NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Chiang, Ted - "Wydech"

Zelazny, Roger - "Pan Światła" (Zysk i S-ka)

Ukazały się

James, Henry - "O duchach"


 Taylor, Dennis E. - "Nasze imię Legion, nasze imię Bob"

 antologia - "Opowieści niesamowite z języka niemieckiego"

 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Zagubiona przyszłość" (reedycja)

 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Proxima" (reedycja)

 Boruń, Krzysztof; Trepka, Andrzej - "Kosmiczni bracia" (reedycja)

 Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper" (2020)

 Caldecott, Andrew - "Miasteczko Rotherweird"

Linki

2009-05-04 12:29:49 Zmiany w SFFiH

Oficjalnie zostały potwierdzone informacje, że Science Fiction, Fantasy i Horror zostało przejęte przez Fabrykę Słów, a Roberta Szmidta na stanowisku redaktora naczelnego od czerwcowego numeru zastąpi Rafał Dębski.

Więcej informacji we wstępniaku do majowego numeru.

Dodał: Shadowmage

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

romulus - 13:12 04-05-2009
SFFH przestałem czytać, kiedy jeszcze było SF. Raczej to się nie zmieni. Czytanie fachowych periodyków zastąpiły mi Esensja, Katedra i ZB. A polskiej fantastyki czytuję mało i sporadycznie, kiedy zostanę "zaszczepiony" jakimś autorem. Ostatnio Orkanem, a przede mną Piskorski. A i w SF najbardziej lubiłem teksty publicystyczne. Opowiadania tylko niektóre i niektórych.

Maeg - 13:31 04-05-2009
SFFiH czytałem sporadycznie, jeśli już to najchętniej teksty Kresa. No cóż, przejęcie przez FS pewnie nie wiele zmieni, oby tylko nagle się nie okazało, że najlepsze książki w Polsce wydaje Fabryka.:]

Vampdey - 13:32 04-05-2009
Ja SFFH przestałem czytać kiedy zbyt bardzo urósł mi stos numerów kupionych-nieruszonych, ale to była wina braku czasu, a nie poziomu pisma.
Nie lubię być sceptyczny na start, ale trochę się boję potencjalnych zmian. Głupio by było, gdyby SFFH stało się taką wydawniczą ulotką - autorzy z akurat tego wydawnictwa, fragmenty itp...

Tigana - 14:12 04-05-2009
Vampdey pisze:Nie lubię być sceptyczny na start, ale trochę się boję potencjalnych zmian. Głupio by było, gdyby SFFH stało się taką wydawniczą ulotką - autorzy z akurat tego wydawnictwa, fragmenty itp...

Podzielam obawy - pamiętam jak "Fenix" w chwilą przejęcia przez "Mag-a" też stał się wizytówką pisma. Z jednej strony - dzięki temu poznałem Gaimana, z drugiej miałem odniosłem wrażenie, ze poszczególne recenzje były ciut zawyżone.
A Rafałowi życzę powodzenia na nowej ścieżce kariery.

AM - 14:45 04-05-2009
Vampdey pisze:Nie lubię być sceptyczny na start, ale trochę się boję potencjalnych zmian. Głupio by było, gdyby SFFH stało się taką wydawniczą ulotką - autorzy z akurat tego wydawnictwa, fragmenty itp...


Przecież nie kupują SFFH, żeby promować autorów innych wydawnictw. Dzięki pismu będą mogli przejmować najzdolniejszych debiutantów i na większą skalę promować swoich autorów.

Tigana pisze:Podzielam obawy - pamiętam jak "Fenix" w chwilą przejęcia przez "Mag-a" też stał się wizytówką pisma. Z jednej strony - dzięki temu poznałem Gaimana, z drugiej miałem odniosłem wrażenie, ze poszczególne recenzje były ciut zawyżone.
A Rafałowi życzę powodzenia na nowej ścieżce kariery.


Tigano zerknij jeszcze raz do starych Fenixów; 80% zachodnich autorów, których tam prezentowaliśmy pochodziło spoza Maga; Martin, Gibson, Le Guin, Simmons, Donaldson, Carroll...

Recenzje również nie były jakoś nad wyraz przychylne, a jeśli już, to w przypadku książek, które spotkały się z podobnym odbiorem gdzie indziej.

Vampdey - 15:03 04-05-2009
Przecież nie kupują SFFH, żeby promować autorów innych wydawnictw. Dzięki pismu będą mogli przejmować najzdolniejszych debiutantów i na większą skalę promować swoich autorów.


Oczywiście, kupują dla własnych profitów, promowanie się itp.
Ja to oceniam z pozycji czytelnika, temu te zmiany pod względem jakości mogą niekoniecznie wyjść na dobre ;)

nosiwoda - 15:37 04-05-2009
Ale profil i tak był podobny, ReJS i tak wydawał w FS, reklamy jego książek FSowych i tak były głównymi w SFFH. Teraz może będzie więcej reklam większej ilości autorów.

MORT - 16:32 04-05-2009
huh... O odejściu Ojca Redaktora na misję do Afryki słyszałem, ale o przejęciu SFFiH przez Fabrykę pierwsze słyszę...
Wieszczę zmianę szaty graficznej... być może też poszerzenie marginesów :twisted:

Paulo - 16:36 04-05-2009
Widać że FS ma się naprawdę dobrze, zaczyna poszerzać swoją działalność, najpierw ogłosiła dział zajmujący się foto-video, teraz wykup czasopisma. Sam jestem ciekaw jak się to rozwinie...

Tigana - 16:39 04-05-2009
AM pisze:Tigano zerknij jeszcze raz do starych Fenixów; 80% zachodnich autorów, których tam prezentowaliśmy pochodziło spoza Maga; Martin, Gibson, Le Guin, Simmons, Donaldson, Carroll...

Mnie te ostatnie "Fenixy" najbardziej kojarzą się z Kresem, Gaimanem czy McKillip - chociaż wymienieni przez Ciebie też byli drukowani - i pewnie było tego więcej niż moich. Być może tak zapamiętałem za sprawą "mag-owych" reklam na okładce.

AM pisze:Recenzje również nie były jakoś nad wyraz przychylne, a jeśli już, to w przypadku książek, które spotkały się z podobnym odbiorem gdzie indziej.

W "Bazarze" poniżej czterech gwiazdek nie schodziliście:wink: Chyba to żal przeze mnie przemawia, bo za waszej "kadencji" "Fenix" się spopielił i już z popiołów nie powstał. Przy czym nie żalu do redakcji czy wydawcy, a raczej do mizernej liczby czytelników w ostatnim stadium.

kurp - 21:25 04-05-2009
A mnie się wydaje, że SFFiH pod wodzą Fabryki (z ich środkami i możliwościami organizacyjnymi) może wyrosnąć na ciekawą alternatywę NF. Konkurencji nigdy za wiele :)

toudi 21 - 05:45 05-05-2009
Mnie cieszy Osoba redaktora. Rafał Dębski jest dla mnie dowodem ze źle nie będzie

Shadowmage - 07:41 05-05-2009
Szczerze powiedziawszy to ja nie wiem jaki z niego jest redaktor, a po umiejętnościach pisarskich nie należy tego oceniać moim zdaniem.

Mały_czołg - 09:24 05-05-2009
AM pisze:Przecież nie kupują SFFH, żeby promować autorów innych wydawnictw. Dzięki pismu będą mogli przejmować najzdolniejszych debiutantów i na większą skalę promować swoich autorów.

nosiwoda pisze:Ale profil i tak był podobny, ReJS i tak wydawał w FS, reklamy jego książek FSowych i tak były głównymi w SFFH. Teraz może będzie więcej reklam większej ilości autorów.

As you said it, Chewie.

Nawiasem mówiąc bardzo odważna decyzja ze strony Rafała Dębskiego. Praca redaktora naczelnego w piśmie zajmującym się polską fantastyką to jak robota z łopatą i taczką w stajni. Chyba, że będzie takim "redaktorem" jak Robert Szmidt, który wybierał sobie to co mu się trafiło na wierzchu taczki (w tym jakieś znane nazwisko, o ile je miał), składał do pliku i wysyłał do drukarni. Takie "redaktorowanie" nie powinno Rafałowi zaszkodzić. Natomiast, gdyby chciał się zagłębiać w zawartość taczki, dawać rady, proponować poprawki w tekstach, wskazywać autorom jakieś rozwiązania, *czytać* rzetelnie to co do niego trafi - to ja mu życzę powodzenia i zdrowia.

Chyba każdy (?) kto kiedykolwiek przedzierał się z jakimś zamiarem selekcyjnym przez stosy nadesłanej z całego świata polskiej fantastyki, wie jak męczące i nużące jest to zajęcie. A dla pisarza niebezpieczeństwo jest znacznie większe, bo zawartość taczki zakleja mózg. I to akurat nie jest żart.

toudi 21 - 10:46 05-05-2009
Rafał Dębski już chyba od fantastyki odstąpił i pisać jej nie zamierza. Do pracy z ludźmi jest chyba przyzwyczajony taki ma w końcu zawód. Jestem dobrej myśli.

Jakub Cieślak - 11:46 05-05-2009
Życzę powodzenia. Chętnie zajrzę do pisma za kilka numerów i zobaczę, co tam ciekawego się zmieniło.
Gdyby miały się sprawdzić Twoje wizje/ życzenia, Mały_czołgu, redakcja SFFH powinna przejść monumentalne zmiany. Należałoby zatrudnić milion ludzi do przekopywania się przez wszystkie nadsyłane prace, odpowiadania każdemu "pisarzowi" i edukowania go w materii pisarskiej. Byłoby fajnie.
Jeżeli było tak, jak mówisz, Mały_czołgu- jeżeli RJS wraz ze swoją paczką wyciągał tylko teksty z wierzchu- co akurat jest bardzo prawdopodobne- to nie oceniam tego negatywnie. Jestem realistą. Nie sądzę by miało się cokolwiek w tym temacie zmienić za nowej władzy.

Maeg - 11:56 05-05-2009
RD zapowiedział, że zmiany za kilka miesięcy wpierw chce trochę popracować i zobaczyć, co można zmienić a czego się nie da. ;)

toudi 21 - 12:26 05-05-2009
A czy w NF czyta się dokładnie wszystko ? Czy nad każda nadesłaną pracą się pracuje ? Gazeta musi zarabiać. Jakaś selekcja jest konieczna i tyle ;) Pismo nie powinno się upodobnić do NF bo to zaszkodzi obu gazetą. Dwa takie same pisma nikomu nie są potrzebne.
Fajnie jak by się pojawiły recki. i może ciut więcej publicystyki.

Mały_czołg - 12:31 05-05-2009
Jakub Cieślak pisze:Gdyby miały się sprawdzić Twoje wizje/ życzenia, Mały_czołgu, redakcja SFFH powinna przejść monumentalne zmiany. Należałoby zatrudnić milion ludzi do przekopywania się przez wszystkie nadsyłane prace, odpowiadania każdemu "pisarzowi" i edukowania go w materii pisarskiej. Byłoby fajnie.

Nie wiem czy byłoby. W większości przypadków zalecane przez lekarzy pierwszego kontaktu rozwiązanie to przepisanie całego tekstu na nowo przez kogoś innego, ale i tak bez gwarancji sukcesu.

W świecie idealnym początkujący autorzy cyzelują teksty i szlifują warsztat, w świecie idealnym z przeciwnym znakiem - raczej mają tendencję do zrzucania z wątroby co tam im na niej zalega i możliwie szybkiego wysyłania mailem do redakcji. W którą stronę tej skali wychylona jest wskazówka w Polsce niech każdy sobie odpowie, ale ja na ten przykład nie jestem optymistą.
Jakub Cieślak pisze:(...)jeżeli RJS wraz ze swoją paczką wyciągał tylko teksty z wierzchu- co akurat jest bardzo prawdopodobne- to nie oceniam tego negatywnie.

Taka postawa to jedna z najbardziej przerażających rzeczy we współczesnej kulturze masowej. Sprawia, że czuję się starszy od bio.
toudi21 pisze:A czy w NF czyta się dokładnie wszystko ? Czy nad każda nadesłaną pracą się pracuje ?

Nie wiem czy nad każdą - ale mam wrażenie, że MP czyta to co publikuje i czasem miewa uwagi/poprawki. Moje subiektywne wrażenie jest takie, że teksty w NF są znacznie lepsze językowo.
toudi21 pisze:Gazeta musi zarabiać.

I dlatego obecnie rozwiązaniem uznawanym powszechnie za najbardziej ekonomiczne nie jest poprawianie produktu, ale znalezienie niszy której populacja z zadowoleniem pochłonie produkt w pierwotnej postaci.
toudi21 pisze:Jakaś selekcja jest konieczna i tyle Wink Pismo nie powinno się upodobnić do NF bo to zaszkodzi obu gazetą. Dwa takie same pisma nikomu nie są potrzebne.

Nie wiem w jaki sposób można mówić o ryzyku jakiegoś znaczniejszego podobieństwa bez pokątnego sklonowania MP w jakiejś nielegalnej koreańskiej klinice.
toudi21 pisze:Fajnie jak by się pojawiły recki.

Hmm. Recenzje? Może jeszcze polskiej fantastyki?

Jakub Cieślak - 12:46 05-05-2009
Po prostu oczekujesz niemożliwego. No wiesz, zawsze możesz wyjść z własną inicjatywą, stworzyć pismo "Tylko teksty nadesłane", zatrudnić jakieś sto osób do czytania wszystkich prac a i tak zapewne po kilku miesiącach w kolejnych "wstępach" do kolejnych numerów będziesz przepraszać za to, że opóźnienia w czytaniu i ocenianiu nadsyłanych prac sięgają już kilku miesięcy.
A co do jakości tekstów, które pokazywały się na łamach SFFiH, to rzeczywiście momentami odnosiłem (niedaleko) wrażenie, że już dawno powinienem przebić się ze swoimi tekstami przez to "szczelne sito" osób przyjmujących teksty. Nie pamiętam, ale to był chyba jeden z ważniejszych powodów, dla których przestałem kupować ów periodyk. Oby nowe SFFiH lepiej radziło sobie z tym tematem.

Mały_czołg - 13:01 05-05-2009
Jakub Cieślak pisze:Po prostu oczekujesz niemożliwego.

Que? Szanowny Pan do mnie mówi? Czego to ja niby oczekuję?
Jakub Cieślak pisze:No wiesz, zawsze możesz wyjść z własną inicjatywą, stworzyć pismo "Tylko teksty nadesłane", zatrudnić jakieś sto osób do czytania wszystkich prac a i tak zapewne po kilku miesiącach w kolejnych "wstępach" do kolejnych numerów będziesz przepraszać za to, że opóźnienia w czytaniu i ocenianiu nadsyłanych prac sięgają już kilku miesięcy.

Pisma literackiego nie wynaleziono przecież wczoraj, a jakoś wszystkie one przez dekady funkcjonowały, prowadząc selekcję tekstów. Więc da się.

Nie trzeba dokładnie czytać wszystkiego co nadchodzi. Selekcja wstępna jest pobieżna i ostra. Większa praca zaczyna się później, ale jak się ją odpuści to - jak podpowiada nam Cioteczka Empiria - nic się nie stanie. Nic.
Jakub Cieślak pisze:A co do jakości tekstów, które pokazywały się na łamach SFFiH, to rzeczywiście momentami odnosiłem (niedaleko) wrażenie, że już dawno powinienem przebić się ze swoimi tekstami przez to "szczelne sito" osób przyjmujących teksty.

Trudno podejrzewać Roberta Szmidta, aby nie publikował najlepszych tekstów jakie dostawał. Przeciwnie, tak właśnie robił - dawał co miał (we własnej ocenie) najlepszego. Często jednak forma i niedoróbki wskazywały, że wlanie w skład było jedynym procesem redakcyjnym jakiego doświadczyły.

Co do tej konstatacji masz oczywiście rację i fakt, że wielu adeptów pióra tak sobie właśnie myślało - już dawno powinienem przebić się ze swoimi tekstami przez to "szczelne sito" - miał swoje dobre strony. Niestety, obawiam się, złe również.

nosiwoda - 13:06 05-05-2009
Mały_czołg pisze:Trudno podejrzewać Roberta Szmidta, aby nie publikował najlepszych tekstów jakie dostawał. Przeciwnie, tak właśnie robił - dawał co miał (we własnej ocenie) najlepszego.
No, o tyle niekoniecznie, że otwarcie przyznawał się do puszczania kiepskich tekstów, trochę na zasadzie "zjadą na forumie, to się autor poprawi", a głównie - jako wypełniacz. Jeśli będzie trzeba, poszukam cytatów z taką wymową, nie powinno to być trudne.

Oczywiście formuła ta rynkowo się sprawdziła.

Jakub Cieślak - 13:13 05-05-2009
Mały_czołg pisze:Que? Szanowny Pan do mnie mówi? Czego to ja niby oczekuję?


Może z mojej strony nastąpiła nadinterpretacja Twojej oceny pracy RJSa w pierwszej Twojej wypowiedzi w tych komentarzach. Jeżeli tak uczyniłem, to przepraszam.

Mały_czołg pisze:Trudno podejrzewać Roberta Szmidta, aby nie publikował najlepszych tekstów jakie dostawał. Przeciwnie, tak właśnie robił - dawał co miał (we własnej ocenie) najlepszego. Często jednak forma i niedoróbki wskazywały, że wlanie w skład było jedynym procesem redakcyjnym jakiego doświadczyły.

Celna uwaga. Opieram się na mojej (zawodnej) pamięci, ale właśnie takie pozostało mi wrażenie po lekturze niektórych tekstów wrzuconych w SFFiH. Tylko, że nasze oceny wrażeń mogą być tylko kroplą w morzu pozytywnych ocen pisma. W końcu długo na rynku się trzyma i wyrobiło sobie całkiem dobrą opinię. Raczej by tego nie uczyniło, gdyby RJS mocno mylił się w swojej strategii działania. Jest zatem jakaś metoda w tym szaleństwie.

Mały_czołg - 13:29 05-05-2009
Jakub Cieślak pisze:Tylko, że nasze oceny wrażeń mogą być tylko kroplą w morzu pozytywnych ocen pisma.

Zgredy jesteśmy i tyle. Tetrycy. Ty jesteś Jack Lemon, ja Walther Mattheau, a nosiwoda jest Sophią Loren.
Jakub Cieślak pisze:W końcu długo na rynku się trzyma i wyrobiło sobie całkiem dobrą opinię. Raczej by tego nie uczyniło, gdyby RJS mocno mylił się w swojej strategii działania. Jest zatem jakaś metoda w tym szaleństwie.

Pozostaje na wieczność tylko jedno pytanie retoryczne - czy Robert Szmidt widział coś o czytelniku, czego nikt na początku nowego wieku nie wiedział, czy też robił tylko to co potrafił i - nomen omen - trafił.

nosiwoda - 13:36 05-05-2009
Wolałbym być Anną Dymną...

Jakub Cieślak - 13:39 05-05-2009
Mały_czołg pisze:Zgredy jesteśmy i tyle. Tetrycy. Ty jesteś Jack Lemon, ja Walther Mattheau, a nosiwoda jest Sophią Loren.

Wymieniłeś moich ulubionych aktorów, którzy opuścili już ten nędzny padół. Tylko Zośka L. się trzyma. Poczułem się stary. A nie wiem, dlaczego mi to zrobiłeś. Mam nadzieję, że był tego jakiś cel.

Mały_czołg dodatkowo pisze:Pozostaje na wieczność tylko jedno pytanie retoryczne - czy Robert Szmidt widział coś o czytelniku, czego nikt na początku nowego wieku nie wiedział, czy też robił tylko to co potrafił i - nomen omen - trafił.

Dobre pytanie, szkoda, że napisałeś, że retoryczne, bo teraz głupio mi zapytać, jaką odpowiedź uważasz za oczywistą. Ja bym wolał usłyszeć/ przeczytać, jakby odpowiedział na to pytanie sam Zainteresowany.

nosiwoda - 13:44 05-05-2009
Retoryczne - bo odpowiedź znajdziesz we wstępniaku


Dawno temu, w czasach gdy wszyscy potrafili tylko głosić wyższość obcych autorów (w tym zbiorze znajduje się wielu ludzi roszczących sobie dzisiaj prawa do restauracji polskiej fantastyki), zaryzykowałem własnym majątkiem oraz nazwiskiem, aby wykazać, iż jest odwrotnie.


Jakub Cieślak - 13:47 05-05-2009
No nie do końca to zdanie odkrywa przed nami intencje RJSa. Czy robił to, bo "wiedział coś o czytelniku", czy po prostu "trafił" ze swoją wizją i zdaniem.

nosiwoda - 13:49 05-05-2009
Wg mnie jednak ukazuje. Oczywiście subiektywnie, ale z tego wynika, że ReJS twierdziłby, że wiedział. Stąd "wykazać, że jest odwrotnie".

Mały_czołg - 14:02 05-05-2009
Jakub Cieślak pisze: Mam nadzieję, że był tego jakiś cel.

42.
nosiwoda pisze:Wg mnie jednak ukazuje. Oczywiście subiektywnie, ale z tego wynika, że ReJS twierdziłby, że wiedział. Stąd "wykazać, że jest odwrotnie".

Robert Szmidt tą odpowiedzią otwiera oczy niedowiarkom, ale na inny temat. Bo to, że na rynku było obustronne (autorów i czytelników) ciśnienie na fantastykę pisaną przez Polaków to nie nowina. Co więcej patrząc na rozkład czasowy, utworzenie Fabryki Słów i Runy nie miało wiele wspólnego z powstaniem pisma "SF". Tryby machiny musiały chodzić już wtedy, gdy Robert Szmidt drukował pierwszy numer.

Wzmiankowane pytanie retoryczne dotyczy natomiast metody - czy odpuszczenie procesu redakcyjnego i minimalizacja nakładu pracy były celowe czy przypadkowe?

Nb. czy wraz ze zmianą władz Najmniej A Nawet Wcale Nie Skorumpowana Polska Nagroda Fantastyczna będzie trwać dalej?

Maeg - 14:11 05-05-2009
Mały_czołg pisze: ]Hmm. Recenzje? Może jeszcze polskiej fantastyki?

I koniecznie jak najwięcej recenzji książek Fabryki! :D

toudi 21 - 14:48 05-05-2009
Co do Recenzji to lepiej by były to pozycje zagraniczne. Ale jeśli NF pisze recenzję polskiej fantastyki to czemu nie SFFiH ? Każdego można oskarżyć o wspieranie jakiegoś środowiska.

Zobaczymy ile RD będzie miał Autonomii.

toto - 18:13 05-05-2009
Ale jeśli NF pisze recenzję polskiej fantastyki to czemu nie SFFiH ?
Bo będąc w rękach największego wydawcy polskiej fantastyki stanie w rozkroku. Albo będzie recenzować swoje (pośrednio) książki albo będzie milczeć na temat większości wychodzącej polskiej fantastyki.

Tigana - 18:34 05-05-2009
toto pisze:Bo będąc w rękach największego wydawcy polskiej fantastyki stanie w rozkroku. Albo będzie recenzować swoje (pośrednio) książki albo będzie milczeć na temat większości wychodzącej polskiej fantastyki.

Ja osobiście jestem sceptycznie nastawiony co do zmiany formuły pisma. W Sieci można znaleźć recenzje każdej książki zatem po co dublować. Jeśli już miałyby być recki to najlepiej żeby pisał je ktoś o znanym nazwisku.
p.s
Kto powiedział, że w SFFiH nie ma recenzji zagranicznych książek? Kilka edycji "Żerowiska na Żwirowisku" było poświęcone książkom obcojęzycznym np Gibsonowi, biografii Kinga czy wywiadom z Dickiem.

Trolliszcze - 21:17 05-05-2009
A Twoja wiara, drogi Tigano, w poziom tych recenzji wynika być może z faktu, że sam piszesz recenzje w sieci?

Vampdey - 22:41 05-05-2009
Ja też uważam, że można sobie w SFFiH darować powrót do tradycyjnych recenzji. Raczej z tego względu (abstrahując od Katedry, mam nadzieje, że patrze na to z odrobiną obiektywizmu) ten obszar rozwinął się w internecie jak żaden inny (czyli dużo mocniej niż publikowanie opowiadań i porządna publicystyka jak felietony). Wśród masy marnego krytykanctwa można znaleźć naprawdę solidne recenzje. W tej sytuacji taki dział w SFFiH trochę traci rację bytu - tym bardziej, że od dłuższego czasu już go tam nie było i nie brakowało mi go. Lepiej na opowiadania i publicystykę stawiać właśnie.

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Imię boga"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Duncan, Emily A. - "Niegodziwi święci"


 Pullman, Philip - "Bursztynowa luneta"

 Vonnegut, Kurt - "Recydywista"

 Atwood, Margaret - "Testamenty"

 Palmer, Ada - "Siedem kapitulacji"

 Zbierzchowski, Cezary - "Chłopi 2050, czyli Agronauci w czasach katastrofy klimatycznej"

 Matheson, Richard - "Jestem Legendą i inne utwory"

 Abercrombie, Joe - "Czerwona kraina"

Fragmenty

 Chiang, Ted - "Wydech"

 Dąbrowski, Michał - "Imię Boga"

 Wilson, F. Paul - "Twierdza"

 Lisińska, Małgorzata - "Pierwotny"

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Gniazdo"

 Schwartz, Richard - "Władca marionetek"

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 1

 Zbierzchowski, Cezary - "Requiem dla lalek" - fragment 2

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS