NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Jones, Stephen Graham - "Mapa wnętrza"

Asimov, Isaac - "Koniec Wieczności"

Ukazały się

Alanson, Craig - "Walkiria"


 antologia - "Duchy nocy wigilijnej"

 Scarborough, Elizabeth Ann - "Inna opowieść wigilijna"

 Yong, Jin - "Narodziny bohatera"

 Simmons, Dan - "Ilion" wyd. 2022

 Roberts, Keith - "Pawana"

 Mieko Candon, Emma - "Star Wars: Ronin"

 Filimonowicz, Adrianna - "Taniec gór żywych"

Linki

Roanhorse, Rebecca - "Czarne Słońce"

Wydawnictwo: Mag
Cykl: Between Earth and Sky
Tytuł oryginału: Black Sun
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Data wydania: Listopad 2022
Wydanie: I
ISBN: 978-83-67023-39-9
Oprawa: twarda
Liczba stron: 368
Cena: 45,00 zł
Rok wydania oryginału: 2020
Tom cyklu: 1

Bliżej...
Bóg powróci Gdy ziemia i niebo spotkają się Pod czarnym słońcem W świętym mieście Tova zimowe przesilenie jest zwykle czasem świętowania i odnowy, lecz w tym roku zbiega się ono z zaćmieniem słońca, rzadkim zjawiskiem, które zdaniem Kapłanki Słońca zaburza równowagę świata. Tymczasem z odległego miasta wypływa statek, który ma zawinąć do Tovy w przeddzień zaćmienia. Jego kapitan, Xiala, jest zhańbioną Teekijką, której pieśń ma moc uspokajania morza i wypaczania ludzkich umysłów. Ma ona dostarczyć do Tovy pasażera. Jest nim niegroźny, młody mężczyzna imieniem Serapio, z opaską na oczach, ciałem poznaczonym bliznami i przeznaczeniem, które musi wypełnić. Xiala wie jednak, że ludzie, o których mówi się, że są „niegroźni“, zwykle okazują się potworami.

W swej powieści pełnej niezapomnianych postaci Rebecca Roanhorse stworzyła „doskonały świat, który otwiera przed czytelnikiem cały wachlarz ludzkich cnót i występków“ (Ken Liu, autor nagradzanego cyklu Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu).

Ta epicka przygoda to opowieść o upadku władzy i walce jednostek z własną, bolesną przeszłością. To „absolutnie fantastyczny“ (S.A. Chakraborty, autorka bestsellera Miasto mosiądzu) początek jednego z najbardziej oryginalnych cyklów dekady.


Obiekt jest częścią serii
Between Earth and Sky
Zobacz całą serię

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Coacoochee - 10:44 08-10-2022
Ciekawostka z wiki.
Powieść Trail of Lightning została skrytykowana za nieprawidłową interpretację nauczania i duchowości Nawahów, nie oddanie ich wrażliwości i szkodzenie kulturze. Grupa pisarzy i pracowników kultury wywodzących się z Nawahów publicznie potępiła powieść, jako w niewłaściwy sposób przywłaszczającą kulturę oraz wyrażoną w drwiącym i kpiarskim tonie...

romulus - 12:49 08-10-2022
I co z tego. To nie praca historyczna.

Fidel-F2 - 14:19 08-10-2022
romulus pisze:To nie praca historyczna.
to nie jest argument

Shedao Shai - 16:55 08-10-2022
Gdybym dostawał złotówkę za każdym razem, gdy ktoś gdzieś coś nieprawidłowo przedstawia...

Edit: fajny przykład podaje angielska Wiki:
For example, they criticized the hero's use of bullets filled with corn pollen to slay the monster, which they viewed as a violent, disrespectful misuse of sacred ceremonial traditions.

Brzmi na coś niebezpiecznie bliskiego legendarnej obrazie uczuć religijnych :mrgreen:

historyk - 17:19 08-10-2022
Cóż, pochwały Chakraborty są złą wróżbą. Jednak w takich klimatach polecę raczej Zembatego Głodne Słońce.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Luc du Lac - 19:06 08-10-2022
romulus pisze:I co z tego. To nie praca historyczna.


+2,5

czy Nawaho również wypowiedzieli się nt. Zelaznego - książka "Oko kota" ?

Fidel-F2 - 10:53 09-10-2022
Autorka mogła się wypowiedzieć na temat Navaho. A niby czemu Navaho nie mogą się wypowiedzieć na temat autorki?

historyk - 16:09 09-10-2022
Fidel-F2 pisze:Autorka mogła się wypowiedzieć na temat Navaho. A niby czemu Navaho nie mogą się wypowiedzieć na temat autorki?

Naprawdę uważasz obecną schizę lewicy na punkcie "zawłaszczania kulturowego" (nie dotyczy białych - tym można zawłaszczać) za coś normalnego? Bo jadąc za wiki:

ktoś, kto nie ma przodków Diné „nie ma wiedzy ani doświadczenia, aby pisać o naszych ludziach i kulturze”


To nie pierwszy takki występ lewicy, pamiętam, że jakiś czas temu była imba o to, że w Holandii książkę jakiegoś Murzyna przetłumaczyła biała, co też było zawłaszczaniem kulturowym (niedługo pewnie wymyślą jeszcze zawłaszczanie płciowe, bo chyba brakuje tu kropki nad i))... Z jednej strony lewica przekonuje jak dobre jest mieszanie kultur, z drugiej chce te kultury separować (pogrubiłem, bo może ktoś umie objaśnić, jak to się lewicowcom w łepetynach spina)... Rozumu i logiki chyba nikt nie szuka pod lewą ścianą, ale normalni ludzie powinni mieć na to zlew i nie traktować poważenie intelektualnych aberracji.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

asymon - 12:40 10-10-2022
Fidel-F2 pisze:Autorka mogła się wypowiedzieć na temat Navaho. A niby czemu Navaho nie mogą się wypowiedzieć na temat autorki?


Aż sprawdziłem na wiki czy ona sama nie jest Navaho i chyba jest. Sama twierdzi że ma korzenie Tewa, a Tewa chyba wchodzą w skład Navajo. Albo to jakieś historyczne zaszłości, jak np. Polacy z ruskimi, jedni i drudzy to Słowianie, nwm.

Może ktoś, kto się bardziej interesował niż asymon to rozjaśni, byli tu pamiętam czytelnicy literatury nie tylko przygodowej.

Luc du Lac - 20:45 10-10-2022
a czym się tu interesować


"Indianie" średnio stali z kulturą materialną, więc większość co mamy to zakłócony przekaz telewizyjny

El Lagarto - 21:58 10-10-2022
Luc du Lac pisze:a czym się tu interesować "Indianie" średnio stali z kulturą materialną, więc większość co mamy to zakłócony przekaz telewizyjny



Cóż, to nieprawda. Termin "Indianie" obejmuje wiele różnych ludów. Ci, którzy zamieszkiwali prerię czy lasy siłą rzeczy pozostawili po sobie mniej, bo tworzyli w mniej trwałych materiałach i nie budowali miast. Nie znaczy to, że "średnio stali z kulturą materialną". Po prostu kultura materialna przystosowana była do ich trybu życia.

Imponującą kulturę materialną pozostawili za to Olmekowie, Aztekowie, Majowie, Inkowie, Czibczowie i inni. Tenochtitlan, na którego miejscu znajduje się Meksyk było swego czasu jednym z największych miast świata.
Nawet jeśli wykluczysz obecny Meksyk, Amerykę Środkową i Południową, to i tak zostają miasta Indian Pueblo na południu USA i organizacje plemienne nad Pacyfikiem w Kanadzie, które pozostawiły po sobie całkiem sporo tej "kultury materialnej".

@asymon Zdaniem Googli Tewa należą właśnie do osiadłych Indian Pueblo.

Fidel-F2 - 15:11 11-10-2022
https://youtube.com/shorts/Mn6YDOJY3F8?feature=share

romulus - 16:54 11-10-2022
Fidel-F2 pisze:
romulus pisze:To nie praca historyczna.
to nie jest argument


Masz rację. Ale jeszcze nie przeczytałem książki.

Fidel-F2 - 17:17 11-10-2022
nikt tu jej nie czytał, spieramy się o pryncypia

Luc du Lac - 23:13 14-10-2022
El Lagarto pisze:
Luc du Lac pisze:a czym się tu interesować "Indianie" średnio stali z kulturą materialną, więc większość co mamy to zakłócony przekaz telewizyjny



Cóż, to nieprawda. Termin "Indianie" obejmuje wiele różnych ludów. Ci, którzy zamieszkiwali prerię czy lasy siłą rzeczy pozostawili po sobie mniej, bo tworzyli w mniej trwałych materiałach i nie budowali miast. Nie znaczy to, że "średnio stali z kulturą materialną". Po prostu kultura materialna przystosowana była do ich trybu życia.

Imponującą kulturę materialną pozostawili za to Olmekowie, Aztekowie, Majowie, Inkowie, Czibczowie i inni. Tenochtitlan, na którego miejscu znajduje się Meksyk było swego czasu jednym z największych miast świata.
Nawet jeśli wykluczysz obecny Meksyk, Amerykę Środkową i Południową, to i tak zostają miasta Indian Pueblo na południu USA i organizacje plemienne nad Pacyfikiem w Kanadzie, które pozostawiły po sobie całkiem sporo tej "kultury materialnej".

@asymon Zdaniem Googli Tewa należą właśnie do osiadłych Indian Pueblo.



mianem "Indianie" tytułuje ogół ludów płn.amer - właśnie na północ od Puelbo. Ci na południu zasłużyli na imienne określenia.
Zapomniałeś o lidze Irokezów....
tak - wciąż średnio stali z kulturą mat. i obecnie są jak łzy na deszczu

El Lagarto - 23:44 15-10-2022
Luc du Lac pisze:mianem "Indianie" tytułuje ogół ludów płn.amer - właśnie na północ od Puelbo. Ci na południu zasłużyli na imienne określenia.


No ale to jedynie Twoja prywatna definicja. Niestety, kompletnie mieszasz pojęcia.
1. Granica między USA i Meksykiem jest granicą polityczną, a nie etniczną. Ludność indiańska, która żyje w Kalifornii i meksykańskim stanie California Baja jest blisko spokrewniona

2. Meksyk, tak jak Stany i Kanada, leży w Ameryce Północnej. Częścią Ameryki Północnej jest też Ameryka Środkowa, gdzie rozciągały się wpływy cywilizacji Majów.

3. Na obszarze USA i Kanady mieszkają ludy rdzenne, które nie są Indianami. Są to Eskimosi (Inuici), Aleuci i Hawajczycy. Indianie Ameryki Północnej i Południowej mają podobne pochodzenie(z grubsza, bo nie wszyscy w równym stopniu). Nie są spokrewnieni z Eskimosami, którzy na Alasce żyją w ich sąsiedztwie.

A propos "średnio stojącej kultury materialnej". Kultura materialna Eskimosów pozornie prezentuje się bardzo, ale to bardzo skromnie. Jednak w skrajnych warunkach, w jakim przyszło im żyć, ich wiedza i technologia przewyższała to czym dysponowali Europejczycy badający obszar bieguna. Bez pomocy Inuitów nie byłaby możliwa eksploracja tych terenów w ubiegłych wiekach. Oprócz igloo Eskimosi wynaleźli np. kajak i gogle śnieżne. Podobna sytuacja dotyczy np. "prymitywnych" Aborygenów doskonale przystosowanych do skrajnych warunków Australii.

Jak już wspomniałem, warunki decydują o tym jak wygląda kultura materialna danego ludu. Pisząc, że Indianie "średnio stali z kulturą materialną" stosujesz potoczne uproszczenia. Tam, gdzie były ku temu warunki, Indianie stworzyli cywilizacje z atrybutami, które kojarzysz z cywilizacją: miasta, wielkie budowle, monumentalną sztukę.
Ponadto nie bierzesz pod uwagę fizycznego wyniszczenia Indian przez anglosaskich osadników i choroby. Tam, gdzie sięgały wpływy Hiszpanii i Portugalii, Indianie przetrwali. W Ameryce Łacińskiej Indianie byli i bywają często traktowani jako ludność drugiej kategorii. Niemniej zachowali swoją BOGATĄ KULTURĘ, a niektórzy zlali się ze zdobywcami w jeden naród.

Luc du Lac - 01:09 17-10-2022
nie rozumiesz albo szukasz dziury w dupie

Indianie - owszem to wszystkie ludy obu ameryk (choć też nie do końca, można się spierać o jakieś szczegóły - polinezyjskie) - ale tu jasną granicą jest właśnie imienne nazwania kultur/cywilizacji indiańskich (Majowie, Inkowie, Toltekowie itd po końcowych Azteków) od reszty która nie stworzyła takich struktur. Tu wyróżnikiem są Indianie z dzisiejszego obszaru USA/Kanady.
Inuici jak najbardziej są Indianami, Hawajczycy - Polinezyjczykami
Aleuci są blisko spokrewnieni z Inuitami - więc ...

i odnoszę się do twego ostatniego ustępu - otóż w przeciwieństwie do indian z ameryk. środkowej i południowej - ci z północnej(czyt. USA i Kanady) mimo sprzyjających warunków, nigdy nie stworzyli jakieś wyraźnej kultury materialnej.
Gdzie to budowle Apaczów, Komanczów, Irokezów, Czejenów, nie mówiąc o miastach czy sztuce (malowidła na skórach się uchowały ;) )

Aha - tropem piramid na całym świecie. Północni też mieli piramidę - usypali ją ;)

El Lagarto - 19:23 17-10-2022
Robimy hype „Czarnemu słońcu”. Mam nadzieję, że jest tego warte.
OK, zatem Luc du Lac po kolei.

Luc du Lac pisze:Indianie - owszem to wszystkie ludy obu ameryk (choć też nie do końca, można się spierać o jakieś szczegóły - polinezyjskie)


Luc du Lac pisze:Inuici jak najbardziej są Indianami,


Jeśli Eskimosi są Indianami, to oznacza, że Eskimosi zamieszkujący Czukotkę są rosyjskimi Indianami. No, ale nie mogą nimi być, bo Indianie to wszyscy rdzenni mieszkańcy Ameryk. :crazyeyes: Obawiam się, że Twoja teoria prowadzi na manowce.

Nie, Eskimosi nie są Indianami, natomiast w języku angielskim nazywa się ich m. in. indigenous people, co nie oznacza Indian tylko rdzennych mieszkańców. Sami Eskimosi czują odrębność językową i kulturową od Indian i bez problemów dogadują się ze sobą we własnych dialektach, niezależnie od tego czy mieszkają na Grenlandii, w Kanadzie, USA czy Rosji, o czym pisze Jacek Machowski w książce Inuit. Opowiadania eskimoskie

Luc du Lac pisze:i odnoszę się do twego ostatniego ustępu - otóż w przeciwieństwie do indian z ameryk. środkowej i południowej - ci z północnej(czyt. USA i Kanady) mimo sprzyjających warunków, nigdy nie stworzyli jakieś wyraźnej kultury materialnej.
Gdzie to budowle Apaczów, Komanczów, Irokezów, Czejenów, nie mówiąc o miastach czy sztuce (malowidła na skórach się uchowały ;) )


Znów mieszasz. Czyli co? Jeśli Majowie stworzyli cywilizację to nie są Indianami, a Czejenowie są bo nic nie zbudowali? Wcześniej sugerowałeś, że Indianie to tylko od granicy z Meksykiem...

Otóż pierwsze zetknięcie Europejczyków z Indianami nastąpiło w Ameryce Środkowej i Południowej.
Nazwa Indianie pochodzi od pomyłki Kolumba, który uważał (lub tak deklarował), że dopłynął do
Indii. Zetknięcie Europejczyków z Indianami dzisiejszej Kanady i USA nastąpiło później (nie liczę wikingów, bo oni nazwy Indianie nie używali). Siłą rzeczy nazwę też przypisano im później.

Pierwszymi znanymi Europejczykom Indianami byli Tainowie z Karaibów. W przypadku wikingów nie wiemy czy Skraelingowie z sag byli Indianami czy Inuitami (a może raz jednymi, raz drugimi).

Wyraźnie napisałem, że Indianie zamieszkujący prerię i lasy nie stawiali monumentalnych budowli, bo nie mieli ani środków, ani celu, żeby to robić. Pisałem też, że Indianie Pueblo w obecnym USA jednak budowali miasta.

Oczywiste jest, że technologia Europejczyków przewyższała technologię Indian. Kultura jednak to coś więcej niż technologia. A kultura materialna to nie tylko budowle, których się uczepiłeś, ale też właśnie malowidła na skórach i na ścianach jaskiń, kościane gogle, doskonałe kanoe i kajaki. Naziści i komuniści tworzyli monumentalne budowle, ale nie sądzę, żeby to świadczyło o wyższej jakości ich kultury w porównaniu z kulturą Apaczów.

Dziura w dupie sprowadza się do tego, że napisałeś, iż Indianie średnio stali z kulturą materialną, co jest nieprawdą. To było uogólnienie od którego przeszedłeś do stwierdzenia, że Indianie to tylko USA i Kanada. Teraz stopniowo wycofujesz się z tego bez formalnego przyznania mi racji, bo w kolejnym poście sam już piszesz o cywilizacjach indiańskich (które jakoby sobie zasłużyły na osobną nazwę).

Jeżeli sam stwierdziłeś u źródeł sporu, że nie ma się czym interesować, to skąd czerpiesz wiedzę?

Komentuj


Artykuły

Wywiad z Anthonym Ryanem


 Pasje mojej miłości

 Ekshumacja aniołka

 Śniadanie wdowy, opowiadanie ze zbioru "Upiory XX wieku"

 Wywiad z R.J. Barkerem

Recenzje

Dick, Philip K. - "Klany księżyca Alfy"


 Olde Heuvelt, Thomas - "Hex"

 Martinez, Carole - "Soledad znaczy samotność"

 Wolfe, Gene - "Urth Nowego Słońca"

 Hill, Susan - "Zagrabione życie i inne opowieści niesamowite"

 Palmer, Ada - "Być może gwiazdy"

 Ford, John M. - "Czekanie na smoka"

 Reynolds, Alastair - "Arka odkupienia"

Fragmenty

 Filimonowicz, Adrianna - "Taniec gór żywych"

 Walewska, Bożena - "Żmijowe gniazdo"

 Krajewska, Marta - "Dzień między żarem i lodem"

 Wyzga, Michał - "Jestem przy tobie"

 Strugaccy, Arkadij i Borys - "Wywrócony świat i inne utwory"

 Gilbert, Matthew J. - "Stranger Things. Hawkins Horrors"

 Asimov, Isaac - "Koniec wieczności"

 King, Stephen - "Baśniowa opowieść"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2022 nast.pl     RSS      RSS