczyć na białe kartki w Koncercie. Nie będę chyba kupował następnego egzemplarza.

asymon - 15:16 28-11-2022
Janusz S. pisze:Czyli nie ma co liczyć na białe kartki w Koncercie. Nie będę chyba kupował następnego egzemplarza.


Ja się na angielskiego ebooka w promocji czaję, często bywa przeceniany. Sorry, ale ciągle zapominam czy ty jesteś, czy nie jesteś ebookowy :-(
https://camelcamelcamel.com/product/B00J52FMDE/

Janusz S. - 22:52 28-11-2022
asymon pisze:
Janusz S. pisze:Czyli nie ma co liczyć na białe kartki w Koncercie. Nie będę chyba kupował następnego egzemplarza.


Ja się na angielskiego ebooka w promocji czaję, często bywa przeceniany. Sorry, ale ciągle zapominam czy ty jesteś, czy nie jesteś ebookowy :-(
https://camelcamelcamel.com/product/B00J52FMDE/

Nie jestem, ale w przypadku oryginałów robię wyjątek, bo łatwiej dostępne i często tanie. Strona trzech wielbłądów nic mi jednak nie mówi. Ale pomysł dobry, bo akurat "Koncert" w oryginale to okazja żeby przeczytać jeszcze raz :)

asymon - 09:25 30-11-2022
Janusz S. pisze:Strona trzech wielbłądów nic mi jednak nie mówi.

Jest tam historia cen w amazonie, chodziło mi o to, że choć książka kosztuje teraz $13, to w ciągu trzech ostatnich miesięcy kilka razy dało się kupić za $3.

Komentuj


Artykuły

Wywiad z Anthonym Ryanem


 Pasje mojej miłości

 Ekshumacja aniołka

 Śniadanie wdowy, opowiadanie ze zbioru "Upiory XX wieku"

 Wywiad z R.J. Barkerem

Recenzje

Dick, Philip K. - "Klany księżyca Alfy"


 Olde Heuvelt, Thomas - "Hex"

 Martinez, Carole - "Soledad znaczy samotność"

 Wolfe, Gene - "Urth Nowego Słońca"

 Hill, Susan - "Zagrabione życie i inne opowieści niesamowite"

 Palmer, Ada - "Być może gwiazdy"

 Ford, John M. - "Czekanie na smoka"

 Reynolds, Alastair - "Arka odkupienia"

Fragmenty

 Filimonowicz, Adrianna - "Taniec gór żywych"

 Walewska, Bożena - "Żmijowe gniazdo"

 Krajewska, Marta - "Dzień między żarem i lodem"

 Wyzga, Michał - "Jestem przy tobie"

 Strugaccy, Arkadij i Borys - "Wywrócony świat i inne utwory"

 Gilbert, Matthew J. - "Stranger Things. Hawkins Horrors"

 Asimov, Isaac - "Koniec wieczności"

 King, Stephen - "Baśniowa opowieść"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2022 nast.pl     RSS      RSS