NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Lewandowski, Radosław - "Australijskie piekło"

Jordan, Robert - "Ognie niebios" (2021)

Ukazały się

Golden, Christie - "Podróż przez Azeroth. Wschodnie królestwa"


 Bardugo, Leigh - "Rządy wilków"

 Harkness, Deborah - "Przemiana"

 Islington, James - "Cień utraconego świata"

 Glukhovsky, Dmitry - "Tekst" (wyd. 2)

 Sebastian, Laura - "Królowa Żaru"

 Adams, Douglas - "Autostopem przez galaktykę" (wyd. ilustowane)

 Weir, Andy - "Projekt Hail Mary"

Linki

Piskorski, Krzysztof - "Czterdzieści i cztery"
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Cykl: Epoka Etheru
Data wydania: Wrzesień 2016
Wydanie: I
ISBN: 978-83-08-06199-2
Oprawa: zintegrowana
Format: 145x207 mm
Liczba stron: 548
Cena: 44,90 zł

Tom cyklu: 2



Piskorski, Krzysztof - "Czterdzieści i cztery"

Polskość w epoce etheru


Najnowsza powieść Krzysztofa Piskorskiego jest polską odpowiedzią na Ligę Niezwykłych Dżentelmenów. I Dam. Jednakże tym razem największy atut prozy Piskorskiego obraca się przeciw niemu, zbytnio dominując całość.

Krzysztof Piskorski jest autorem rozpoznawalnym już od dobrych kilku lat, ale dopiero wydana w 2013 roku powieść „Cienioryt” przyniosła mu sukcesy, w tym między innymi nagrodę imienia Janusza A. Zajdla. Na jego kolejną powieść przyszło czekać czytelnikom trzy lata. Było warto, choć mimo wszystko wcześniejsza historia o szermierzach przenikających cienie była bardziej udana.

Wizja zaprezentowana w omawianej tu powieści nie odbiega znacząco od tej, którą Piskorski wykreował w „Zadrze”; a raczej wydaje się, że stanowi naturalny krok w poszerzaniu i rozwijaniu pomysłów na realia i szeroko pojęte światotwórstwo, które można było zaobserwować w tej wydanej w dwóch tomach powieści. Sam autor przyznaje, że pomysł na „Czterdzieści i cztery” po części wyewoluował z zapowiedzianej wkrótce po „Zadrze”, ale finalnie niezrealizowanej powieści „Wolta” (widać to chociażby w opisach fabuł obu pozycji).

Czytelnika znającego wcześniejsze utwory tego autora nie zaskoczą więc realia XIX wieku odmienione przez technologię etherową, bramy prowadzące do wieloświatów, olbrzymie, inteligentne insekty czy przedziwne maszyny i technologie przywołujące na myśl najbardziej zakręcone, steampunkowe wizje. Nie oznacza to jednakże, że w jakikolwiek sposób ta odmalowana z rzadkim rozmachem wizja stanie się przez to mniej barwna. Kreowanie realiów to nie od dziś prawdziwy konik Piskorskiego, więc co chwila w powieści napotyka się nowe detale i elementy (np. odwołania do mitologii słowiańskiej), które wzbogacają świat i pokazują, że wyobraźni autora starczy spokojnie na jeszcze kilka oryginalnych wizji, mimo iż pozornie wywodzą się z bardzo podobnych założeń.

Drugim filarem światotwórstwa w „Czterdzieści i cztery” jest przetwarzanie historii, co odbywa się na dwóch poziomach. Z jednej strony mamy do czynienia z klasyczną historią alternatywną, w której odkrycie etherowej technologii przyczyniło się do zmienienia historii Europy (m.in. nieco inaczej potoczyły się wojny napoleońskie, powstanie listopadowe, inne są losy ziem polskich). Z drugiej strony jednak nie oznacza to całkowitego zerwania z wydarzeniami, o których uczyliśmy się w szkole: Piskorski twórczo je wykorzystuje, przerabia i nieraz zaskakująco zestawia. Odcyfrowywanie tych historycznych tropów stanowi niezłą zabawę, która może nie stanowi sedna opowieści, ale jest interesującym i urozmaicającym lekturę dodatkiem. Podobny mechanizm, chyba jeszcze w większym stopniu, działa w przypadku postaci. Niemal każdy bohater napotkany w książce jest przynajmniej wzorowany na słynnych osobistościach, zręcznie – nierzadko zabawnie lub nieco karykaturalnie – odmienionych realiami.

Tytuł powieści w oczywisty sposób nawiązuje do słynnego fragmentu z trzeciej części „Dziadów” Adama Mickiewicza mówiącej o nadchodzącym wskrzesicielu polskiego narodu. W fabule książki Piskorski bawi się tą liczbą i podsuwa kilka możliwych interpretacji (również fantastycznych), poczynając od roku, w którym dzieją się wydarzenia, a na wskazaniu osoby (lub osób) wcielającej widzenie księdza Piotra w życie kończąc. Jednocześnie udało się dobrze oddać ducha epoki, z jego romantycznym zacięciem godnym tytułowego cytatu z wieszcza. To właśnie na restytucji państwa polskiego, także poprzez największe poświęcenia, opierają się działania bohaterów – nawet jeśli poszczególne postacie mają odmienne wizje jak sprawa polska powinna być realizowana.

Być może dziwi fakt, że powyższe akapity traktują przede wszystkim o cechach świata przedstawionego, a niewiele jest analizy fabuły. Cóż, oddaje to rozłożenie akcentów w „Czterdzieści i cztery”. Jedyną poważniejszą wadą tej książki jest właśnie to, że w chęci autora do przelania na karty powieści wszystkich pomysłów fabuła została sprowadzona do podrzędnej, może nawet pretekstowej roli. Jest dość linearna i służy przede wszystkim zaprezentowaniu plejady barwnych postaci oraz dziejowych wydarzeń. Piskorski jakby zapomniał co powinno stanowić szkielet opowieści, a co jedynie jego wypełnienie. Stąd też ocena książki będzie w dużym stopniu zależała od nastawienia czytelnika: czy ceni przede wszystkim kreację świata i postaci, czy też oczekuje fabularnego mięsa. Jeśli stawia na to drugie, może go spotkać zawód.

Recenzja ukazała się pierwotnie w Nowej Fantastyce 10/2016.


Autor: Tymoteusz Wronka


Dodano: 2017-05-28 15:02:46
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

kurp - 18:15 30-05-2017
Trudno się pod tą opinią nie podpisać.
W moim przypadku dochodzi jeszcze fakt, że nie lubię tej epoki a wygląda na to, że Piskorski - bardzo. Mam nadzieję, że Zadra i 44 wyczerpały na jakiś czas ten temat.

Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Biedrzycki, Bartosz - "Zimne światło gwiazd


 Palmer, Ada - "Zdecydowani na walkę"

 Alt, Matt - "Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat"

 Gunia, Wojciech - "Dom wszystkich snów"

 Mortka, Marcin - "Nie ma tego Złego"

 Jadowska, Aneta - "Cud, miód, Malina"

 Komuda, Jacek - "Zawisza. Czarne krzyże"

 King, Stephen - "Później"

Fragmenty

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma" (przedmowa)

 Kornew, Paweł - "Żniwiarz"

 Kornew, Paweł - "Przeklęty metal"

 Novik, Naomi - "Mroczna wiedza"

 Kubasiewicz, Magdalena - "Wszystko pochłonie morze"

 Karnicka, Anna - "Paradoks marionetki. Sprawa Króla Demonów"

 Miela, Agnieszka - "Śmiech diabła"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS