NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Liu, Cixin - "Wędrująca Ziemia"

Kristoff, Jay - "Bezświt"

Ukazały się

Fry, Stephen - "Mythos"


 Morgan, Richard - "Trzynastka" (Mag)

 Ziemiański, Andrzej - "Achaja", tom 1 (2020)

 Ziemiański, Andrzej - "Achaja", tom 2 (2020)

 Ziemiański, Andrzej - "Achaja", tom 3 (2020)

 Wraight, Chris - "Leman Russ"

 Haley, Guy - "Mroczne Imperium"

 Alanson, Craig - "SpecOps"

Linki

2020-09-24 09:09:29 Nominacje dla Polaków

European Science Fiction Society ogłosił nominacje do Hall Of Fame Awards. Miło nam poinformować o polskich nominacjach:

  • Tomasz Maroński w kategorii Best Artist

  • Anna Kańtoch w kategorii Best Author

  • wydawnictwo Mag w kategorii Best Publisher

  • Esensja w kategorii Best Magazine

  • Paweł Laudański w kategorii Best Translator

Szczegóły są dostępne tutaj.

Dodał: Tigana

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

ASX76 - 10:44 24-09-2020
Wreszcie jakieś sensowne nominacje! :P

Shedao Shai - 11:41 24-09-2020
A gdzie nominacja dla Katedry! :D

ASX76 - 12:40 24-09-2020
Zabrakło kategorii ;)

historyk - 14:34 24-09-2020
Shedao Shai pisze:A gdzie nominacja dla Katedry! :D

Choć wolę Katedrę, to jednak trzeba oddać Esensji, że ma szerszy zakres działalności - dział książkowy, komiksowy, filmowy, przeglądy rosyjskiej literatury własnie Laudańskiego. No i jest magazyn:
https://esensja.pl/magazyn/

Katedra chyba jest powiązana z Aleją Komiksu, ale to funkcjonuje zupełnie niezależnie, a do tego Aleja jest w stanie agonalnym - wyłącznie newsy o planach wydawniczych, często nawet się tego obrobić nie chce, wrzucają screeny ze stron wydawców.

Ale faktycznie, nominacje OK, a jak tylko zobaczyłem nagłówek, to już myślałem: Co tu znowu się odjaniepawliło... A tu miłe zaskoczenie.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Shedao Shai - 16:25 24-09-2020
Wszystko to prawda. Tylko, że dla mnie węższy zakres tematyczny to plus - jestem tu dla literatury. Jak już coś wychodzi poza jej granice, to zazwyczaj mnie męczy. Np. pamiętam że pojawiło się trochę artykułów nt. ekranizacji (Altered Carbon czy GoT) - co zbyt często sprowadzało się do "chlip chlip książki były lepsze, jak oni mogli tyle pozmieniać". Wszedlem właśnie na Esencję i dla mnie jest tam zbyt duży pie***lnik. Na głównej recki: czegoś tam, "PRL w kryminale" i Psich Sucharków. Rubryka "Polecamy" z rzeczami, które nic mi nie mówią. Niżej jakieś recenzje komiksów, seriali. "Publicystyka, felietony, wywiady" - przeleciałem wzrokiem, ziew, scroll dalej. Przejrzałem całą stronę główną i właściwie w nic nie mam ochoty kliknąć, żeby przejść dalej. Nu-da. Dokładne przeciwieństwo Katedry, gdzie wchodzę nawet w nieciekawie brzmiące nagłówki, a jak widzę "Komentarze (0<)"to już w ogóle ohoho :D A tam gdzie nie kliknąłem, tam zero komentarzy. Społeczność to bardzo ważny element serwisu - dobrze jest móc się czasem z kimś pokłócić :D
Ogólnie - nie odmawiam Esensji wartości, gratuluję pewnie zasłużonej nominacji, ale to rzecz totalnie nie dla mnie.

lordofthedreams - 17:08 24-09-2020
Ale akurat jakby Ci polecali to, co już znasz, to jaki byłby w tym sens? :P

Bibi King - 17:21 24-09-2020
Jak to działa? Kto zgłasza nominacje? Dlaczego akurat Kańtoch? MAG? Laudański? Nie mam nic przeciwko nim, przeciwnie, np. MAGa bardzo sobie chwalę, ale po prostu ciekaw jestem, kto i jak o tym decyduje. Czy ESFS samo z siebie ma tak genialne rozeznanie w polskim rynku? Czy z kimś u nas współpracuje?

jmpiszczek - 18:22 24-09-2020
Zgłaszają fanowie z różnych krajów.
Laudańskiego akurat zgłosili Rosjanie (co jest logiczne, bo tłumaczy z rosyjskiego).
Nagrody dla pozostałych Polaków były konsultowane na Liście Fandomu Polskiego

jmpiszczek - 18:24 24-09-2020
Edit: Nominacje dla pozostałych Polaków...

Janusz S. - 18:27 24-09-2020
Miałem właśnie pytać kto to jest ten Laudański i co takiego przetłumaczył, ale po komentarzu @jmpiszczek, że to tłumacz z rosyjskiego, już rozumiem powody swojej ignorancji.

Bibi King - 18:42 24-09-2020
THX.

Fidel-F2 - 21:08 24-09-2020
jmpiszczek pisze:Liście Fandomu Polskiego
co to?

Bronsiu - 21:25 24-09-2020
Mailowa lista działaczy klubowo-fandomowych, chyba jeszcze z zeszłego wieku się wywodzi.

historyk - 22:48 26-09-2020
Shedao Shai pisze:Wszystko to prawda. Tylko, że dla mnie węższy zakres tematyczny to plus - jestem tu dla literatury. Jak już coś wychodzi poza jej granice, to zazwyczaj mnie męczy. (...) Wszedlem właśnie na Esencję i dla mnie jest tam zbyt duży pie***lnik. Na głównej (...)

Nie korzystam z głównej na Esensji. Wchodzę (u góry są linki do działów, więc łatwo wszystko znaleźć):

w dział książkowy
https://esensja.pl/ksiazka/

komiksowy
https://esensja.pl/komiks/

i Laudańskiego (niestety, tu są nieraz bardzo długie przerwy - obecnie też jest od niemal roku):
https://esensja.pl/ksiazka/wzw/

Co jeszcze mi pasuje na Esensji - przeglądy w działach książkowym i komiksowym - co warto kupić w nadchodzącym miesiącu, dalej: Przecieki z Locusa do jakich książek polscy wydawcy wykupili prawa autorskie, tu najnowsza notka:
https://esensja.pl/ksiazka/wiesci/tekst.html?id=29756

Na Katedrze cenię sobie niektórych recenzentów i forum - jest tu specyficzna społeczność tetryków, w której jakoś czuję się na swoim miejscu :D

jmpiszczek pisze:Zgłaszają fanowie z różnych krajów.
Laudańskiego akurat zgłosili Rosjanie (co jest logiczne, bo tłumaczy z rosyjskiego).

Laudański robi także w drugą stronę - np. niedawno wyszła w Rosji polska antologia, do której teksty wybierali Laudański i Leonid Kudriawcew. Tu okładka i zawartość, ale trochę trzeba przemielić :D
https://seczytam.blogspot.com/2020/04/n ... zie-2.html

Więc moim zdaniem, nominacja jak najbardziej zasłużona - Laudański robi bardzo dużo dla promocji w Polsce literatury rosyjskiej czy ukraińskiej, ale także w kręgu rosyjskojęzycznym dla promocji literatury polskiej.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Bibi King - 15:01 27-09-2020
Ten "przeciek z Locusa" wygląda niezbyt wiarygodnie, jeśli chodzi o Aaronovitcha w MAG-u. Wątpię, żeby MAG miał wykupione prawa, skoro zarzucił wydawanie "Rivers of London" chyba po trzecim (albo czwartym?) tomie, a wyszło ich już w UK ze siedem/osiem. W sumie szkoda, bo to całkiem udana urban fantasy i fajna odpowiedź np. na Dresdena, ale może zbyt brytyjska na nasz rynek?

Shedao Shai - 19:24 27-09-2020
Z drugiej strony, Fabryka obecnie mocno ciśnie te serie Campbella i sugerowała, że zamierza kontynuować, więc zakup praw do kolejnej brzmi realnie. Ciekawa rzecz zbttmi przeciekami, nie miałem pojęcia, że coś takiego istnieje. Będę śledził temat :)

Tigana - 19:37 27-09-2020
Bibi King pisze:Ten "przeciek z Locusa" wygląda niezbyt wiarygodnie, jeśli chodzi o Aaronovitcha w MAG-u. Wątpię, żeby MAG miał wykupione prawa, skoro zarzucił wydawanie "Rivers of London" chyba po trzecim (albo czwartym?) tomie, a wyszło ich już w UK ze siedem/osiem. W sumie szkoda, bo to całkiem udana urban fantasy i fajna odpowiedź np. na Dresdena, ale może zbyt brytyjska na nasz rynek?

To tej pory raczej się sprawdzało.

historyk - 09:45 28-09-2020
Bibi King
A nie jest tak, że Mag czasami kupuje prawa do książek, których potem nie wydaje? Co do Aaronovitcha, to akurat taka mizeria, że wręcz mnie ucieszy, jeśli z druku jego nędznych wypocin Mag zrezygnuje. Inna rzecz, że obróbka tekstu w jego magowych wydaniach, też pod psem.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

ASX76 - 10:19 28-09-2020
Panie Historyku, jeśli kupi, to wydaje, tyle że rozpiętość czasowa między jednym a drugim bywa niekiedy znaczna. Prawa do wydania można bowiem przedłużyć, jak mniemam.

Bibi King - 10:48 28-09-2020
Drogi historyku,

Zasadniczo masz rację, MAG-owi zdarza się kupować prawa i potem nie wydawać książek. Nie rozumiem tej polityki i nie zamierzam jej komentować. Wątpię jednak, by w ciemno kupował od autora dowolną liczbę odcinków serii. To tak nie działa. Więc jeśli zrezygnował z serii po trzecim (czwartym?) tomie, seria ma tomów siedem (osiem?), a teraz wychodzi dodatkowo zbiór opowiadań, to mam pełne prawo domniemywać, że jednak nie został kupiony przez MAG-a. I to właśnie napisałem.

Jeśli zaś chodzi o twoją krytykę książek MAG-a, to po raz kolejny zastanawiam się, czym ci tak zaleźli za skórę. Czytam pewnie od 30 do 50 książek rocznie i w literaturze rozrywkowej (nie tylko w SF/F, w których MAG się specjalizuje), co rusz trafiam na gorsze teksty/przekłady i słabsze redakcje niż w produkcjach MAG-a). Także edytorsko/introligatorsko wiele książek nie dorasta MAG-owym do pięt. Nie zauważyłem jednak, byś tu, na forum K (wybacz, nie chce mi się czytać twojego blogaska), tak systematycznie i upierdliwie czepiał się innych wydawców. Cóż to za kompleks?

O krytyce samego Aaronovitcha nie dyskutuję, bo dyskusja o gustach jest z zasady jałowa. Zwłaszcza kiedy widzę, czym się - dla odmiany - zachwycasz.

historyk - 12:13 28-09-2020
Jeśli chodzi o nieszczęsnego Aaronovitcha to jest to rzecz obiektywnie słaba i obiektywnie słabo obrobiona w wydawnictwie - redakcja wręcz amatorska z błędami, jakie adeptom dziennikarstwa wybija się z głowy pierwszego dnia pracy.

http://seczytam.blogspot.com/2016/09/be ... ndynu.html

Że nie widziałeś mojej krytyki innych wydawców... Słaba kwerenda. Bo krytykowałem:

1. Solaris za gówniany papier, gównianą korektę, szczeniackie zagrywki promocyjne.

2. Fabrykę Słów za wydawanie kupy - ale od dawien dawna nie kupuję ich produktów, więc teraz milczę, bo ani mam coś do powiedzenia, ani mnie ten wydawca interesuje.

3. Zysk - głównie za przerywanie cykli i olewanie rynku, bo "mamy Martina i to nam starczy". Do tego krytyka ideolo, bo właściciel jest również politykiem PiS.

4. Rebis - za gówniane grafiki do niektórych tytułów, za edytorski koszmarek pt. oprawy zintegrowane (dotąd kupiłem zero Wehikułów).

5. Papierowy Księżyc za wydawniczą amatorkę - brak korekty i redakcji, przerywanie cykli, przesuwanie wydań.

Na razie tyle, bo siedzę w pracy i muszę kwadrans popracować :D

Cdn

Shedao Shai - 12:27 28-09-2020
Potwierdzam, Historyk obdziela wydawnictwa krytyką w myśl zasady "każdemu po równo", spisku wobec MAGa nie stwierdzono :D

Mógłbyś swoją drogą założyć jakiś autorski wątek o wydawnictwach. Czy też na blogu zrobić jakiś ranking. Czytałbym.

historyk - 12:52 28-09-2020
Cd

SQN - za słabą redakcję i ideolo: tam odmiennie, niż u Zyska są obie skrajności: lewicowa, ale taka, że Razem to dla nich pewnie prawica, a PO faszyści (np. Fedyk) i okolice najbardziej prawicowych grup, tych służących Moskwie, jak Falanga (np. Radlak).

Prószyński - za stawianie na pewniaków, ramoty. Dobre klasyki - konieczne na rynku, ale na nich się literatura nie kończy.

SuperNowa - tego wydawnictwa już de facto nie ma, od 5 lat to pasożyt konsumujący wyłącznie Sapka, a nawet tego Sapka nie potrafią wydać porządnie. Marnują potencjał najsilniejszego szyldu na rynku polskiej fantastyki.

Literackie - za okładki zintegrowane.

Dolnośląskie - za przewagę w ofercie potwornej kupy, która powinna wychodzić w selfpublishingu.

Genius Creations - za kijowe grafiki (niezapomniane "Wojny przestworzy" Majki), za błędy redakcyjne, za przesuwanie mi Nogala.

Mag - najbardziej gówniany (czyli tani) papier na rynku, czasami słaba obróbka tekstu, słabe, sztampowe grafiki - acz tu jest ostatnio poprawa, nawet u Brońka, co szczerze mnie zaskoczyło.

Co do papieru - wykupiłem w tym niesiącu biblioteczkę pozycji z lat 1990-2005, ok. 75 pozycji. Ciekawostka: po latach najlepiej prezentują się książki Alfy, nieźle Rebisu, jako tako Prószyńskiego i Zyska, słabo Solarisu, najgorzej Maga. To nie jest opinia - to fakt: Mag daje najbardziej gówniany papier. A gówniany papier nie tylko żółknie, ale też robi się kruchy.


Mogę ci też drogi Bibi zrobić listę zalet poszczególnych wydawców. Bo niektórzy widzą pełną połowę szklanki, inni pustą, a jeszcze inni obie. Ja z tych ostatnich. Przez lata prowadziłem swoje i cudze biznesy i zawsze kierowałem się taką zasadą: nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, ale też nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej.

A teraz przeczytaj to i przeproś:
http://seczytam.blogspot.com/2020/04/je ... sowie.html

Osobiste podsrywajki tobie wystawiają opinię - płatka śniegu reagującego niemerytorycznie i złością na opinie, które ci nie pasują.

Bibi King - 13:56 28-09-2020
OK, może przesadziłem. Nie widziałem, żebyś jeździł po innych wydawcach TUTAJ, na Katedrze. Twój blog mnie nie interesuje.

Ale w twoich dwóch najnowszych wpisach zaintrygowało mnie coś innego: masz (kupiłeś) książki Alfy z l. 90-tych I SIĘ NIE ROZKLEJAJĄ? Alf mam na półkach jakieś 50-70 szt., mniej więcej, i jeśli 20% nadal trzyma się kupy, to maks.

A jeśli chodzi o opinie nt papieru używanego dzisiaj przez MAG-a, to krótko: nie wiesz, co piszesz. Gorszy surowiec widzę w Literackim, WAB, oczywiście Solaris czy mg. Czarne też wypada raz lepiej, raz gorzej. To rzeczy z ostatnich miesięcy, innych nie chce mi się macać.

No i rozczuliłeś mnie opinią "rzecz OBIEKTYWNIE słaba". Ty i obiektywizm. You made my day, boy. Pozdrowionka, też wracam do roboty.

nosiwoda - 14:06 28-09-2020
Bibi King pisze:masz (kupiłeś) książki Alfy z l. 90-tych I SIĘ NIE ROZKLEJAJĄ? Alf mam na półkach jakieś 50-70 szt., mniej więcej, i jeśli 20% nadal trzyma się kupy, to maks.

To zależy. Koncert nieskończoności Beara - kartki latają niczym MiGi na defiladzie z okazji 9 maja. Ale już Wężomag, czyli 2. tom - trzyma się dobrze, mimo że chyba mi kiedyś zmókł. Simaki - trzymają się nieźle, z wyjątkiem Rezerwatu goblinów, tam trochę wylatują. Seria Beta - trzyma się dobrze, podobnie Williamson, Basil czy Kuttner. Natomiast papier Alfy był o tyle kiepski, że bardzo często oślepiająco biały (poza Betą).

historyk - 14:09 28-09-2020
Bibi King
Książki Alfy z lat 80. rozpadają się od patrzenia, ale z lat 90? Ani jedna mi się nie rozpadła.

Co do papieru wiem co mówię, bo dopiero co miałem w ręku książki z Solaris i Maga sprzed 15 lat - nie widzę, żeby dziś dawali lepszy papier (poza UW, gdzie jest fajny).

Cóż, wypowiadasz się o moich rzekomych słowach i nie chciało ci się przeczytać nawet pięciu (no dobra: sześciu) moich ostatnich postów... Zdumiewające. To na jakiej podstawie sobie zbudowałeś opinię? Na twoim miejscu, zastanowiłbym się nad własną pochopnością i tendencją do budowania kategorycznych opinii przy zerowej informacji...

Jeśli to ma być obiektywizm, to pozostanę przy swoim braku obiektywizmu - jakoś budowanie opinii na podstawie faktów wydaje mi się sensowniejsze od budowania na podstawie wyobraźni i sympatii-antypatii.

Tu niedawny wątek o Rebisie:
viewtopic.php?f=89&t=17638

Drogi Nosiwodo. Papier robi się żółty i kruchy (bo to powiązane) od ligniny. W dobrych jakościowo papierach lignina jest usuwana, taki papier jest bielszy i z wiekiem nie staje się tak kruchy. Ale jest oczywiście droższy, a polscy wydawcy tak po taniości. Więc może po prostu jesteś przyzwyczajony do pożółkłego.

Dobry jakościowo papier znajdziesz - poza Alfą i UW - w niektórych pozycjach Rebisu (np. ostatnia książka Williamsa) i w książkach Muzy.

A magowy papier jest tak parszywy, że musi być gruby, żeby się nie rozpadał od patrzenia. Porównaj np. miękkookładkowego Sandersona z Williamsem - widzisz różnicę grubości?

Spriggana - 15:57 28-09-2020
Bibi King pisze:Ten "przeciek z Locusa" wygląda niezbyt wiarygodnie, jeśli chodzi o Aaronovitcha w MAG-u. Wątpię, żeby MAG miał wykupione prawa, skoro zarzucił wydawanie "Rivers of London" chyba po trzecim (albo czwartym?) tomie, a wyszło ich już w UK ze siedem/osiem. W sumie szkoda, bo to całkiem udana urban fantasy i fajna odpowiedź np. na Dresdena, ale może zbyt brytyjska na nasz rynek?


Nie mnie wnikać w politykę wydawniczą MAGa, ale jeśli agent autora podaje że sprzedał prawa danemu wydawnictwu to zakładam że wie co pisze.

historyk - 17:52 29-09-2020
Shedao Shai pisze:Mógłbyś swoją drogą założyć jakiś autorski wątek o wydawnictwach. Czy też na blogu zrobić jakiś ranking. Czytałbym.

Kurcze, ale to nie jest prosta sprawa, bo jakie miałyby być kryteria? OK, jakość edytorska jest jakimś obiektywnym. Ale dalej? U mnie np. dużego plucha ma Muza za latynoamerykański realizm magiczny, ale sadzę, że większość miłośników fantastyki to nie kręci (i z półki ideolo: założycielem i współwłaścicielem Muzy jest Włodzimierz Czarzasty :D Który sam jest fanem np. Marqueza).

Taka ciekawostka: dwa wydawnictwa o wspólnej historii: Rebis i Zysk (przypomnę, że Zysk był współwłaścicielem Rebisu, potem firma się podzieliła na Dom Wydawniczy REBIS i REBIS S.C. - REBIS S.C. szybko stał się Zyskiem i S-ką), a jakie różne podejście do czytelnika. Rebis stara się kończyć cykle, nawet jeśli się słabo sprzedają (choć Williams może "polecieć" z planów wydawniczych, czyli pewnie sprzedaż tragiczna), Zysk ma tyle porzuconych cykli, że szok:

Mary Gentle, cykl Księgi Aszy - porzucone po wydaniu dwóch tomów z pięciu.
Felicity Savage, dylogia Garden of Salt - porzucona po wydaniu jednego tomu.
Mitchell Graham, trylogia Piąty pierścień - porzucona po wydaniu jednego tomu.
Margaret Weis & Tracy Hickman, tetralogia Miecz Mroków - porzucona po wydaniu trzech tomów (sic!).
John Marco, trylogia Tyrants and Kings - porzucona po wydaniu dwóch tomów.
Greg Keyes, cykl Children of the Changeling - wydali obie powieści, nie wydali zbioru opowiadań.
Oczywiście najbardziej znany przypadek: Kate Elliott, cykl Korona Gwiazd - wydanych pięć tomów z siedmiu.

To tylko wybór - poziom olewania czytelnika chyba bezprecedensowy na naszym rynku. A może raczej ryneczku, bo choć jest nas prawie cztery razy więcej niż Czechów, to nasz rynek jest dwa i pół raza mniejszy - taki mamy poziom czytelnictwa, a przede wszystkim "kupiectwa" książek; pewnie to jedna z przyczyn tej wydawniczej amatorki.

Polecam kol. Bibi King, który twierdzi, że krytykuję tylko Maga:
http://katedra.nast.pl/nowosci/27928/No ... dzi-Zyska/

Z drugiej strony mamy Solaris - jaki Sedeńko jest, każdy widzi. Ale do pewnego momentu dzielnie ciągnął swoje cykle - np. do cyklu "Unia - Związek" C. J. Cherryh w różnych okresach podchody robiło kilku wydawców (w tym - a jakże - Zysk, który wydał "aż" jeden tom"). I pozostali wydawcy wydali łącznie bodajże cztery, może pięć książek. A Sedeńko - dziewięć. Cały cykl to ponad trzydzieści pozycji, z czego w Polsce wyszło jedenaście (niektóre dwa razy u różnych wydawców).
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Shadowmage - 19:41 29-09-2020
Najzabawniejsze, że do Elliott podchodzili dwa razy :) Choć przyznam, że już mnie do tego cyklu przy wznowieniu nie ciągnęło, zacząłem czytać, ale imo po dwóch tomach zaczęło to zbędnie puchnąć.

historyk - 01:40 30-09-2020
Shadowmage
Już kiedyś o tym gadaliśmy, i to chyba nie raz - też się zatarłem na trzecim tomie. To jest wręcz zdumiewający zjazd, po dwóch bardzo dobrych odsłonach, w taką kiszkę. I chyba przy poprzednich dyskusjach, nie było tu nikogo, kto brnąłby dalej w ten cykl, więc wciąż nie wiem czy warto...
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Shadowmage - 08:21 30-09-2020
Też mam echa tej dyskusji, aczkolwiek nie pamiętam czy z Tobą.

Tigana - 09:47 30-09-2020
Czyli nie tylko ja wysiadłem w połowie trzeciego tomu :D

historyk - 22:16 30-09-2020
Shadowmage pisze:Też mam echa tej dyskusji, aczkolwiek nie pamiętam czy z Tobą.

Cóż, moja pamięć być jak komputer. Po raz pierwszy rozmawialiśmy o tym dwanaście lat temu :D
viewtopic.php?f=88&t=435&p=133015#p133015

Potem jeszcze w 2014 i 2017 :P
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Shadowmage - 09:36 01-10-2020
Hehe, to za trzy lata wrócimy do tematu ;P

Bronsiu - 16:07 04-10-2020
W kategorii Best Magazine nagrodę otrzymała Esensja. Gratulacje!

Komentuj


Artykuły

"Kraina Lovecrafta" - książka a serial


 Sam Sykes - wywiad z autorem "Siedmiu czarnych mieczy"

 Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?

 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

Recenzje

Binet, Laurent - "Cywilizacje"


 Weeks, Brent - "Gorejąca biel"

 Liu, Cixin - "Wędrująca Ziemia"

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki"

 Lafferty, R.A. - "Najlepsze opowiadania"

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Szostak, Wit - "Cudze słowa"

Fragmenty

 Bishop, Anne - "Światło i Cienie"

 Hibberd, James - "Ogień nie zabije smoka"

 Bester, Alfred - "Człowiek do przeróbki

 Scalzi, John - "Ostatnia imperoks"

 Elison, Meg - "Księga Bezimiennej Akuszerki"

 Możdżeń, Konrad - "Chodź ze mną"

 Zamiatin, Jewgienij - "My"

 Urbanowicz, Artur - "Paradoks"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS