NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Mammay, Michael - "Planeta"

Butcher, Jim - "Zmiany"

Ukazały się

Abercrombie, Joe - "Bohaterowie" (2019)


 Williams, Tad - "Korona z czarodrzewu"

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Czara Ognia" (wersja ilustrowana)

 Hutchinson, Dave - "Europa o świcie"

 McClellan, Brian - "Gniew Imperium"

 Mammay, Michael - "Planeta"

 Cronin, Justin - "Miasto Luster"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

Linki

2008-11-13 14:39:23 Uczta w przyszłości

Andrzej Miszkurka z Wydawnictwa Mag podał nowe tytuły oraz planowane daty premier książek z serii Uczta Wyobraźni.

Oprócz tego w listopadzie 2009 ukaże się jedna z poniższych książek (nie ma pewności, iż wszystkie one ukażą się nakładem wydawnictwa):
  • Ian McDonald - "River of Gods"
  • M. John Harrison - "Light"
  • Jack O'Connell - "The Resurrectionist" albo "Word Made Flesh"
Natomiast w 2010 roku na pewno ukażą się: Na razie jest niepewne wydanie "House of Leaves" Marka Z. Danielewskiego.

Dodał: Shadowmage

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

romulus - 16:10 13-11-2008
Z UCZTY biorę wszystko... Grzech, nie brać...

Beata - 17:15 13-11-2008
No, to listę prezentów na Gwiazdkę 2009 mam z głowy. :)

Maeg - 17:36 13-11-2008
Mnie trochę zaskoczyło pojawienie się na tej liście VanderMeera i Joycea. Myślałem że jak już to w Solarisie się będą ukazywać. ;)

AM - 19:09 13-11-2008
Październik 2006. Forum Maga.

http://www.mag.com.pl/forum/viewtopic.p ... oyce#11730

Więc to chyba nie powinno dziwić :)

Maeg - 19:22 13-11-2008
Tylko zaskoczyło, ale nie dziwi. :) Można spokojnie powiedzieć, że bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły te dwa nazwiska na liście. :)

Lett - 00:44 15-11-2008
Wydaje mi się świńskim podkupienie przez MAGa autora, którego niedawno wydał - i miał dalsze plany wydawać - Solaris.

AM - 11:50 15-11-2008
Lett pisze:Wydaje mi się świńskim podkupienie przez MAGa autora, którego niedawno wydał - i miał dalsze plany wydawać - Solaris.


Mówimy o konkurencji na rynku, a nie odbiciu dziewczyny koledze. Mógłbym właściwie na tym skończyć tę wypowiedź, ale...

Po pierwsze, nie można komuś ot tak podkupić autora, jeśli jego dotychczasowy wydawca go naprawdę chce i wiąże z nim poważne plany. Najpierw grzecznie pytasz czy dany autor jest wolny, a dopiero później możesz go ewentualnie kupić, jeśli agent napisze coś podobnego:

Jeff VanderMeer is with us - his CITY OF SAINTS & MADMEN was sold to
Solaris in 2007 but other titles are available.

Zwykle agent odpowiada, że taki i taki autror jest zajęty, że opcje ma na niego inne wydawnictwo itp. i sprawa się kończy.

Po drugie, VanderMeer miał trafić do Uczty już na samym początku. Piszę o tym na naszym forum w październiku 2006 (czyli na rok przed zakupem przez Solaris jego książki i na 2 lata przed wydaniem) http://www.mag.com.pl/forum/viewtopic.p ... oyce#11730 .

Lett - 16:03 15-11-2008
Solaris chciał "Shriek: An Afterword", Wy chcieliście 2 tytuły - stąd agent oddał autora Wam.
Może od 2 lat jest mowa w MAGu o VanderMeerze, ale to przecież Solaris wydal go jako pierwszy, a zatem i on odkrył go dla polskiego czytelnika.
Czy nie ma innych pisarzy, których możecie bezkonfliktowo wydawać.
Rynek rynkiem, ale takie postępowanie wcale mi się nie podoba. A Wy przecież chcecie sympatii czytelników, nie tylko ich pieniędzy.

AM - 16:35 15-11-2008
Lett pisze:Solaris chciał "Shriek: An Afterword", Wy chcieliście 2 tytuły - stąd agent oddał autora Wam.
Może od 2 lat jest mowa w MAGu o VanderMeerze, ale to przecież Solaris wydal go jako pierwszy, a zatem i on odkrył go dla polskiego czytelnika.
Czy nie ma innych pisarzy, których możecie bezkonfliktowo wydawać.
Rynek rynkiem, ale takie postępowanie wcale mi się nie podoba. A Wy przecież chcecie sympatii czytelników, nie tylko ich pieniędzy.


I tu się mylisz, liczba tytułów nie ma znaczenia w tej sytuacji (uwierz, ze nie jest to takie proste). Ten sam agent czekał na decyzję Rzeczpospolitej w sprawie Drood, zanim dał nam zielone światło, mimo że kupiliśmy od niego 4 książki Simmonsa i jesteśmy jego lepszym klientem. Znaczenie wobec tego ma to, co sprawiło, iż agent podjął taką, a nie inną decyzję, a o tym wie tylko on. I najwyraźniej nie chciał, żeby to Solaris wydał następne książki VanderMeera. Pamętaj, że agenci nie kierują się sentymentami, ale interesami swoich klientów.

Druga sprawa. Nie ma czegoś takiego, jak bezkonfliktowe wydawanie, inni pytają o naszych autorów kilka lub kilkanaście razy rocznie i zostają odprawienie z kwitkiem przez agentów (jesteśmy bezpieczni, dopóki agent jest z nas zadowolony, jeśli nie będzie sam poszuka dla autora nowego wydawcy). To normalne. Czymś normalnym są też licytacje o autorów, kusznie autorów lepszymi zarobkami (ostatnie przejście Krajewskiego z WABu do Znaku). Nie ma to żadnego związku z moralnością. Lubieniem bądź nielubieniem. To rynek.

Artur Chruściel - 21:20 16-11-2008
Żeby tak jeszcze ktoś podkupił Solarisowi Egana...

Tasiorus - 10:13 18-11-2008
Z góry zaznaczam, że nie piszę w imieniu Solarisu ale swoim.
Z tego co się orientuję WS odpowiedział agencji, że w dalszym ciągu jest zainteresowany wydaniem Shrieka... Tak więc, trochę to dziwne, co mówi AM. Zresztą, na dniach WS wypowie się na ten temat na forum wydawnictwa.
Ja osobiście takie zachowanie potępiam w całości. Rynek rynkiem, ale to nie jest książka, którą będą kupowały miliony..
Zresztą, co tam dużo mówić - przecież wiadomo, że dla Maga liczą się tylko pieniądze.
Co do Egana, to jednak zostanie w Solarisie, a jak coś nie pasuje to proszę pisać nasz drogi kliencie..

AM - 10:44 18-11-2008
Tasiorus pisze:Zresztą, co tam dużo mówić - przecież wiadomo, że dla Maga liczą się tylko pieniądze.


No to zostaliśmy rozszyfrowani :) . Całe góry pieniędzy :wink: . I dlatego właśnie połowa książek, które wydajemy jest deficytowa.

ASX76 - 12:24 18-11-2008
Tasiorus pisze:Z tego co się orientuję WS odpowiedział agencji, że w dalszym ciągu jest zainteresowany wydaniem Shrieka... (...)
Ja osobiście takie zachowanie potępiam w całości. Rynek rynkiem, ale to nie jest książka, którą będą kupowały miliony.. (...)
Zresztą, co tam dużo mówić - przecież wiadomo, że dla Maga liczą się tylko pieniądze.
(..)


Czy w ślad za zainteresowaniem poszły czyny? Samo zasygnalizowanie chęci wydania to trochę za mało... Z całym szacunkiem, ale jeśli nie udało się porozumieć z agentem, to pretensje można mieć tylko do siebie. Chciał Solaris i chciał MAG - wygrał ten, kto dał więcej(?)/szybciej(?) - prawo wolnego rynku. Czy gdyby "nie była to książka, którą będą kupowały milony" zmieniłoby pański punkt widzenia na tę kwestię?
Mało to przykładów, gdy twórczość danego autora jest wydawana przez dwóch, a nawet trzech wydawców? I jakoś nikt z tego powodu nie uderza w dramatyczne tony. Jeśli komuś naprawdę zależy, to o to walczy i później, jeśli wygra, pilnuje "interesu". Nic nie stało na przeszkodzie Solarisowi, żeby "zaklepał" sobie prawa do innej książki/książek autora, prawda?
Osobiście wolałbym, gdyby VanderMeer był wydawany przez Solaris, ale trudno mieć pretensje do MAG-a (pana Andrzeja) o to, że zrealizował swoje zamierzenie o którym pisał dawno temu.
Co do wypowiedzi o pieniądzach... Odpowiem cytatem: "Rynek rynkiem, ale to nie jest książka, którą będą kupowały miliony.."

Co nie pasuje? "Miasto Świętych i Szaleńców" wydaliście w miękkiej oprawie. MAG wziąłby tytuł do Uczty Wyobraźni i wypuścił w HC i na lepszym papierze. Na dodatek chyba taniej, niż Solaris ("kłania się" pańska wypowiedź o tym, dla kogo liczą się tylko pieniądze...)
Rozumiem pański zawód i rozgoryczenie, ale to nie usprawiedliwia stosowania argumentów ssanych z palca. Z całym szacunkiem.

Tasiorus - 13:53 18-11-2008
Proszę sobie nie brać do serca moich słów, gdyż jest to tylko wywód całkowicie osobisty.
AM - oczywiście rozumiem, że "Brisingr" przynosi jedynie "maleńki" zysk.. koń by się uśmiał.
Muszę coś jeszcze nadmienić (może moja poprzednia wypowiedź została źle odebrana), jeżeli ktoś poczuł się urażony - przepraszam. Po prostu widzę, do czego prowadzi podkupowanie sobie wzajemnie autorów, grafików, tłumaczy (Solaris nigdy tego nie robił).. widzę później jak jeden wydawca odwraca wzrok od drugiego i omijają się szerokim łukiem. Jestem człowiekiem, który wprost nienawidzi takich sytuacji i nie ważne, czy są to poważne interesy, czy małe interesiki.
Zawodu i rozgoryczenia z powodu podkupienia VanderMeera nie ma, wystarczy że sprzedaż tytułu "Miasto szaleńców i świętych" kształtuje się grubo poniżej oczekiwań.

AM - 14:21 18-11-2008
Tasiorus pisze:AM - oczywiście rozumiem, że "Brisingr" przynosi jedynie "maleńki" zysk.. koń by się uśmiał.


Oczywiście, że Brisingr przynosi zysk i nie tylko on (to żadna tajemnica); w końcu rolą każdej firmy jest zarabianie pieniędzy. Czy w Solarisie jest inaczej? Jednak w stwierdzeniu "Zresztą, co tam dużo mówić - przecież wiadomo, że dla Maga liczą się tylko pieniądze", ktoś posunął się trochę za daleko. Przy okazji jestem ciekaw, skąd to wiadomo?

Lett - 14:41 18-11-2008
Prawa wolnego rynku? Owszem, ale w naszym środowisku - ludzi czytającym i kochających fantastykę liczy się również przyzwoitość. Podkupienie autora widzę nieprzyzwoitym!

Czyż jest aż tak mało świetnie piszących na Ziemi??!

Tasiorus - 14:49 18-11-2008
AM - nie tyle ktoś, co ja - jak już napisałem nie piszę tu w imieniu Solarisu. Mam kilka swoich przemyśleń na temat rynku wydawniczego i czasami coś sobie rzucę tu i ówdzie. A że mogą budzić kontrowersje.. trudno - przywykłem do tego.
Czy Solaris chciałby zarabiać kupę pieniędzy - na to nie mogę odpowiedzieć, to pytanie należy skierować do szefów Solarisu.
Ja natomiast uważam, że na kwestię zarabiania pieniędzy należy spojrzeć z wielu stron, m.in. zachowania się fair wobec znajomych, czy też przyjaciół.
Dla mnie sprawa honoru i szczerości jest najważniejsza.
:)

AM - 15:34 18-11-2008
Tasiorus pisze:AM - nie tyle ktoś, co ja - jak już napisałem nie piszę tu w imieniu Solarisu. Mam kilka swoich przemyśleń na temat rynku wydawniczego i czasami coś sobie rzucę tu i ówdzie. A że mogą budzić kontrowersje.. trudno - przywykłem do tego.


Doskonale wiem, że to twoja opinia, napisałeś już o tym przecież wcześniej. Interesuje mnie jednak, skąd wiadomo? Czy stąd, że ze sprzedaży bardziej komercyjnych książek, utrzymujemy deficytowe? Czy stąd, że dzięki Brisingrowi i nie tylko możemy utrzymywać niższe ceny naszych książek (czasami nawet poniżej progu opłacalności)?. Czy stąd, że dzięki temu możemy zatrudniać najlepszych tłumaczy. Czy… wystarczy. Twoja opinia jest nie tyle kontrowersyjna, co ... daleka od prawdy. O ile, oczywiście, akceptujesz fakt, iż wydawnictwa istnieją po to, żeby zarabiać i to najlepiej, jak się da.

