NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Haldeman, Joe - "Wieczna wolność" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Masterton, Graham - "Susza" (2021)

Ukazały się

Stackpole, Michael A. - "Vol'jin: Cienie Hordy" (Blizzard Legends)


 Stine, R.L. - "Zabójcze gry"

 Stine, R.L. - "Dziewczyna znikąd"

 Gajek, Grzegorz - "Piast"

 Kaszyński, Mariusz - "Syrena"

 Pawełek, Jakub - "Cena milczenia"

 Fitas, Bartłomiej - "Osobliwość"

 Stoczek, Szymon - "Miasto Wszystkich Zdrowych"

Linki

Novik, Naomi - "Mroczna wiedza"
Wydawnictwo: Rebis
Cykl: Scholomance
Tytuł oryginału: A Deadly Education
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Data wydania: Kwiecień 2021
ISBN: 978-83-8188-239-2
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 132x202 mm
Liczba stron: 320
Rok wydania oryginału: 2020
Tom cyklu: 1



Novik, Naomi - "Mroczna wiedza"

Jeśli ktoś myśli, że Hogwarth jest szkołą niebezpieczną dla swych uczniów, powinien trzymać się z daleka od Scholomance – ta szkoła jest zabójcza.

Z dużą dozą prawdopodobieństwa większość czytelników prozy Naomi Novik ma za sobą doświadczenie szkoły jako instytucji, która wyrywa dorastającego człowieka z bezpiecznej przystani domu rodzinnego i wtłacza w ramy procesu edukacji. Czasem ta szkoła jest niczym Hogwarth, czasem trafia się do Akademii Pana Kleksa, ale „Scholomance. Mroczna wiedza” to zupełnie inna liga, a czytelnik nagle zaczyna odczuwać dość ciepłe uczucia wobec tej znienawidzonej nauczycielki matematyki z liceum. Żadna matura nie może być tak straszna jak perspektywa śmierci w walce z potworami, ale trzeba przyznać, że Scholomance, choć wygląda strasznie, to jednak daje jakieś szanse.

Scholomance pełni wieloraką funkcję, bo to nie tylko szkoła z internatem, ale też skomplikowany schron, częściowo broniący uczniów przed potworami. Częściowo, bo nie każdemu uda się przeżyć lata nauki i egzamin końcowy, czasem coś się przeciśnie, a czasem mechanizmy szkoły nie działają tak sprawnie, jak powinny. Oczami głównej bohaterki obserwujemy, jak łatwo pożegnać się z życiem, ale potwory to tylko część problemu Galadriel, zwanej El. El pochodzi z niepełnej rodziny, ma nad sobą wiszącą przepowiednię wielkiego zniszczenia, a ona sama chciałaby dołączyć do jednej grup uczniów, by zapewnić sobie spokojną przyszłość. Kiedy jednak kolega z roku okazuje się być niepoprawnym pogromcą wszelkich zagrożeń, jej plany zdecydowanie się komplikują, bo szanse wykazania się jako cenny nabytek dla którejś z enklaw maleją w zastraszającym tempie. El zostaje wciągnięta w rozgrywki, których nie cierpi, których nie umie rozgrywać, ale musi z tego wyciągnąć korzyść dla siebie i matki.

Pod względem rozwoju historii nie jest to powieść dalece wybiegająca poza standardy YA, chociaż chwilami odnosi się wrażenie, że autorka specjalnie wrzuca ograne motywy znane ze szkolnych powieści. Czasem taki wątek dekonstruuje, czasem jest on żywcem wzięty z Platonowego wzorca wątków szkolnych, zależnie czego wymaga postać głównej bohaterki. El nie jest osobą, którą normalnie polubiłoby się, jeśli mieć kogoś takiego w klasie. Złośliwa i butna, a jednocześnie przebiegła w planach, myśląca o kolegach i koleżankach wyłącznie w kategoriach zasobów i możliwości osiągnięcia celów. Z drugiej strony, gdy przychodzi chwila próby, stawia się starszym kolegom, trochę z myślą o młodszych uczniach, a trochę mimo wszystko w celu podniesienia swojej rangi. Podczas lektury czuć opór przed kibicowaniem jej, ale nie sposób nie rozumieć jej postawy.

Fascynujące jest w tej powieści to, że szkoła obywa się bez osób dorosłych. Zarówno nauka, jak i obsługa całego kompleksu jest zautomatyzowana i bez ingerencji kogokolwiek poza uczniami. Scholomance jest opisywana, jakby miała pewną osobowość, złośliwą, ale zawsze. I można na chwilę zadumać się, jak bardzo jest to wizja odległa od współczesnych szkół, w których nauczyciele są raczej na dalekiej orbicie uczniów, jako przykra konieczność, a dzieci w dużej mierze organizują się w grupki, kliki, wciągając i wyrzucając z nich kolejne osoby. Próba przeżycia to duże brzemię? A wybór przyszłej kariery, kiedy nie jest się jeszcze do końca ukształtowanym człowiekiem, to sama przyjemność?

„Scholomance. Mroczna Wiedza” przywołuje klimat znanych nam szkół magicznych i dorzuca dla emocji problemy niczym z „Igrzysk śmierci”, stając się brutalnym kolażem wątków YA. A to dopiero pierwszy tom, co oznacza, że autorka powinna mieć w zanadrzu kolejne pomysły. Mam nadzieję, że będą kreatywne, bo zakończenie przywodzi na myśl najbanalniejsze klisze tego typu powieści i rozprawienie się z nimi byłoby bardzo odświeżające.



Autor: Gabriela Nina Piasecka
Dodano: 2021-07-05 17:46:08
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Sturgeon, Theodore - "Więcej niż człowiek"


 Pettersen, Siri - "Żelazny wilk"

 Onyebuchi, Tochi - "Riot Baby"

 Maguire, Gregory - "Wicked. Życie i czasy Złej Czarownicy z Zachodu"

 Crowley, John - "Małe, duże"

 Novik, Naomi - "Mroczna wiedza"

 Haldeman, Joe - "Wieczna wolność"

 Cameron, Miles - "Upadek smoków"

Fragmenty

 Masterton, Graham - "Susza"

 Maciewicz, Monika - "Wiedma"

 Shusterman, Neal & Shusterman, Jarrod - "Susza"

 Marillier, Juliet - "Syn cieni"

 Marillier, Juliet - "Córka lasu"

 Liu, Cixin - "O mrówkach i dinozaurach"

 Sturgeon, Theodore - "Więcej niż człowiek"

 Enríquez, Mariana - "Nasza część nocy"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS