NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

McDonald, Ian - "Hopelandia"

Clarke, Arthur C. & Lee, Gentry - "Ogród Ramy"

Ukazały się

Szyda, Wojciech -"Olbrzymka z Wyspy i inne apokryfy"


 Larson, B.V. - "Świat Zieleni"

 LaValle, Victor - "Samotne kobiety"

 Pohl, Frederik - "Gateway. Za błękitnym horyzontem zdarzeń"

 Swan, Richard - "Tyrania Wiary"

 Twardoch, Szczepan - "Sternberg"

 Sosnowska, Justyna - "Instytut Absurdu"

 Shusterman, Neal - "Podzieleni" (wyd. 2024)

Linki

Sanderson, Brandon - "Yumi i malarz koszmarów"
Wydawnictwo: MAG
Tytuł oryginału: Yumi and the Nightmare Painter
Tłumaczenie: Anna Studniarek
Data wydania: Lipiec 2023
Wydanie: I
ISBN: 978-83-67793-04-9
Oprawa: Twarda
Format: 220 x 140 mm
Liczba stron: 432
Cena: 59,00 zł
Rok wydania oryginału: 2023
Świat Cosmere



Sanderson, Brandon - "Yumi i malarz koszmarów"

„Yumi i Malarz Koszmarów” to trzeci kickstarterowy projekt Brandona Sandersona. Moim zdaniem, w porównaniu z „Oszczędnego czarodzieja poradnikiem przetrwania w średniowiecznej Anglii” i „Warkocz ze Szmaragdowego Morza”, jest to powieść najlepsza.

Trochę o tej opinii przesądził azjatycki setting, którego – najwyraźniej – nadal nie mam dosyć; zwłaszcza jeśli jest dobrze podany. Dodać należy, że fabuła jest osadzona w uniwersum Cosmere. Powraca zatem Hoid jako wszechwiedzący narrator, ale odniesień do tego świata może być więcej, niż wydaje się czytelnikowi, który (jak ja) zna go pobieżnie. Dotyczyć to może np. Kompozycji. Niemniej jestem pewien, że do tej historii można podejść, nie znając w ogóle poprzednich powieści Sandersona. Swoją drogą, Cosmere jest chyba uniwersum już tak ogromnym i pojemnym, że zastanowić się można, czy nie jest pod tym względem największym stworzonym w literaturze fantastycznej. A autor może w nim tworzyć mnóstwo samodzielnych historii bez męczącego zastanawiania się Jak-To-Wszystko-Jest-Połączone, ponieważ połączone być nie musi.

Punktem odniesienia w tworzeniu tej powieści była dla Sandersona manga i anime „Hikaru no Go”, autorstwa Yumi Hotty i Takeshiego Obary oraz „Final Fantasy X”. Autor wspomina o tym w posłowiu, wskazując wprost inspiracje. Do tego książka została wzbogacona niezłymi ilustracjami, których autorką jest Aliya Chen. Muszę przyznać, że bardzo mi się podobały. Może nie wszystkie, ale z pewnością współgrały z klimatem tej powieści i z wykreowanym światem, stając się jego częścią.

Akcja jest skonstruowana nietypowo, ponieważ rozgrywa się w dwóch światach, w których żyją tytułowi bohaterowie. Malarz Koszmarów, Nikaro, mieszka w mrocznym mieście Kilahito, który ma silny technologiczny faktor. Zaś Yumi pochodzi z Torio, które jest częścią świata pełnego światła, kwiatów, duchów i medytacji. Ona zaś jest kimś w rodzaju kapłanki posiadającej zdolność przywoływania duchów, kontrolowania ich za pośrednictwem rytuałów, aby służyli mieszkańcom. W pewien tajemniczy (jak zawsze) sposób bohaterowie zostają ze sobą złączeni, niemal dosłownie. W Torio Malarz pojawia się jako Yumi a ona staje się jednym z duchów, zaś w Kilahito na odwrót, to Yumi jest postrzegana jako Malarz Nikaro, a on staje się duchem. Oboje są świadomi tej sytuacji i szybko zrozumieją, że muszą ze sobą współdziałać, bowiem bez tego ich światom grozi zagłada.

W posłowiu Sanderson napisał, że od lat jego zamiarem było napisanie książki, skupiającej się „na codziennych obowiązkach ludzi wykonujących w świecie fantasy jakąś pracę. Pracę, która – dla nich – byłaby czymś normalnym, ale nam czytelnikom wydawałaby się dziwna.” Nie wiem, czy jest to jakiś oryginalny pomysł. Być może byłby, gdyby autor skupił się całkowicie na, powiedzmy, obyczajowej stronie takiego pomysłu. Jednak tu stawką stają się losy świata, więc bohaterowie są zmuszeni porzucić obowiązki lub wykorzystać umiejętności w sposób, który nie może być uznany za codzienny. Oczywiście bez tego zwrotu akcji nie byłoby o czym pisać powieści. A może cierpliwość czytelników okazałaby się zbyt mała, aby unieść ścisłe, dosłowne podejście do takiego ciekawego pomysłu.

Wracając do wspomnianego Hoida, jego narratorski punkt widzenia został tu sprowadzony do minimum, bowiem uniemożliwiał to sam główny zamysł, czyli „splątanie” głównych bohaterów ze sobą. Opowieść „z zewnątrz” tej relacji nie niosłaby odpowiedniego ciężaru. Bohaterowie różnią się między sobą, co wydaje się naturalne, skoro pochodzą z różnych światów i mają inne kulturowe zaplecza oraz podejście do obowiązków (Yumi jest bardziej... tradycyjna, przynajmniej na początku). I tych przeciwieństw nie dałoby się chyba przedstawić lepiej niż w przyjęty przez Sandersona sposób, czyli z przeplatających się ze sobą dwóch punktów widzenia. Poza tym jest typowo, gdyż Yumi i Nikaro muszą przebyć drogę, z konieczności wspólnie, co prowadzi do innego „splątania”, tego uczuciowego. I sama powieść nie staje się tylko historią kolejnej walki o zachowanie świata takiego, jaki znamy. Chyba autor mocniej kładzie akcenty na historię o samotności, sztuce, wyobcowaniu, wreszcie o miłości, która jest niemożliwa (z racji pochodzenia dwojga bohaterów i tego, co się z nimi stało).

Być może przyjemność z lektury powieści była większa, gdyż z mangą nie mam do czynienia w ogóle (wyjątek zrobiłem jakiś czas temu dla kilku części „The Drops Of God”, ale głównie z powodu tematyki – manga o winie – i serialu AppleTV+), a z anime bardzo sporadycznie. Dlatego nie jestem też w stanie zidentyfikować tropów do różnych dzieł, poza wspomnianymi wcześniej, o których napisał sam autor (i z których znam tylko adaptacje „Final Fantasy”). Tym samym powieść była dla mnie stosunkowo nowa, jeśli chodzi o gatunek czy opowiadaną historię. Mimo to wydaje mi się, że Sandersonowi udało się wyjść z sukcesem (nawet jeśli niezbyt daleko) poza sferę konwencjonalnych historii pisanych przez niego do tej pory.


Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2024-01-26 13:00:35
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

Plaża skamielin


 Zimny odczyt

 Wywiad z Anthonym Ryanem

 Pasje mojej miłości

 Ekshumacja aniołka

Recenzje

Kay, Guy Gavriel - "Dawno temu blask"


 Lindgren, Torgny - "Legendy"

 Miles, Terry - "Rabbits"

 McCammon, Robert - "Królowa Bedlam"

 Simmons, Dan - "Czarne Góry"

 Sanderson, Brandon - "Yumi i malarz koszmarów"

 Bardugo, Leigh - "Wrota piekieł"

 Tresch, John - "Edgar Allan Poe. Ciemna strona księżyca"

Fragmenty

 Kagawa, Julie - "Żelazna córka"

 Pratchett, Terry - "Pociągnięcie pióra. Zaginione opowieści"

 Crouch, Blake - "Upgrade. Wyższy poziom"

 Doyle, Catherine & Webber, Katherine - "Bliźniacze korony"

 Zychla, Marek - "Strychnica"

 Kagawa, Julie - "Żelazny król"

 Moore, James A. - "Obcy. Morze boleści"

 Martine, Arkady - "Pustkowie zwane pokojem" #2

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2024 nast.pl     RSS      RSS