NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Stewart, George Rippey - "Ziemia trwa"

Erikson, Steven - "Przypływy nocy" (wyd. 3)

Ukazały się

Henry, Christina - "Czerwona Królowa"


 Harrow, Alix E. - "Dawne i przyszłe wiedźmy"

 Tryon, Thomas - "Ten drugi"

 Zhang, C Pam - "Ile z gór tych złota"

 Riggs, Ransom - "Plagi na Diabelskim Poletku"

 Freed, Alexander - "Eskadra Alfabet"

 Flanagan, John - "Ucieczka z zamku Falaise"

 Moreno-Garcia, Silvia - "Mexican Gothic"

Linki

2021-10-11 19:29:05 Zdobywca Hugo 2020 za miesiąc w Polsce

"Pamięć zwana Imperium" Arkady Martine trafi do sprzedaży dziewiątego listopada. Poniżej prezentujemy okładkę.



Fascynujące połączenie pełnej akcji międzygwiezdnej powieści przygodowej z mroczną zagadką kryminalną.

Ambasador Mahit Dzmare przybywa do stolicy obejmującego wiele układów planetarnych Imperium Teixcalaanlijskiego i dowiaduje się, że jej poprzednik, ambasador ich małej, lecz zawzięcie broniącej swej niezależności stacji górniczej, nie żyje. Nikt nie chce przyznać, że jego śmierć nie była wypadkiem – ani że następną ofiarą może być Mahit, ponieważ polityczna niestabilność sięgnęła już najwyższych kręgów cesarskiego dworu. Mahit musi odnaleźć winnego, ocalić własne życie i uratować ojczystą stację przed nieustanną ekspansją Teixcalaanu. Jednocześnie musi nauczyć się funkcjonować w obcej kulturze, wdaje się w intrygi na własną rękę oraz ukrywa straszliwie groźną technologiczną tajemnicę, która może spowodować koniec jej stacji i jej sposobu życia… albo uratować je przed zagładą.


„Pamięć zwana Imperium w perfekcyjny sposób równoważy dynamiczną akcję z problemami władzy i tożsamości. Znakomita space opera. Byłam zachwycona tą książką!”.
Ann Leckie, autorka "Zabójczej sprawiedliwości"

Nagroda Hugo dla najlepszej powieści 2020 roku



Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Cykl: Teixcalaan
Tytuł oryginału: A Memory Called Empire
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Data wydania: 9 Listopad 2021
ISBN: 978-83-8202-369-5
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Format: 140x205
Liczba stron: 540
Cena: 45,00 zł
Rok wydania oryginału: 2019
Tom cyklu: 1

Dodał: Tigana

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Janusz S. - 22:22 11-10-2021
Jeśli chwali tę powieść Ann Leckie to może jednak się zastanowię przed zakupem. Na okładce g... widać oprócz liter.

historyk - 01:12 12-10-2021
Chwali Leckie + Hugo, czyli dwa razy nie. Poczekam na recenzje, ale uczciwe, a nie kończące się: "Dziękuję wydawnictwu Zysk i S-ka za egzemplarz do recenzji".

Natomiast okładka, moim zdaniem, OK. Pomijając czcionkę, która wygląda jak z worda, jest jak powinno być: najpierw wzrok przyciąga tytuł, potem nazwisko autorki, a na końcu obrazek.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Shadowmage - 08:51 12-10-2021
Mnie się czytało bardzo przyjemnie, bardziej skoncentrowane na postaciach niż akcji. Trochę polityki, więcej szukania różnych odpowiedzi. Skojarzenia z Leckie miałem, ale te bardziej pozytywne.

Historyka ostrzegam, kobiety siem całujom!

Janusz S. - 08:55 12-10-2021
Shadowmage pisze:Mnie się czytało bardzo przyjemnie, bardziej skoncentrowane na postaciach niż akcji. Trochę polityki, więcej szukania różnych odpowiedzi. Skojarzenia z Leckie miałem, ale te bardziej pozytywne.

Nie istnieje coś takiego jak pozytywne skojarzenia z Leckie :P

Shadowmage - 08:59 12-10-2021
Hehe :) No cóż, aż tak krytyczny nie będę: u Leckie jest trochę niezłych pomysłów, tylko zupełnie zmarnowanych/niewykorzystanych. Martine w niektórych kwestiach wychodzi z podobnych punktów, ale robi to lepiej (i mniej nachalnie). Niemniej raczej bym się nie sugerował tym porównaniem - imo to po prostu dość lekko napisana opowieść balansująca gdzieś między sf, odrobiną kryminału, space operą.

Fidel-F2 - 09:03 12-10-2021
Shadowmage pisze:imo to po prostu dość lekko napisana opowieść balansująca gdzieś między sf, odrobiną kryminału, space operą.
Czytałeś Trylogię prawdopodobieństwa Kress? Jakieś porównanie - lekkość/klasa/nowoczesność?

Janusz S. - 09:04 12-10-2021
Shadowmage pisze:Hehe :) No cóż, aż tak krytyczny nie będę: u Leckie jest trochę niezłych pomysłów, tylko zupełnie zmarnowanych/niewykorzystanych. Martine w niektórych kwestiach wychodzi z podobnych punktów, ale robi to lepiej (i mniej nachalnie). Niemniej raczej bym się nie sugerował tym porównaniem - imo to po prostu dość lekko napisana opowieść balansująca gdzieś między sf, odrobiną kryminału, space operą.

Dopóki to była jedynie opinia Leckie na okładce można się było wahać, ale jak Tobie zawartość kojarzy się z tfurczością AL to już jest coś więcej niż solidny sygnał alarmowy. Nie robię tu sobie żartów - w zasadzie tym porównaniem przekonałeś mnie, żeby jednak tej książki nie kupić. Może za rok jak wszyscy będą się jej pozbywali po 6 zł na olx....

ASX76 - 09:19 12-10-2021
Janusz S. pisze:Nie istnieje coś takiego jak pozytywne skojarzenia z Leckie :P


Mimo wszystko spróbuję: jest kobietą :P

nosiwoda - 09:56 12-10-2021
Shadowmage pisze:Hehe :) No cóż, aż tak krytyczny nie będę: u Leckie jest trochę niezłych pomysłów, tylko zupełnie zmarnowanych/niewykorzystanych. Martine w niektórych kwestiach wychodzi z podobnych punktów, ale robi to lepiej (i mniej nachalnie). Niemniej raczej bym się nie sugerował tym porównaniem - imo to po prostu dość lekko napisana opowieść balansująca gdzieś między sf, odrobiną kryminału, space operą.

A ja poczekam na jakieś promo 2. tomu na amazonie i wtedy przeczytam całość.

historyk - 11:03 12-10-2021
Shadowmage pisze:Historyka ostrzegam, kobiety siem całujom!

A potem będziesz zdumiony, że masz dym.

Zwrócę uwagę na jeszcze jedno (czyli powód nr 3, żeby tego nie kupować): to nie jest samostojka, a wydaje Zysk.

Opinie na Goodreads też nie nastrajają optymistycznie: bohaterka w stylu Mary Sue, z drugiej strony robienie z bohaterki głupiej, która nie wie w jakim świcie żyje (kompletnie ignorancka naiwniczka, której muszą wyjaśnić kulturę imperialną - wszystko po to, by autor mógł przerzucić informacje na czytelnika), nielogiczności a nawet sprzeczności, luki w fabule (vel: niekompletne wątki), ideolo (refleksje na temat kolonializmu i imperializmu), mdła lektura, bohaterowie mają niesamowicie podobne sposoby mówienia – ten bardzo zabawny/dowcipny rodzaj słownego sparingu, który sprawia, że ​​​​zlewają się ze sobą, przeładowanie opisami, zbyt duża rola przypadku (główna bohaterka co chwila przypadkowo spotyka kogoś istotnego), niezasłużone Hugo (Zarówno Terra Ignota Ady Palmer, jak i Murderbot Marthy Wells były zdecydowanie lepsze). Ja tu widzę przeciętne YA.

I to, wg czytelników, nie jest space opera (Akcja rozgrywa się w całości w jednym mieście – i głównie w kompleksie pałacowym w tym mieście – to thriller polityczny, a nie space opera).
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Bibi King - 11:12 12-10-2021
ideolo (refleksje na temat kolonializmu i imperializmu)

To też jest ideolo? Wow.

Po połowie (więcej nie zmogłem) "Zabójczej sprawiedliwości" Leckie nie jest dla mnie wyznacznikiem jakości. Hugo ostatnio... miewa wzloty i upadki, tak to ujmę. Dopóki nie będzie jakichś super entuzjastycznych recenzji, które mnie przekonają, chyba wrzucę na ruszt coś innego. Zwłaszcza że... tak wiele książek, tak mało czasu :?

Janusz S. - 13:44 12-10-2021
Dopiero teraz zauważyłem, że ta powieść ma wyjść w miękkich okładkach... a jeszcze miałem jakieś wątpliwości czy dobrze zdecydowałem.
Nie rozumiem zupełnie jak Zysk wybiera co wydać w twardej a co w miękkiej.

Shadowmage - 13:46 12-10-2021
Chyba klasyka / hiper wznowienia idą na bogato, a normalne książki w miękkiej. Tak mi wychodzi :)

Paul Atryda - 13:54 12-10-2021
Z innej beczki, ale jednak wciąż Zyskowej.
Coś widomo o Banksie?
Wypuścili dwie pozycje i ...
Gdyby coś, ktoś gdzieś.

nosiwoda - 13:59 12-10-2021
Paul Atryda pisze:Z innej beczki, ale jednak wciąż Zyskowej.
Coś widomo o Banksie?
Wypuścili dwie pozycje i ...
Gdyby coś, ktoś gdzieś.

Dwie? Myślałem, że tylko Phlebasa. Co jeszcze wyszło? (btw fantasta.pl nie odnotowuje drugiej wznowionej pozycji)

Shedao Shai - 14:02 12-10-2021
Bo to nie fantastyka. Fabryka Os.

Paul Atryda - 14:09 12-10-2021
Tak, dokładnie.
Chodziło mi o Fabrykę os. Ładnie toto wydane.
Ale od tamtego czasu cichosza.

nosiwoda - 15:26 12-10-2021
Aaaa, ok. Czyli nie zażarło, ponownie.

asymon - 16:27 12-10-2021
nosiwoda pisze:Aaaa, ok. Czyli nie zażarło, ponownie.


Pewnie wszyscy wiedzą jak jest z wydawaniem cykli u Zyska i wstrzymują się z kupnem do czasu wyjścia kolejnych tomów. Ja osobiście wydanie elektroniczne kupiłem, przynajmniej nie będzie kłuć oczu samotne na półce,

A, dorzucam jeszcze Wayfarers Becky Chambers, wyszły dwa tomy z czterech.

nosiwoda - 16:31 12-10-2021
Może. Banksa z M. mam wszystko po angielsku, więc nie boleję ani nie czekam.

ASX76 - 16:34 12-10-2021
asymon pisze:Pewnie wszyscy wiedzą jak jest z wydawaniem cykli u Zyska i wstrzymują się z kupnem do czasu wyjścia kolejnych tomów.


A Zysk wstrzymuje się z dalszym wydawaniem widząc niezadowalający poziom sprzedaży i zaklęty krąg niemożności trwa ;)

Bibi King - 16:46 12-10-2021
Zaklęty krąg imposybilizmu, rzekłbym nawet. Obecna władza lubiła to słowo, będąc jeszcze niedowładzą. Pasuje jak ulał.

jmpiszczek - 17:18 12-10-2021
Jakby wydali Phlebasa + pierwszy niewydany tom Kultury, to ludzie by pewnie zaczęli kupować w nadziei, że nie skończą za szybka. (Ja bym pewnie zaczął kupować choć mam wydanie Prószka) A tak zrobili wznowienie i czekają aż zażre. No i nie doczekają się

toto - 18:23 12-10-2021
Mam nadzieję, że Vonneguta nie porzucą.

Fidel-F2 - 18:58 12-10-2021
Vonnegut to trochę inna klasa.

ASX76 - 19:01 12-10-2021
Do tego jest bardzo poczytny.

Janusz S. - 20:16 12-10-2021
Shadowmage pisze:Chyba klasyka / hiper wznowienia idą na bogato, a normalne książki w miękkiej. Tak mi wychodzi :)

Pewnie tak, ale sa też przypadki nietypowe. Ostatnio np. wznowili Sandersona w twardej, chociaż jeszcze nie skończyli wydawać w miękkiej i teraz diabli wiedzą którą wersję będą kontynuować. To oczywiście też da się zinterpretować po Twojemu, zakładając sukces Sandersona, ale w efekcie tylko zwiększa zamieszanie. A liczba napoczętych cykli ciągle rośnie jak tu słusznie wcześniej wymieniano. Banks, Chambers, Niven - jedne napoczęte na twardo, inne na miękko a Sanderson w obu wersjach. Jak będę czekał, aż się zdecydują i dokończą te cykle to nie uda mi się do tej chwili dożyć.

nosiwoda - 09:34 13-10-2021
Niven? Wg mnie wydali to jako klasykę SF, wcale nie planując wydania całego cyklu, zwłaszcza że to nie tylko 4 tomy czysto Pierścieniowe, ale także 5 tomów Floty Światów (który to cykl napoczął i nie skończył Solaris, wydając 3 tomy), a jakby się uprzeć, to całe uniwersum Znanej Przestrzeni.
Krótko mówiąc, nigdy nie wydawało mi się, że mieli dalsze plany po samodzielnym Pierścieniu (chyba że znacie jakieś zapowiedzi).

Shedao Shai - 09:37 13-10-2021
nosiwoda pisze:Niven? Wg mnie wydali to jak klasykę SF, wcale nie planując wydania całego cyklu, zwłaszcza że to nie tylko 4 tomy czysto Pierścieniowe, ale także 5 tomów Floty Światów (który to cykl napoczął i nie skończył Solaris, wydając 3 tomy), a jakby się uprzeć, to całe uniwersum Znanej Przestrzeni.
Krótko mówiąc, nigdy nie wydawało mi się, że mieli dalsze plany po samodzielnym Pierścieniu (chyba że znacie jakieś zapowiedzi).


Jak dla mnie, to tym gorzej :)

nosiwoda - 10:11 13-10-2021
To zależy. Pierścień jest klasyką SF i dlatego widziałbym jego wydanie stand-alone w jakiejś kolekcji klasyków, typu Wehikuł czasu (tak, jak Diuna jest w kolekcji SF Masterworks, ale nie 6 tomów Franka H. + fafnaście pogrobowców, tylko sama Diuna, zresztą Pierścień też jest w tej kolekcji, OIDP).

Janusz S. - 10:16 13-10-2021
nosiwoda pisze:Krótko mówiąc, nigdy nie wydawało mi się, że mieli dalsze plany po samodzielnym Pierścieniu (chyba że znacie jakieś zapowiedzi).

Nie patrzyłem na to w ten sposób, ale może masz rację. Czy w takim razie oczekiwań wobec Kultury Banksa nie należy traktować podobnie? Bo ograniczyłeś się do Nivena.

Shadowmage - 10:22 13-10-2021
Akurat jedno i drugie to niezależne powieści, więc brak reszty cyklu w niczym nie przeszkadza. Choć myślę, że u Banksa być może nastawiali się na więcej.

Shedao Shai - 10:25 13-10-2021
nosiwoda pisze:To zależy. Pierścień jest klasyką SF i dlatego widziałbym jego wydanie stand-alone w jakiejś kolekcji klasyków, typu Wehikuł czasu (tak, jak Diuna jest w kolekcji SF Masterworks, ale nie 6 tomów Franka H. + fafnaście pogrobowców, tylko sama Diuna, zresztą Pierścień też jest w tej kolekcji, OIDP).


Prawda to, ja po prostu nie lubię takich rzeczy, nie interesują mnie takie "tylko pierwsze tomy wydane w kolekcji klasyków".

Janusz: wydaje mi się, że to inna sytuacja, pierwszy tom Kultury nie jest takim klasykiem jak "Pierścień", żeby jego samodzielne wydanie coś znaczyło. Zakładam, że to była próba puszczenia całej serii, ale pierwszy tom sprzedał się na tyle słabo, że zysk dla Zysku nie zachęcił do dalszego zainteresowania Zysku :wink:

nosiwoda - 10:25 13-10-2021
Banksa nie oceniam w ten sam sposób, bo jest to inna (wg mnie) sytuacja. Phlebas to nie jest żadna klasyka SF, tylko ponowna próba sprawdzenia, czy autor "zażre". Do tego Kultura to uniwersum, ale nie cykl. Łatwiej porzucić, zarzut "ale nie wiemy, co dalej!" nie ma zastosowania. Trochę szkoda, bo akurat późniejsze książki są lepsze (chociażby Gracz, ale i te, co nie wyszły po polsku, jak Excession).

@Shadowmage - no nie do końca niezależna, dalsze tomy Pierścienia to nadal Louis Wu, Mówiący-do-Zwierząt, Teela, Nessus na Pierścieniu.

Janusz S. - 17:13 13-10-2021
Shadowmage pisze:Akurat jedno i drugie to niezależne powieści, więc brak reszty cyklu w niczym nie przeszkadza. Choć myślę, że u Banksa być może nastawiali się na więcej.

Pierścień nie bardzo, zresztą widzę, że już @nosiwoda i @Shedao mnie wyręczyli w tej kwestii. No dobra, ale przynajmniej uświadomiliście mnie, że nie mam co się zastanawiać nad przyszłością tych cykli tylko kupować na bieżąco to co mi pasuje. Mogłaby być z tego wszystkiego fajna seria w jednolitej oprawie graficznej, nawet jeśli pozbawiona wyraźnej myśli przewodniej i o mocno zróżnicowanym poziomie. Żelazny. Chiang, Tidhar, Niven, Banks, Martine, Chambers, Baxter, Budrys, Hamilton a nawet od biedy "Cena szczęścia" Eriksona...

romulus - 17:14 13-10-2021
Nie znam, więc przeczytam. Zapowiada się interesująco. W sumie podejdę bez oczekiwań, bo kwestia (nie)otrzymania nagrody jakiejkolwiek w ogóle mnie nie ekscytuje ostatnimi laty.

Shadowmage - 17:17 13-10-2021
nosiwoda pisze:@Shadowmage - no nie do końca niezależna, dalsze tomy Pierścienia to nadal Louis Wu, Mówiący-do-Zwierząt, Teela, Nessus na Pierścieniu.
Bardziej chodziło mi o to, że można przeczytać i nie mieć poczucia urwania historii. Przez lata nie widziałem nawet, że to ma kontynuacje :)

nosiwoda - 18:13 13-10-2021
Ba, ja nawet przeczytałem Dziesięciu książąt Amberu/Karabiny Avalonu (polskie wydanie 1989) i żyłem latami w przekonaniu, że to tyle, by ze zdumieniem odkryć na wakacjach (tak, to było tak dawno temu, że miałem normalne szkolne wakacje) w księgarni w Pucku Znak Jednorożca (1993), chyba nawet od razu obok Ręki Oberona (1993). Ale to były czasy sprzed internetu i nawet Fantastyki/Fenixa wtedy nie kupowałem, więc nawet żaden obeznany recenzent (o ile tacy byli) dwutomu nie mógł mnie uświadomić, że to początek.
W sumie trochę (bardzo?) mi brakuje tego czasu niedoborów, nieświadomości, zaskoczeń i niespodzianek, kiedy trzeba było kupować na czuja albo na wszelki wypadek, bo nikt nic o niczym. Co to była za radość, gdy WTEM! widzisz kontynuację historii, którą uważasz za bardzo dobrą (siemka, Fidel!), a o której myślałeś, że skończyła się definitywnie. Albo gdy kupujesz za sto tysięcy złotych Hyperiona, o którym nigdy wcześniej nie słyszałeś, w księgarni w Białymstoku na wycieczce szkolnej, na którą na wydatki dostałeś całe... sto tysięcy złotych, i czytasz, i okazuje się, że jest super (siemka, Fidel!).

Fidel-F2 - 19:31 13-10-2021
Jakbym Amber czytał w szkole, to pewnie też by mi się podobało.

Bibi King - 20:13 13-10-2021
Nie przesadzaj, Fidelio, z tą szkołą. Tobie się Firefly podobał. Dorosłemu!

ASX76 - 20:21 13-10-2021
Każdy ma jakąś słabość. Albo i więcej ;)

Fidel-F2 - 21:44 13-10-2021
Bibi King pisze:Tobie się Firefly podobał. Dorosłemu!
No raczej. To zajebisty serial jest. No, dziś może już delikatnie trącić myszką, ale umówmy się, który dwudziestolatek dziś tego nie robi. A Amber..., szkoda nawet gadać.

historyk - 09:05 14-10-2021
Z ciężkim sercem, ale zgadzam się z Fidelem - Firefly dobrym serialem jest.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Bibi King - 11:08 14-10-2021
Dajcie spokój, ten serial trącił myszką zanim powstał. Potem doszedł do tego kiepski pomysł, mdły scenariusz, taniość ogólna i wyszła kicha.

Fidel-F2 - 14:40 14-10-2021
Serka?

Bibi King - 15:36 14-10-2021
Na serek to już nawet myszy u mnie na działce nie lecą, słoninki się zachciewa...

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Gnozę"


Wygraj szóstą "Drogę Szamana"


Artykuły

Śniadanie wdowy, opowiadanie ze zbioru "Upiory XX wieku"


 Wywiad z R.J. Barkerem

 "Kraina Lovecrafta" - książka a serial

 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

Recenzje

Tidhar, Lavie - "Ziemia nieświęta"


 Zhao, Amelie Wen - "Dziedzictwo krwi"

 Russell, Eric Frank - "Osa"

 Kay, Guy Gavriel - "Dzieci ziemi i nieba"

 Barker, Clive - "Księgi krwi. I-III"

 Salik, Magdalena - "Płomień"

 Flint, Eric & Weber, David - "1634: Wojna bałtycka"

 Vinge, Vernor - "Ogień nad otchłanią"

Fragmenty

 Jabłoński, Witold - "Wanda"

 Kisiel, Marta - "Małe Licho i babskie sprawy"

 Dick, Philip K. - "Opowiadania najlepsze"

 Cetnarowski, Michał - "Gnoza"

 Wierkin, Eduard - "Wyspa Sachalin"

 Sykes, Sam - "Dziesięć Żelaznych Strzał"

 Stewart, George Rippey - "Ziemia trwa"

 Russell, Eric Frank - "Osa"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2021 nast.pl     RSS      RSS