I druga sprawa, przyjaźni i honoru. Jeśli chodzi o wydawców, przyjaźnię się z Anią Brzezińską z Runy i Grzegorzem Szulcem z ISY, inni są mi obojętni. Są konkurencją. To wszystko.

Lett - 15:49 18-11-2008
A my czytelnicy jesteśmy po prostu klientami. To wszystko.
Sympatia okazywana przez MAGa nam czytelnikom ma służyć zapewne jedynie wzrostowi sprzedaży.

Kilka lat temu na spotkaniu AS stwierdził, że fantastykę pisze, bo mu za nią dobrze płacą. Gdyby za romanse, bądź kryminały płacili lepiej pisałby romanse, bądź kryminały (cytowane z pamięci, sens zachowany).
Dlaczego nie lubię, choć czytam, gościa...?

ASX76 - 17:52 18-11-2008
Lett pisze:A my czytelnicy jesteśmy po prostu klientami. To wszystko.
Sympatia okazywana przez MAGa nam czytelnikom ma służyć zapewne jedynie wzrostowi sprzedaży.



Czego Ty właściwie oczekujesz? Czepiasz się MAG-a, chu... wie po co. Taki tekst, który zapodałeś powyżej, można "zapewne" napisać o każdym wydawcy. :wink:
Gdyby MAG kierował się tylko wzrostem sprzedaży, nie wydawałby aż tylu książek, które musi dotować tzn. pokrywać straty z zysku na innych, bardziej popularnych tytułach.
Mieszanie terminów: "konkurencja" i przyzwoitość" tak, jak to przedstawiłeś, jest czystą demagogią. Równie dobrze można napisać: MAG chciał wydać VanderMeera już kilka lat temu, ale Solaris się "wciął" i mu go podkupił. Gdzie wówczas była "przyzwoitość" na którą się powołujesz? :P
O jakim "podkupieniu" w ogóle mowa??? Solaris nabył prawa tylko do jednej książki... :wink:

Achmed - 18:21 18-11-2008
ASX76 pisze:chu... wie po co

ASXie, staraj się używać nieco bardziej wysublimowanych figur retorycznych, dobrze?

ASX76 - 19:13 18-11-2008
Achmed pisze:
ASX76 pisze:chu... wie po co

ASXie, staraj się używać nieco bardziej wysublimowanych figur retorycznych, dobrze?


Starałem się, ale tym razem nie wyszło. :wink:

Metz - 03:19 19-11-2008
Oho, kolejny ciekawy temat na tematy okołowydawnicze. A ja czytam i nie mogę się nadziwić, że tym razem przyjdzie mi zgodzić się z ASXem ;) Do czego to doszło, naprawdę... xD

Ale ad rem, zestawienie w jednej linii przyzwoitość, wolny rynek czy konkurencja również uważam za mocno chybione. I z mojej perspektywy jako czytelnika ta zła konkurencja jest o wiele lepszą sytuacją i fakt, że to MAG wyda VanderMeera a nie Solaris. Choćby patrząc na stronę wizualną, bo wszystkie książki z UW do tej pory, poza tym, że miały bardzo interesującą treść cieszyły również oko swoim wyglądem. Lepszy papier, dobrze dobrane okładki oraz... cena. Mam pewność, że cena nie przekroczy tych zaporowych 35 zł. I oczywiście każde wydawnictwo mogłoby być bardzo przyzwoite, tylko sam klient mógłby na tym stracić. Bo konkurencja mogłoby podejść do sprawy bardziej profesjonalne, ale przecież tego nie zrobi bo to takie niesmaczne zachowanie. Wydawnictwo to firma, która ma zarabiać pieniądze, nie instytucja charytatywna. Że powtórzę ten znany wszystkim truizm.

A zarzuty o dbanie tylko i wyłącznie o pieniądze przez MAGa są po prostu... śmieszne ;) Nawet nie chce mi się rozwijać tej myśli, bo znowu będę pisać same oczywistości.

nosiwoda - 09:02 19-11-2008
Lett pisze:Podkupienie autora widzę nieprzyzwoitym!
Jakie podkupienie? Czy było tak, że było już wszystko umówione, umowy przygotowane do podpisu, sala na bankiecik zarezerwowana, a tu nagle spod stołu wyskoczył AM i wykrzyczał: "A JA DAM WIĘCEJ, BO WYDAŁEM BRISINGRA I NIE WIEM, CO ROBIĆ Z KASĄ, KOMU, KOMU, BO IDĘ DO DOMU!!!!"? I agent Simmonsa powiedział na to: "No, to oczywiście zabieramy, tu mam gumkę-myszkę, wymazujemy SOLARIS, wpisujemy MAG, i jest deal, idziemy na dziewczynki"?
Jakoś nie wydaje mi się. Była umowa na jedną książkę, otwarta opcja - bez wyłączności - na inne, MAg się spytał grzecznie agenta, agent powiedział: proszę bardzo, bo nie było zarezerwowane, i szlus. Normalna, przyzwoita relacja handlowa.
AM - oczywiście rozumiem, że "Brisingr" przynosi jedynie "maleńki" zysk.. koń by się uśmiał.
Tylko że odpowiedź pada nawet wcześniej niż sam zarzut:
I dlatego właśnie połowa książek, które wydajemy jest deficytowa.

A druga zarabia na tę pierwszą, jasne?

MadMill - 09:20 19-11-2008
Cała dyskusja o podkupieniu jest o tyle dziwna, że jeśli by tak było to z pretensjami powinno się pójść do zachłannego na kasę agenta, a nie do drugiego wydawnictwa. Jeśli jakiekolwiek podkupienie wystąpiło.

A wypominanie, że Mag zarabia dużo na Paolinim jest trochę śmieszne, przecież każdy by chciał mieć takiego konia jak Eragon w swojej stajni. ;)

toto - 09:48 19-11-2008
I agent Simmonsa
Eeee, VanderMeera chyba?

Wszyscy narzekają na kiepskie wydanie Miasta świętych i szaleńców (bo Mag zrobiłby to lepiej). A ja się spytam, kto z was tę książkę czytał, że się tak o niej wypowiada (albo chociaż w ręku trzymał)? Moim zdaniem, książka jest wydana bardzo dobrze, świetna okładka, przyzwoity papier, brak rażących błędów edytorskich. I gdzie te fatalne wydanie? A może Solaris wypuścił też jakąś inną wersję, którą mieli nieprzyjemność czytać inni?
Owszem, fajnie by było, gdyby książka była wydana w HC, ale na boga, fakt zastosowania tańszej okładki nie dyskredytuje książki i całego wydawnictwa.

AM pisze:I tu się mylisz, liczba tytułów nie ma znaczenia w tej sytuacji (uwierz, ze nie jest to takie proste). Ten sam agent czekał na decyzję Rzeczpospolitej w sprawie Drood, zanim dał nam zielone światło, mimo że kupiliśmy od niego 4 książki Simmonsa i jesteśmy jego lepszym klientem. Znaczenie wobec tego ma to, co sprawiło, iż agent podjął taką, a nie inną decyzję, a o tym wie tylko on. I najwyraźniej nie chciał, żeby to Solaris wydał następne książki VanderMeera. Pamętaj, że agenci nie kierują się sentymentami, ale interesami swoich klientów.
A może agentowi zależy, aby jego klienci nie byli przypisani do jednego wydawnictwa, bo tak rozumie dbanie o interesy swoje i klienta (otwarta furtka u kilku wydawców)?

Tasiorus - 09:50 19-11-2008
Wszystko okej.. terefere itp.
O próbie podkupienia przez Maga VanderMeera wiedzieliśmy już pod koniec października. Agentka wysłała informację o tym do nas, a z tego co się orientuję WS odpisał jasno, że jest zainteresowany w dalszym ciągu wydaniem Shrieka. Zresztą o zabiegach Maga WS wspominał na forum:
http://wydawnictwosolaris.pl/forum/view ... 8&start=15
Jakoś AM nie było już stać na odpisanie. Być może uważał już temat za zamknięty.
Do tego wspomnę spotkanie Panów w zeszły piątek, kiedy miałem silne wrażenie zmieszania Pana z Maga, chodź nie wiedziałem czemu. Sprawa dopiero wyjaśniła się wieczorem.

Nie pochwalam tego co zaszło, stan faktyczny akceptuję i tyle w tym temacie.

ASX76 - 09:57 19-11-2008
Metz pisze: A ja czytam i nie mogę się nadziwić, że tym razem przyjdzie mi zgodzić się z ASXem ;) Do czego to doszło, naprawdę... xD



Życie jest pełne niespodzianek. Czasem bywa, że ASX, kiedy o sprawiedliwość walczyć trzeba, staje ramię w ramię z MAG-owymi fanatykami, którzy nigdy złego słowa na ulubionego wydawcę nie rzekną i inszym nie pozwolą, choćby to niewinne i słuszne pytania były. :wink:
Akurat w tym wypadku, wojny podjazdowe toczone przez panów: L. i T. były/są prowadzone przy użyciu środków dalekich od prawdy i przyzwoitości na które tak łacno się powołują.

nosiwoda - 10:28 19-11-2008
toto pisze:
I agent Simmonsa
Eeee, VanderMeera chyba?
Tak, tak, oczywiście. Pomyłka, przepraszam.
Reszta się zgadza, o "podkupieniu" trudno tu mówić.

AdamB - 10:36 19-11-2008
ASX76 pisze:
Metz pisze: A ja czytam i nie mogę się nadziwić, że tym razem przyjdzie mi zgodzić się z ASXem ;) Do czego to doszło, naprawdę... xD



Życie jest pełne niespodzianek. Czasem bywa, że ASX, kiedy o sprawiedliwość walczyć trzeba, staje ramię w ramię z MAG-owymi fanatykami, którzy nigdy złego słowa na ulubionego wydawcę nie rzekną i inszym nie pozwolą, choćby to niewinne i słuszne pytania były. :wink:
Akurat w tym wypadku, wojny podjazdowe toczone przez panów: L. i T. były/są prowadzone przy użyciu środków dalekich od prawdy i przyzwoitości na które tak łacno się powołują.


Właśnie mnie ubiegłeś :) Miałem napisać parę słów o tym fanatyzmie i że właściwie przecież nic się nie zmieniło. :)

Natomiast co do tego małego zgrzytu pomiędzy Magiem a Solarisem proponuję oceniać go biorąc pod uwagę wypowiedzi AM i WS (np. patrz link z forum Solaris) a nie często nadgorliwych pracowników.
Tasiorus jak widać jest rozgoryczony, może i chce dobrze dla swojej firmy ale jak podkreślał nie reprezentuje Solarisu. Nie wziął również biedak pod uwagę gdzie pisze o tym wydarzeniu. Tutaj Mag jest tabu, i poza wszelką krytyką.
Co do samego sporu ja się nie wypowiadam bo za mało o nim wiem.

nosiwoda - 10:42 19-11-2008
AdamB pisze:Tutaj Mag jest tabu, i poza wszelką krytyką.
A weź se daruj pisanie takich głupot, człowieku...

toto - 10:43 19-11-2008
AdamB pisze:Tutaj Mag jest tabu, i poza wszelką krytyką.
Nie, Mag jest otoczony kultem, a przed jego książkami wszyscy biją pokłony. Rytualnie kupują po trzy egzemplarze jego książek, żeby wydawnictwo nie upadło. Podobizny AM są u każdego wyznawcy w jego domowym ołtarzyku...

Przestań, to się robi śmieszne, żeby nie napisać żałosne.

ASX76 - 11:25 19-11-2008
Adam napisał to z pewnym przekąsem/sarkazmem/ironią/drwiną...
Godzi się rzec, że nie do końca jest w porządku, gdy ktoś zadaje pytania wydawcy dlaczego nie wyda książki/książek które przecież kilkukrotnie obiecywał i spotyka się z przesadnie ostrą reakcją innych forumowiczów występujących w roli "Advocatus Diaboli".
Za rzecz naturalną/normalną uważam, że gdy kupuje się kilka książek danego cyklu/serii i później dochodzi do jego zawieszenia, czytelnik ma prawo/może zabiegać/molestować wydawcę o jego dokończenie, tym bardziej, że to nieraz obiecano.
Powód: zaufał, wydał kasę i został z rączką w... (wiadomym miejscu).
Uzasadnienie wydawcy "why not" jest w pełni zrozumiałe i uzasadnione, to jednak nie tłumaczy przesadzonego zachowania grona MAG-owych... (tu każdy może sobie wstawić odpowiedni wyraz), którzy reagują natychmiast w stylu: "to naucz się czytać po angielsku" czy inszymi "pouczeniami" ze złośliwymi podtekstami. Nie wspominając już o tym, że nie ich pytano, a mimo to, skrzętnie, jak jeden mąż: grzmią niczym burza w najwyższym stadium rozkwitu w obronie wydawcy (któremu to i tak zbędne). :P

Tasiorus - 11:34 19-11-2008
Nie rozumiem, czemu moje wypowiedzi ktoś bierze za początek sporu pomiędzy Solarisem, a Magiem. Powiedziałem jasno wcześniej, że to piszę ja, jako osoba prywatna, a nie pracownik Solarisu. Nie jestem również rozgoryczony, ani tym bardziej nadgorliwy, po prostu cała sytuacji mnie co najmniej zdziwiła, a że jestem nerwowy..
Aktualnie mnie to g...o obchodzi. Mam zbyt wiele spraw w sklepie i nie tylko do roboty. Życzę Panu AM powodzenia.
Jednak na koniec chciałbym zauważyć, że ASX76 najwidoczniej jest doskonale poinformowany o całym zajściu, skoro zarzuca mi kłamstwo (używanie środków dalekich od prawdy).

nosiwoda - 11:43 19-11-2008
Ja rozumiem Twoje, ASH, rozżalenie z jednego tylko powodu: bo piszesz, że obiecali. I tego argumentu nie tykałem, bo ma podstawy. Cała reszta natomiast wydała mi się marudzeniem typu: Donaldson taki świetny, ja chcę, chcę, chcę. Ale to chyba nie ten temat był...?
A "ironię i przekąs" AdamaB poznałem już, gdy insynuował nieczyste intencje rozmówców. Dziękuję, postoję.

ASX76 - 12:05 19-11-2008
Tasiorus pisze:Jednak na koniec chciałbym zauważyć, że ASX76 najwidoczniej jest doskonale poinformowany o całym zajściu, skoro zarzuca mi kłamstwo (używanie środków dalekich od prawdy).


Pozwolę sobie zacytować pańskie słowa:
"Zresztą, co tam dużo mówić - przecież wiadomo, że dla Maga liczą się tylko pieniądze."

To niby prawda? Koń by się uśmiał.
Czym zatem człowiek honoru i szczerości wytłumaczy/uzasadni wydawanie przez MAG niemałych ilości deficytowych książek?

VanderMeer jest (jak słyszałem) wtopą, a jednak MAG zabiega(ł) o wydawanie książek tego autora, choć żadnych "kokosów" mieć z tego nie będzie... Zaiste, dziwne to podejście wydawcy dla którego "liczą się tylko pieniądze".
Pańska opinia vs fakty...

Nosiwoda -> Nie ten temat był, ale starałem się, bez zastosowania wymyślnych figur retorycznych, nieco podeprzeć stanowisko AdamaB o przejawach 'fanatyzmu' wśród co poniektórych przedstawicieli netowej społeczności. :wink:

nosiwoda - 12:13 19-11-2008
ASX76 pisze:Nosiwoda -> Nie ten temat był, ale starałem się, bez zastosowania wymyślnych figur retorycznych, nieco podeprzeć stanowisko AdamaB o przejawach 'fanatyzmu' wśród co poniektórych przedstawicieli netowej społeczności. :wink:
Ale właśnie o to chodzi. O sprzeczność między "co poniektórymi przedstawicielami netowej społeczności" a "Tutaj Mag jest tabu, i poza wszelką krytyką." Widzisz różnicę, nie? To tak, jak porównać zdanie "wszyscy śmierdzicie!" z "X się dziś chyba nie umył".

Wojtek Sedeńko - 12:18 19-11-2008
To moje pierwsze wejście na obce forum, więc nie bijcie prawiczka, w dodatku drugi raz pewnie tu nie wejdę i nie będę komentował odpowiedzi na niniejszą wypowiedź. Chyba że na forum Solaris.

Nie ma konfliktu Solaris - Mag. Była przyjaźń, teraz - jak sądzę - nie może być o niej mowy. Miszkurka pisze pod siebie i jest to zrozumiałe. Ja sam o całej sprawie dowiedziałem się w sobotę, jeszcze w piątek Miszkurkę i Rodka widziałem w Warszawie, podeszli do mnie trochę jak do jeża i bardzo im się spieszyło, teraz wiem, dlaczego.

Byłem zainteresowany "Shriekiem" i tak napisałem do agentki. Jeff był bardzo zadowolony z wydania polskiego i możecie to przeczytać na jego stronie. Miasto wymagało mnóstwa pracy, jeśli ktoś twierdzi że to kiepska edycja - jest idiotą.

Agentka nie może twierdzić, jak wypowiada się Miszkurka, że kieruje się dobrem autora zmieniając wydawcę. Ona ma to w miejscu, gdzie kończą się plecy, a nogi jeszcze nie zaczynają. Dostaje tyle samo. Mogła nam dać Shrieka, a Magowi tę drugą ksiązkę. Jeff na to by poszedł. Agentka prowizję dostałaby tę samą. Widzę w tym inne działanie.

Etyka, moralność, era konkurencji. To duże słowa. Wypowiadałem się na ten temat na naszym forum. Konkurencja, kapitalizm - wszystko OK. Ścierpiałbym, gdyby autora podkupił mi WAB (też wybierają rodzynki ze świata SF, np. Chabona), Literackie czy inny Znak. To są sprawy rynku. I rozumiem je.

Od ludzi jak Miszkurka czy Rodek, którego znam 30 lat i uważałem za dobrego kolegę czy nawet przyjaciela, takiej akcji się nie spodziewałem. Dobry obyczaj nakazałby wysłać do mnie mejl - jestem zainteresowany JV, co ty na to. Ja odpowiedziałbym prawdę, jak wyżej i dogadalibyśmy się. Zdarzało mi się tytuł odpuścić, bo komuś pasował do planu. Nie jestem psem ogrodnika.

Teraz znajomość nasza poszła w krzaki. Dam sobie radę. Działań żadnych nie podejmę, znajdę sobie innych autorów. Jest ich w bród. Będę tylko pilnował, by mi ich nie podkupili. I już wiem, kto.

Na koniec - nie trawię nie tylko takich posunięć, ale i usprawiedliwiania, że to normalne i wszyscy tak robią. Urzędnicy są skorumpowani, władza kradnie i kłamie - czy to znaczy, że ja też tak muszę? Inne nauki pobierałem od rodziców.

Widzę na forum wiele złości i osób, które życzą mi i Solaris źle, a których to ludzi nawet nie znam. Tekst typu: zabrać im jeszcze Egana, to w ogóle jakaś paranoja. Matkę komuś skrzywdziłem, czy co? To wypowiedź rodem ze środowiska kiboli CWKS - zabić wszystkich kibiców innych drużyn. Żal dupę ściska.

Darujcie więc sobie ludziska tę niczemu nie służącą wymianę ciosów. Pozdrawiam wszystkich miłośników dobrej fantastyki. Miłego dnia.

AdamB - 13:21 19-11-2008
Głupio mi pisać po Wojtku, ale nie zdążyłem przed a chciałem odpowiedzieć Nosiwodzie.
Człowieku, widzę że cię drażnią moje wypowiedzi, może faktycznie zbyt dosadne ale nie lubię owijać w bawełnę.
Wsadzając kij w mrowisko na temat powiązań wydawca-recenzent, spowodowałem w sposób nieświadomy, że czytelnicy forum pogłębili (po dyskusji jaka się wywiązała) swoją wiedzę na ten nie istniejący do tej pory temat. Uważasz, że to źle?
Natomiast co do MAGfanatyzmu to faktycznie trochę ironizowałem (do czego jak sadzę miałem prawo po wcześniejszych zbiorowych atakach na mnie), ale tak bogiem i prawdą powiedz mi jak inaczej można oceniać taką zbiorową postawę, takie wyjątkowo zgodne myślenie? To już nikt nie myśli ani trochę inaczej (wyjątek ASX)? Uwarunkowanie czy co?
Jeżeli źle to oceniam to podaj przykłady jakiejkolwiek krytyki tego wydawcy przez kogokolwiek z kluczowych forumowiczów. Zamiast rzucać się na mnie z pięściami może zastanowisz się nad sobą. :(

nosiwoda - 13:31 19-11-2008
Z pięściami? Jestem wyjątkowo grzeczniutki, Żerań mi świadkiem.
A dlaczego ja mam Ci podawać przykłady? Piszesz najpierw, że wszelka krytyka niemożliwa, że tabu, że nikt poza ASX, a teraz proszę, co za ewolucja, "kluczowi forumowicze". Zaraz się okaże, że jednak rację ma ASX, pisząc o co poniektórych, i co wtedy z generalizacją? O kant, jak to zwykle.
Wsadzając kij w mrowisko na temat powiązań wydawca-recenzent, spowodowałem w sposób nieświadomy, że czytelnicy forum pogłębili (po dyskusji jaka się wywiązała) swoją wiedzę na ten nie istniejący do tej pory temat. Uważasz, że to źle?
Uważam, że nie pogłębili. Ot, co.
Człowieku, słusznie widzisz, że drażnią mnie Twoje wypowiedzi, bo wyglądają one zbyt często tak "Co prawda w tej sprawie niewiele wiem, ale uważam, że... (tu wstawiamy jakąś piękną generalizację i/lub insynuację)". Nie lubisz owijać w bawełnę, zaiste. Ale i w wiedzę też nie. I może skończmy ten offtop, w razie czego zapraszam do jakiegoś wątku offtopowego lub na priva (choć nie zachęcam, bo nie widzę zbytniego sensu kontynuacji).

Maciej Wierzbicki - 13:52 19-11-2008
Solarisowe wydanie "Miasta szaleńców i świętych" jest bardzo dobre.
MAGowe wydania z serii "Uczta wyobraźni" są bardzo dobre.

Gdybym był wydawcą i bym wiedział że inne wydawnictwo wydało książkę pana X, sam bym chciał wydać inne książki pana X, i gdybym znał odpowiedzialnych za plan wydawniczy w tym innym wydawnictwie, zapytałbym i spróbowałbym się dogadać. Bez tego - takie sobie drobne świństwo - zrobić coś, co przeszkodzi innemu wiedząc, że mu zależy, bez próby dogadania się.

Żeby nie było niejasności, piszę perspektywy czytelnika, który kupuje dużo książek MAGa, dużo książek Solarisu, pisze na forach obu wydawnictw i czyta Katedrę, nie jest związany w żaden sposób z żadnych wydawnictwem.

AdamB - 14:06 19-11-2008
nosiwoda pisze: I może skończmy ten offtop...

Z tym się mogę zgodzić.

wob001 - 14:51 19-11-2008
Parę truizmów, ale jak zwykle - wszyscy o nich wiedzą, a nikt nie stosuje w praktyce.

Oba wydawnictwa bardzo cenię i obu przedstawicieli także.

Mag, Solaris i Fabryka właściwie tworzą polski rynek wydawniczy.
Inne wydawnictwo mają szczątkowy udział i bardziej należy skupić się na nazwiskach autorów niż wydawnictwach (czyli Sapkowski, Dukaj czy Pratchett).
Więc spodziewam się, że należy wspierać się wzajemnie i rozwijać "kulturę fantastyczną" w narodzie (bo jest mizerna).

Polecam rozdzielenie spraw i ocen prywatnych od zawodowych. Czyli oddzielenie emocji od działań komercyjnych/handlowych. To jest profesjonalizm wg mnie. I jest tu jak najbardziej miejsce na moralność, etykę itp. - ale głównie w ocenie swoich poczynań, a dopiero potem innych, szczególnie pod wpływem emocji, szczególnie w warunkach konkurencji, szczególnie, że czasem można nie znać całości ocenianego zdarzenia.

Naganne jest, wg mnie, podgrzewanie atmosfery, szczególnie przez użytkowników, którzy co coś tam wiedzą, resztę sobie dokombinują (zwykle bazując na spiskowych teoriach) i strzelają dookoła oskarżeniami, z wątpliwym wyczuciem, budząc niezdrowe podniecenie.

I na końcu - nie jestem za dulszczyzną, ale wyznaję pewne zasady co do prezentowania prywatnych, mocnych opinii o innych z nazwiska, nie będąc zmuszonym do tego oraz kiedy jest szansa, że nie znam pełnego obrazu sytuacji. Uznaję wyjaśnienia przy bezpośrednim spotkaniu za efektywniejsze i mniej sensacyjne.

Wydawcy fantastyki wszystkich krajów - łączcie się:)

A przy okazji - zapowiedzi Uczty Wyobraźni wyglądają bardzo smakowicie. Niewielkie, wstępne zapowiedzi Pana Wojtka na forum Solarisa też. A o to przecież chodzi. Byle nie po trupach:)

AM - 19:16 19-11-2008
Pozwolę sobie jeszcze nawiązać do wypowiedzi Wojtka, obiecuję, że ostatni raz. Prawdę mówiąc nikt poza nami (mną) nie powinien zostać w to wciągnięty, ale cóż... stało się. Przepraszam.

Wojtek Sedeńko pisze:Ja sam o całej sprawie dowiedziałem się w sobotę, jeszcze w piątek Miszkurkę i Rodka widziałem w Warszawie, podeszli do mnie trochę jak do jeża i bardzo im się spieszyło, teraz wiem, dlaczego.


Drogi Wojtku, to nieprawda.

Po pierwsze, nie podeszliśmy do ciebie jak do jeża. Świat nie kreci się wokół Solarisu i książek VanderMeera. Mamy dużo poważniejsze problemy. Czekało nas wtedy bardzo ważne i trudne spotkanie z naszym dystrybutorem i myślami byliśmy gdzie indziej.

Po drugie, o całej sprawie wiedziałeś dużo wcześniej (spotkaliśmy się 14 listopada, a twoja wiadomość, którą można znaleźć pod tym linkiem http://wydawnictwosolaris.pl/forum/view ... 8&start=15 pochodzi z 4 listopada.
Nie ma to większego znaczenia, ale chyba warto trzymać się faktów?


Wojtek Sedeńko pisze:Byłem zainteresowany "Shriekiem" i tak napisałem do agentki. Jeff był bardzo zadowolony z wydania polskiego i możecie to przeczytać na jego stronie. Miasto wymagało mnóstwa pracy, jeśli ktoś twierdzi że to kiepska edycja - jest idiotą.


Rozumiem, że jesteś zły na mnie, nie musisz jednak ubliżać osobom trzecim, nawet, jeśli mają inne zdanie niż ty.

Wojtek Sedeńko pisze:Agentka nie może twierdzić, jak wypowiada się Miszkurka, że kieruje się dobrem autora zmieniając wydawcę. Ona ma to w miejscu, gdzie kończą się plecy, a nogi jeszcze nie zaczynają. Dostaje tyle samo. Mogła nam dać Shrieka, a Magowi tę drugą książkę. Jeff na to by poszedł. Agentka prowizję dostałaby tę samą. Widzę w tym inne działanie.


To znaczy jakie inne działanie? Agentka odpisała, że obie książki są dostępne, zanim jeszcze złożyliśmy jakąkolwiek ofertę.

Moje zapytanie o VanderMeera również nie było zbyt agresywne:

I would like to ask you about two new authors. Do you represent Matthew Stower and Jeff Vandermeer? If you do, are their following books available?

Matthew Stover Heroes Die and Blade of Blade of Tyshalle
Jeff VanderMeer Veniss Underworld and Shriek An Afterword

Wojtek Sedeńko pisze:Od ludzi jak Miszkurka czy Rodek, którego znam 30 lat i uważałem za dobrego kolegę czy nawet przyjaciela, takiej akcji się nie spodziewałem. Dobry obyczaj nakazałby wysłać do mnie mejl - jestem zainteresowany JV, co ty na to. Ja odpowiedziałbym prawdę, jak wyżej i dogadalibyśmy się. Zdarzało mi się tytuł odpuścić, bo komuś pasował do planu. Nie jestem psem ogrodnika.
Teraz znajomość nasza poszła w krzaki. Dam sobie radę. Działań żadnych nie podejmę, znajdę sobie innych autorów. Jest ich w bród. Będę tylko pilnował, by mi ich nie podkupili. I już wiem, kto.


Jacka w to nie wciągajmy, zajmuje się zarządzaniem firmą, finansami; to ja jestem tym "złym". Możesz więc nadal spokojnie się z nim kolegować, nie brał w kupnie VanderMeera żadnego udziału.

Wszyscy wydawcy, którzy twierdzili, że nie są psami ogrodnika, byli psami ogrodnika do kwadratu. Może jesteś wyjątkiem, ale szczerze mówiąc wątpię.

Nie interesują mnie książki, które sobie wynajdziesz. Gdyby nie to, że do VanderMeera przymierzałem się zanim się nim zainteresowałeś, nigdy nie pytałbym o to czy jest wolny. Jedyną rzeczą, której żałuję jest to, ze zostawiłem go sobie na później...

Artur Chruściel - 20:08 19-11-2008
Kilka słów w sprawie Egana, MAGa i Solarisu.

Po pierwsze, wydawnictwu Solaris życzę jak najlepiej, bo uważam, że robi dużo dobrego dla rynku książek fantastycznych w Polsce (Diaczenkowie, Crowley, Chiang, Kroki w Nieznane, Wizje alternatywne, *świetnie* wydany VanderMeer). Wydawało mi się kiedyś, że kolejnym punktem na tej liście będzie Greg Egan, ale obecnie wszystko wskazuje na to, że Solaris podchodzi do niego tak, jak Zysk podszedł do Guya Gavriela Kaya: bez planu, bez promocji, kiedy w planie wydawniczym trafi się luka do zapchania. Dwa lata przerwy po nieszczęsnym wydaniu "Miasta permutacji" (kóre i tak było lepsze niż byłby tego wydania brak)? Proszę mi nie mówić, że takie podejście w jakikolwiek sposób wzmocni pozycję autora na rynku.

Po drugie - MAG. Bez dwóch zdań jest głównym graczem, jeżeli chodzi o prozę zagraniczną (a raczej zachodnią). Chwała mu za odratowanie Kaya, tym bardziej, że jak się okazało, musiał wziąć na siebie wydanie słabszej (nie licząc "Lwów" i wznowienia "Tigany") części jego dorobku i nie zostały te książki przyjęte najlepiej. Ale nie jest to przecież wydawnictwo bezbłędnie i nie jest też dla mnie żadnym tabu mówienie o jego porażkach (Donaldson - to wyjdzie w końcu całość, czy nie?; fatalne opóźnienie w "Żywostatkach"; poszatkowany Stephenson, który edytorsko jest katastrofą - ach, te grzbiety... - i wychodził coś ze dwa lata dłużej niż oryginał). Ale wytykanie błędów nie oznacza, że życzę MAGowi źle.

Chciałbym tylko, żebyśmy zaległości w bibliografii Egana nadrobili w takim tempie, jak nadrobiona została luka wydawnicza w przypadku Kaya. Nic, absolutnie nic, nie wskazuje w tej chwili, że Solaris jest zdolny do takich działań.

Podobnie zresztą chciałbym, żeby cykl Martina wychodził w Polsce z takim opóźnieniem względem premiery, jak wychodzi cykl Eriksona (i może żeby był w takim tempie pisany, ale to już inna bajka). I nie jest to kibolski atak na wydawnictwo Zysk, tylko proste stwierdzenie faktu, że nie dorosło ono do autora, który jej się trafił. Ja interesujące mnie książki kupię bez względu na logo wydawcy, opóźnienie i liczbę tomów, na które zostaną podzielone. Ale proszę nie oczekiwać braku krytycyzmu. Ani braku pochwał, kiedy będzie za co.

Vampdey - 02:07 20-11-2008
Chciałbym tylko, żebyśmy zaległości w bibliografii Egana nadrobili w takim tempie, jak nadrobiona została luka wydawnicza w przypadku Kaya. Nic, absolutnie nic, nie wskazuje w tej chwili, że Solaris jest zdolny do takich działań.

A może solarisowego Egana warto porównać do magowego Reynoldsa - tzn. pozycja deficytowa, wydawana chyba tylko (jak mi się wydaje) dla uciechy naprawdę wąskiej grupy fanów? Bo jeśli tak jest, to nie dziwi polityka wydawnictwa, które wydaje te książki, gdy "nadejdzie odpowiedni moment", ale nieprędko.

Artur Chruściel - 17:23 20-11-2008
Może się mylę, ale jeśli operacja z wejściem na półkę literatury historycznej się nie powiodła, to Kay jest zapewne nie mniej niszowy niż Egan. Bardzo bym się zdziwił, gdyby sprzedawał się lepiej od Eriksona, Hobb, Martina czy nawet (zwłaszcza?) Jordana i Goodkinda.

Z kolei pozycja Reynoldsa też jest całkiem inna niż Egana, który od lat, w wielu różnych miejscach, był mocno promowany choćby przez Dukaja (IMHO kto czytał jednego, powinien przeczytać drugiego), a przy tym był bardzo mocnym punktem dwóch ważnych antologii ("Nowe Legendy" i "Kroki..."; z "To co najlepsze..." czytałem tylko jego opowiadanie). Reynolds? No cóż, jakoś mi się nie zdarzyło. Nieznany autor, kolejny cykl, space opera (ponoć dobra, ale jednak), znowu dzielenie na tomy - a potem jeszcze okazuje się, że może nie zostanie wydany w całości...

Metz - 18:17 20-11-2008
Artur Chruściel pisze: Ja interesujące mnie książki kupię bez względu na logo wydawcy, opóźnienie i liczbę tomów, na które zostaną podzielone. Ale proszę nie oczekiwać braku krytycyzmu. Ani braku pochwał, kiedy będzie za co.


Mogę się podpisać pod takim stwierdzeniem. Interesuje mnie to, aby dany autor został w Polsce wydany, z dobrym przekładem, korektą itd. Liczę, że stopień profesjonalizmu wydawnictw jest mniej więcej zbliżony. Ale normalną sytuacją jest, że mam jakiegoś swojego faworyta, dla mnie jest to wydawnictwo MAG ;) Przez fakt wydawania naprawdę dobrych książek, często zupełnie nieopłacalnych. Ale mój pozytywny stosunek na pewno nie byłby taki mocny, gdyby nie postępowanie Andrzeja Miszkurki, choćby cierpliwe, kilkukrotne tłumaczenie prawideł rządzących rynkiem fantastycznym. Ktoś może powiedzieć i chyba takie stwierdzenie padło wcześniej, że główną motywacją takiego postępowania jest zorientowanie na wzrost sprzedaży ;P Ale nawet jeśli przyjąć taki punkt widzenia, to można to potraktować jako dbanie o klienta, co mi jako temu klientowi bardzo odpowiada. Jakoś nie zauważyłam, żeby osoby reprezentujące inne wydawnictwa próbowały postępować podobnie ;)

ASX76 - 00:19 21-11-2008
Metz pisze: Ale nawet jeśli przyjąć taki punkt widzenia, to można to potraktować jako dbanie o klienta, co mi jako temu klientowi bardzo odpowiada. Jakoś nie zauważyłam, żeby osoby reprezentujące inne wydawnictwa próbowały postępować podobnie ;)


Za słaby wzrok albo patrzysz nie tam gdzie trzeba. :wink:
Proszę zerknąć tutaj:
http://wydawnictwosolaris.pl/forum/

Pan W. Sedeńko bardzo szczodrze dzieli się swoją wiedzą, informacjami, planami wydawniczymi...

Metz - 00:44 21-11-2008
Zapomniałam dodać, że AM nie udziela się tylko na forum MAGa, ale także na wielu innych. I tak mogę sobie siedzieć tylko na ZB, a te informacje również do mnie trafią. A na inne fora, przyznaję coraz rzadziej chce mi się wchodzić i przez nie przedzierać ;P

Ale jeśli jest tak jak mówisz to pewnie za jakiś czas zerknę na forum Solarisu ;) Jakbym jeszcze dostała linka do odpowiedniego tematu, jestem leniwa, wiem ;P

ASX76 - 01:02 21-11-2008
Linka to ja już dałem... :P
Informacje o planach znajdują się w poszczególnych wątkach. Kto chce, bez problemu znajdzie.
P.S. Tępić lenistwo! :wink:

MadMill - 03:04 23-11-2008
Ja wiem, że znowu mam objawienie o parę dni za późno ale w notce jest:
Jack O'Connell - "The Resurrectionist" albo "Word Made Flash"
powinno być Flesh. :P

toudi 21 - 22:38 10-12-2008
Przecież myślałem że o tym już dano było wiadomo. Na Forum MAGa chyba takie info było.
Szkoda że tak wyszło. Przyznam jednak że Wydanie Vandermera w Magu oznacza że za 35 zł będę miał książkę w twardej prawie a w Solarisie pewnie była by droższa.
No i troszke mnie to dziwi bo MAG do Uczyta najczęściej dokłada.

Zresztą przykro mi to troszkę mówić ale Rynek rządzi się swoimi prawami. Faktycznie Dziwi mnie to zdiwinie bo dawannno wiedziałem że MAG ma wydać Vandemera.

Panie wojtku warto tak wojowac o jedną książkę ? Przecież konkurencja to rzecz normalna. Gdyby MAG panu teczkę w IPNnie dorabiał to rozumiem ale deliktanie zapytali co jest osiągalne i dostali odpowiedz. Może wystarczyło by "zaklepać " te książki wcześniej i tyle. Podkupywanie to dla mnie jakieś dzaianie agresywne a tu go nie było.

Nie podoba mi się tez forma pana niezadowolenia. Rozumiem że może być pan panie Wojtku zły ale po co obrażac kogoś czy taracić 30 latnią przyjaźń kasa tego nie warta. Nie mogę powiedzieć by MAG zrobił coś nałganego etycznie. Przecież Wydawnictwa są by zarabiać a jak ejst ksiązka i ktoś chce ją wydawnictwu sprzedać to czemu on ma jej nie kupić jak może zarobić

Komentuj


Artykuły

Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady


 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e03)

Recenzje

Majka, Paweł - "Berserk. Spowiednik"


 Palmer, Ada - "Do błyskawicy podobne"

 Ruocchio, Christopher - "Imperium ciszy"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Komuda, Jacek - "Westerplatte"

 Crouch, Blake - "Rekursja"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Morgan, Richard - "Siły rynku"

Fragmenty

 Foster, Alan Dean - "Obcy"

 Hendel, Paulina - "Droga Dusz"

 Cook, Glen - "Port Cieni"

 Zbierzchowski, Cezary - "Distortion"

 Rak, Radek - "Baśń o wężowym sercu"

 Petrucha, Stefan - "Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody"

 Kańtoch, Anna - "Diabeł w maszynie"

 Bławatska, Helena P. - "Opowieści okultne"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2019 nast.pl     RSS      RSS