Strona 1 z 1

Ginący gatunek ?!?!?

Post: wt 06.07.2004 16:08
autor: Tullaris
Od pewnego czasu zauważam duży spadek napływu nowych graczy jak i duży wzrost odchodzących od wspaniałego zajęcia jakim jest granie w rpgi. Dla młodych ( nie uważam siebie za szczególnie starego, wręcz przeciwnie mam dopiero 16 :roll: ) dużo atrakcyjniesze jest granie na kompie czy inne rozrywki. Osobom 13-14 letnim i młodzym warhammer kojarzy się tylko z figurkami. Wampir, Wilkołak czy inne starsze gry wogule nie są znane przez niewielką liczbe nowych graczy - znają najczęściej tylko DnD, Arkone i/lub Neuroshime. Nie mówie że nikt nie gra w rpg - starzy wyjadacze zostali, choć niektórym już mania grani przeszła - poprostu ( zabrzmi to dziwnie :roll: ) nowe pokolenia nie przyłączają się do ogólnoświatowej rodziny rpgowców.
Czy jesteśmy świadkami wymierania ??? Czy to tylko w moim środowisku tak ponuro to wygląda ???

Post: wt 06.07.2004 17:41
autor: Jakub Cieślak
W zeszłym miesiącu. Choć tak naprawdę to więcej niż dwa miesiące temu. Gdzie zauważasz ten spadek napływu graczy? Jak to ma się do tego, ile razy gramy w RPGi? Trochę nie rozumiem tych powiązań. Wymieniasz systemy zapomniane przez młodych graczy- cóż, ciężko od nich wymagać szukania tytułów, które w zasadzie się już nie rozwijają. Z kolei oddzielasz systemy popularne- nie dziwota, właśnie się rozwijają na naszym rynku. Jednak, co do napływu młodej krwii nie skwierczałbym tak żałośnie. Nie wiem, na jakiej obserwacji budujesz swoją tezę. Wiem, że młodzi sięgają po to, co jest żywe, kolorowe i koledzy o tym mówią. Jeżeli więc w środowisku granie jest modne i żyje w dyskusjach, to strachu nie ma. Obserwując witryny internetowe nie widzę nigdzie spadku zainteresowania RPG. Choć na pewno ogromnego boomu i napływu też nie widzę. Ot mamy to swoje ulubione miejsce w małej niszy rynkowej. Brak u nas scentralizowanego ośrodka informacji i promocji RPG. Powinniśmy powołać Zrzeszenie Promocji Gier Fabularnych :D. Badające rynek, promujące granie, prowadzące informację i szkolenia z tego zakresu...

Post: wt 06.07.2004 21:39
autor: -WasyL-
Niby zaznaczylem w zeszlym miesiacu ,ale tak na serio to mniej wiecej 3 tygodnie temu...
Spadku grywalnosci nie dostrzegam zabradzo bo w moim towarzystwie nie ma za duzo RPGowcow ,tylko nasza druzyna(5 osob) i jeszcze 4 innych ziomkow jeszcze z gimnazjum i wszyscy nadal gramy.
Co do mlodych pokolen i tego ze nie poszukuja dobrych tytuluw ,D&D jest najbardziej rozreklamowane i dla tego wszyscy mlodzi zaczynaja teraz od D&D a nie od Warmlotka czy RPGow ze swiata WoD jak wiekszosc starszych rocznikow...
Ale ja na ten temat to sie rozpisywalem juz w innym topicu( http://katedra.mud.pl/forum/viewtopic.php?t=3603 )

Greetengs

Post: śr 07.07.2004 0:38
autor: Avathar
No moze ja odkrywczy nie bede, ale skoro zagłosowałem to sie wypowiem.

Nie grywam w RPGi.
Po pierwsze - nie ma mnie kto wprowadzic. Niby fakt, ze są podręczniki, ale zanim taki laik je rozgryzie to kawał czasu minie.
Po drugie - nie mam z kim. W moim towarzystwie nie ma NIKOGO, oprócz mnie, kto chciałby chociaż spróbować...

Pozdrawiam

Post: śr 07.07.2004 7:24
autor: -WasyL-
Jezeli serio nie masz z kim a chcesz to mozesz sprobowac pujsc do jakiegos klubu RPG/fantasy ,w takich miejscach bardzo czesto mozna sie wbic do jakiejs druzyny a jezeli trafisz na fajnych ludzi to przyjma cie nawet bez zadnej wiedzy na temat danego systemu...
Ja kiedys bylem z jednym kumplem na kilku sesjach w klubie Nexus(Warszawa ,ul.Kaliskiego) i mozliwe ze chodzil bym dalej ale godziny spotkan bardzo kilidowaly z innymi moimi zajeciami.
RpG jest czyms w co trzeba chociaz sprobowac pograc z racji na wyjatkowosc tego rodzaju rozrywki :)

Greteengs

Post: śr 07.07.2004 9:43
autor: Tyhagara
Klub fantastyki, bleblebleble ja nie mieszkam w Warszawie, gdzie graczy RPG, liczy się w setkach albo i w tysiącach. Niektórzy mieszkają w małych miasteczkach, miastach i znalezienie osób które grają w RPG jest trudne, nie mówiąc o wkręceniu się do istniejącej drużyny. Osoba, która nigdy nie grała rzeczywiście będzie miała mocno utrudnione zadanie. Nikomu nie chce się przyuczać żółtodzioba, jeśli może ten czas poświęcić na grę z przyjaciółmi.

Spadku grywalności w RPG nie zauważyłem. To prawda, że lepiej sprzedaje się D&D niż WoD czy Warhammer. Ale tylko dla tego, że jest bardziej popularny. Trudno grać w Warhammera, jeśli można tylko o nim usłyszeć, bo podręcznika w żadnym sklepie nie kupisz. Za to D&D jest w każdym Empicu.

Należy zauważyć, że większość graczy młodego pokolenia, powiedział bym że 90%, miała wcześniej styczność z cRPG, a dopiero potem postanowiła sięgnąć po gry Fabularne. Jeszcze nie tak dawno, relacja była całkiem odmienna. Ja zaczynałem od RPG, a potem przyszło cRPG. To tak jak z ekranizacją Władcy, jedni czytali książkę, potem był film, młode pokolenie w dużej części wychowuje się na filmie, potem czyta książkę. To kształtuje tych ludzi.

Przeciętny młody człowiek, który chce zagrać w fabularnego RPGa, szuka tego co zafascynowało go w Diablo, Baldursie, czy Warcraft, i dlatego sięgnie po D&D (palladyni, magia, artefakty, trolle) a nie po WoD. Z czasem zobaczy, że fabularki to nie to samo co Diablo i zmieni podejście do tych gier, albo i niezmieni :wink:

Post: śr 07.07.2004 10:12
autor: Alganothorn
nie ma dla mnie opcji, więc nie zagłosowałem...
dlaczego nie ma opcji? bo minęło kilka lat od ostatniej sesji
:-)
'zaliczyłem' sporo systemów, właściwie prawie wszystkie, jakie były na rynku tych dobrych kilka lat temu (czytaj: 8 - 9 ;-) ), bywałem na konwentach ogólnopolskich oficjalnych i czysto 'towarzyskich' (gdzie zaproszenia szły do konkretnych osób); miałem duże szczęście poznać kilka/naście dość znaczących postaci tego 'światka' w naszym kraju...
dla mnie RPG są fascynujące nie tylko jako sama gra, ale jako element kulturowy - swoją drogą mój kumpel z liceum obronił magisterkę na UW z RPG właśnie w takim ujęciu tematu - jako element styku antropologii kulturowej i psychologii...prostymi słowami: ja o RPG uwielbiam gadać, dyskutować, polemizować, nie muszę grać
:D
to, jak wygląda rynek graczy RPG i ich preferencje jest w dużej mierze związane z tym, o czym wspomniał Tyhagara: z jednej strony dostępność podręczników, z drugiej popularność cRPG (które na ogół osadzane są w jednorodnych klimatach - a przynajmniej można stwierdzić, że fantasy zdominowało rynek); do tego dochodzi kwestia bractw rycerskich (wielu graczy łączy zainteresowania - na ogół w RPG też starają się machać mieczem, a nie blasterem czy shotgunem) i kwestia ogólnych trendów: była fala mody na SW, teraz ten system nie ma już takiej popularności; 'the Crow' dodał kilku fanów WoD'owi, kilka filmów o podobnym klimacie też, ale to pojedyncze przypadki, nie maja dość siły, żeby przeciwstawić się ogólnemu trendowi
pozdrawiam

Post: śr 07.07.2004 11:59
autor: -WasyL-
Tu sie czesciowo zgodze z Alganothorn'em ,spadku grywalnosci niezalwazamy ale za to bardzo wyraznie widac upadek dobrych systemow na rzecz upraszczanego badziewia ,ktore zeby utrzymywac sie na rynku na odpowiednio wysokim poziomie oprocz zwyklej reklamy upodabniaja sie do cRPG zeby przyciagnac nowych graczy/klientow (druga nazwa jakos bardziej pasuje w tym przypadku).
Co do mody na Fantasy ,hmm troche napewno ale nadal jest jeszcze sporo ludzi ktorzy mimo wszystko wybiora CP2020 lub NS zamiast innych ,nawet bardziej znanych systemow ,ale fantasy

Greetengs

Post: śr 07.07.2004 17:03
autor: Tullaris
rzadko ktoś mnie pocisza tak skutecznie jak wy to zrobiliści - to znaczy że musze poprostu dobrze poszukać ( btw jestem z wawy :roll: ), a jak znajde to czego szukam , czyli graczy to wszystko wróci do normy :P

Ankieta była powiedzmy do mojej własnej informacji

Alganothorn, czemu przestałeś grywać w rpgi ?

Post: śr 07.07.2004 17:27
autor: Alganothorn
czemu przestałem grać...
...hmmmmm...
...właściwie chyba nie ma jednego powodu
:-)
ekipa, z którą grałem najwięcej się rozeszła na studia (co było niecałe 6 lat temu), jakoś zaczeło się składać, że miałem więcej 'zamówień' i pomysłów na elementy 'okołoerpegowe': tworzenie kampanii, npc-ów, ogólnego backgroundu, zestawów broni...
zabierało to sporo czasu, na szukanie kolejnych możliwości gry nie pozostawało wiele, a i innych pomysłów było sporo na spędzanie czasu;
'zamknąłem się' na jakiś czas w realmie WoD'u i tworzyłem do niego różne materiały, okazjonalnie pogrywałem sobie w punka, wilka, jakieś autorskie fantasy no i dobrze było;
teraz nie gram od dawna w nic i nie odczuwam jakoś specjalnie braku tych emocji
:-)
mam inne instead
:D
a co do odnajsywania graczy: wszelkie miasta akademickie oferuja sporą ich ilość
;-)
pozdrawiam

Post: czw 08.07.2004 23:46
autor: Lilly
No, gdyby nie to, ze "na sile" poprowadzilam sesje w zeszla sobote (na sile - pomysl na sile, bo gracze oczywiscie chcieli grac :D ), to tez mialabym dluzsza przerwe. I musze sie pochwalic, ze wprowadzam nowych graczy :) Wprawdzie z mojego rocznika, ale zawsze.

Nie wiem jak sie rozwija teraz swiatek rpg'owy, bo z powodu braku czasu po prostu nie jestem na biezaco - kontakt mam obecnie tylko z pewna stala grupka osob, z ktorymi sie grywalo (siedmioosobowa ekpipa - nie liczac mnie). Kolejnym kandydatem do zainteresowania rpg bedzie pewnie moj brat, ale poki co jeszcze raczej nie dorosl - widze to chociazby po tym jak gra na kompie - ale dobrze rokuje (HP juz przeczytal, wiec moze i innej ksiazki go w koncu zainteresuja)

Co do rozleklamowania RPG, to prawda jest taka, ze jak nie poznasz kogos kto gra, to chociaz moglaby byc to dla Ciebie najlepsza rozrywka na swiecie, nie bedziesz o niej po prostu wiedzial. Ja mialam szczescie, choc ciagle zaluje, ze tak pozno zaczelam grac, bo teraz juz coraz mniej czasu, a ja nadal nie czuje, zebym sie wygrala wystarczajaco. A co do tego, w jakie systemy graja "mlodzi"... co tu sie dziwic. WoD jest moim zdaniem trudnym swiatem i trzeba juz wiedziec co nieco o zyciu, zeby go zrozumiec. Swiaty fantasy sa zdecydowanie mniej skomplikowane - z psychologicznego punktu widzenia.

Post: sob 10.07.2004 23:05
autor: Gvynbleid
Zazwyczaj prowadzę i ekipa też się znajdzie ale ogólnie też gramy dosyć sporadycznie czemu :?: Brak czasu, dbałoście nie tylko o psyche ale także o soma i wiele ciekawych pozycji książkowych; właściwie siedze na bierząco w klimacie chociaż gram już coraz żadziej; po wakacjach klasa maturalna to już wogóle RPG pójdzie w całkowitą odstawkę.

P.S. Topic nadaje się do Okiem Wewnętrznym...