NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kornew, Paweł - "Przeklęty metal"

Kres, Feliks W. - "Król Bezmiarów" (2021)

Ukazały się

Mortka, Marcin - "Morza Wszeteczne" (SQN)


 Krasowska, Maria - "Banda Szalonych Obozowiczów"

 King, Stephen - "Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika" (wydanie rozszerzone)

 Golden, Christie - "Podróż przez Azeroth. Wschodnie królestwa"

 Bardugo, Leigh - "Rządy wilków"

 Harkness, Deborah - "Przemiana"

 Islington, James - "Cień utraconego świata"

 Glukhovsky, Dmitry - "Tekst" (wyd. 2)

Linki

Crowley, John - "Małe, duże"

Wydawnictwo: Mag
Kolekcja: Artefakty
Tytuł oryginału: Little, Big
Tłumaczenie: Justyna Gardzińska
Data wydania: Marzec 2021
ISBN: 978-83-66712-23-2
Oprawa: twarda
Liczba stron: 688
Cena: 49,00 zł
Rok wydania oryginału: 1981

Bliżej...
Edgewood to wiele domów, które się nawzajem przecinają lub zawierają się w sobie. Edgewood wypełnia i otacza magiczna tajemnica – im dalej się zagłębiamy, tym większa.
Do Edgewood, rodzinnego domu Daily Alice Drinkwater, przybywa zakochany w niej Smoky Barnable. Wciąga go osobliwy urok tego świata.
Przedziwna alchemia powieści Crowleya miesza znaną nam rzeczywistość ze światem wyobrażonym, który wydaje się bardzo realny i prawdziwy.

"Małe, duże", laureat nagrody WORLD FANTASY AWARD, to dzieło z rozmachem, niezwykle zmysłowa opowieść, historia upojna, śmieszna, niezapomniana, prawdziwe Arcydzieło Fantastyki.

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

bio - 10:11 11-02-2021
Ciekawym okładki. A dla każdego, kto był zbyt młody by wsiąknąć w pierwsze wydanie, to jest to lektura obowiązkowa.

Fidel-F2 - 10:53 11-02-2021
Utknąłem kiedyś gdzieś w połowie Późnego lata, a może doczytałem do końca? nie mam już pojęcia, niemniej, zniechęciłem się do autora mocno. Małe, duże stoi już ze dwadzieścia lat na półce i za każdym razem gdy pomyślę, że może by... czuję silny opór organizmu.

Shicho - 10:55 11-02-2021
Chyba jednak nie dla każdego. Fantastyki tam niewiele, mniej więcej tyle, co w "Gormenghaście" Peake'a; raczej realizm magiczny, cokolwiek by to nie oznaczało.
Zgodzę się, że spróbować warto, ale chyba najlepiej z biblioteki, bo, przynajmniej dla niektórych, być może większości - "przysmęca", "nuda, nuda, panie".
A Crowleya bardzo cenię - to jeden z moich ulubionych autorów; żałuję niedokończonego cyklu "Ægipt" - no szkoda, szkoda.

Janusz S. - 15:29 11-02-2021
To będzie pierwsza pozycja z Artefaktów, o której wiem, że na pewno jej nie przeczytam. Przy poprzednim podejściu do tej książki nieomal zaziewałem się na śmierć i w końcu upchnąłem ja gdzieś na półkach, do których nigdy nie wracam. Oprócz ogólnego wrażenia śmiertelnej nudy nie zapamiętałem nic.

nosiwoda - 18:34 11-02-2021
A ja powalczę. Też nie wsiąkłem w pierwsze wydanie.

Czy to będzie jakieś nowe tłumaczenie?

Shadowmage - 20:36 11-02-2021
Mnie tam się podobało.

AM - 16:38 14-02-2021
nosiwoda pisze:A ja powalczę. Też nie wsiąkłem w pierwsze wydanie.

Czy to będzie jakieś nowe tłumaczenie?


Tak. Justyny Gardzińskiej. Tłumaczki Atlasu chmur czy też Czasomierzy.

AM - 16:39 14-02-2021
Janusz S. pisze:To będzie pierwsza pozycja z Artefaktów, o której wiem, że na pewno jej nie przeczytam. Przy poprzednim podejściu do tej książki nieomal zaziewałem się na śmierć i w końcu upchnąłem ja gdzieś na półkach, do których nigdy nie wracam. Oprócz ogólnego wrażenia śmiertelnej nudy nie zapamiętałem nic.


Daj jej szansę... To piękna książka.

toto - 20:11 14-02-2021
Jest jeszcze szansa na marzec, czy lepiej nastawić się na kwiecień lub maj?

AM - 21:09 14-02-2021
toto pisze:Jest jeszcze szansa na marzec, czy lepiej nastawić się na kwiecień lub maj?


Vinge i Crowley będą jeszcze w marcu. Najpóźniej 22-23 lutego zsyłamy obie książki do druku.

ASX76 - 00:34 15-02-2021
Niecierpliwie oczekujemy na newslettery ze sklepu MAG-a :)

jezzo - 10:01 15-02-2021
Nauczony doświadczeniem wiem, że jeśli jakaś książka jest bardzo uznana i jednocześnie sporo osób pisze, że to nudy na pudy, to jest to prawie zawsze gwarant, że książka jest świetna i lektura będzie przyjemnością.

ASX76 - 10:35 15-02-2021
Poza tym w Artefaktach nie ma słabych pozycji :P

Fidel-F2 - 10:52 15-02-2021
ASX76 pisze:Poza tym w Artefaktach nie ma słabych pozycji :P
Buhahaha!

AM - 12:39 15-02-2021
Fidel-F2 pisze:
ASX76 pisze:Poza tym w Artefaktach nie ma słabych pozycji :P
Buhahaha!


One man’s meat is another man’s poison.

Janusz S. - 12:52 15-02-2021
AM pisze:
Janusz S. pisze:To będzie pierwsza pozycja z Artefaktów, o której wiem, że na pewno jej nie przeczytam. Przy poprzednim podejściu do tej książki nieomal zaziewałem się na śmierć i w końcu upchnąłem ja gdzieś na półkach, do których nigdy nie wracam. Oprócz ogólnego wrażenia śmiertelnej nudy nie zapamiętałem nic.


Daj jej szansę... To piękna książka.

Szanuję Pana zdanie i od lat cenię sobie gust, ale tym razem chyba mnie Pan przecenia. Crowley i Wolfe raczej przekraczają moją odporność (chociaż KNS doczytam, ale Pokój prawie na pewno mnie pokona). Za to Ada Palmer jest świetna.
Widziałem też na ZB tłumaczenie opisu nowych przygód Bauchelaina i Korbala B. i już się cieszę. Te trzy nowelki dadzą się chyba trochę we znaki M. Jakuszewskiemu. :lol:

Fidel-F2 - 14:49 15-02-2021
AM pisze:
Fidel-F2 pisze:
ASX76 pisze:Poza tym w Artefaktach nie ma słabych pozycji :P
Buhahaha!


One man’s meat is another man’s poison.

Ależ ja nie twierdzę, że się nie sprzeda.

jezzo - 14:53 15-02-2021
Ja już szykuje się do ponownego czytania KNS, śmiejcie się śmiejcie, ale tym razem z notatnikiem i długopisem :mrgreen: Ciekawe ile tajemnic uda mi się rozwikłać samemu. Potem Urth i opracowania.

Swoją drogą, przed "Czarnym lampartem, czerwonym wilkiem" sięgnąłem po "Krótką historię siedmiu zabójstw" i (będąc w połowie książki) to jest absolutna rewelacja, zwłaszcza, że słuchałem sporo Marley'a w młodości. Dawno nie czytało mi się czegoś tak dobrze. Z miejsca Marlon James trafia do mojego topku. Swoją drogą tłumacz, Robert Sudół, wykonał świetną robotę. Porównywałem parę fragmentów i jego tłumaczenia pokracznego jamajskiego daje radę, odpowiednie słowa tłumaczy, odpowiednie zostawia w oryginale. Choć czytanie fragmentów tego jamajskiej angielszczyzny to też niezła frajda i wyzwanie. Sam Marlon James celnie punktuje durne konstrukty z tego lokalnego dialektu jak przy zacytowanym poniżej fragmencie o "i and i", po przeczytaniu którego prawie się oplułem ze śmiechu (nie znalazłem tego na szybko po polsku, wybaczcie). Zresztą ta książka to kopalnia świetnych komentarzy i dygresji.
“Rastaman don’t deal with negativity so oppression is now downpression even though there is no up in the word. Dedicate is livicate, I and I, well God knows what that means, but it sounds like somebody trying for their own holy trinity but forgetting the name of the third person.”

romulus - 17:57 15-02-2021
Tłumaczenie Sudoła jest bardzo chwalone, np. Szczepan Twardoch pisał o nim w superlatywach. Ale i inni recenzenci nie przesadzali. Ja wciąż planuję przesłuchać tę powieść. Czytanie jej to była uczta, gęsta, soczysta proza. Trochę boję się jej słuchać.

Fidel-F2 - 19:12 15-02-2021
"Krótką historię siedmiu zabójstw" rzuciłem gdzieś w 1/4-1/3. Kompletnie nie interesowała mnie opowieść autora.

Janusz S. - 20:51 15-02-2021
jezzo pisze:Swoją drogą, przed "Czarnym lampartem, czerwonym wilkiem" sięgnąłem po "Krótką historię siedmiu zabójstw" i (będąc w połowie książki) to jest absolutna rewelacja, zwłaszcza, że słuchałem sporo Marley'a w młodości. Dawno nie czytało mi się czegoś tak dobrze. Z miejsca Marlon James trafia do mojego topku.

To strasznie dobra książka i równocześnie straszna powieść jeśli chodzi o treść. R. Sudół poradził sobie świetnie, na ile mogę to oceniać, bo w co trudniejszych miejscach oryginału się gubię. Mam nadzieję, że w "Czarnym lamparcie..." będzie równie bezkompromisowy.

nosiwoda - 10:47 16-02-2021
Fidel-F2 pisze:"Krótką historię siedmiu zabójstw" rzuciłem gdzieś w 1/4-1/3. Kompletnie nie interesowała mnie opowieść autora.

Nieco przeraża mnie ta spójność czytelnicza z Fidelem...

Fidel-F2 - 11:17 16-02-2021
Może jakaś terapia?

nosiwoda - 11:22 16-02-2021
Byle nie wspólna!

jezzo - 12:09 16-02-2021
romulus pisze:Tłumaczenie Sudoła jest bardzo chwalone, np. Szczepan Twardoch pisał o nim w superlatywach. Ale i inni recenzenci nie przesadzali. Ja wciąż planuję przesłuchać tę powieść. Czytanie jej to była uczta, gęsta, soczysta proza. Trochę boję się jej słuchać.


Tu niezły wywiad z tłumaczem:
https://booklips.pl/wywiady/jak-sie-cal ... na-jamesa/
Dodam, że są piosenki, których nie wyłapał. Z fragmentu z koncertu można małą playlistę ułożyć, a on zupełnie to pominął w muzycznym podsumowaniu, ale sam przyznaje w wywiadze, że nie miał doświadczenia wcześniejszego z tym artystą.

Zastawiam się, czemu musieliśmy czekać 2 lata na tą nową książkę? Były jakieś problemy z prawami? Bo miało do Jamesa Literackie, a teraz wydane zostanie w Czarnej Owcy. Ale może po prostu Literackie wzgardziło fantasy... Może też tłumaczowi zeszło sporo z tłumaczeniem, ale chyba nie więcej niż rok? Czytałem fragmenty i rzeczywiście lektura w oryginale ciężka, ale chyba nie aż tak ciężka jak "KH Siedmiu Zabójstw".

Fidel pisze:"Krótką historię siedmiu zabójstw" rzuciłem gdzieś w 1/4-1/3. Kompletnie nie interesowała mnie opowieść autora.

Ale to jest taka książka, że jeśli ktoś się nastawia na historię, a nie lubi brutalnej gangsterki w stylu Scorsese/Taranito to mu nie podpasi, sam nie przepadam za takim typem historii, unikam kryminałów. Mnie oprócz samej prozy interesują tutaj bardzo smaczki społeczno/kulturowo/muzyczne z racji mojego zainteresowania reggae i jamajską kulturą w młodości. Wizja tamtejszej Jamajki i jego przekroju społeczeństwa oddana w książce robi wrażenie i jest ono dalekie od moich mniej brutalnych wyobrażeń sprzed lektury...

Shadowmage - 12:20 16-02-2021
Tłumacz jeszcze walczy :D Ale nie wiem kiedy to zostało zlecone.
CO kupiła prawa dość dawno temu, ale nie wiem czemu zwlekała z wydaniem. Jedna sprawa to pandemia (w sumie mamy prawie rok opóźnienia w stosunku do pierwszych dat), drugie może inny pomysł na branding - dopiero teraz Echa ruszają.

jezzo - 12:23 16-02-2021
???? Z "lampartem i wilkiem"? To premiera się przesunie?

Shadowmage - 12:26 16-02-2021
Tak, przysłali połowę jako prebook. Ale ponoć się wyrobią na czas.

Fidel-F2 - 18:25 16-02-2021
jezzo, ale ja się na nic nie nastawiałem. Książka miała dobra prasę, to sięgnąłem. I było mi tak kompletnie obojętne co tam się dzieje jak to tylko możliwe. A Scorsese/Taranito bardzo lubię ale to nie chodzi o brutalna gangsterkę, a o to, że była to lektura podobnie fascynującą jak lektura książki telefonicznej.

Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Weir, Andy - "Projekt Hail Mary"


 Biedrzycki, Bartosz - "Zimne światło gwiazd

 Palmer, Ada - "Zdecydowani na walkę"

 Alt, Matt - "Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat"

 Gunia, Wojciech - "Dom wszystkich snów"

 Mortka, Marcin - "Nie ma tego Złego"

 Jadowska, Aneta - "Cud, miód, Malina"

 Komuda, Jacek - "Zawisza. Czarne krzyże"

Fragmenty

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma" (przedmowa)

 Kornew, Paweł - "Żniwiarz"

 Kornew, Paweł - "Przeklęty metal"

 Novik, Naomi - "Mroczna wiedza"

 Kubasiewicz, Magdalena - "Wszystko pochłonie morze"

 Karnicka, Anna - "Paradoks marionetki. Sprawa Króla Demonów"

 Miela, Agnieszka - "Śmiech diabła"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS