NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Brennan, Marie - "W Sanktuarium Skrzydeł"

Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

Ukazały się

Grzędowicz, Jarosław - "Pan Lodowego Ogrodu", tom 1 (2021)


 Biskup, Agnieszka; Adwentowska, Dagmary - "Mamidła"

 Shannon, Samantha - "Koniec maskarady"

 Clare, Cassandra - "Mechaniczna księżniczka" (twarda)

 Clare, Cassandra - "Mechaniczny książę" (twarda)

 Clare, Cassandra - "Mechaniczny anioł" (twarda)

 Hardinge, Frances - "Światło głębin"

 Hady, Sasza - "Zefiryna i księga uroków"

Linki

2021-06-09 19:24:39 "Cień i kość" z zapowiedzią 2. sezonu

Oficjalnie zapowiedziano drugi tom serialu "Cień i kość" na podstawie książek Leigh Bardugo.

Dodał: Shadowmage

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

jezzo - 14:57 10-06-2021
Po entuzjastycznych recenzjach nawet zdecydowałem się to obejrzeć. Odpadłem na ten moment po 2 odcinkach i wątpie czy wrócę. Ciekawe czy Netflix wyprodukuje kiedyś jakiś naprawdę dobry serial, bo robi taką przeciętną masówkę, że już bym zrezygnował z abonamentu gdyby rodzina z tego nie korzystała. Chyba tylko House of Cards im wyszło, a i tak popsuli koniec ulegając presji. I Anihilacja Garlanda była imho świetna.

Fidel-F2 - 15:15 10-06-2021
Jeszcze rewelacyjny The Kominsky Method dwa pierwsze sezony i trzeci taki sobie, a także świetny Wybory Paytona Hobarta (The Politician) ale tylko pierwszy sezon.

HoC znudziło mi się gdzieś w połowie drugiego sezonu.

Bibi King - 16:23 10-06-2021
jezzo pisze:Odpadłem na ten moment po 2 odcinkach

Czytujesz Bardugo albo coś w podobie? Jeśli nie, to nie jesteś targetem tego serialu :P
Nie wiem, co wyczarowali z tych książek, nie mam czasu tego oglądać, ale z punktu widzenia dorosłego czytelnika z jakim-takim obyciem podwalina literacka jest średniej jakości, więc i serial nie mógł rzucić na kolana. Natomiast docelowej widowni chyba się podoba, tak przynajmniej twierdzą znajomi rodzice latorośli w stosownym wieku, stąd drugi sezon.

Z netfliksowych dobry był "Dark".

lordofthedreams - 16:44 10-06-2021
jezzo pisze:Ciekawe czy Netflix wyprodukuje kiedyś jakiś naprawdę dobry serial, bo robi taką przeciętną masówkę, że już bym zrezygnował z abonamentu gdyby rodzina z tego nie korzystała

Bibi King już wspomniał Dark.
A poza tym... Stranger Things, The Queen's Gambit (chyba, mimo ogłupienia względem książki), The Haunting of Hill House, The Dark Crystal: Age of Resistance, Mindhunter, MARVEL's Daredevil, Marco Polo, Maniac, After Life i nowy Sweet Tooth? No i pierwszy sezon Miłość, śmierć i roboty.
Netflix to nie HBO, wiadomo, ale też bez przesady, że udał im się co najwyżej jeden serial.

Fidel-F2 - 17:23 10-06-2021
lordofthedreams pisze:After Life
Zapomniałem. To jest genialne, no ale to Ricky Gervais, to jakie ma być.

lordofthedreams pisze: Marco Polo
a to akurat nieprzeciętna porażka

lordofthedreams pisze:The Queen's Gambit
pop-papka, słabo zrobiona, z jasnym akcentem w postaci głównej aktorki

reszty nie widziałem albo przerwałem po kilku odcinkach

historyk - 18:11 10-06-2021
jezzo pisze:Odpadłem na ten moment po 2 odcinkach i wątpie czy wrócę.

To ze mnie większy twardziel - dałem radę trzy odcinki. I jak wypiję pół litra, to może jeszcze ze dwa obejrzę :D
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

jezzo - 19:07 10-06-2021
Nie czytam Bardugo, a więc widocznie nie jestem targetem. Czemu do cholery nie zrobią ekranizacji Pierwszego Prawa, tylko takie gnioty produkują?

Zapomniałem o Maniac, faktycznie wartościowa, choć niepowalająca na kolana produkcja. Z tych wartych wymienienia też Mindhunter świetny, ale brakowało tego czegoś moim zdaniem. No i skasowali go, dranie.
Przypomniało mi się, pierwsze dwa sezony Narcos to też jakościowa rzecz.

Dark był genialny, ale tylko do 5 odcinka, gdzie zaczęli kombinować z podróżami w czasie. To zawsze się źle kończy. Drugi sezon to już była autoparodia, gdzie jednak głupota goniła drugą, a autorzy scenariusza najwyraźniej nie wiedzą co to paradoksy czasowe. Trzeci sezon tego cyrku już sobie darowałem.

Stranger Things - 1 sezon fajny, koncept i wykonanie, dobra rozrywka. Pozostałe 2 sezony to zapętlona płyta i strata czasu.

Zgadzam się z Fidelem-F2 w kwestii Gambitu. Nuda, typowa historia od zera do bohatera jak Kaczory na lodzie, oglądałem to z 3 miechy i też głównie dla zjawiskowej głównej aktorki. Nie rozumiem czym się ludzie zachwycali.

After Life - 1 sezon ckliwy i fałszywie portretujący depresję. Może kiedyś włączę drugi bo też uwielbiam Rickiego.

The Kominsky Method - nie oglądałem, Douglasa mam po dziurki w nosie, a w serialu to już w ogóle, nie dałbym rady patrzeć na niego przez więcej niż długość filmu. Pozostałych wymienionych nie widziałem.

Dla seriali warto mieć już wspomniane HBO, jest tego tam znacznie mniej ale zawsze można znaleźć coś wartościowego i sensownego. Sporo dobrych miniseriali. Devs np. pokazuje jak można poruszyć temat podobny do Darka i wyjść tego z twarzą, no ale to Garland, a więc znak jakości już ostatnio w scifi. Sukcesja, 1 sezon True Detective, 2 pierwsze sezony Westworld - rewelacyjne produkcje. Są też świetne seriale na popularnej literaturze: Normalni Ludzie (rewelacyjna adaptacja), Olive Kitteridge (McDormand, co za rola) czy trochę nierówne "Ostre Przedmioty".

Ogólnie jednak ostatnio oglądam bardzo mało tv. Ciężko mi znaleźć coś interesującego. Z braku laku ostatnio miałem ochotę na jakiś serial i... zacząłem znowu Breaking Bad oglądać.

ashes_ashes - 19:39 10-06-2021
Jaki ten serial jest słaby. Tak jak Szóstka Wron nawet przyjemna (jak na młodzieżówkę), tak z serialu odpadłam po 3 odcinkach, a i to ciężko było.

Bibi King - 19:42 10-06-2021
Czemu do cholery nie zrobią ekranizacji Pierwszego Prawa, tylko takie gnioty produkują?

Bo potencjalnych widzów jest za mało? Sam nie wiem, czy bym oglądał; GoT mnie znudziła po półtora sezonu, a powieści Martina czytałem z przyjemnością.

Devs vs. Dark - nie wiem, co bierzesz, ale te seriale są nieporównywalne. Nie rozumiem, jak można pisać o "temacie podobnym do Darka". Oba niezłe, chociaż zakończenie Devsa przewidywalne na 2-3 odcinki przed końcem. Zresztą skoro nie oglądałeś trzeciego sezonu, to nie masz pojęcia, jak twórcy Darka z niego "wyszli".

Dark był genialny, ale tylko do 5 odcinka, gdzie zaczęli kombinować z podróżami w czasie.

Aha. Więc twoim zdaniem zaczęli "kombinować z podróżami w czasie" dopiero od 5 odcinka. To może co nieco tłumaczyć...

@ashes_ashes
Serial bazuje głównie na trylogii griszów, która - jak twierdzą siostrzeńcy :P - jest słabsza od "Szóstki..." Chociaż twórcy mieszają, zdaje się, bohaterów.

asymon - 20:56 10-06-2021
"Devs" to straszna padaka, fajnie się zaczynało, ale potem chyba nie wiedzieli co z tym zrobić. Spodziewałem się czegoś zupełnie innego, dostałem nie wiadomo co.

Jeśli chodzi o fajnie rozwiązane podróże w czasie, to polecam "Dirka Gently'ego", ale pierwszy sezon, bo drugi jest za bardzo pojechany. To znaczy pierwszy też, ale fajnie się klei na końcu. Choć niewiele ma wspólnego z książką.

"Cień i kość" to raczej dla starszych niż 12 lat, co nie?

Fidel-F2 - 20:56 10-06-2021
jezzo pisze:After Life - 1 sezon ckliwy i fałszywie portretujący depresję. Może kiedyś włączę drugi bo też uwielbiam Rickiego.
Tu mnie zaskoczyłeś, bo to dzieło rewelacyjne w wielu aspektach. To traktat filozoficzny, trzeba tylko przydusić wewnętrznego drobnomieszczańskiego kołtuna i pospolite poczucie estetyki. No i wszystko bym o nim powiedział, ale nie to, że ckliwy.

VincenT - 21:07 10-06-2021
Serialu nie obejrzę, zbyt wiele potencjalnie lepszych produkcji w kolejce, a sama książka, piękne grzbiety ma to wydanie w twardej oprawie, ale pozycja raczej nie dla mnie.

Sędzia - 21:45 10-06-2021
Nikt nie wspomniał Umbrella Academy? Mnie ten serial wbił w fotel.

Shadowmage - 22:03 10-06-2021
Jest fajne, podobnie jak "The Boys". Teraz zacząłem "Doom Patrol" i też podobne klimaty.

Shedao Shai - 22:25 10-06-2021
The OA! The OA! The OA!

Janusz S. - 23:21 10-06-2021
Poczekajmy na Sandmana :angel:

jezzo - 11:07 11-06-2021
Devs vs. Dark - nie wiem, co bierzesz, ale te seriale są nieporównywalne. Nie rozumiem, jak można pisać o "temacie podobnym do Darka". Oba niezłe, chociaż zakończenie Devsa przewidywalne na 2-3 odcinki przed końcem. Zresztą skoro nie oglądałeś trzeciego sezonu, to nie masz pojęcia, jak twórcy Darka z niego "wyszli".

Aha. Więc twoim zdaniem zaczęli "kombinować z podróżami w czasie" dopiero od 5 odcinka. To może co nieco tłumaczyć...


Po pierwsze, jeśli chcesz ze mną dyskutować, to zmień swój pogardliwy ton. Oczywiście, że to są tematy podobne do Darka, oba wpadają w problem paradoksów czasowych, ale nie piszę jak, żeby nie spoilerować. Dla kogoś jak ja, fabuła która co chwila wpada w paradoks dziadka lub informacyjny przy pętlach czasowych przestaje mieć jakikolwiek sens i nie potrafię na to "przymknąć oczu". To po prostu staje się dla mnie nielogicznym bełkotem, dlatego uważam, że tematyki tej lepiej po prostu unikać.

historyk - 11:30 11-06-2021
jezzo pisze:Dla kogoś jak ja, fabuła która co chwila wpada w paradoks dziadka lub informacyjny przy pętlach czasowych przestaje mieć jakikolwiek sens i nie potrafię na to "przymknąć oczu". To po prostu staje się dla mnie nielogicznym bełkotem, dlatego uważam, że tematyki tej lepiej po prostu unikać.

I masz lajka - przestałem oglądać Dark mniej więcej w tym samym momencie i z tego samego powodu.

Shadowmage
Jest fajne, podobnie jak "The Boys". Teraz zacząłem "Doom Patrol" i też podobne klimaty.

The Boys się mi się podobało, Umbrella Academy pierwszy sezon też, drugiego nie obejrzałem do końca - jakoś nie kręcił mnie ten sezon. Natomiast Doom Patrol porzuciłem po bodajże trzech odcinkach.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Bibi King - 11:47 11-06-2021
Fidel-F2 pisze:After Life (...) trzeba tylko przydusić wewnętrznego drobnomieszczańskiego kołtuna i pospolite poczucie estetyki.

Słyszę konesera chujni. A myślałem, że Romek ma monopol...

@jezzo,
Sorry, niepotrzebnie się wyzłośliwiłem. Po prostu nie wszystko, co zahacza o "paradoksy czasowe", jest (dla mnie) z definicji podobne, tak jak nie wszystkie filmy o II WŚ są podobne. Nadal jednak uważam, że coś musiałeś przeoczyć, jeśli przed 5 odc. wg ciebie "nie kombinowali" z podróżami w czasie, i nadal twierdzę, że z oceną "jak z tego wyszli" wypadałoby się wstrzymać do obejrzenia całości. Nawet jeśli rozumiem, że nie wysiedziałeś do końca. Ale summa summarum to chyba problem subiektywnej oceny: Devs mnie rozczarował (może niepotrzebnie miałem rozdęte oczekiwania), Dark nie.

fabuła która co chwila wpada w paradoks dziadka lub informacyjny przy pętlach czasowych przestaje mieć jakikolwiek sens

A dla mnie jest istotą filmów o podróżach w czasie :P

A propos, widziałeś "Primer"? Po polsku to chyba jest "Wynalazek". Co sądzisz?

jezzo - 12:06 11-06-2021
Bibi, nie wiem dokładnie czy to był 4, czy 5 odcinek, w każdym razie chodzi o moment w którym było już na 100% wiadomo, a wcześniej można jedynie było się domyślać. Pierwszy sezon Darka się bronił, zwłaszcza 1 odcinki, ale potem w 2 sezonie już poszli w tanie efekciarstwo, a klimat z pierwszych odcinków prysł. Devs przynajmniej pozostało klimatyczne do końca, no i stawiało na psychologiczny aspekt, nie mówiąc o aspekcie wizualnym. Minusem nierówne aktorstwo i wykreowane postacie, Forest i Katie byłi świetni, ale reszta trochę nie wyszła.

Shedao Shai - 12:42 11-06-2021
jezzo, nie lubisz seriali gdzie "kombinują z podróżami w czasie" i jednocześnie krytykujesz serial, którego esencję możnaby podsumować jako właśnie "kombinowanie z podróżami w czasie". Gdzie tu sens? :P

Użycie sformułowania "tanie efekciarstwo" w stosunku do Dark to jedno z ostatnich określeń, jakie by mi przyszło do głowy i stwierdzam, że wynikło jedynie z twojej niechęci do tematyki serialu, nie z rzeczywistego zaobserwowania takiego zjawiska. Jeśli mimo to uważasz, że takowe zaobserwowałeś, to jest to jednak efekt twojej projekcji, a nie, powtarzam, rzeczywistego zaobserwowania takiego zjawiska. Można ten serial lubić bądź nie, fabularne zawijasy mogą imponować bądź odpychać, obojętne - ale mówić, że ucieka się do taniego efekciarstwa to po prostu błąd.

No i od siebie dodam, że "Dark" to dobrze przemyślana łamigłówka-mozaika zaprezentowana nam na przestrzeni trzech sezonów. Tu był od początku pomysł, który konsekwentnie realizowano jako jedną opowieść, a nie znane z innych produkcji "dostaniem kolejny sezon, to pomyślim". Ścisła czołówka netflixowych produkcji.

Devs faktycznie dobre, chociaż chyba trochę za bardzo napaliłem się na ten serial (ekstra tematyka + Garland), bo pozostał we mnie mały niedosyt. Ale podkreślam, oceniam go dobrze.

Fidel-F2 - 12:45 11-06-2021
Bibi King pisze:Syszę konesera chujni. A myślałem, że Romek ma monopol...
Pierdolisz jakby ci ktoś dzisiaj ukradł kanapkę z tornistra. Nie każdy musi mieć gust podobny do ciebie i zachwycać się popowymi pierdołami.

Bibi King - 13:02 11-06-2021
Fidel-F2 pisze:Nie każdy musi (...) zachwycać się popowymi pierdołami.

Pewnie, że nie każdy. Ja, na przykład, się nie zachwycam :P
Z tymi kanapkami to jakaś trauma szkolna? Byłeś nowy i cię nie lubili?

jezzo - 14:20 11-06-2021
Shedao Shai pisze:No i od siebie dodam, że "Dark" to dobrze przemyślana łamigłówka-mozaika zaprezentowana nam na przestrzeni trzech sezonów. Tu był od początku pomysł, który konsekwentnie realizowano jako jedną opowieść, a nie znane z innych produkcji "dostaniem kolejny sezon, to pomyślim". Ścisła czołówka netflixowych produkcji.

Ja uwielbiam łamigłówki! Przecież dopiero co zachwalałem za to Gene'a Wolfe'a. Choć on podobno też coś kombinował z podróżami w czasie w cyklu solarnym, także trochę się martwię, oby jakoś wybrnął.

Za to Dark to łamigłówka, w której z założenia części nie pasują do siebie, bo podstawowe prawa rządzące naszym światem tego zabraniają. W tym wypadku ciągłe dodawanie kolejnych części i zrobienie z tego nawet 3d puzzli, aby zaszokować widzów złożonością nazywam tanim efekciarstwem. Sam przyznasz, że z takiego punktu widzenia to ma sens. U Ciebie nastąpiło przymknięcie oka na te prawa (albo nawet nie zdawałeś sobie z tego sprawy, wiele osób przy oglądaniu tego serialu pewnie ogarniało tematykę paradoksów czasowych po raz 1, i nie ma w tym nic złego jeśli ktoś się nie interesuje fizyką, nie mówiąc już o innych nieścisłościach) i bawiłeś się dobrze. W fantastyce termin "przymknięcia oka" to podstawowy zabieg, aby dobrze bawić się z produkcją fantastyczną, ale są pewne granice dla każdego, a kompletne zachwianie ciągiem przyczynowo-skutkowym prowadzącym od paradoksu do paradoksu te granice dla mnie wyraźnie przekracza.

Zresztą problemy Darka w 2 sezonie idą jeszcze głębiej i już nawet wykonanie, scenariusz i aktorstwo szwankuje, to wszystko pod koniec 2 sezonu stało się autoparodią serialu z 1 sezonu.

I zdecydowanie przeceniasz, że produkcja była tak świetnie rozpisana od początku. Widać to już zresztą o tym jak atmosferycznie różni się pierwszy sezon od drugiego. Zrobiłem szybki research na google i ilość porzuconych wątków czy plot holes w sezonach 2 czy 3 przyprawia o ból głowy, co zresztą nie dziwi, skoro tyle tego tam nawrzucali, aby tylko skołować biednego widza. To udowadnia, że autorzy mieli tylko główny zamysł, ale szczegóły dopracowywali co sezon, dorzucając ciągle, zupełnie niepotrzebnie, do kotła i kompletnie odpłynęli.

Jeden recenzent dobrze to ujął:
The writers bank on the very fact that when you hit the audience with the more baffling concepts of physics (they throw in the Higgs boson particle in the mix too) they will just skip the details and be awed and amazed, and that is what has happened apparently.

Diabeł tkwi w szczegółach, a wtedy wychodzi bełkot.


jezzo, nie lubisz seriali gdzie "kombinują z podróżami w czasie" i jednocześnie krytykujesz serial, którego esencję można by podsumować jako właśnie "kombinowanie z podróżami w czasie". Gdzie tu sens? :P

Pisałem, że Devs dotyka tej tematyki, przez co cała fabuła się trochę (dla mnie) rozpada, ale przynajmniej ma ciekawy aspekt psychologiczny, klimat i podoba się wizualnie. Stąd przytoczyłem Devs jako przykład, że można poruszyć tę tematykę i jeszcze jakoś się obronić, przynajmniej dla mnie. Ale rzadko decyduję się obejrzeć produkcję, jeśli z góry wiem, że będzie dotyczyła podróży w czasie, bo ciężko przedstawić tematykę w sposób satysfakcjonujący spójnością i logiką.

Pewnie zaraz ktoś zada pytanie: skoro fabuła z logicznego punktu widzenia okazuje się trochę bzdurna lub mocno dziurawa, to po co oglądać i czy w ogóle można mówić o takiej produkcji jakkolwiek dobrze? Imho można, są odcienie szarości. Można docenić resztę i dla tych aspektów oglądać: oprawy audiowizualnej, innych poruszonych wątków i jak emocje przedstawiali aktorzy itd. itp. Oprócz Devs przykład który przychodzi mi do głowy to ostatni sezon Gry o Tron, który był scenariuszową katastrofą. Ale gdybym miał wybrać jeden sezon, który chciałbym obejrzeć jeszcze raz na Bluray, to wybrałbym właśnie 8, bo była to audiowizualna uczta, którą chciałbym przeżyć jeszcze raz w dobrej jakości.

Bibi King - 14:50 11-06-2021
wiele osób przy oglądaniu tego serialu pewnie ogarniało tematykę paradoksów czasowych po raz 1

Ja raczej nie. Daruj sobie protekcjonalny ton, proszę.

W twoim wywodzie widzę jeden podstawowy problem: PARADOKSY Z ZAŁOŻENIA PRZECZĄ PRAWOM FIZYKI I/LUB LOGICE. Dlatego są paradoksami. A ty zarzucasz, że z punktu widzenia człowieka, który ma pojęcie o fizyce, to się nie trzyma kupy, bo nasze dzisiejsze prawa fizyki tego zabraniają. Pół SF właśnie wyrzuciłeś do kosza, nie tylko podróże w czasie.

I jeszcze jedno: zmiana klimatu pomiędzy S1 i S2 w żaden sposób nie dowodzi, że nie było to zaplanowane. Osobiście uważam końcówkę S1 za fajny cliffhanger, a rozszerzenie rzeczywistości o nowy "plan" (bez spoilerów się staram) w S2 za bardzo dobry pomysł. Podoba mi się również rozplątanie zagadki w S3. To nie LOST, w którym twórcy wymyślili "Dajmy im dziurę w ziemi! Dajmy im dziurę w ziemi z numerkami! Potem się coś wykombinuje", o czym sami mówią w wywiadach okołoserialowych.

Shedao Shai - 14:52 11-06-2021
jezzo pisze:Za to Dark to łamigłówka, w której z założenia części nie pasują do siebie, bo podstawowe prawa rządzące naszym światem tego zabraniają. W tym wypadku ciągłe dodawanie kolejnych części i zrobienie z tego nawet 3d puzzli, aby zaszokować widzów złożonością nazywam tanim efekciarstwem. Sam przyznasz, że z takiego punktu widzenia to ma sens. U Ciebie nastąpiło przymknięcie oka na te prawa (albo nawet nie zdawałeś sobie z tego sprawy, wiele osób przy oglądaniu tego serialu pewnie ogarniało tematykę paradoksów czasowych po raz 1, i nie ma w tym nic złego jeśli ktoś się nie interesuje fizyką) i bawiłeś się dobrze.


Ale, że jakie prawa? Podróży w czasie? Bo przecież te z punktu widzenia naszej wiedzy są niemożliwe i wszelkie prawa nimi rządzące to tylko teoretyzowanie, zgadywanie, próba zbudowania składnych fikcyjnych praw podróży w czasie w oparciu o znaną nam fizykę. A więc nie ma praw lepszych i gorszych. A zresztą w "Dark" nie zauważyłem, żeby przeszarżowali w tym temacie. Trzymali się konsekwentnie założeń swojego (nie naszego!) świata.

jezzo pisze:Zresztą problemy Darka w 2 sezonie idą jeszcze głębiej i już nawet wykonanie, scenariusz i aktorstwo szwankuje, to wszystko pod koniec 2 sezonu stało się autoparodią serialu z 1 sezonu.


No, nie. Nie ma najmniejszego problemu z aktorstwem od 1x01 do 3x08. Tak samo z wykonaniem, jakkolwiek by je pojąć, czy scenariuszem (choć tu rozumiem, jak nie łyknąłeś go już przy pierwszym sezonie, to ciężko tak nie myśleć później).

jezzo pisze:I zdecydowanie przeceniasz, że produkcja była tak świetnie rozpisana od początku. Widać to już zresztą o tym jak atmosferycznie różni się pierwszy sezon od drugiego. Zrobiłem szybki research na google i ilość porzuconych wątków czy plot holes w sezonach 2 czy 3 przyprawia o ból głowy, co zresztą nie dziwi, skoro tyle tego tam nawrzucali, aby tylko skołować biednego widza. To udowadnia, że autorzy mieli tylko główny zamysł, ale szczegóły dopracowywali co sezon, dorzucając ciągle, zupełnie niepotrzebnie, do kotła i kompletnie odpłynęli.


Research na google ma to do siebie, że zawsze znajdzie kogoś, kto wspiera tezę, pod którą się wyszukuje wyników. Z drugiej strony znajdzie się dzięki googlom artykuły wykazujące, że to jeden z najlepszych seriali w historii telewizji. Więc wiesz.
Żałuję, że nie jestem na świeżo po serialu, a Ty nawet nie widziałeś całości - bo chętnie porozmawiałbym z Tobą o tych porzuconych wątkach i plot holes :twisted:

nosiwoda - 15:00 11-06-2021
Lubiłem Dark i lubiłem Devs, i tak, one mają porównywalny klimat i atmosferę "dziwności", wrzucenia w niezrozumiałą sytuację i pokazywania czegoś, co wyjaśni się dużo, dużo później. Klimat: choćby sceny z leśnym pejzażem - w jednym występuje pieczara z przejściem do innego czasu, w drugim nad drzewa wyrasta olbrzymia podobizna dziewczynki. Ale dobrze, że Devs skończył się na jednym sezonie i jest skończoną historią. Dark skończyliśmy dość dawno temu, oglądaliśmy ciurkiem, nie było wielkiego wrażenia "o rany, nie wiem, co wymyślimy w następnej serii", natomiast z pewnością był przeskok na końcu 2 serii.
Aktorstwo w Dark było bardzo w porządku do samego końca.

A Cień i Kość obejrzeliśmy, bez wielkiej euforii, ale i bez obrzydzenia. Wiadomo, że to dość prosta i przewidywalna historia.

Fidel-F2 - 16:06 11-06-2021
Bibi King pisze:Ja, na przykład, się nie zachwycam
A to ciekawe, mocno się z tym ukrywasz.
Bibi King pisze:Z tymi kanapkami to jakaś trauma szkolna? Byłeś nowy i cię nie lubili?
Myślałem, że to urban legend. Póki nie poznałem ciebie.

Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Cameron, Miles - "Upadek smoków"


 Enríquez, Mariana - "Nasza część nocy"

 Stiefvater, Maggie - "Wezwij sokoła"

 Vonnegut, Kurt - "Slapstick, albo nigdy więcej samotności!"

 Lim, Elizabeth - "Tkając świt"

 Kucenty, Magdalena - "Zodiaki. Genokracja"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

 Simmons, Dan - "Pieśń Bogini Kali"

Fragmenty

 Sturgeon, Theodore - "Więcej niż człowiek"

 Enríquez, Mariana - "Nasza część nocy"

 Szczubełek, Kamila - "Droga do wyraju"

 Pettersen, Siri - "Żelazny wilk"

 Haldeman, Joe - "Wieczna wolność"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma" (przedmowa)

 Kornew, Paweł - "Żniwiarz"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS