NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Erikson, Steven - "Okaleczony bóg" (wyd.3)

Clarke, Arthur C. - "Odyseja kosmiczna 2001"

Ukazały się

Jankowski, Józef - "Historie niezwykłe"


 Derleth, August - "Tropem Cthulhu"

 Huysmans, Joris-Karl - "Tam. Là-Bas"

 Yu, Charles - "Ucieczka z Chinatown"

 Strugaccy, Arkadij i Borys - "Maszyna życzeń"

 Asimov, Isaac - "Koniec wieczności"

 Jordan, Robert - "Dech zimy" (nowa edycja)

 Rolska, Jagna - "SeeIT"

Linki

2022-09-16 11:26:30 Na Tolkiena jeszcze poczekamy

Premiera pierwszej części "Księgi zaginionych opowieści" J.R.R. Tolkiena została przesunięta na 21 października.

Dodał: Shadowmage

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Kato Starszy - 12:09 17-09-2022
No i mnie zdenerwowali...
Ale może przynajmniej jakąś przyzwoitą okładkę w tym czasie ogarną.

Janoosh - 12:20 17-09-2022
Jeśli dobrze rozumiem wszelkie opisy dostępne w necie, "Księga..." to rodzaj brudnopisu. Prezentuje proces powstawania świata, na który składają się rozproszone notatki Tolkiena, zebrane, a następne uporządkowane przez jego syna. Czym to się różni od "Silmallirionu" i innych tego typu odrestaurowanych karteluszków, notatek na marginesie i przypisów do przypisów? Pytam z ciekawości, podszytej kąśliwością.
I ma być tego ze 12 tomów. Należy się spodziewać "Upadku Gondolinu", "Niedokończonych opowieści", "Dzieci Hurina", itd. wydanych dla niepoznaki pod szyldem "Księgi zaginionych opowieści" czy to rzeczywiście są alternatywne wersje już istniejących książek?

FKJZ - 16:31 17-09-2022
Janoosh pisze:Jeśli dobrze rozumiem wszelkie opisy dostępne w necie, "Księga..." to rodzaj brudnopisu. Prezentuje proces powstawania świata, na który składają się rozproszone notatki Tolkiena, zebrane, a następne uporządkowane przez jego syna. Czym to się różni od "Silmallirionu" i innych tego typu odrestaurowanych karteluszków, notatek na marginesie i przypisów do przypisów? Pytam z ciekawości, podszytej kąśliwością.
I ma być tego ze 12 tomów. Należy się spodziewać "Upadku Gondolinu", "Niedokończonych opowieści", "Dzieci Hurina", itd. wydanych dla niepoznaki pod szyldem "Księgi zaginionych opowieści" czy to rzeczywiście są alternatywne wersje już istniejących książek?

Nie czytałem, ale z tego co udało mi się dowiedzieć, to akurat pierwsze 2 tomy Historii to właśnie jedynie nieco rozszerzona wersja tego, co zostało opisane w "Upadku Gondolinu" oraz "Berenie i Luthien".
Tom trzeci to już znane opowieści zapisane wierszem, ale kolejne części Historii Śródziemia odbiegają od już wydanych książek (chociaż tomy 6-8 to taka historia "Władcy Pierścieni", a reszta - różne wersje "Silmarillionu", z czego najgodniejsze uwagi są Pierścień Morgotha i Wojna o Klejnoty).

jezzo - 10:33 19-09-2022
Ludzie rzucają się na zbiór notatek, brudnopisów i odrzuconych szkiców jak szczerbaty na suchary tylko dlatego, że na okładce nazwisko Tolkien. A niektórych świetnych fantasy nikt nie wyda, bo sprzedaż i zainteresowanie za słabe.

Shedao Shai - 10:35 19-09-2022
Witamy na świecie :P

FKJZ - 17:31 19-09-2022
jezzo pisze:niektórych świetnych fantasy nikt nie wyda

Jakich na przykład?

drwalrabarbar - 21:32 19-09-2022
Że Świata Książki przyszedł mi mail, że Natura Śródziemia przesunięta została na 6 grudnia.

El Lagarto - 22:03 19-09-2022
jezzo pisze:Ludzie rzucają się na zbiór notatek, brudnopisów i odrzuconych szkiców jak szczerbaty na suchary tylko dlatego, że na okładce nazwisko Tolkien. A niektórych świetnych fantasy nikt nie wyda, bo sprzedaż i zainteresowanie za słabe.


Myślę, że ci którzy odpadli przy Silmarillionie nie rzucą się . Ci którym Silmarillion się spodobał, przeczytają. A ci, którzy postawią na półce, żeby ładnie wyglądało, istnieli od czasów Gutenberga i będą istnieć dopóki wydaje się papierowe książki.

asymon - 09:40 20-09-2022
El Lagarto pisze:
jezzo pisze:Ludzie rzucają się na zbiór notatek, brudnopisów i odrzuconych szkiców jak szczerbaty na suchary tylko dlatego, że na okładce nazwisko Tolkien. A niektórych świetnych fantasy nikt nie wyda, bo sprzedaż i zainteresowanie za słabe.


Myślę, że ci którzy odpadli przy Silmarillionie nie rzucą się . Ci którym Silmarillion się spodobał, przeczytają. A ci, którzy postawią na półce, żeby ładnie wyglądało, istnieli od czasów Gutenberga i będą istnieć dopóki wydaje się papierowe książki.


Jako ten, któremu "Silmarillion" się podobał, oświadczam że raczej nie zamierzam. Już "Beren i Luthien" czy "Upadek Gondolinu" wydane przez Prószyńskiego są dla mnie ciężkie do czytania i nie wiem czy kiedykolwiek zmogę.

Przy okazji, jeśli ktoś chce przeczytać po angielsku, albo postawić na półce w spójnej szacie graficznej (ale na miękko), to na amazon.pl jest wszystkie 12 tomów w cenie 40-60 za tom, np.

The Book of Lost Tales 1, The Book of Lost Tales 2, The Lays of Beleriand, The War of the Ring

- reszta do znalezienia w sugerowanych. W koszyku cena 630 zł za komplet.

jezzo - 13:51 20-09-2022
Tak jak piszę asymon, Silmarillon przeczytałem z przyjemnością, to spójne i skończone dzieło, zredagowany i wyselekcjowany materiał.

Za to od tych wydawnictw Christophera od Prószynskiego, gdzie są szkice i alternatywne wersje znanych z Silka opowieści, to się odbiłem i naprawdę nie widziałem w ich czytaniu sensu, bo co mnie szkice i wersje alternatywne, kiedy w Silmarillonie dostałem wersję oficjalną (przynajmniej według Christophera i Kaya). A przecież te 12 tomów to właśnie takie książki wydane Christophera wydane przez Prószynski, tylko do potęgi. To już nawet nie jest Tolkien, gdyby żył pewnie by nigdy tego nie wydał, bardziej żerowanie na jego sławie przez rodzinę. Materiał nie wiem dla kogo, chyba osób, które chcą pisać prace naukowe na temat Tolkiena. Ale rozejdzie się jak ciepłe bułeczki.

Jakich na przykład?

Nowe tomy Osten Ard Tada Williamsa porzucone, R Scott Baker porzucony, Goblin Emperor Addison. Kate Elliot też nie została dokończona, a podobno to jakościowa rzecz. Z tych nowych nikt nie wydał nowego Gwynne, który zbiera świetne recki. Od lat nikt nie wydał Patricii McKillip czy Octavii Butler najpopularniejszych dzieł a cała reszta nieprzetłumaczona. Standalony Gene'a Wolfe'a też tylko w oryginale. A to tylko te które wpadły mi w oko, pewnie kropla w morzu potrzeb. Ja sobie przeczytam w oryginale (no, z Genem mogą być problemy...), bez łaski, ale wkurwia, że nie ma tego po polsku.

Ale TOLKIEN na okładce aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa lece kupować szkice Silka i Hobbita w przedsprzedaży, kuwa mać, trzeba to mieć i przeczytać, nie zapomnijcie o lajku lub serduszku na fejsie.

A ci, którzy postawią na półce, żeby ładnie wyglądało, istnieli od czasów Gutenberga i będą istnieć dopóki wydaje się papierowe książki.

Otóż to. Jak przeczyta te wydania 5% to będzie sukces. Sam mimo wszystko staram się kupować książki, aby je rzeczywiście wcześniej czy później przeczytać, choć zapewne przy wielu na postawieniu na półce się skończy. Sam walczę ze sobą czy nie dokupić reszty Koła Czasu, czy tak ładnie wydanego Gołubiewa.. A naprawdę półki już zapełnione...

El Lagarto - 22:34 20-09-2022
asymon i jezzo nie kupią? Tym gorzej dla faktów, przecież ja się nigdy nie mylę! 8)

Akurat "Upadek Gondolinu" jest IMO przystępniejszą lekturą niż niektóre fragmenty "Silmarillionu", ale to kwestia indywidualna. "Listy" Tolkiena to też "szkice i wersje alternatywne", a łyknąłem błyskawicznie.

Można zakup "Księgi zaginionych opowieści" potraktować identycznie jak w XX wieku zakup encyklopedii wielotomowej. Wiadomo, że się nie przeczyta od deski do deski, ale od czasu się zajrzy i coś sprawdzi albo przeczyta to i owo.

Jak najbardziej jestem za wydawaniem mniej opatrzonych autorów fantasy. Brakuje na rynku czegoś podobnego do rebisowskiej serii "Wehikuł czasu", nastawionego na fantasy, a nie SF...

Komentuj


Artykuły

Pasje mojej miłości


 Ekshumacja aniołka

 Śniadanie wdowy, opowiadanie ze zbioru "Upiory XX wieku"

 Wywiad z R.J. Barkerem

 "Kraina Lovecrafta" - książka a serial

Recenzje

Olde Heuvelt, Thomas - " Echo"


 Simak, Clifford D. - "Czas jest najprostszą rzeczą"

 LaValle, Victor - "Ballada o Czarnym Tomie"

 Pilipiuk, Andrzej - "Przetaina"

 antologia - "Miłość, śmierć i roboty. Oficjalna antologia"

 Vonnegut, Kurt - "Hokus-Pokus"

 Reynolds, Alastair - "Przestrzeń objawienia"

 Chakraborty, S.A. - "Imperium złota"

Fragmenty

 Asimov, Isaac - "Koniec wieczności"

 King, Stephen - "Baśniowa opowieść"

 Nowak, Jakub - "To przez ten wiatr"

 Clarke, Arthur C. - "Odyseja kosmiczna 2001"

 Holdstock, Robert - "Las ożywionego mitu"

 Miela, Agnieszka - "Grzechy ojców"

 Simak, Clifford D. - "Czas jest najprostszą rzeczą"

 Dick, Philip K. - "Radio Wolne Albemuth"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2022 nast.pl     RSS      RSS