NAST.pl
 
Komiks
  Facebook
Facebook
 
Forum

  RSS RSS

 Strona główna     Zapowiedzi     Recenzje     Imprezy     Konkursy     Wywiady     Patronaty     Archiwum newsów     Artykuły i relacje     Biblioteka     Fragmenty     Galerie     Opowiadania     Redakcja     Zaprzyjaźnione strony   

Zaloguj się tutaj! | Rejestruj

Patronat

Butcher, Jim - "Drobna przysługa"

Dashner, James - "Gra o życie"

Ukazały się

Larson, B.V. - "Rój"


 Maszczyszyn, Jan - "Hrabianka Asperia"

 Rochala, Paweł - "Ballada o czarownicy"

 Staveley, Brian - "Ostatnia więź"

 Komuda, Jacek - "Czarna szabla" (wyd. 3)

 Majka, Paweł - "Wojny Przestrzeni"

 Sanderson, Brandon - "Biały piasek"

 Sanderson, Brandon - "Legion"

Linki

Kossakowska, Maja Lidia - "Bramy światłości", tom 1

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Cykl: Zastępy Anielskie
Data wydania: Styczeń 2017
ISBN: 978-83-7964-207-6
Oprawa: zintegrowana
Liczba stron: 512
Cena: 49,90 zł
Tom cyklu: 3

Bliżej...
Pan odszedł i serce świata przestało bić. Królestwo, oparte na solidnej podstawie niebiańskiej hierarchii, musi trwać.

Daimon, jeszcze niedawno wyrzutek i szaleńca, pragnący zniszczyć świat, znów stał się szanowanym, choć niezbyt lubianym Świetlistym, Abaddonem Niszczycielem, w służbie Królestwu. Odwieczna, ulubiona banda uskrzydlonych drani, zabójców i intrygantów na nowo przygarnęła go do swoich wielkich, gorących serc. Alleluja!

Świetlista z dobrego rodu, imieniem Sereda – podróżnik, kartograf, odkrywca – która właśnie wróciła z kolejnej wyprawy, przyniosła Razjelowi, Panu Tajemnic dobrą nowinę. Znane jest miejsce bytności Pana.

Królestwo organizuje ekspedycję badawczą w dzikie i nieznane Strefy Poza Czasem, by rzucić się w wir najbardziej szalonych niebezpieczeństw czyhających gdzieś na najparszywszym zadupiu wszechświata i odnaleźć emanację Światłości.

Dowódcą wyprawy zostaje Tańczący Na Zgliszczach ze śmiercionośną Gwiazdą Zagłady.

Uważajcie na marzenia, skrzydlaci. Czasem spełniają się, jak klątwa.


Obiekt jest częścią serii
Zastępy Anielskie
Zobacz całą serię



Teksty powiązane:

Recenzja:
Kossakowska, Maja Lidia - "Bramy światłości", tom 1, autor: Sandra Uryzaj

Komentarze

Sortuj: od najstarszego | od najnowszego

Vuko - 21:50 01-03-2017
Bramy Światłości to niewątpliwie obowiązkowa lektura dla fanów, którzy od lat zaczytują się w anielską serię Maii Lidii Kossakowskiej. Znów możemy wziąć udział w przygodach epickiego bohatera, Daimona Freya. Tym razem autorka zabiera nas na bezdroża – do stref poza czasem!
Ogromny obszar, gdzie żyje mnóstwo istot, cała masa różnych bóstw i innych żyjątek. Jesteśmy wręcz zalewani niemalże odmienną kulturą ale jak najbardziej stworzoną przez Światłość – to właśnie jest głównym powodem podróży głównego bohatera i całej anielskiej świty po bezkresnych drogach stref.
Jesteśmy uwikłani w odniesieniach do indyjskich wierzeń, do wielobarwnej kultury tamtych ziem, co powoduje, że z miłą chęcią zaczytywałem się w lekturze. Żeby nie było – cała wyprawa nie jest taka cukierkowa jakoby mogłoby się wydawać. Istnieje wiele niebezpieczeństw, które ciągle na cały orszak czyhają. Czy przetrwają podróż? Tego Wam nie zdradzę. Sięgnijcie po Bramy Światłości aby przeżyć niesamowitą przygodę!

nosiwoda - 09:00 02-03-2017
Nie.

Fidel-F2 - 10:20 02-03-2017
zgadza się, nie

historyk - 02:03 03-03-2017
Dwa razy nie - raz dla autorki, dwa dla wydawcy.
_______________________
http://seczytam.blogspot.com

Fidel-F2 - 07:47 03-03-2017
Już parę lat temu postanowiłem nic nie kupować od Fabryki (pomijając fakt, że Kossakowskiej i tak bym nie czytał), zawsze można ukraść z sieci, a autor sam sobie winien, że u nich wydaje.

nosiwoda - 09:10 03-03-2017
Jak o tym piszesz, to stwierdzam, że faktycznie, mam jakiś uraz FSowy. Gdyby taki Brett czy McClellan wyszedł w innym wydawnictwie, to może bym kupił - wszak nabywam Camerona czy Staveleya, a to chyba podobny kaliber. Ostatnia książka FS, jaką kupiłem, to chyba pierwszy tom Przedksiężycowych Ani Kańtoch.
edit: a nie, soraski, jednak później jeszcze Hodder i ostatnie tomy PLO.

Janusz S. - 22:53 03-03-2017
@Vuko to zdaje się kolejny płatny chwalca. Próbowałem przeczytać te Bramy śniętości. Całość akcji to podróż w hinduistycznych zaświatach, gdzie bohaterowie idą i idą i idą i płyną i jadą i idą i idą przez 477 stron. Wydarzenia z podróży nie maja żadnego znaczenia dla całości fabuły i książka kończy się na niczym. No chyba, że ktoś uzna, że warto było czekać na jedną złamaną finałowo nogę. Końską. Z nudów usnęła mi nawet mikroflora bakteryjna jelit.

Komentuj


Konkurs

Wygraj "Księcia głupców"


Artykuły

Co nas czeka w 2017 roku?


 Kreator światów w spódnicy – krótka opowieść o Ursuli K. Le Guin

 Wywiad z Marcinem Podlewskim

 Senność

 Arkhamer 2016 - relacja

Recenzje

Delaney, Joseph - "Rytuał"


 Golden, Christie - "Assassin's Creed"

 Atwood, Margaret - "Rok Potopu"

 Gaiman, Neil - "Mitologia nordycka"

 Brennan, Marie - "Historia naturalna smoków"

 Aczel, Amir D. - "W poszukiwaniu zera"

 Łukawski, Jacek - "Grom i szkwał"

 Tregillis, Ian - "Mechaniczny"

Fragmenty

 Miller, Karen - "Skażona magia"

 Mitchell, David - "Slade House"

 Sanderson, Brandon - "Idealny stan"

 Sanderson, Brandon - "Legion"

 Tregillis, Ian - "Powstanie"

 Gromyko, Olga - "Wiedźma opiekunka"

 Liu, Cixin - "Problem trzech ciał"

 Clare, Cassandra i inni - "Opowieści z Akademii Nocnych Łowców"

Projekt i realizacja:sismedia.eu       Reklama     © 2004-2017 nast.pl     RSS      RSS