NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Butcher, Jim - "Gra pozorów"

Adams, Douglas - "Autostopem przez galaktykę" (wyd. ilustowane)

Ukazały się

Andrews, Ilona - "Magia triumfuje"


 Kres, Feliks W. - "Król Bezmiarów" (2021)

 Małecki, Jakub - "Dygot" (2021)

 Siudmak, Wojciech - "Siudmak. Fantastyczne światy"

 Mortka, Marcin - "Morza Wszeteczne" (SQN)

 Krasowska, Maria - "Banda Szalonych Obozowiczów"

 King, Stephen - "Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika" (wydanie rozszerzone)

 Golden, Christie - "Podróż przez Azeroth. Wschodnie królestwa"

Linki

Shute, Nevil - "Ostatni brzeg" (Kolekcja Wehikuł czasu)
Wydawnictwo: Rebis
Kolekcja: Wehikuł czasu
Tytuł oryginału: On the Beach
Tłumaczenie: Zofia Kierszys
Data wydania: Marzec 2021
Oprawa: twarda
Format: 135 x 215 mm
Liczba stron: 264
Cena: 44,90 zł
Rok wydania oryginału: 1957



Shute, Nevil - "Ostatni brzeg"

Świat bez przyszłości


Wszystko toczy się niemal jak zwykle. Święta Bożego Narodzenia w domu oficera australijskiej marynarki Petera Holmesa minęły spokojnie, towarzystwo żony Mary jak zawsze dostarczyło mu wiele radości, teraz zwielokrotnionej obecnością małej córeczki Jennifer. Ot, podmiejska rzeczywistość lat sześćdziesiątych XX wieku. Nieco dokuczliwy jest brak benzyny, oznaczający, że na zakupy trzeba jeździć rowerem, ale przecież są też pociągi, i do Melbourne, gdzie Peter otrzymuje przydział do roli oficera łącznikowego na amerykańskim okręcie podwodnym „Scorpion”, można dojechać bez większych kłopotów. Przyczyna niedoboru paliwa szybko się wyjaśnia – niedawna krótka wojna, rozpętana niemal przypadkiem przez Albanię, doprowadziła do poważnego skażenia całej półkuli północnej. Stopień zniszczeń nie jest początkowo jasny, choć rozmaite sygnały wskazują na to, że sytuacja wygląda źle. Co więcej, obłoki radioaktywnego pyłu pozostałego po bombach kobaltowych zdają się przesuwać na południe, i zapewne za kilka (może dziesięć?) miesięcy dotrą i do Australii. Misja przydzielona dowódcy „Scorpiona”, Amerykaninowi Dwightowi Towersowi, ma za zadanie zbadanie sytuacji.

„Ostatni brzeg” Nevila Shute’a, wznowiony niedawno właśnie w serii „Wehikuł Czasu”, to na swój sposób książka bardzo skromna, w najlepszym sensie tego słowa. Dramatyczne wydarzenia dotykające całej Ziemi obserwujemy w mikroskali, koncentrując się na kilku bohaterach i bohaterkach: kochającym żonę Peterze, wiernym do końca ustalonym przez siebie zasadom Dwighcie, wpadającej w imprezowo-alkoholowe ciągi znajomej Holmesów, Moirze Davidson, oraz jej odległemu kuzynowi, zaangażowanemu do służby na „Scorpionie” fizyku, Johnie Osbornie. Każde z nich mierzy się z perspektywą nadchodzącego końca na swój sposób. Emocje pozostają często ukryte i niewypowiedziane, co w żadnym stopniu nie zmniejsza ich siły i głębi. Nawet przynosząca nadzieję koncepcja naukowa mówiąca o długoterminowej szansie przetrwania, związanej ze spadkiem radioaktywności w miarę upływu czasu, jest przyjmowana chłodno i spokojnie.

Co ciekawe, praktycznie żadnej roli w myśleniu o zbliżającej się tragedii nie odgrywa religia. Zdaje się ją zastępować – przynajmniej w przypadku Dwighta – głębokie moralne przekonanie, że do końca należy żyć tak, jakby świat naprawdę toczył się zwykłymi trybami: myśleć o pozostałej w Stanach Zjednoczonych żonie i dzieciach, kupować dla nich prezenty, wykonywać przydzielone sobie zadania. Shute przekonująco opisuje rosnącą fascynację taką postawą (i samym Amerykaninem) Moiry, wcześniej reagującej na sytuację desperacką chęcią bawienia się tak długo, póki jeszcze trwa bal.

„Ostatni brzeg” to z jednej strony powieść swojego czasu, w oczywisty sposób pisana u szczytu zimnej wojny (wydana w 1957 roku) i mierząca się z zagrożeniami postrzeganymi wtedy jako niemal namacalne, ale z drugiej przywodząca na myśl „Nie opuszczaj mnie” Kazuo Ishiguro, inną fantastyczną książkę mówiącą o nadchodzącym końcu. Wszak każdy z nas żyje w świecie, w którym czeka go w pewnym momencie nieodwołalna osobista apokalipsa. I każdy musi się z tym faktem mierzyć. Shute pokazuje różne drogi, robiąc to w cichy, ale też poruszający sposób. Świetnie, że jego powieść pojawia się znów na polskim rynku (bodaj po raz szósty). Warto do niej wrócić.



Autor: Adam Skalski
Dodano: 2021-04-05 11:17:27
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj ilustrowane "Autostopem przez galaktykę"


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"


 Simmons, Dan - "Pieśń Bogini Kali"

 Weir, Andy - "Projekt Hail Mary"

 Biedrzycki, Bartosz - "Zimne światło gwiazd

 Palmer, Ada - "Zdecydowani na walkę"

 Alt, Matt - "Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat"

 Gunia, Wojciech - "Dom wszystkich snów"

 Mortka, Marcin - "Nie ma tego Złego"

Fragmenty

 Szczubełek, Kamila - "Droga do wyraju"

 Pettersen, Siri - "Żelazny wilk"

 Haldeman, Joe - "Wieczna wolność"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma" (przedmowa)

 Kornew, Paweł - "Żniwiarz"

 Kornew, Paweł - "Przeklęty metal"

 Novik, Naomi - "Mroczna wiedza"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS