Pierwszy film , który poruszył mnie do łez - BraveHeart

Tutaj podyskutujesz o filmach, ludziach i wszystkim, co dotyczy X muzy.

Moderator: Wotan

Pierwszy film , który poruszył mnie do łez - BraveHeart

Postautor: Avathar » pn 04.08.2003 21:04

Chciałbym poruszyć na forum temat filmu o szkockich patriotach pt. "BraveHeart". Jest to bowiem pierwszy film , który w tak łatwy sposób (tak jak jest napisane w temacie) poruszył mnie do łez. Niby to nic specjalnego ... walka o wolność jednak Mel Gibson z pomocą James'a Hornera stworzył coś co można określić Wyciskaczem Łez Dla Mężczyzn i Konbiet ( czyli MŁDMiK :) ). Co Wy myślicie o tym filmie ?? Czy uważacie go za udany ??

Pozdrawiam.
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: Wotan » pn 04.08.2003 22:48

uważam za bardzo udany, ponieważ czuje się ten klimat. poza tym jako iż interesuje się rycerstwem ten film, lubie go oglądać. Wlaściwie to widzialem juz chyba z 14 razy i nie znudzil mi sie do tej pory
http://www.allsecrets.co.uk
moj film...
http://www.well-known-artist.com
Moja nowa odkurzona www, zapraszam!
http://www.vimeo.com/1271372 - moj showreel
Wotan
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1160
Rejestracja: pt 04.10.2002 23:52
Lokalizacja: Varsovia

Postautor: Chaon » pn 04.08.2003 22:52

Ja widziałem raz i to nie cały, ale już same fragmenty wydały mi się wzruszające. Z rozmów które prowadziłem wiem, że nie tylko Ciebie i mnie, Avatharze film ten wzrusza. Mam nadzieję, że Polsat jeszcze kiedyś go puści i będę mógł obejrzeć w całości.
Pozdrawiam
Czy nie czujesz całą swoją duszą jak staliśmy się niczym bogowie?
Awatar użytkownika
Chaon
Lord
Lord
 
Posty: 1065
Rejestracja: pn 16.12.2002 23:20
Lokalizacja: Szczecin

Postautor: Torgarn » pn 04.08.2003 22:53

Jak dla mnie film świetny, może z fantastyką ma tyle wspólnego co pies z karmą dla kotów, ale zachowuje klimat.

Plusem tego filmu jest także jego długi czas trwania (w przeciwieństwie do wielu innych produkcji) albowiem nie nudzi no i trzyma w napięciu. Kto mógł przewidzieć że Gibson zginie ?^^ Znawcy historii albo szczęściarze.

Doskonałe sceny batalistyczne m.in. upadek Yorku, pierwsza bitwa Wallace'a etc., klonowanie oddziałów normalna rzecz, nie przeszkadzająca zupełnie.

Co do aktorów, też nie można się przyczepić, wszysycy grają świetnie, i tych pozytywnych darzymymy uczuciami pozytywnymi natomiast tych negatywnych od pierwszej chwili darzymy uczuciamy, które trudno wyrazić słowami (Rafaello:)). Marceau Ownz ^^

Podobnie jak Woltan, oglądałem go już wiele razy, i nigdy nie wydaje się być nudny.

Jak dla mnie (po raz kolejny, patrz 1 akapit:)) 9+/10.
Obrazek
Awatar użytkownika
Torgarn
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 34
Rejestracja: czw 31.07.2003 9:08

Postautor: Vampdey » wt 05.08.2003 17:28

Jak dla mnie film świetny, może z fantastyką ma tyle wspólnego co pies z karmą dla kotów, ale zachowuje klimat.


Mój pies nie potrafi jeść nic innego niż kocią karmę, ale to tak swoją drogą :lol: ...

Film arcydzieło, ponadczasowy. Według mnie świetnie odwzorowuje sposób działania poszczególnych grup społecznych: gdy książęta ukladają się z anglikami, wolą sprzedać swój kraj niż ruszyć się. Ci, którzy nie mają tytułów i szlacheckiego nazwyska mają więcej godności niż wysoko urodzeni, stają do walki. W tym mechaniżmie dużo jest z historii...
Ponadto widowiskowa część historii: bitwy, które nie starzeją się mimo lat i nadal Bavehart pod względem balistycznym stoi na pierwszym miesjcu... Jenadak zaznaczam, że balistyka w tym filmie to sprawa podrzędna i najmniej ważna...
Ostatnio zmieniony wt 05.08.2003 17:52 przez Vampdey, łącznie zmieniany 2 razy
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Angbandrider » wt 05.08.2003 17:28

Obsada, no cuż doborowa Mel Gibson i Sophie Marceu, nie można się do nich przyczepić, do reszty również.
Efektów specjalnych nie było za wiele, poza klonowaniem armii w scenach batalistycznych.
Większą rolę odegrały: świetna charakteryzacja i dobranie plenerów. O fabule nawet nie wspominam, historia prawdziwa, z życia wzięta i zaczerpnięta z celtyckich podań, więc wypas.
Poza tym po obejżeniu filmu słowo freedom nabrało dla mnie wielkiego znaczenia, bo wolność to na prawdę ważna rzecz .
I am the fallen angel who will punish you for all your sins
Awatar użytkownika
Angbandrider
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 252
Rejestracja: pn 30.06.2003 20:11
Lokalizacja: prosto z piekła

Postautor: Vampdey » wt 05.08.2003 17:36

O fabule nawet nie wspominam, historia prawdziwa, z życia wzięta i zaczerpnięta z celtyckich podań, więc wypas.

Celtyckich podań? :shock: :shock: :shock: Fabularyzowany kawałek historii Anglii... Celtyckie podania? :? :roll:
Obrazek
Awatar użytkownika
Vampdey
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3946
Rejestracja: sob 16.11.2002 20:34
Lokalizacja: Bełchatów/Łódź

Postautor: Torgarn » wt 05.08.2003 17:43

Angielsko-Szkockiej historii.

PS. Poślij mi zdięcie tego psa, powiesze sobie nad łóżkiem :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Torgarn
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 34
Rejestracja: czw 31.07.2003 9:08

Postautor: Angbandrider » wt 05.08.2003 17:54

A przepraszam podanie to co ?? Słowne lub pisemne. A celtowie - wał Hadriana wybicie Piktów ewangelizacja Angli hem :?:
Po części rozumiem twoje odwołanie, bo podanie można traktować jako legendę ale istnieje ono również jako przekaz. Poza tym nawet jak byś to traktował jako legendę to chciałem zauważyć że ewangelizacja Angli - to były jeszcze czasy celtyckie i taki termin można w książkach spotkać - a jest to również czas Braveharta, powstawały wówczas jeszcze nowe bóstwa zazwyczaj na bazie skandynawskich - Ruadan, Skatchach, Samson, Riannon, Perceval - to wszystko postacie mitologiczne - z podań i z czasów celtów. Jak za pewne wiesz celtowie byli ludem zamieszkującym tereny Irlandi i SZKOCJI.
I am the fallen angel who will punish you for all your sins
Awatar użytkownika
Angbandrider
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 252
Rejestracja: pn 30.06.2003 20:11
Lokalizacja: prosto z piekła

Postautor: Torgarn » wt 05.08.2003 18:49

O mnie zapewne nie chodzi, ale powiem że nie wykłucam się, tylko bardziej sprecyzowałem fakt.

Celtowie, ludy pochodzenia indoeuropejskiego, które pod koniec epoki brązu odbyły wędrówkę z nadwołżańskich stepów, by w II tysiącleciu p.n.e. osiąść nad górnym biegiem Renu, Dunaju i Menu, stąd rozprzestrzenili się po całej Europie. W X-VI w. p.n.e. opanowali Wyspy Brytyjskie, w VI w. p.n.e. Półwysep Iberyjski, a część z nich dzisiejszą Francję (Gallowie).

Ludność pochodzenia celtyckiego utrzymała się do czasów współczesnych na Wyspach Brytyjskich (Walia, Szkocja, Irlandia) i na Półwyspie Bretońskim. Celtowie wraz ze swoją kulturą wprowadzili nowe sposoby uprawy ziemi, przetwórstwa zboża, obróbki metalu. Posiadali własne wierzenia religijne, związane głównie z kultem sił przyrody.

www.wiem.onet.pl
Obrazek
Awatar użytkownika
Torgarn
Wędrowiec
Wędrowiec
 
Posty: 34
Rejestracja: czw 31.07.2003 9:08

Postautor: Alganothorn » czw 07.08.2003 19:29

bardzo dobrze zrobiony film;
aktorstwo - bardzo, naprawdę bardzo dobre
muzyka - Horner jest moim ulubieńcem, jeśli chodzi o muzykę filmową, więc nie da się ukryć, że też uważam za duży atut filmu; niektórych nuży maniera Hornera polegająca na wplataniu w co drugi utwór motywu przewodniego, ale ja akurat to bardzo lubię...
charakteryzacja - doskonałą
zdjęcia i montaż - bardzo mi odpowiadają, niezaprzeczalnie pokazały ile od tego zależy w budowaniu klimatu
realia - tutaj największy zgrzyt, bowiem jakkolwiek ogólnie pokazano wszystko bardzo odbrze, to np. realizm bitew nie jest, nazwijmy to eufemistycznie, idealnie odwzorowany (nie chodzi mi tu o zachowanie oddziałów, ale np. lokalizację bitew; chętnych odsyłam np. do publikacji Ospreya), ale wszystko tam zręcznie ułożone, że uzyskano niezwykle płynny przekaz; innymi słowy: warto przeczytać historię Szkocji, żeby wiedzieć jak według źródełhistorycznych przebiegał konflikt i obejrzeć film, a nie bazować tylko na tym, co się widzi na ekranie;
jest to jeden z moich ulubionych filmów - na tyle ulubiony, że sprowadziłem go sobie na dvd z...australii, żeby mieć szybciej ;-) tak, oglądałem go wiele razy, 'smakuję' go sobie, wzrusza mnie i bawi, kawał doskonałego kina
pozdrawiam
ps. Chaonie - nie czekaj na Polsaty, wypożycz go gdzieś; nic tak nie zabija klimatu, jak reklamy, a poza tym ostatnio wycięli zdaje się jedną scenę podczas puszczania - tak im 'wypadła' przy bloku reklamowym...
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Avathar » pt 08.08.2003 6:56

muzyka - Horner jest moim ulubieńcem, jeśli chodzi o muzykę filmową, więc nie da się ukryć, że też uważam za duży atut filmu; niektórych nuży maniera Hornera polegająca na wplataniu w co drugi utwór motywu przewodniego, ale ja akurat to bardzo lubię...

Moim zdaniem oprócz tego ,że podczas filmu przywiązaliśmy sie do postaci Horner podczas śmierci wplótł ów Motyw i człowiek jak sobie przypomni co się wtedy działo ( Secret Weeding , Wallace Courts Murron ) to także w pewnym stopniu budzi wnim , nie tyle smutek , co rozpacz.
realia - tutaj największy zgrzyt, (...) ale np. lokalizację bitew; chętnych odsyłam np. do publikacji Ospreya), ale wszystko tam zręcznie ułożone, że uzyskano niezwykle płynny przekaz; innymi słowy: warto przeczytać historię Szkocji, żeby wiedzieć jak według źródełhistorycznych przebiegał konflikt i obejrzeć film, a nie bazować tylko na tym, co się widzi na ekranie;

No teraz (przyszły) P.Mgr.Jones , Pan się czepia ;) :P
a poza tym ostatnio wycięli zdaje się jedną scenę podczas puszczania - tak im 'wypadła' przy bloku reklamowym...

?? Czyżby Polsat dopuściłby się takiego zaneidbania ??

Czy mi sie zdaje , ale czy BH był debiutem Mela jako reżysera ??

Pozdrawiam.
Obrazek
Avathar
Lord
Lord
 
Posty: 1245
Rejestracja: sob 02.11.2002 0:18
Lokalizacja: Gdynia / Poznań

Postautor: Alganothorn » pt 08.08.2003 15:35

nie był jego debiutem:
2 lata wcześniej nakręcił film 'Człowiek bez twarzy' ('The man without a face')
nawet niezły, nieco sentymentalny, miło się ogląda
pozdrawiam
ps. nie czepiam się - ja? nigdy!
;-)
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Sztickin » ndz 10.08.2003 19:06

Ja mam zwykle jedna skale ocen filmow, ksiazek... wyceniam ich wartosc na proporcjonalna do tego jak ja akcje, wydarzenie czy inne, przezyje. Ten film wywarl na mnie bardzo duzy wplyw, nie wstydze sie powiedziec, ze lezka mi sie w oku zakrecila nie raz. Jednym slowem: wspanaiala robota Gibsona. Mam nadzieje, ze Pasja dorowna temu filmowi....
Sztickin
Rycerz
Rycerz
 
Posty: 482
Rejestracja: pn 14.07.2003 17:10
Lokalizacja: jestem?

Postautor: corvus » pn 25.08.2003 10:56

ja powiem tyle:
film jest wrecz swietny. jesli nie jest moim ulubionym to z pewnoscia miesci sie w piereszej trojce...
nie bede ukrywal: podczas ogladania filmu lezka zakrecila mi sie w oku, i nie widze w tym nic dziwnego, poniewaz byl swietnie wyrezyserowany i sceny majace byc wzruszajace, naprawde takie byly.
powiem tyle:
film swietny. chociaz ogladalem go juz 5 razy (dla mnie to sporawo, chociaz powrot do, przyszlosci i sexmisje ogladalem wiecej razy :lol: )
to chetnie obejze go po raz 6, 7 a nawet 10 - takie rzeczy nigdy sie nie nudza... :)

pzdr
corvus
Pewnego dnia, kiedy pan Królik był niegrzeczny, spojrzał przez płot na pole Farmera Freda. Pole pełne było świeżej zielonej sałaty. A pan Królik nie był pełen sałaty. Czuł, że to nie jest w porządku.
Awatar użytkownika
corvus
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 15
Rejestracja: pt 08.08.2003 17:48
Lokalizacja: Pionki

Postautor: Kai Fist » pn 25.08.2003 12:27

klimat, klimat, klimat

to jest coś co w tym filmie się wybija,

do tego muzyka i gra aktorska

swoją drogą, Mel Gibson nie lubi chyba Anglików, w "Patriocie" też daje im łomot.

To jest film, który oglądałem ze trzy razy... ( średnio oglądam filmy 1 raz ) :)
Kai Fist
Pustelnik
Pustelnik
 
Posty: 10
Rejestracja: czw 21.08.2003 19:11
Lokalizacja: Kraina Snów

Postautor: Tordis » śr 03.09.2003 11:25

Przepiękny. Gdyby nie to, że jestem pozbawiona gruczołów łzowych, pewnie bym się rozpłakała. Mówię poważnie. I jeszcze ta muzyka - bez niej film nie robiłby takiego wrażenia, nie byłby aż tak niesamowity. Oglądam sporo filmów i często zdarza mi się zachwycać jakimś z nich, ale do niewielu wracam. Do "Bravehearta" tak.
"Turn off the sun, pull the stars from the sky
The more I give to you, the more I die"
(T. Reznor)
Awatar użytkownika
Tordis
Lady
Lady
 
Posty: 12
Rejestracja: pn 05.05.2003 12:00

Postautor: '//iedzmin » czw 04.09.2003 12:37

swietny, boski film... nawiasem mowiac to zdecydowanie najlepszy film MG i na pewno lepszy od tej szmiry co teraz robi (via WE were Soldiers)
Obrazek
Awatar użytkownika
'//iedzmin
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 694
Rejestracja: ndz 06.10.2002 9:44
Lokalizacja: Currahee

Postautor: Alganothorn » czw 04.09.2003 21:35

masz na myśli aktualnie kręcony film o ostatnich dniach Chrystusa?
nie mam pojęcia, czy będzie szmirą, ciekawe skąd taka opinia u Ciebie...
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Jakub Cieślak » sob 13.09.2003 16:13

Też bym od razu nie odsądzał od czci i wiary najnowszego projektu Mela. Co więcej, mam nadzieję, że będzie to wreszcie prawdziwie autorski film, taki film życia. Film, który będzie manifestem Mela jako reżysera.
Samo Braveheart jest solidnym kinem, jednak nie poruszył mnie tak dogłębnie jak kilku moich przedmówców. Nie powiem dokładnie, dlaczego, ale nie powiem też, że jest zły. To kino szerokiego formatu z dobrym scenariuszem, spektakularnymi bitwami i solidnym aktorstwem. A wzruszam się na filmach i to czasem nieco może ludzi zaskakiwać. Wzruszyłem się na przykład na Dniu Niepodległości, wzruszyłem się ze dwa razy na Władcy Pierścienia. Tu chodzi o konkretne sceny, które umiejętnie mnie chwytają za gardło. W ID4 była to scena ucieczki psa przed falą ognia. Za każdym razem czuję ogromną gulę wzruszenia i radości jak temu labradorowi udaje się odskoczyć w ostatnim momencie. Na Władcy rozczuliłem się na wersji rozszerzonej, gdzie Gimli prosi o włos Galadrieli. Świetnie Jackson to zainscenizował. Zwłaszcza, że nie dokonał dosłownej ilustracji tego fragmentu książki. No, ale nie o Tolkienie mamy tu rozmawiać...
Obrazek
Mistrz Gimli powiada:
Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana.
Awatar użytkownika
Jakub Cieślak
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 4010
Rejestracja: czw 12.12.2002 22:24
Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka


Wróć do Film

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość