NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Gaiman, Neil - "Chłopaki Anansiego"

Chambers, Becky - "Daleka droga do małej, gniewnej planety"

Ukazały się

Mastai, Elan - "Inne dziś"


 Brzezińska, Anna - "Córki Wawelu"

 Kristoff, Jay - "Nibynoc"

 Tregillis, Ian - "Wyzwolenie"

 Janusz, Aleksandra - "Cień Gildii"

 Canavan, Trudi - "Obietnica następcy"

 Jadowska, Aneta - "Szamańskie tango"

 McClellan, Brian - "Sługa korony"

Imprezy

Copernicon 2017
Od: 2017-09-22
Do: 2017-09-24

Linki

2017-03-16 09:00:44 Trailer "Amerykańskich bogów"

Poniżej można obejrzeć zapowiedź serialowej wersji powieści Neila Gaimana "Amerykańscy bogowie".

Dodał: Tigana

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Anonymous - 09:16 16-03-2017
Szykuje się poprawna politycznie padaka.

nosiwoda - 09:44 16-03-2017
Various characters question Shadow's race, the ambiguity of which contributes to a later revelation. Gaiman has confirmed that Shadow's mother is black.

http://americangods.wikia.com/wiki/Shadow_Moon
STFU.

Trailer wygląda nieźle.

Shedao Shai - 09:48 16-03-2017
ta-a, a King teraz mówi że Roland niekoniecznie musiał być biały :) takie czasy

nosiwoda - 10:19 16-03-2017
No więc jeśli oryginalny tekst Gaimana z 2001 r. Cię nie przekona, to pewnie nic Cię nie przekona.

"And what are you? A spic? A gypsy?"
"Not that I know of, sir. Maybe."
"Maybe you got nigger blood in you. You got nigger blood in you, Shadow?"
"Could be, sir." Shadow stood tall and looked straight ahead, and concentrated on not allowing himself to be riled by this man.

(...)

here he was, a large, clumsy sixteen-year-old with acne pocking his cream-and-coffee skin


I nie, Roland niekoniecznie musiał być biały :) takie fantasy.

Z innej beczki - co ciekawe, wg Neila Gaimana najlepszym kandydatem do roli Cienia był Jason Momoa. Ale może za dużo teraz zarabia, jako Aquaman, albo terminy nie pasowały.

Shedao Shai - 13:55 16-03-2017
No pewnie że nie musiał, w końcu nie istnieją komiksy Mroczna Wieża, przy których "Stephen King serves as Creative and Executive Director", i gdzie Roland jest biały. A Susannah w książce nie wyzywała Rolanda od białasów. Wcale King nie zmienił śpiewki tak, żeby wesprzeć wybór Elby i zamknąć usta krytykom tego politycznie poprawnego castingu.

Shadowmage - 14:03 16-03-2017
Jak Elba zagrał już czarnego Heimdalla, to może i Rolanda :D Zresztą dla mnie mógłby on być nawet niebieski - do koloru skóry przywiązany nie jestem, ważne, że to dobry aktor. Akurat ten aspekt nie ma znaczenia przy tej postaci, więc po co się oburzać?

A temat Cienia to już wałkowaliśmy chyba kilkukrotnie i za każdym razem jest zdziwienie, że to niekoniecznie jest białas :P

nosiwoda - 14:03 16-03-2017
O rany. A Tom Cruise "ma 195 cm (6'5") wzrostu, 127-centymetrowy (50") obwód klatki piersiowej i waży między 95 kg a 115 kg (210-250 lbs). Ma lodowo-niebieskie oczy i włosy koloru ciemnoblond", nieprawdaż (to opis literackiego Jacka Reachera, którego w filmach gra 170 centymetrowy, 67 kilogramowy, zielonooki Cruise).

No więc Gaimanowski ciemny Cień ma więcej podstaw literackich niż Kingowski ciemny Roland i więcej niż Childowski niski Jack Reacher :evilbat: . Teraz lepiej?

Janusz S. - 14:20 16-03-2017
Jakie niby znaczenie miałby mieć kolor skóry bohatera w fantasy? Przecież to nie film biograficzny ani historyczny. Mnie się zwiastun podoba.

Kjarik - 17:55 16-03-2017
Ktoś przy ostatniej dyskusji trafnie stwierdził, że aktor Cienia wygląda jakby życie przejechało po nim walcem, co idealnie oddaje postać. W tym wypadku nie ma więc dla mnie znaczenia czy książkowy Cień jest czarny, biały czy łaciaty.

ivo - 18:45 16-03-2017
Oby wyszło lepiej niż z Kaznodzieją :)

Shadowmage - 22:31 16-03-2017
Kaznodzieja jest spoko. Tylko szkoda podpinania się pod komiks :)

ASX76 - 00:57 17-03-2017
Serialowy "Kaznodzieja" to straszna szmira.

Anonymous - 06:51 17-03-2017
Kaznodzieja to jeden z najgorszych seriali ostatnich lat, Pomijam już fakt, że z komiksem to ma wspólny chyba tylko tytuł i imiona bohaterów. Maksymalnie ugrzeczniony, poprawny politycznie (Tulip to totalna załamka), nudny serial dla mas. Kompletne zero.

Ciacho - 10:15 17-03-2017
To chyba jakiś trend, że głównego bohatera na podstawie literackiego pierwowzoru wybierają na opak, nie białego, tylko czarnego. Jak chociażby wspomniany Roland.Teraz Cień. Dla mnie to też nie ma znaczenia, ale tego aktora w ogóle nie znam. Cieszą mnie za to bardzo grający tutaj McShane i Stormare. Dwaj bardzo dobrzy i charakterni aktorzy. I te gęby takie odpowiednie do tych klimatów. :D

historyk - 11:38 17-03-2017
Ciacho pisze:To chyba jakiś trend, że głównego bohatera na podstawie literackiego pierwowzoru wybierają na opak, nie białego, tylko czarnego. Jak chociażby wspomniany Roland.Teraz Cień.

Czytałeś Amerykańskich bogów? Cień w powieści nie był Murzynem, ale nie był też biały - był ciemnoskóry, można było go wziąć za Mulata.

- I kim jesteś? Latino? Cyganem?
- Nic mi o tym nie wiadomo. Może.
- Może częściowo czarnuchem? Masz w sobie czarną krew, Cień?
- Możliwe, proszę pana. - Cień szedł naprzód, patrząc wprost przed siebie.


W szpitalnym łóżku umierała jego matka, tak jak wtedy, gdy miał szesnaście lat. I owszem, był tutaj - wielki, niezgrabny szesnastolatek o policzkach barwy kawy ze śmietanką,

Richard Whittle wygląda jak Mulat, a nie jak Murzyn. Moim zdaniem, pasuje do tej roli.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

ASX76 - 11:44 17-03-2017
Panie Ciacho, poprawność polityczna, mówi to Panu coś? ;)

historyk - 11:53 17-03-2017
ASX76 pisze:Panie Ciacho, poprawność polityczna, mówi to Panu coś? ;)

A jaka to poprawność polityczna, że Mulat gra Mulata?
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

kurp - 12:42 17-03-2017
Fajnie, że możemy tak tu sobie swobodnie i kulturalnie podyskutować o odcieniach skóry. Znajduję Waszą rozmowę niezwykle zajmującą ;)

nosiwoda - 12:50 17-03-2017
To chyba jakiś trend, że przy rozmowie o kolorze skóry ludziom odpiernicza. I kompletnie ignorują już napisane argumenty, a także realia w postaci tekstu literackiego.

Cieszą mnie za to bardzo grający tutaj McShane
Ach, cieszy Cię McShane. To bardzo ciekawe, bo taki jesteś przywiązany do wyglądu postaci.
His hair was a reddish gray; his beard, little more than stubble, was grayish red. A craggy, square face with pale gray eyes. (...) The man in the pale suit was bigger standing than he had seemed sitting on the plane beside Shadow. He was almost Shadow's height, and Shadow was a big man


No paczpan, Wednesday jak żywy, nieprawdaż. To świetnie, że nic Ci nie przeszkadza w wyglądzie Iana McShane'a jako Wednesdaya i jego wzrostu przy Cieniu.
Obrazek

Anonymous - 13:23 17-03-2017
Jezu, jaka agresja...

nosiwoda - 13:32 17-03-2017
Szykuje się poprawna politycznie padaka.
Faktycznie.

Shedao Shai - 13:46 17-03-2017
faktycznie nosiwoda, odpierniczyło ci troche przy rozmowie o kolorze skóry, popieram

historyk - 14:19 17-03-2017
nosiwoda pisze:To chyba jakiś trend, że przy rozmowie o kolorze skóry ludziom odpiernicza. I kompletnie ignorują już napisane argumenty, a także realia w postaci tekstu literackiego.

Dokładnie. Możesz 5 razy zacytować tekst, z którego wynika, że Cień był Mulatem, a taki Shedao Shai i tak będzie swoją mantrę powtarzał bez końca. Być może jest w szoku, że lubiany bohater ma nielubiany kolor skóry - może wcześniej nie doczytał w książce, albo nie zrozumiał...
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Shadowmage - 14:35 17-03-2017
Dobra, jak macie coś merytorycznego do napisania, to śmiało, ale wycieczki osobiste proponuję zakończyć.

Shedao Shai - 15:10 17-03-2017
historyk: tym bardziej że słowem się tu nt. Cienia nie odezwałem, tylko poruszyłem problem Rolanda xD czytaj chłopie co kto pisze.

historyk - 16:12 17-03-2017
Shedao Shai
Odniosłeś się do słów Nosiwody, a Nosiwoda do Amerykańskich bogów, czyli Cienia.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Beatrycze - 19:15 17-03-2017
Nie wiem, czy tu chodzi o niechęć do koloru skóry, czy raczej o odruch - że dość często "domyślnie" wyobrażamy sobie białych (wyjąwszy sytuację, gdy akcja książki wyraźnie toczy się w jakiejś egzotycznej scenerii, albo na wstępie jest wyrazisty opis, czy też postać wpisuje się w stereotyp), ja jakoś w "Amerykańskich bogach" kompletnie przeoczyłam tę uwagę o ciemnej skórze, tak mnie zafiksowało, na wyglądzie "typowego faceta" (choć akurat w Stanach "typowy facet" nie musi się kojarzyć tak jednoznacznie). Ale jeśli było wspomniane - to tym bardziej nie ma o czym gadać. Osobiście do Cienia się jakoś szczególnie nie przywiązałam, więc nie miałam jego wyglądu drobiazgowo obmyślonego, żeby mnie miały uwierać odstępstwa pomiędzy własną wizją a wyglądem aktora.

adskal - 22:09 17-03-2017
Jeszcze trochę i będą filmy, w których Jezusa czy nawet Pana Boga będzie grał jakiś niePolak.

Beatrycze - 23:23 17-03-2017
W sumie to ciekawi mnie, jak aktor zagra tę postać. Książkowy Cień wydawał mi sie dosyć niewyraźny, przez większość czasu jest marionetką wykorzystywaną przez bliskich. Ale serial z zasady budowany jest na ciekawych postaciach, więc i Cieniowi trzeba będzie "przydać trochę ciała i ducha".
Ciekawe też jak wypadnie jego żona, w książce to była jedna z wyrazistszych postaci a sceny z jej udziałem zapadały w pamięć.

Coacoochee - 18:03 18-03-2017
@adskal
Tak kiepską erystyka nikomu tu nie zaimponujesz. :)

Janusz S. - 19:00 18-03-2017
adskal pisze:Jeszcze trochę i będą filmy, w których Jezusa czy nawet Pana Boga będzie grał jakiś niePolak.

:D Ciekawe czy Morgan Freeman też komuś przeszkadzał?

Fidel-F2 - 19:04 18-03-2017
Erystyką? :roll:

Coacoochee - 20:18 18-03-2017
Zauważyłem F2, że nie jesteś tytanem intelektu, ale to klasyczna instantia.
Uogólnienie (instantia) – rozszerzanie wypowiedzi przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).

toto - 20:28 18-03-2017
O, czyli "nie jestem rasistą, ale..." wciąż popularne w narodzie.

Fidel-F2 - 21:02 18-03-2017
Cococośtam, odetchnąłem z ulgą. Bardzo by mnie zmartwiło uznanie z twojej strony.

Ciacho - 10:24 21-03-2017
historyk pisze:Czytałeś Amerykańskich bogów? Cień w powieści nie był Murzynem, ale nie był też biały - był ciemnoskóry, można było go wziąć za Mulata.

- I kim jesteś? Latino? Cyganem?
- Nic mi o tym nie wiadomo. Może.
- Może częściowo czarnuchem? Masz w sobie czarną krew, Cień?
- Możliwe, proszę pana. - Cień szedł naprzód, patrząc wprost przed siebie.


W szpitalnym łóżku umierała jego matka, tak jak wtedy, gdy miał szesnaście lat. I owszem, był tutaj - wielki, niezgrabny szesnastolatek o policzkach barwy kawy ze śmietanką,

Richard Whittle wygląda jak Mulat, a nie jak Murzyn. Moim zdaniem, pasuje do tej roli.


Czytałem, ale byłem przekonany, że jednak był biały. Mój błąd. Ale to szczegół, bo mnie w ogóle kolor skóry nie interesuje.


nosiwoda pisze:Ach, cieszy Cię McShane. To bardzo ciekawe, bo taki jesteś przywiązany do wyglądu postaci.
His hair was a reddish gray; his beard, little more than stubble, was grayish red. A craggy, square face with pale gray eyes. (...) The man in the pale suit was bigger standing than he had seemed sitting on the plane beside Shadow. He was almost Shadow's height, and Shadow was a big man


No paczpan, Wednesday jak żywy, nieprawdaż. To świetnie, że nic Ci nie przeszkadza w wyglądzie Iana McShane'a jako Wednesdaya i jego wzrostu przy Cieniu.


Ale nie wiem, co Ty się spinasz. Czy ja gdzieś napisałem, że Shane jest taki, jakim opisuje Gaiman swoją postać? Ja napisałem, że bardzo mi odpowiada zaangażowanie tego autora w tym filmie, bo pasuje mi tam. Tyle.

Coacoochee - 14:09 26-04-2017
Widzisz F2 - sprowadzenie fanowskiej dyskusji o adaptacji do rasizmu, polskiego nacjonalizmu i antyreligijnej krucjaty, to właśnie erystyka.
Tym bardziej, że nawet średnio rozgarniety muł wie, że STARZ nie należy do Imperium Ojca R.

Fidel-F2 - 14:16 26-04-2017
jak ty nic nie rozumiesz, ale cieszę się, że tak potrafisz zachwycać się samym sobą

Komentuj


Artykuły

Gra o tron subiektywnym okiem (s07e07)


 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s07e03)

Recenzje

Riggs, Ransom - "Baśnie osobliwe"


 Cetnarowski, Michał - "Podwójna tożsamość bogów"

 Dashner, James - "Dziennik osobliwych listów"

 Schwab, V.E. - "Zgromadzenie cieni"

 Orliński, Wojciech - "Lem. Życie nie z tej ziemi"

 Ryan, Anthony - "Ogień przebudzenia"

 Kosik, Rafał - "Różaniec"

 Brzezińska, Anna - "Córki Wawelu"

Fragmenty

 Jadowska, Aneta - "Szamańskie tango"

 Tregillis, Ian - "Wyzwolenie"

 Kosik, Rafał - "Różaniec" #2

 Kosik, Rafał - "Różaniec" #1

 Duszyński, Tomasz - "Impuls" #2

 Duszyński, Tomasz - "Impuls" #1

 Butcher, Jim - "Zdrajca"

 Hand, Cynthia; Ashton, Brodi & Meadows, Jodi - "Moja Lady Jane"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS