NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Szostak, Wit - "Chochoły" (Powergraph)

Corey, James S.A. - "Wojna Kalibana"

Ukazały się

Gwynne, John - "Zawiść"


 Weisman, Greg - "Traveler. Wędrowiec"

 Masterton, Graham - "Martwe tańczące dziewczynki"

 Arnopp, Jason - "Ostatnie dni Jacka Sparksa"

 Ziemiański, Andrzej - "Virion. Obława"

 King, Stephen - "Bastion" (2018)

 Mull, Brandon - "Skoczkowie w czasie"

 Poe, Edgar Allan - "Miasto w morzu i inne utwory poetyckie"

Linki


2018-01-11 09:18:24 Fenix powraca z popiołów

Miło mam poinformować o powrocie na rynek czasopisma "Fenix". Poniżej prezentujemy film opowiadający o projekcie oraz okładkę pierwszego numeru.



Dodał: Tigana

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

tomek_p - 10:18 11-01-2018
Dobrze im życzę, aczkolwiek jak popatrzyć na różne pisemka SF/F/Horror itp., które na rynku ostatnimi czasy się pojawiały i szybko odchodziły w niebyt, to ciemność widzę.
Po co ta zmiana formatu? Zgodność z poprzednim to może być dodatkowy atucik.

niepco - 12:07 11-01-2018
Format jest zgodny z pierwotnym:-)Ciekawe na ile im starczy materiału, polska SF&F nie stoi najlepiej jeśli chodzi o krótką formę....Ale fajnie byłoby, gdyby np. Kres coś dla nich skrobnął...BTW. Brakuje mi nazwiska Majki na okładce:-) Jak ma być częstotliwość wydawania?

nosiwoda - 12:45 11-01-2018
A kto poza Biedrzyckim za tym stoi?

Beatrycze - 12:52 11-01-2018
Chętnie poczytam.
Czy już się ukazał? Bo np. jak spojrzałam do katalogu Empiku, to nie ma.

Shicho - 13:30 11-01-2018
nosiwoda pisze:A kto poza Biedrzyckim za tym stoi?

http://fenix-antologia.pl/tworcy/

Beatrycze pisze:Chętnie poczytam.

Czy już się ukazał? Bo np. jak spojrzałam do katalogu Empiku, to nie ma.

Z fejsa (odpowiedź na pytanie, czy będzie dostępny w regularnej sprzedaży):
Na początku internet, jak dalej to zobaczymy. Empik i Ruch póki co raczej nie.


Tigana - 16:34 11-01-2018
niepco pisze:Format jest zgodny z pierwotnym:-)Ciekawe na ile im starczy materiału, polska SF&F nie stoi najlepiej jeśli chodzi o krótką formę....

Zgodny z pierwotnym i ostatnimi numerami też.
Ja się obawiam nie braku dobrych tekstów, ale chęci i konsekwencji do robienia kolejnych numerów.

Fidel-F2 - 16:35 11-01-2018
Tigana pisze:Ja się obawiam nie braku dobrych tekstów [...]
???

Tigana - 16:56 11-01-2018
Fidel-F2 pisze:
Tigana pisze:Ja się obawiam nie braku dobrych tekstów [...]
???

Niezłe teksty zawsze się znajdą,tym bardziej, że nie ma ich, gdzie specjalnie wydawać. A po za tym nie przesadzajmy, ze stary "Fenix" to była skarbnica genialnych opowiadań - tutaj debiutował Jakub Wędrowycz, a tylko jedno opko (btw odrzucone przez Macieja Parowskiego do NF) zdobyło Zajdla.

Fidel-F2 - 17:12 11-01-2018
I tu się mylisz. Dobre teksty nie rodzą się na kamieniu. Już teraz NF nie jest w stanie zawsze zapewnić sensownego poziomu polskich opowiadań. A ponieważ większość twórców będzie wolała swój tekst w NF, w Feniksie będzie leciała trzecioligowa sieczka. Coś jak w tym ostatnio powstałym piśmie, którego już nawet nie pamiętam tytułu. O prozę zagraniczną zaś, nie martwię się w aspekcie obfitości, kwestia kto tym będzie się zajmował i czy ogarnie kuwetę.

Beatrycze - 17:23 11-01-2018
Dzięki za info. Choć to mnie nie cieszy, kupować czasopismo przez internet... Byłby sens prenumeraty, ale od biedy prenumerowałabym jakiś tytuł sprawdzony.

jmpiszczek - 17:37 11-01-2018
Samymi polskimi opowiadaniami nie pociągną

Shicho - 20:08 11-01-2018
Beatrycze pisze:Choć to mnie nie cieszy, kupować czasopismo przez internet...

Może jednak będzie dostępny w stacjonarnych (wypowiedź z fejsa):
"Wszystko podamy w ciągu kilku dni. Na pewno zakupy przez sieć (także ebooki), co do sklepów stacjonarnych - organizuje rzecz właśnie."

Jak dla mnie, jeśli zakup tylko z sieci - daruję sobie. Mam jeszcze ponad dwadzieścia numerów NF zaległości, więc naprawdę nie odczuwam wewnętrznego przymusu, aby powiększać stosik.

Yans - 23:28 11-01-2018
Pierwszy numer kupię na pewno!

nosiwoda - 11:24 12-01-2018
Shicho pisze:
nosiwoda pisze:A kto poza Biedrzyckim za tym stoi?

http://fenix-antologia.pl/tworcy/

Dzięki. #samaniewiem

historyk - 23:36 12-01-2018
Hmmmm... Drogo jak na czasopismo + nie ma w "normalnej" sprzedaży (= do ceny trzeba dodać koszty przesyłki). Jak spotkam gdzieś to kupię - mimo Romualda Pawlaka - ale zamawiał nie będę. Zresztą w tym numerze tylko nazwisko Hałas przyciąga moją uwagę.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Fidel-F2 - 23:42 12-01-2018
Co masz do Pawlaka?

historyk - 02:19 13-01-2018
Fidel-F2 pisze:Co masz do Pawlaka?

Poza tym, że swój najlepszy tekst - do tego bardzo przeciętny - opublikował 27 lat temu, to nic...
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Fidel-F2 - 10:39 13-01-2018
A cóż to za tekst? Jaki by nie był jednak, to pozostaniemy w kontrze. Mam Romka za twórcę bardzo dobrych opowiadań.

Beatrycze - 13:05 13-01-2018
Ech, to szkoda. Nie będę płacić za wysyłkę, a czytnika nie mam.
W ogóle zaczynam myśleć, że wydawanie czasopisma wymaga sporych inwestycji na początek - że trzeba w to włożyć kasę, tak, żeby zapewnić nakład, dystrybucję i reklamę, które sprawią, że tytuł będzie widoczny i rzecz może zacząć się zwracać dopiero po dłuższym czasie, jak już sobie markę wyrobi.

Fidel-F2 - 14:13 13-01-2018
NF ma markę i ledwo zipie.

ASX76 - 20:44 13-01-2018
Tylko polskie opowiadania i to anonimów = jeszcze szybsza droga do wydawniczego grobu.

historyk - 22:13 13-01-2018
Fidel-F2 pisze:A cóż to za tekst?

Wniebowstąpienie Menela.

Fidel-F2 pisze:Mam Romka za twórcę bardzo dobrych opowiadań.

A ja nie. Ostatnie jakie czytałem, o jakimś rycerzu bezkonnym chyba - to miało być humorystyczne, były tak zgrabne, że paszcza od ziewania prawie się rozdarła :D

Beatrycze pisze:W ogóle zaczynam myśleć, że wydawanie czasopisma wymaga sporych inwestycji na początek - że trzeba w to włożyć kasę, tak, żeby zapewnić nakład, dystrybucję i reklamę, które sprawią, że tytuł będzie widoczny i rzecz może zacząć się zwracać dopiero po dłuższym czasie, jak już sobie markę wyrobi.

Wydawanie papierowego czasopisma wymaga wielkiej kasy i cierpliwości, a zapewne i tak zakończyłoby się porażką. Jednym z winowajców są tu kolporterzy (Ruch, Kolporter, Empik), którzy narzucają zbójeckie prowizje dla siebie, długie terminy rozliczeń i dziwaczny system nadziałów skutkujący 50-procentowymi zwrotami. A, niestety, czasopismo literackie musi być tak skalkulowane, żeby utrzymało się ze sprzedaży - reklam przyjdzie tyle co kot napłakał.

A sprzedaż, nie czarujmy się, nie będzie oszałamiająca.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Fidel-F2 - 23:01 13-01-2018
Fakt, że Romek jest twórcą bardzo dobrych opowiadań, nie oznacza, że każde z nich będzie arcydziełem.

Jak rzekłem, pozostaniemy w kontrze.

cana - 10:25 14-01-2018
Wygląda na to iż dopracowali alles poza dystrybucją wersji papierowej (czytać dali zadu po całosci jak wczytać sie w różnice pomiędzy wersją papierową a alektroniczną i popatrzeć na mnogosc miejsc gdzie mozna dokonać zakupu), mozna kupić tylko w jednej ksiegarni gdzie koszt dostawy jest wyższy niż cena wydrukowana na na okładce

AM - 12:31 14-01-2018
historyk pisze:Wydawanie papierowego czasopisma wymaga wielkiej kasy i cierpliwości, a zapewne i tak zakończyłoby się porażką. Jednym z winowajców są tu kolporterzy (Ruch, Kolporter, Empik), którzy narzucają zbójeckie prowizje dla siebie, długie terminy rozliczeń i dziwaczny system nadziałów skutkujący 50-procentowymi zwrotami. A, niestety, czasopismo literackie musi być tak skalkulowane, żeby utrzymało się ze sprzedaży - reklam przyjdzie tyle co kot napłakał.


Winowajców? Dziwaczny? Rzekłbym, że normalny system. Nie masz możliwości/środków, żeby w nim funkcjonować, nie rób, bo to się rzeczywiście źle skończy.

historyk - 20:08 14-01-2018
AM pisze:Winowajców? Dziwaczny? Rzekłbym, że normalny system. Nie masz możliwości/środków, żeby w nim funkcjonować, nie rób, bo to się rzeczywiście źle skończy.

Cóż, mamy różne pojęcie normy.

Kiedy zaczynałem pracować w mediach Ruch itd. brały 30%, potem 35, potem 40. A teraz (tzn. informacje z 2015 roku - zasady dla nowego tytułu) jest taki system, uzależniony od ilości zwrotów:
Zwroty do 40% - biorą 40%
Zwroty 40-49% - biorą 50%.
Zwroty od 50% - biorą 60%.

Jeśli chcesz, żeby oddali ci niesprzedane gazety (a nie sprzedali na makulaturę) do tych cyferek +5%.

System rozliczeń - w EMPIK normą jest około pół roku czekania za kasą (prasa, bo za książki pewnie jeszcze dłużej). Ruch itp. miesiąc podliczają sprzedaż, potem chcą fakturę z miesięcznym terminem płatności, czyli około 60 dni.

Dystrybucja - nadziały robi program komputerowy, zwiększa lub zmniejsza na podstawie dotychczasowej sprzedaży. To ładnie wygląda w teorii. Praktyka - bo miałem też salon prasowy, najpierw Ruchu, potem Kolportera. Zamówiłem sobie gazetę z "obcego" powiatu, bo akurat to powiat, z którego pochodzę. Przysyłali dwie czasem trzy sztuki, jedną kupowałem, reszta do zwrotów. Aż raz drugą kupił jakiś taksówkarz, bo szukał ogłoszeń. System odnotował: sprzedaż sto procent. Dwa tygodnie później przysłali całą paczkę (sto sztuk) - było 99 zwrotów.
Dlatego w tych sieciach zwroty w okolicy 50% są normą.

Nie jest dziełem przypadku, że większość gazet lokalnych do Ruchu i Kolportera wejść nie chce i robi własne sieci dystrybucji - kosztuje ich to 33% z ceny, zwroty wynoszą od 10 do 25%, a za kasą czekają tydzień. Ale pismo ogólnopolskie nie ma takiej możliwości.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Tigana - 20:41 14-01-2018
Info od redakcji Fenixa (Facebook)

Drodzy, bo się robi zamieszanie.

Timof sprzedaje egzemplarze kolekcjonerskie - niskonumerowane i z autografami redaktorów naczelnych po cenie normalnego egzemplarza. To nasza forma zadośćuczynienia za wysoką cenę wysyłki i spowodowane nią zamieszanie.

Fenix Antologia sprzedaje się od soboty, od 13 stycznia. Jak informowaliśmy, ilość sklepów internetowych z dostępnością Fenixa będzie się sukcesywnie zwiększać. O czym nie omieszkamy powiadomić dobitnie.

Do tego czasu wszystkie posty "dystybucyjne" będą usuwane jako nic nie wnoszące do dyskusji.

Czekajcie cierpliwie, proszę.


Fidel-F2 - 22:00 14-01-2018
Tigana, ale kumasz kuriozalność tej wypowiedzi?

Tigana - 23:47 14-01-2018
Ja tylko podaje info ;) Ocenę pozostawiam forumowiczom. Jak ktoś lubi zbierać autografy to się skusi - ja się skusiłem, ale kolejne ewentualne numery kupię w wersji elektronicznej.

Beatrycze - 00:01 15-01-2018
A tak z cieakwości - o co chodzi z tymi zwrotami, które są wyżej podawane w procentach?
Wydawało mi się, że jak się nie sprzeda na dany miesiąc, to sklep odsyła wydawcy, ale rozumiem z powyższych, że może też odsprzedać gdzieś indziej, taniej.
Czyli co - w zamian za to, że odeśle, a nie sprzeda za grosze, podwyższają sobie prowizję - dobrze rozumiem?

W takim raziep oczekam, jaka będzie ta lista miejsc innych, może znajdzie się wśród nich księgarnia internetowa, w której ostatnio kupuję książki, z punktem odbioru w Krakowie.

AM - 09:53 15-01-2018
historyk pisze:
AM pisze:Winowajców? Dziwaczny? Rzekłbym, że normalny system. Nie masz możliwości/środków, żeby w nim funkcjonować, nie rób, bo to się rzeczywiście źle skończy.

Cóż, mamy różne pojęcie normy.


Najwyraźniej tak. To normalne warunki. Nie są skrojone pod niszowe pisma, ale w sumie dlaczego miałyby być? Nie odpowiadają ci, to nie korzystasz. Jeśli okazuje się, iż nie masz jak wprowadzić do sprzedaży swojego produktu, może lepiej tego nie robić?

historyk - 14:35 15-01-2018
AM pisze:Najwyraźniej tak. To normalne warunki.

Nie, to nie są normalne warunki, to jest dyktat duopolu (Emipk to jednak nieco coś innego od Ruchu i Kolportera, nie ma aż tak dużego znaczenia w przypadku prasy). Przy czym dyktat firm źle dystrybuujących gazety, narzucających zbójeckie marże i rozliczających się po sześćdziesięciu dniach. Ciekawe też, że między tymi firmami nie ma de facto konkurencji "marżowej". Jak w 2015 roku sondowałem rynek dla pewnego wydawcy, od obu tych firm dostałem identyczne tabele ze stawkami.

I jest jeszcze jedna niefajna rzecz. R&K betonują w pewien sposób rynek prasy w sposób, który osobiście uważam za nieuczciwy. Mianowicie jeśli dany wydawca podpisał umowę z np. Ruchem w 1999 roku, to dziś ma zasady z 1999 roku, czyli Ruch pobiera marżę 35%. Nowy wydawca na dzień dobry - zanim wypromuje tytuł, zanim dostosuje nakład do zapotrzebowania - wskakuje na marżę 60%. A nawet po wypromowaniu, po dostosowaniu nakładu i tak będzie miał marżę 40-60%. I te dwa tytuły konkurują na tym samym rynku...

Przede wszystkim postawa R&K jest idiotyczna patrząc na długofalowy interes samych kolporterów, bo i blokują ruch na rynku wydawniczym, i tracą sporo przez utratę lokalnych gazet. Prasa lokalna to potęga, którą internet "zwija" znacznie wolniej od prasy ogólnokrajowej czy regionalnej. Porozumienie Tygodnik Lokalny (działające przy Stowarzyszeniu Gazet Lokalnych) szacuje nakład "swoich" tytułów na około milion sztuk miesięcznie - a przecież nie wszystkie gazety lokalne do tego należą. Patrząc na mój region, gdzieś z połowa nakładu gazet lokalnych nie trafia do Ruchu i Kolportera. I taka ciekawostka - gazety lokalne, które zdały się na duopol, to w znacznej części tytuły zwijające się, natomiast te z własną dystrybucją przędą całkiem dobrze.

Z drugiej strony tracą też gazety lokalne, bo przez brak umów z R&K nie mają "wejścia" do znacznej części marketów (nie wszystkich, bo np. Intermarche, czy Polomarket bezproblemowo wpuszczają prasę lokalną do swoich sklepów; a nawet ładnie eksponują - często na stojakach przy kasach, bo przecież na regale Ruchu czy Kolportera leżeć nie może. Pewne problemy robi Dino, ale niektórym tytułom udało się z nimi porozumieć).
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

ASX76 - 16:07 15-01-2018
Cena kosmiczna, zwłaszcza patrząc na jakieś tam, czyli byle jakie nazwiska autorów opowiadań... Zakup takiego czasopisma byłby czystym frajerstwem.

AM - 18:20 15-01-2018
historyk pisze:
AM pisze:Najwyraźniej tak. To normalne warunki.

Nie, to nie są normalne warunki, to jest dyktat duopolu (Emipk to jednak nieco coś innego od Ruchu i Kolportera, nie ma aż tak dużego znaczenia w przypadku prasy). Przy czym dyktat firm źle dystrybuujących gazety, narzucających zbójeckie marże i rozliczających się po sześćdziesięciu dniach. Ciekawe też, że między tymi firmami nie ma de facto konkurencji "marżowej". Jak w 2015 roku sondowałem rynek dla pewnego wydawcy, od obu tych firm dostałem identyczne tabele ze stawkami.


To i tak dużo lepsze warunki, niż zaproponowanoby świeżo upieczonemu wydawcy książek.

nosiwoda - 21:48 15-01-2018
W Warszawie w środę będzie spotkanie z redakcją Fenixa. Jak zrozumiałem, będzie można kupić pierwszy numer, oczywiście bez kosztów przesyłki.
https://www.facebook.com/events/1939723663010919/

cana - 22:31 15-01-2018
@nosiwoda
niech lepiej popracują nad kanałami dystrybucji...
to co jest i jak to tłumaczą nawet nie aspiruje niestety do poziomu żenady, a szkoda bo chętnie bym dodał coś do półki z famtastykami, fenixami i SFFiH

historyk - 23:27 15-01-2018
AM pisze:To i tak dużo lepsze warunki, niż zaproponowanoby świeżo upieczonemu wydawcy książek.

W tym momencie jakby skończyło się pole do dalszej dyskusji, bo nie mam zamiaru brnąć ani w porównywanie nieporównywalnego (inne czynniki wpływające na cenę produktu, inny cykl wydawniczy, inne wymogi co do ilości pracowników, inne kanały dystrybucji), ani w licytację kto ma gorzej.

Choć tak, zgadam się - rynek książki też jest nie do końca normalny. Ale chyba wraz ze słabnięciem Empiku staje się to coraz normalniejszy. Księgarnie internetowe to rzeczywista konkurencja, a nie wyimaginowana jak w przypadku Ruchu i Kolportera.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

nosiwoda - 09:41 16-01-2018
cana pisze:@nosiwoda
niech lepiej popracują nad kanałami dystrybucji...
to co jest i jak to tłumaczą nawet nie aspiruje niestety do poziomu żenady, a szkoda bo chętnie bym dodał coś do półki z famtastykami, fenixami i SFFiH

To nie do mnie uwaga, a nawet nie mam jak jej przekazać, bo na spotkanie nie dam rady dotrzeć.
A co do kanałów dystrybucji - IMO nie jest aż tak źle. Bo porównuję sobie z Fantasy&Science Fiction pl, którego drugi elektroniczny numer ile to już lat właśnie, prawie, już za momencik trafi na nasze czytniki? No właśnie. Z F&SF była jazda, co chyba tylko Kosiki doświadczyli w pełni, a tu proszę - nie było gadania, nie było tromtadracji, pyk - i jest numer, i nawet można go kupić (owszem, przesyłka za cenę magazynu to zapora, której bym nie próbował pokonać).

gg72 - 10:20 16-01-2018
historyk pisze:
AM pisze:Winowajców? Dziwaczny? Rzekłbym, że normalny system. Nie masz możliwości/środków, żeby w nim funkcjonować, nie rób, bo to się rzeczywiście źle skończy.

Cóż, mamy różne pojęcie normy.

Kiedy zaczynałem pracować w mediach Ruch itd. brały 30%, potem 35, potem 40. A teraz (tzn. informacje z 2015 roku - zasady dla nowego tytułu) jest taki system, uzależniony od ilości zwrotów:
Zwroty do 40% - biorą 40%
Zwroty 40-49% - biorą 50%.
Zwroty od 50% - biorą 60%.


historyku, a wiesz może jak to się kształtuje na innych rynkach? Bo może to jest właśnie norma europejska?

Fidel-F2 - 11:53 17-01-2018
Jest dostępny w Solarisie, co potania imprezę do trzech dych. Ja pewnie kupię w Nidzicy, o ile jeszcze będą mieli. Albo do tego czasu nie pójdzie po 5 zeta w jakich tanich księgarniach.

historyk - 20:16 20-01-2018
gg72 pisze:historyku, a wiesz może jak to się kształtuje na innych rynkach? Bo może to jest właśnie norma europejska?

A co to jest "norma europejska" - Niemcy, Francja, Litwa czy Rumunia? Czy pracownicy Ruchu zarabiają tak samo jak pracownicy jego niemieckiego odpowiednika? Czy Ruch za lokale płaci czynsze jak w Niemczech? Czy w Polsce gazety kosztują tyle co w Niemczech? Czy niemieckie firmy kolporterskie rozliczają się po dwóch miesiącach?
I nie pisz, że w Polsce media też nie płacą pracownikom tyle, co w Niemczech, bo tak nie płacą, ale np. za druk płacą porównywalnie, a stawki za reklamy są kilka razy niższe. O sprzedaży gazet - nawet szkoda gadać, bo w końcu jesteśmy narodem, który rywalizuje z Rumunami, Albańczykami i Portugalczykami o miano najmniej czytającego w Europie.

Więc każdy rynek ma swoją specyfikę.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

gg72 - 10:02 22-01-2018
historyk pisze:
gg72 pisze:historyku, a wiesz może jak to się kształtuje na innych rynkach? Bo może to jest właśnie norma europejska?

A co to jest "norma europejska" - Niemcy, Francja, Litwa czy Rumunia? Czy pracownicy Ruchu zarabiają tak samo jak pracownicy jego niemieckiego odpowiednika? Czy Ruch za lokale płaci czynsze jak w Niemczech? Czy w Polsce gazety kosztują tyle co w Niemczech? Czy niemieckie firmy kolporterskie rozliczają się po dwóch miesiącach?
I nie pisz, że w Polsce media też nie płacą pracownikom tyle, co w Niemczech, bo tak nie płacą, ale np. za druk płacą porównywalnie, a stawki za reklamy są kilka razy niższe. O sprzedaży gazet - nawet szkoda gadać, bo w końcu jesteśmy narodem, który rywalizuje z Rumunami, Albańczykami i Portugalczykami o miano najmniej czytającego w Europie.

Więc każdy rynek ma swoją specyfikę.


Ale to ja się Ciebie właśnie pytam, czy istnieje coś takiego, co można by - z grubym uproszczeniem - nazwać "norma"... A Ty od razu okopujesz się na pozycjach ofensywnych ;-)
Bo to, co mnie zainteresowało i czego chciałbym się dowiedzieć: czy gdzie indziej stawki za kolportaż też są na poziomie kilkudziesięciu procent, czy jednak zdecydowanie niższe (a może jeszcze wyższe?)... I tylko tyle. Niezależnie od czynników zewnętrznych. Bo niezależnie, czy jest drożej, czy taniej, czy pensje są takie czy inne - prowizja jest wyrażona w procentach. I to mnie interesuje. (Ale zdaję sobie sprawę, że te wszystkie czynniki mogą mieć znaczenie.)

historyk - 13:05 31-01-2018
gg72 pisze:Ale to ja się Ciebie właśnie pytam, czy istnieje coś takiego, co można by - z grubym uproszczeniem - nazwać "norma"... A Ty od razu okopujesz się na pozycjach ofensywnych ;-)

Nie ma czegoś takiego jak "norma europejska". Gdzieś kiedyś czytałem, że podobne marże biorą dystrybutorzy we Francji. Tylko cena druku gazety jest we Francji porównywalna z naszą - u nas jest uzależniona od kursu euro. Natomiast ceny gazet zupełnie inne. Owszem, różne stawki płacą pracownikom media francuskie i nasze. Tyle tylko, że tam po sprzedaży numeru pokrywasz koszty druku i jeszcze sporo zostaje. U nas wydawca jest szczęśliwy jak mu sprzedaż pokryje koszty druku, bo często nie pokrywa.

Pozostaje utrzymywanie siebie i pracowników z reklam. Ale - teraz piszę o prasie lokalnej, nie ogólnopolskiej czy regionalnej - ceny gazet i ceny powierzchni reklamowych stoją praktycznie w miejscu od 15 lat. Podnieść cenę gazety, to zawsze ryzyko, bo spadnie sprzedaż. Cen reklam nie podniesiesz, bo reklamodawcy odejdą. Z drugiej strony coraz więcej płacisz za druk, coraz więcej zabierają ci kolporterzy, rosną ceny lokali, pracownicy też chcą zarabiać coraz lepiej.

I zaczyna się tworzyć błędne koło. Wydawca tnie etaty dziennikarskie, dziennikarz musi zrobić więcej niż kilka lat temu, to robi tematy prostsze. Do tego wydawca sam zniechęca do przyglądania się samorządom, bo samorządy to najlepsi klienci - prawo zobowiązuje ich do publikacji ogłoszeń, a do tego płacą terminowo, bo inaczej RIO się czepia. Ale mogą dać ogłoszenia do gazety A, a mogą dać do gazety B - wiadomo, ze dadzą tej grzecznej.

Skutek? Spadek sprzedaży. Skutek spadku? Tniemy kolejne etaty i głębiej wchodzimy w zadek władzy. Skutek? Dalszy spadek sprzedażny. I tak w koło.

Gazety już straciły bezpowrotnie pewien segment - drobne ogłoszenia. A z tego i była kasa od zamieszczającego, i dodatkowi czytelnicy kupujący gazetę tylko dla ogłoszeń.

Moim zdaniem kwestia max 10 lat i prasa lokalna w znanym nam kształcie przestanie istnieć. Zostają 1) słabe merytorycznie (bezpłatne) biuletyny wydawane przez samorządy lub kogoś kto ma na celu walenie w lokalną władzę, 2) gazety bezpłatne zarabiające na reklamach - przedrukowujące komunikaty gminnych biur prasowych (czyli wydziałów propagandy), 3) internetowe portaliki.

Co jest złego w lokalnych portalikach... To że są słabe. Ten segment rynku jest bardzo rozdrobniony, nie zarabia na sprzedaży informacji, a lokalny przedsiębiorca nie zapłaci tyle za reklamę w necie, co na papierze (i słusznie, bo reklama na papierze jest skuteczniejsza). Potem wychodzi, że taki portalik tworzy właściciel, dla którego de facto jest to jakaś dodatkowa działalność + dwóch studentów dostających 600 zł miesięcznie. Takie portaliki zupełnie nie pełnią jednej z podstawowych funkcji prasy - funkcji kontrolnej wbiec władzy. NIe mówiąc już o tym, że zazwyczaj są koszmarne językowo, bo na takie fanaberie jak redaktor czy korektor właściciel kasy nie będzie wydawał (bo jej nie ma). I oczywiście dochodzi do tego brak kompetencji dziennikarskich - nie tylko w zakresie wyszukiwania i opracowywania informacji, ale także znajomości prawa prasowego, zasad etyki dziennikarskiej.

Szansą mogłoby być wprowadzenie opłat za dostęp do informacji na portalu. Ale na razie to nie ma szans na powodzenie (w skali lokalnej), bo Polak uważa, że skoro coś jest w necie, to należy mu się za darmo.

Jesteśmy więc w trakcie pewnej rewolucji informacyjnej. Dostajemy co prawda dzięki netowi znacznie więcej informacji, ale zazwyczaj takich, które dane instytucje same udostępniają + fake newsy, których przeciętny Polak nie potrafi rozpoznać.

Więcej o sytuacji mediów lokalnych dowiesz się z tego wywiadu:
http://www.sdp.pl/wywiady/14965,gra-z-r ... 1516028365

Od razu zaznaczę, że to właściciel jednej z największych gazet lokalnych, działającej na jednym z najlepszych rynków - w skali kraju najwięcej gazet lokalnych sprzedaje się w powiecie jarocińskim i właśnie wrzesińskim, do tego jest to rejon podpoznański, gdzie działa masa firm i nie ma aż takiego uzależnienia od samorządów. Acz właśnie ten wydawca zadarł jednocześnie ze starostą i burmistrzem. W ciągu krótkiego czasu sprzedał drukarnię i biurowiec. Dziwnym trafem też niedawno powstała konkurencyjna gazeta, której faktycznym właścicielem jest jeden z większych deweloperów na rynku.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

gg72 - 09:40 06-02-2018
historyk pisze:...ciach...

Ok, wielkie dzięki. Ale w całej sprawie nie chodziło mi o kondycję mediów lokalnych. Zresztą, z tego co piszesz, koszty kolportażu wcale nie muszą tu być największym 'gwoździem'. Ja osobiście bym szukał w mediach sieciowych - choćby ta sprawa z utratą ogłoszeń lokalnych... Ale kończmy już ten temat :-)

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Wodę na sicie"


Wygraj książkę "Traveler. Wędrowiec"


Artykuły

Wywiad z Brandonem Sandersonem


 Wywiad z Dmitrem Glukhovskym

 Wywiad z Joe Abercrombiem

 Modyfikowany Węgiel - powieść a serial

 Co będzie warto czytać z polskiej fantastyki w 2018 roku?

Recenzje

del Toro, Guillermo & Hogan, Chuck - "Wieczna noc"


 Baxter, Stephen - "Proxima"

 Kosik, Rafał - "Różaniec"

 Bradley, Marion Zimmer - "Mgły Avalonu"

 Golden, Christie - "Cisza przed burzą"

 Brzezińska, Anna - "Woda na sicie"

 Miller, Madeline - "Kirke"

 Pettersen, Siri - "Bańka"

Fragmenty

 Dębski, Rafał - "Żelazny Kruk. Wyprawa"

 Straub, Peter - "Upiorna opowieść"

 Hejankowski, Sebastian - "Światłoczuły"

 Lewandowska, Magdalena i Małgorzata - "Drzewo wspomnień"

 Dworakowski, Witold - "Pani Czterdziestu Żywiołów"

 Kiszela, Marcin - "Ostatni prorok"

 Sudomir, Agnieszka - "Szablon"

 Brzezińska, Anna - "Woda na sicie"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2018 nast.pl     RSS      RSS