NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Wilhelm, Kate - "Gdzie dawniej śpiewał ptak" (Kolekcja Wehikuł czasu)

Zelazny, Roger - "Pan Światła" (Zysk i S-ka)

Ukazały się

Kozak, Magdalena - "Minas Warsaw"


 Bradbury, Ray - "Green Town"

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Hufflepuff)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Gryffindor)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Slytherin)

 Rowling, Joanne K. - "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" (Ravenclaw)

 Sanderson, Brandon - "Dawca przysięgi", część 2 (twarda okładka)

 Roanhorse, Rebecca - "Wyścig do słońca"

Linki

White, T.H. - "Miecz dla króla"

Wydawnictwo: Solaris
Cykl: White, T.H. - "Był sobie raz na zawsze król"
Tytuł oryginału: The Sword in the Stone
Tłumaczenie: Jolanta Kozak
Data wydania: Kwiecień 2008
ISBN: 978-83-7590-001-9
Oprawa: twarda
Liczba stron: 364
Cena: 39.90 zł
Rok wydania oryginału: 1938
Tom cyklu: 1

Bliżej...
Pierwszy tom słynnego pięcioksięgu BYŁ SOBIE RAZ NA ZAWSZE KRÓL, opowiadającego historię króla Artura i czarodzieja Merlina.

Klasyk fantasy, doczekał się ekranizacji rysunkowej w studio Disneya.

Pięcioksiąg T.H. White'a "Był sobie raz na zawsze król", wydany ostatnio (w trzech woluminach) przez "Świat Książki", nawiązuje swym tytułem do najsłynniejszego w piśmiennictwie angielskim literackiego opracowania legend o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu, czyli do Sir Thomasa Malory'ego Morte D'Arthur (1485).

Są w Anglii tacy - pisze w dwudziestej pierwszej księdze swego dzieła Malory - którzy wierzą, że Artur nie umarł ostatecznie; ma o tym także świadczyć napis na jego grobie: HIC IACET ARTHURUS, REX QUONDAM REXQUE FUTURUS ("Tu spoczywa Artur, niegdyś król i król w przyszłości"). Drugą część tego epitafium wykorzystał White, tytułując swój cykl "The Once and Future King", przy czym owo once nawiązuje również do tradycyjnej angielskiej formuły rozpoczynającej baśnie i opowieści: Once upon a time..., co odpowiada polskiemu "Dawno, dawno temu..." lub "Był sobie raz...".

Właśnie ten ostatni znaczeniowy odcień wyeksponowała autorka polskiego przekładu, tym samym zacierając ten sens tytułu, ktory odsyła do wróżebnego zdania z Malory'ego. Jest to zresztą jedyna moja wątpliwość do polskiego tłumaczenia pięcioksięgu, które ogólnie biorąc jest znakomite. Powinniśmy być wdzięczni Jolancie Kozak, że po ośmiu latach od wydania dwóch pierwszych tomów (w Editions Spotkania) dała się namówić na dokończenie przekładu i poprawione wydanie całości.

"Był sobie raz na zawsze król" reklamowany jest przez wydawcę jako wybitny cykl fantasy. Nie ma nic złego w takim uszlachetnieniu popularnego gatunku literackiego poprzez anektowanie do niego dzieła White'a, ale trzeba pamiętać, że konwencje literackiej fantastyki określają je tylko w niewielkim stopniu, i że wyrosło ono z całego splotu autorskich zainteresowań, fobii, doświadczeń i przemyśleń. Było wśród nich z pewnością marzenie o zamieszkaniu w wyobrażonym świecie arturiańskich romansów, zamiłowanie do średniowiecznej łaciny i erudycyjnych igraszek, ale było też przywiązanie do angielskiego krajobrazu i przyrody, miłość do zwierząt, a jednocześnie pasja zapalonego myśliwego i wędkarza. Terence Hanbury White (1906-1964) był człowiekiem pełnym sprzeczności, który - jak pisze angielska autorka posłowia do pięcioksięgu - "przez całe życie toczył walkę z lękiem, broniąc się przed nim odwagą, lekkomyślnością, sardonicznym dowcipem i przedsiębiorczością. [...] Bał się własnych, w powszechnej opinii nagannych, skłonności do alkoholu, młodych chłopców i sadyzmu". Bał się też - i nienawidził - wojny; poszukiwanie antidotum na nią stało się w pewnym momencie jego prawdziwą obsesją.

Cykl otwiera "Miecz dla króla" (I wyd. 1938) - historia dzieciństwa Artura, nie znającego jeszcze swego wielkiego przeznaczenia, i dzieje nauk pobieranych przez niego u czarodzieja Merlina (który żyjąc, posuwa się "pod prąd" czasu, co pozwala mu patrzeć na świat arturiański z perspektywy naszej współczesności). Brawura, dowcip i zmysł parodii, które czynią z "Miecza dla króla" powieść m.in. prekursorską w stosunku do całego nurtu komiczno-ironicznej fantasy (jak choćby twórczość Terry'ego Pratchetta), tracą częściowo swą dynamikę w drugiej księdze, "Wiedźma z lasu" (1939). Bohaterami są tu między innymi czterej synowie Morgause, przyrodniej siostry Artura, z którą - nieświadomy pokrewieństwa - spłodzi on Mordreda, narzędzie zemsty i zniszczenia swego królestwa. W obrazie zimnej, psychopatycznej rodzicielki Gawaine'a, Agravaine'a, Gaherisa i Garetha zawarł prawdopodobnie White jakieś rysy własnej matki, której agresywność i uczuciowy chłód naznaczyły go na całe życie. Ironia, chwilami mająca tylko bawić, ale chwilami mroczna, podszyta grozą, towarzyszy opowieści o Lancelocie i jego grzesznej miłości do Ginewry, wypełniającej księgę trzecią, "Rycerz spod Ciemnej Gwiazdy", pisaną już w czasie wojny. W księdze czwartej, "Świeca na wietrze", obserwujemy daremne wysiłki postarzałego króla Artura, starającego się zapobiec konfliktowi z Lancelotem (nawet przez przymknięcie oczu na jego romans z królową) i wewnętrznemu rozłamowi wśród rycerzy Okrągłego Stołu. Jednak Mordred przeprowadza swój plan, dochodzi do bratobójczej waśni, Artur ginie lub odjeżdża na Avalon, choć nie tracimy nadziei, że w przyszłości powróci, by w świecie bez wojen objąć ponownie tron.

Tak kończyła się tetralogia opublikowana pod tytułem "The Once and Future King" w 1958 r. Odrzucona początkowo przez wydawcę część piąta, Księga Merlina, w której autor głównie referuje swe poglądy na kwestię agresywności gatunku ludzkiego i przyczyny wojen, dołączona została dopiero w edycji z 1974 r. Choć monotonna i chwilami irytująca mentorskim tonem, zawiera kilka poruszających fragmentów, domyka też ostatecznie fabularną klamrą historię Artura i Merlina. Cykl T. H. White'a może wprawdzie nieco zawieść tych spośród najmłodszych odbiorców, którzy swoje oczekiwania opierają na reminiscencjach z filmu Disneya Miecz dla króla, ale dla innych czytelników lektura pięcioksięgu ma szansę stać się spotkaniem z niezwykłym pisarzem i fascynującą opowieścią.

Marek Gumkowski [przedruk z http://www.latarnik.pl]


Obiekt jest częścią serii
White, T.H. - "Był sobie raz na zawsze król"
Zobacz całą serię



Teksty powiązane:

Recenzja:
White, T.H. - "Miecz dla króla", autor: Krzysztof Kozłowski

Fragment:
White, T.H. - "Miecz dla króla"

Komentarze
-Jeszcze nie ma komentarzy-
Komentuj


Konkurs

Wygraj "Bitwę bliźniaków"


Artykuły

Wiedźmin Netfliksa: zachwyt czy rozczarowanie?


 Nie tylko Netflix animuje króliki, czyli „Wodnikowe Wzgórze” przez dekady

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e06)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e05)

 Gra o tron subiektywnym okiem (s08e04)

Recenzje

Vonnegut, Kurt - "Rysio Snajper"


 Pullman, Philip - "La Belle Sauvage"

 Flamma, Adam - "Wiedźmin. Historia fenomenu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Trzeci front"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Majka Paweł, Rusak Radosław - "Czerwone żniwa. Uderzenie wyprzedzające"

 Jordan, Robert - "Wojownik Altaii"

 Scalzi, John - "Imperium w płomieniach"

Fragmenty

 Hałas, Agnieszka - "Czerń nie zapomina"

 Dworakowski, Witold - "Wieczny buntownik"

 Ziębiński, Robert - "Dzień wagarowicza"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu" (przedmowa)

 Hendel, Paulina - "Czarny świt"

 Baoshu - "Odzyskanie czasu"

 Canavan, Trudi - "Klątwa kreatorów"

 Clare, Cassandra & Chu, Wesley - "Czerwone Zwoje Magii"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2020 nast.pl     RSS      RSS