NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Lewandowski, Radosław - "Australijskie piekło"

Jordan, Robert - "Ognie niebios" (2021)

Ukazały się

Golden, Christie - "Podróż przez Azeroth. Wschodnie królestwa"


 Bardugo, Leigh - "Rządy wilków"

 Harkness, Deborah - "Przemiana"

 Islington, James - "Cień utraconego świata"

 Glukhovsky, Dmitry - "Tekst" (wyd. 2)

 Sebastian, Laura - "Królowa Żaru"

 Adams, Douglas - "Autostopem przez galaktykę" (wyd. ilustowane)

 Weir, Andy - "Projekt Hail Mary"

Linki

Simmons, Dan - "Upadek Hyperiona" (Artefakty)
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Cykl hyperioński
Kolekcja: Artefakty
Tytuł oryginału: The Fall of Hyperion
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Data wydania: Listopad 2015
ISBN: 9978-83-7480-584-1
Oprawa: twarda
Liczba stron: 624
Cena: 49,00 zł
Rok wydania oryginału: 1990
Tom cyklu: 2



Simmons, Dan - "Upadek Hyperiona"

Splatanie wątków na galaktyczną skalę


„Upadek Hyperiona” to bardzo nietypowy drugi tom cyklu. Tak naprawdę z jednej strony nierozsądnie jest traktować tę powieść Simmonsa jako odrębną całość – fabularnie łączy się ona zbyt ściśle z urwanym niejako w środku akcji „Hyperionem” – a z drugiej wiązać ją z kolejnymi częściami hyperiońskiego cyklu. Stąd i ta recenzja skierowana jest przede wszystkim do tych, którzy są już po lekturze „Hyperiona”.
„Upadek” zaczyna się dokładnie w momencie, w którym pożegnaliśmy bohaterów pierwszego tomu: pielgrzymi do Grobowców Czasu dotarli już do poruszającego się wstecz w czasie celu swojej wędrówki, poznaliśmy ich historie, nadchodzi pora na szersze, pełniejsze spojrzenie na powieściowy świat. Narracja przenosi się w zasadniczej części do centralnych światów Sieci, do zwierzchniczki sił zbrojnych Hegemonii senator Meiny Gladstone, która musi się zmierzyć z inwazją Wygnańców, największym kryzysem w dziejach ludzkości od czasu zniszczenia Starej Ziemi. Wydarzenia na Hyperionie formalnie poznajemy dzięki snom czy wizjom M. Severna, towarzyszącego Gladstone cybryda będącego drugą z kolei stworzoną przez Technojądro rekonstrukcją postaci romantycznego poety, Johna Keatsa.
Zmiana perspektywy odpowiada też zmianie skali opisywanych wydarzeń. Nacisk z indywidualnych losów pielgrzymów przenosi się na kwestie dotyczące całej ludzkości, zyskując transgalaktyczną, transhistoryczną (przemieszczamy się w przeszłość i przyszłość) a także transgatunkową skalę. Jak sygnalizowała to już końcówka „Hyperiona”, zasadniczą rolę zaczyna odgrywać nie tyle konflikt z Wygnańcami czy tajemnica Dzierzby, ale fundamentalne relacje wiążące Sieć z Technojądrem, czyli ludzkość ze sztucznymi inteligencjami. Relacje te okazują się dotykać problemu boskości – na ile Najwyższy Intelekt, do którego stworzenia aspirują przynajmniej niektóre SI, może współistnieć z Bogiem ludzkości? Na ile musi czy też powinien przejąć jego rolę? W pewnym stopniu w dyskusję wkraczają też motywy ekologiczne, wielość gatunkowa reprezentowana przez Wygnańców staje naprzeciw jedności kulturowej Sieci czy wręcz wydestylowanej, abstrakcyjnej rzeczywistości Technojądra.
W stawianiu tych pytań i udzielaniu na nie odpowiedzi Simmons odwołuje się bardzo jasno, ale też bardzo inteligentnie do wielkich światowych religii, a zwłaszcza do chrześcijaństwa. Widzimy wyraźnie motyw ofiary boga za ludzkość, ideę wcielenia koniecznego do pojednania między bytami o różnych naturach, a nawet zapowiadającego boże narodzenie zwiastowania. Z drugiej strony czytelniejsze stają się paralele między powieściowym światem a opisującym upadek starych bogów nieukończonym poematem Keatsa, noszącym ten sam tytuł, co powieść. Życie, a zwłaszcza śmierć Keatsa, stają się zresztą tematem istotnej części książki.
Odpowiedzi okazują się ostatecznie raczej optymistyczne, choć trudno tu mówić o optymizmie bezrefleksyjnym – aby przetrwać, ludzkość musi ponieść duże koszty i pogodzić się z tym, że nic nie będzie takie, jak niegdyś. Starzy bogowie muszą odejść, a prośby pielgrzymów mogą zostać spełnione w całkowicie nieoczekiwany sposób. Podziw budzi zręczne, przemyślane i wiarygodne splecenie rozbudowanych w sumie na ponad tysiącu stron wątków (podkreślam, że z wielu przyczyn należy uważać „Hyperiona” i „Upadek Hyperiona” za dwie części pojedynczej książki). Rozmach powieści imponuje, choć chwilami wydaje się, że pewne motywy czy wizje zyskałyby na sile, gdyby Simmons nie wracał do nich tak regularnie: przykładem mogą tu być walki Kassada z Dzierzbą, sceny z końcówki życia historycznego Keatsa czy nawiązania do wspomnianego poematu. Autorowi trudno zapewne było się powstrzymać od eksploatacji swoich pomysłów do końca, a nawet chwilę dłużej. Ma to też zalety – w porównaniu z tymi z fantastycznych utworów, w których każdy akapit bucha nowymi, szybko porzucanymi koncepcjami, prozę Simmonsa czyta się bardzo lekko. Bohaterowie są praktycznie bez wyjątku szlachetni (choć każdy na swój sposób) i wyjątkowi, a okrucieństwo i bezwzględność okazują się przede wszystkim cechami niektórych SI, które skądinąd mają mocno zantropomorfizowany charakter.
Mimo ostatnich uwag na pewno nie ma powodów do narzekania – „Upadek Hyperiona” w pełni satysfakcjonuje oczekiwania rozbudzone przez swoją poprzedniczkę. Trudno stwierdzić, czy faktycznie jest to powieść bardzo ważna, zasługująca na swój niemal legendarny status u wielu polskich czytelników, ale niewątpliwie trzyma równy, wysoki poziom.


Autor: Adam Skalski
Dodano: 2015-12-13 22:34:29
Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Janusz S. - 23:42 13-12-2015
To TechnoCentrum nazywa się teraz Technojądro? Chyba jednak nie sprzedam poprzedniego wydania.
I jeszcze odnośnie finałowej wątpliwości co do zasług i statusu. Panie recenzencie, to jest przecież bardzo proste - jakie się przyjmie kryteria "ważności", takich się nie uzyska odpowiedzi.

jachu - 15:29 14-12-2015
Dzierzba. Technojądro. Matko... dobrze, że nie zbieram "Artefaktów" :-)

Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Biedrzycki, Bartosz - "Zimne światło gwiazd


 Palmer, Ada - "Zdecydowani na walkę"

 Alt, Matt - "Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat"

 Gunia, Wojciech - "Dom wszystkich snów"

 Mortka, Marcin - "Nie ma tego Złego"

 Jadowska, Aneta - "Cud, miód, Malina"

 Komuda, Jacek - "Zawisza. Czarne krzyże"

 King, Stephen - "Później"

Fragmenty

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma" (przedmowa)

 Kornew, Paweł - "Żniwiarz"

 Kornew, Paweł - "Przeklęty metal"

 Novik, Naomi - "Mroczna wiedza"

 Kubasiewicz, Magdalena - "Wszystko pochłonie morze"

 Karnicka, Anna - "Paradoks marionetki. Sprawa Króla Demonów"

 Miela, Agnieszka - "Śmiech diabła"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS