NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kres, Feliks W. - "Król Bezmiarów" (2021)

Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

Ukazały się

Grzędowicz, Jarosław - "Pan Lodowego Ogrodu", tom 1 (2021)


 Biskup, Agnieszka; Adwentowska, Dagmary - "Mamidła"

 Shannon, Samantha - "Koniec maskarady"

 Clare, Cassandra - "Mechaniczna księżniczka" (twarda)

 Clare, Cassandra - "Mechaniczny książę" (twarda)

 Clare, Cassandra - "Mechaniczny anioł" (twarda)

 Hardinge, Frances - "Światło głębin"

 Hady, Sasza - "Zefiryna i księga uroków"

Linki

Kucenty, Magdalena - "Zodiaki. Genokracja"
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: Luty 2021
ISBN: 978-83-280-7684-6
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 135×202 mm
Liczba stron: 352
Cena: 39,99 zł



Kucenty, Magdalena - "Zodiaki. Genokracja"

„Zodiaki” Magdaleny Kucenty to książka, która pozostawiła mnie częściowo w zawieszeniu odnośnie ostatecznej opinii. Nie mogę się zdecydować, czy mi się podobała, czy jednak przeciwnie. Może już to mówi wiele.

Bez wątpienia nie jest to fantastyka problemowa. Nie jest to wadą ani zaletą, tylko stwierdzeniem faktu. Fabułę osadzono chyba w odległej przyszłości, w której mamy do czynienia z cywilizacją postludzką. Nie jest ważne, co do tego doprowadziło i autorka też się nad tym specjalnie nie pochyla. Rzecz w tym, że bohaterami są postludzie, stworzeni w genetycznych laboratoriach. Tytułowe Zodiaki to „rodzeństwo” genetyczne, którego przedstawiciele nazywani są od kolejnych znaków zodiaku. Jest zatem Capricorn, Pisces, Gemini itd. To wokół nich koncentruje się fabuła. Epitet „biopunkowa” jest chyba mocno na wyrost, niemniej określenie takie przewinęło się w szeregu polecanek, których jest sporo na pierwszej kartce. Właśnie one mnie zaintrygowały. A biorąc pod uwagę, że do terminu biopunk nie potrafię przyporządkować żadnej z dotychczas czytanych książek fantastycznych – liczyłem na jakieś problemowe podejście do tematu. Nie otrzymałem go, ale w porządku, nie każdy musi chcieć pisać z ambicją poruszania się wśród transhumanistycznych idei.

Zatem skoro nie jest to fantastyka problemowa, to czy zapewnia czytelnikowi dawkę godziwej rozrywki? Napiszę ostrożnie, że nie za bardzo, ale może to już być rzecz gustu. Wskazać muszę w tym miejscu, że w zasadzie książka bardziej przypomina zbiór opowiadań spiętych fabularnie w powieść. Łączą je postacie i niektóre wątki, na ile zdążyłem się zorientować (przyznam, że czasami czytanie było nużące). Być może wynika to z tego, że w kolejnych częściach autorka skupia się na kolejnych przedstawicielach „rodziny”, stąd poprzednio pierwszoplanowe postacie schodzą na drugi plan. Jednak o ile kolejne części fabularnie wydały mi się dosyć zgrabne, o tyle ich bohaterowie niekoniecznie przypadli mi do gustu. Momentami są przefajnowani. Zaś wygłaszane przez nich dialogi bywają irytujące w udowadnianiu czytelnikowi, jakimi niesamowitymi jednostkami są opisywane postaci i jakimi to umiejętnościami dysponują dzięki genetycznym manipulacjom. Czasami nie znajduje to pokrycia w wykreowanej rzeczywistości, np. wydaje mi się, że Capricorn jak na takiego niesamowitego stratega i geniusza łatwo dawał się wodzić za nos. Warto także wspomnieć o wykreowanej rzeczywistości. Choć jest to ludzkość, która „odbudowała” się na nowo, to jednak stare hierarchie społeczne przetrwały. Szczyt ludzkiego łańcucha pokarmowego stanowią jak zawsze najbogatsi, których stać na wymyślne modyfikacje genetyczne. Im niżej na drabinie bogactwa, tym słabsze modyfikacje, z prymitywnymi, zcyborgizowanymi osobnikami na dole. Zatem nie ma tu niczego nowego pod słońcem. W gruncie rzeczy otrzymujemy znajome rozwarstwienie ekonomiczne pogłębione manipulacją genetyczną. Dodatkiem do niego jest genetyczna metryka, której akurat nie posiadają główni bohaterowie.

Wydaje mi się, że „Zodiaki” to dopiero początek i autorka jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa w wykreowanym świecie. Fabularnie mamy do czynienia z częściowym zagmatwaniem, którego rozwikłanie czytelnik odnajdzie zapewne w ciągu dalszym; co do którego nie można mieć wątpliwości, że powstanie. Zakończenie o tym świadczy. Nie wiem jednak komu polecić tę powieść. Z pewnością nie jest dla wszystkich. Jest zbyt ambitna w zamierzeniu jak na masowe young adult, ale wykonanie pozostawiło we mnie spory niedosyt. Pytanie, czy kontynuacja okaże się satysfakcjonująca, pozostaje otwarte.



Autor: Roman Ochocki
Dodano: 2021-05-17 21:35:59
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Cameron, Miles - "Upadek smoków"


 Enríquez, Mariana - "Nasza część nocy"

 Stiefvater, Maggie - "Wezwij sokoła"

 Vonnegut, Kurt - "Slapstick, albo nigdy więcej samotności!"

 Lim, Elizabeth - "Tkając świt"

 Kucenty, Magdalena - "Zodiaki. Genokracja"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

 Simmons, Dan - "Pieśń Bogini Kali"

Fragmenty

 Sturgeon, Theodore - "Więcej niż człowiek"

 Enríquez, Mariana - "Nasza część nocy"

 Szczubełek, Kamila - "Droga do wyraju"

 Pettersen, Siri - "Żelazny wilk"

 Haldeman, Joe - "Wieczna wolność"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma" (przedmowa)

 Kornew, Paweł - "Żniwiarz"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS