NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Kornew, Paweł - "Przeklęty metal"

Kres, Feliks W. - "Król Bezmiarów" (2021)

Ukazały się

Mortka, Marcin - "Morza Wszeteczne" (SQN)


 Krasowska, Maria - "Banda Szalonych Obozowiczów"

 King, Stephen - "Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika" (wydanie rozszerzone)

 Golden, Christie - "Podróż przez Azeroth. Wschodnie królestwa"

 Bardugo, Leigh - "Rządy wilków"

 Harkness, Deborah - "Przemiana"

 Islington, James - "Cień utraconego świata"

 Glukhovsky, Dmitry - "Tekst" (wyd. 2)

Linki

Anthony, Piers - "Zamek Roogna"
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Cykl: Anthony, Piers - "Xanth"
Tytuł oryginału: Castle Roogna
Tłumaczenie: Paweł Kruk
Data wydania: Wrzesień 2012
ISBN: 978-83-10-12110-3
Oprawa: broszurowa
Format: 135 x 204 mm
Liczba stron: 448
Cena: 39,90 zł
Rok wydania oryginału: 1979
Tom cyklu: 3



Anthony, Piers - "Zamek Roogna"

Nowa lepsza przeszłość


„Zamek Roogna” to trzecia część cyklu „Xanth”, klasycznej humorystycznej fantasy autorstwa Piersa Anthony’ego. Tym razem głównym bohaterem powieści stał się Dor – młody syn Binka i Cameleon, posiadający niezwykły talent rozmawiania z materią nieożywioną, co czyni go świetnym materiałem na króla Xanthu. Gdy dorośnie, oczywiście. Chcąc przygotować go do tej roli, król Trent postanawia wysłać Dora z misją. Wierzy, że trudy i niebezpieczeństwa wyprawy pozwolą mu stać się mężczyzną i osobą przygotowaną do sprawowania najwyższego urzędu w państwie. Misja na pierwszy rzut oka wygląda banalnie, lecz wkrótce przeradza się w prawdziwą przygodę. Nie dość, że pełną czyhających na każdym kroku pułapek, to jeszcze będącą najprawdziwszą podróżą w czasie. Dor przenosi się do przeszłości, w której kraina nie była jeszcze tak bardzo zmieniona przez magię, Przyziemianie wciąż stanowili poważne zagrożenie, a tytułowy zamek był zaledwie w budowie.

Przeniesienie akcji powieści w przeszłość Xanthu pozwoliło Anthony’emu uzupełnić obraz uniwersum o tak ważne postacie, jak król Roogna i Mistrz Zombi, ukazać ewolucję krainy oraz zamieszkujących ją, podatnych na działanie magii istot. Dor jest świadkiem wydarzeń, o których historycy krainy zgoła nie wiedzieli nic lub nie znali ich przyczyn. Toczą się wojny, czarodzieje rywalizują ze sobą o palmę pierwszeństwa, zaś leśne ostępy pozbawione są bezpiecznych ścieżek. To zupełnie inny świat, w którym Dor musi się odnaleźć. Tym bardziej, że nie wie, jak jego działania mogą wpłynąć na bieg historii... Pisarzowi bardzo dobrze udało się oddać klasyczny problem podróży w czasie. Dor waha się przed zdecydowaną ingerencją w akcję, nieraz musząc wybierać pomiędzy ryzykiem modyfikacji przyszłości a powodzeniem i bezpieczeństwem przyjaciół. W dodatku przeciwnicy bohatera bez pardonu wykorzystują jego obawy, by osiągnąć własne cele.

Książka nie jest kolejnym zapisem wędrówki bohaterów, którzy pokonują różne powtarzalne przeszkody, by w końcu dotrzeć do celu. Nużący już schemat questu, znany z poprzednich części, został zastąpiony naprawdę interesującą fabułą, pełną zwrotów akcji, dowcipu i postaci, posiadających nadzwyczajne zdolności. Poczucie humoru autora wciąż zadziwia ponadczasowością. Na szczególną uwagę zasługuje twórcze nawiązanie do praw Murphy’ego. Natomiast bez zmian pozostał świetny styl pisarza i jakość polskiego przekładu autorstwa Pawła Kruka, któremu udało się oddać gry słowne, przejawiające się zwłaszcza w nazwach istot zamieszkałych w Xancie.

Podsumowując, „Zamek Roogna” przypadł mi do gustu dużo bardziej niż „Źródło magii”, być może jest nawet lepszy od otwierającego serię „Zaklęcia dla Cameleon”. Jednakże by w pełni docenić jego uroki, należy najpierw zapoznać się z powyższymi tytułami, konsekwentnie budującymi obraz tego fantastycznego świata. Ponieważ w oderwaniu od całości recenzowana powieść może nie tylko wiele stracić, lecz wręcz okazać się niezrozumiała.


Autor: Krzysztof Kozłowski


Dodano: 2013-01-30 16:50:00
Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Weir, Andy - "Projekt Hail Mary"


 Biedrzycki, Bartosz - "Zimne światło gwiazd

 Palmer, Ada - "Zdecydowani na walkę"

 Alt, Matt - "Czysty wymysł. Jak japońska popkultura podbiła świat"

 Gunia, Wojciech - "Dom wszystkich snów"

 Mortka, Marcin - "Nie ma tego Złego"

 Jadowska, Aneta - "Cud, miód, Malina"

 Komuda, Jacek - "Zawisza. Czarne krzyże"

Fragmenty

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma"

 Herbert, Frank - "Rój Hellstroma" (przedmowa)

 Kornew, Paweł - "Żniwiarz"

 Kornew, Paweł - "Przeklęty metal"

 Novik, Naomi - "Mroczna wiedza"

 Kubasiewicz, Magdalena - "Wszystko pochłonie morze"

 Karnicka, Anna - "Paradoks marionetki. Sprawa Króla Demonów"

 Miela, Agnieszka - "Śmiech diabła"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS