NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Szczubełek, Kamila - "Droga do Wyraju"

Adams, Douglas - "Autostopem przez galaktykę" (wyd. ilustowane)

Ukazały się

Lem Stanisław; Muth Jon J. - "Podróż siódma"


 Szczubełek, Kamila - "Droga do Wyraju"

 King, Stephen - "Gra Geralda" (2021)

 Iosivoni, Bianca; Kneild, Laura - "Magia krwi"

 Grzędowicz, Jarosław - "Pan Lodowego Ogrodu", tom 1 (2021)

 Biskup, Agnieszka; Adwentowska, Dagmary - "Mamidła"

 Shannon, Samantha - "Koniec maskarady"

 Clare, Cassandra - "Mechaniczna księżniczka" (twarda)

Linki

Lafferty, R.A. - "Najlepsze opowiadania"

Wydawnictwo: Mag
Kolekcja: Artefakty
Tytuł oryginału: The Best of R. A. Lafferty
Tłumaczenie: Wojciech Próchniewicz
Data wydania: Wrzesień 2020
ISBN: 978-83-66409-23-1
Oprawa: twarda
Liczba stron: 372
Cena: 39,00 zł
Rok wydania oryginału: 2019

Bliżej...
Raphael Aloysius Lafferty jest uważany za jeden z najoryginalniejszych głosów we współczesnej literaturze. W swojej karierze był wielokrotnie nominowany do nagród i nagradzany, zdobył między innymi World Fantasy Award za całokształt twórczości. Ten zbiór zawiera 22 niezwykłe i niewiarygodne opowiadania, w tym:
nagrodzone Hugo: Matka Euremy ze wstępem Roberta Silverberga,
nominowane do Hugo: Ciąg dalszy na następnej skale ze wstępem Nancy Kress i Niebo ze wstępem Gwendy Bond,
nominowane do Nebuli: Na naszej ulicy ze wstępem Neila Gaimana,
oraz wiele innych opowiadań przedstawianych przez innych współczesnych mistrzów fantastyki, przyznających, że R. A. Lafferty był dla nich ważną inspiracją oraz liczącą się literacką siłą.



Teksty powiązane:

Recenzja:
Lafferty, R.A. - "Najlepsze opowiadania", autor: Adam Skalski

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Shedao Shai - 07:49 23-03-2021
R. A. Lafferty ma styl, który dla mnie okazał się niestrawny. W jego opowiadaniach dużo jest humoru, szczególnie takiego opartego na absurdzie. Absurd goni absurd; jakbyście mi powiedzieli że to "A" w R. A. Lafferty oznacza "Absurd", to bym uwierzył. Niespecjalnie mnie to ekscytowało, a dzień po zakończeniu lektory poszczególne opowiadania zaczynają mi się zlewać w jedną, wielką mozaikę pełną absurdu. Opowiadania zawarte w tym tomie są zazwyczaj króciutkie, oparte na jakimś jednym pomyśle, który następnie jest lekko eksplorowany. Zanim zacznie mnie obchodzić, już się kończy. Zwariowane to takie, odjechane, ale zadając sobie pytanie: po co to czytam? Po co czytać kolejne opowiadanie? Nie umiałem sobie odpowiedzieć. Wybrałbym z tego tomu może ze trzy opowiadania, których lektura dała mi jakąś tam satysfakcję.

Każde z opowiadań ma swoją przedmowę, a część nawet i posłowie. Napisane są one przez innych wielkich pisarzy, a sprowadzają się w większości do ciągu zachwytów nad twórczością Lafferty'ego i wspominek, kto i jak miał pierwszy kontakt z nią. Przyznaję, że zazwyczaj te przedmowy interesowały mnie bardziej niż samo opowiadanie - choć przy okazji wywierały sporą presję. Jak to: nudne? Gaiman właśnie ci napisał, jakie było dla niego ważne! Jak to: ledwo doczytałeś? Silverberg uważa je za wspaniałe! I tak dalej. Było to nieco peszące :D

Cieszę się, że taki zbiorek wyszedł - daje on możliwość kompleksowego zapoznania się z "best of" opowiadań Lafferty'ego. I tym samym wiem, że drugiego zbiorku jego opowiadań bym nie kupił; może bym się skusił na jakąś powieść, o ile wyszłaby w Artefaktach czy Wehikule. Wcześniej nie wiedziałem, co sądzę o Laffertym, a już wiem. I to jest tam jakaś wartość dodana, poszerzenie horyzontów. W ramach nadrabiania zaległości w Artefaktach przeczytałem ostatnio opowiadania Mathesona – świetne, czytam właśnie Bradbury’ego – świetny, Lafferty niestety – nie dla mnie. Była to przygoda na tyle męcząca, że musiałem zmuszać się do ponownego sięgnięcia po książkę po jej odłożeniu. Koniec końców, skończyłem ją szybko, ale to na zasadzie "szybko zjeść surówkę, żeby móc potem przejść do mięska". 2/6

nosiwoda - 08:23 23-03-2021
Bo takie teksty lepiej się czyta i pamięta jako (trzymając się kulinariów) przekąskę. Gdyśmy czytaly, jako dziadersy, jakieś opowiadanie w Fenixie czy NF, a nie daj borze szumiący, w F bezprzymiotnikowej (ja nie), to i teraz je często pamiętamy. Tak jak pamiętam Siedem dni strachu Lafferty'ego do dziś. A jak za dużo naraz, to faktycznie może nastąpić przesyt i niezrozumienie zachwytów. A to dlatego, że wtrząchnąłeś na jedno posiedzenie tacę kanapeczek z kawiorem, pasztetem z piranii i waniliowym musem z Madagaskaru, i wszystko teraz zmieszało się i mdli.

:kreci:

Shedao Shai - 08:59 23-03-2021
nosiwoda pisze:Bo takie teksty lepiej się czyta i pamięta jako (trzymając się kulinariów) przekąskę. Gdyśmy czytaly, jako dziadersy, jakieś opowiadanie w Fenixie czy NF, a nie daj borze szumiący, w F bezprzymiotnikowej (ja nie), to i teraz je często pamiętamy. Tak jak pamiętam Siedem dni strachu Lafferty'ego do dziś. A jak za dużo naraz, to faktycznie może nastąpić przesyt i niezrozumienie zachwytów. A to dlatego, że wtrząchnąłeś na jedno posiedzenie tacę kanapeczek z kawiorem, pasztetem z piranii i waniliowym musem z Madagaskaru, i wszystko teraz zmieszało się i mdli.

:kreci:


Dokładnie to samo miałem wrażenie. Te opowiadania lepiej by się odbierało, czytając je jako rodzynki w antologiach różnorodnych autorsko, bądź w jakichś magazynach. Taka ich dawka naraz to przesada. A więc rada dla tych, co jeszcze nie czytali: lepiej sobie dawkujcie ten tomik.

Fidel-F2 - 15:01 23-03-2021
Poza tym Gaiman to leszcz.

Kszych - 15:33 23-03-2021
Shedao Shai pisze:I tym samym wiem, że drugiego zbiorku jego opowiadań bym nie kupił

Kupiłbyś: ładna okładka plus przedmowa Eriksona i byś kupił. :twisted:

Shedao Shai - 15:46 23-03-2021
Kszych pisze:
Shedao Shai pisze:I tym samym wiem, że drugiego zbiorku jego opowiadań bym nie kupił

Kupiłbyś: ładna okładka plus przedmowa Eriksona i byś kupił. :twisted:


Znasz mnie już trochę, co? :mrgreen:

Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Haldeman, Joe - "Wieczna wolność"


 Cameron, Miles - "Upadek smoków"

 Enríquez, Mariana - "Nasza część nocy"

 Stiefvater, Maggie - "Wezwij sokoła"

 Vonnegut, Kurt - "Slapstick, albo nigdy więcej samotności!"

 Lim, Elizabeth - "Tkając świt"

 Kucenty, Magdalena - "Zodiaki. Genokracja"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

Fragmenty

 Sturgeon, Theodore - "Więcej niż człowiek"

 Enríquez, Mariana - "Nasza część nocy"

 Szczubełek, Kamila - "Droga do wyraju"

 Pettersen, Siri - "Żelazny wilk"

 Haldeman, Joe - "Wieczna wolność"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma" (przedmowa)

 Kornew, Paweł - "Żniwiarz"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS