Blade Runner

Tutaj podyskutujesz o filmach, ludziach i wszystkim, co dotyczy X muzy.

Moderator: Wotan

Blade Runner jest filmem:

kultowym
14
82%
dobra adaptacja
3
18%
przecietnym filmem sf
0
Brak głosów
w ogole nie wart uwagi
0
Brak głosów
 
Liczba głosów : 17

Blade Runner

Postautor: ynst » czw 21.11.2002 23:41

Jakie jest Waszym zdaniem przeslanie tego filmu? A moze nie ma go wcale?
ynst
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 130
Rejestracja: wt 12.11.2002 0:55
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Klarkash-ton » czw 21.11.2002 23:58

Jeden z najwspanalszych filmow jakie widzialem... kult :!:
YOG-SOTHOTH NAFL'FTHAGN !!! Hail 159 !
Awatar użytkownika
Klarkash-ton
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 660
Rejestracja: wt 05.11.2002 0:45
Lokalizacja: Dolina Muminków

Postautor: RaF » pt 22.11.2002 16:29

Dobra adaptacja dobrego sf
"Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks
Awatar użytkownika
RaF
Katedralny Malkontent
 
Posty: 3498
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:24
Lokalizacja: Warszawa

hmm...

Postautor: Sorden » wt 26.11.2002 16:35

Blade Runner...
Przeslanie...
Moze takie ze wszystko ma dusze... nie nalezy wszystkiego traktowac przedmiotowo...
Love, Trance & Psychedelic !
Awatar użytkownika
Sorden
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1238
Rejestracja: wt 05.11.2002 23:34
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: ynst » wt 26.11.2002 19:10

Szczerze mowiac liczylem na wieksza dyskusje. A tu kilka postow :(
A jest przeciez, oprocz kultu filmu, znakomita muzyka. Fabula jakby chciala nam powiedziec przyjrzycie sie swemu swiatu i zobaczcie jak bedzie wygladal. Szczegolnie dominacja na swiatem duzych korporacji zdaje sie sprawdzac jak zly sen. Zatloczone miasta, tygiel narodowosciowy czy bezsens ludzkiego zycia na ziemi. Brakuje mi tylko androidow.
ynst
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 130
Rejestracja: wt 12.11.2002 0:55
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Chomski » wt 26.11.2002 22:14

Bez przesady. Jeszcze nam do takiej wizji (cale szczescie) daleko. Korporacje sie rozrastaja, ale nie lubia tego ludzie, rzady i urzedy antymonopolowe. Wszystko jednak zmierza w kierunku cyberpunka, albo... raportu mniejszosci. jednakowo prawdopodobne wizje, a ktora sie sprawdzi, zalezy od nas.
Sam film jest kultowy, tylko podejrzewam, ze malo osob go pamieta, stad moze maly odzew.
[miejsce na mądrą mądrość :-) ]
http://chaosgate.waw.pl/~chomski/
--Obrazek
Awatar użytkownika
Chomski
Prefekt
Prefekt
 
Posty: 598
Rejestracja: pt 04.10.2002 22:27
Lokalizacja: Nigdzie (Kolorado)

Postautor: ynst » śr 27.11.2002 12:09

Pozwole sobie miec nieco odmienne zdanie :) A argumentuje to krotkowzrocznoscia tych, jak to nazywasz, rzadow. Oni zyja w latach 50, gdzie najwiekszym zagrozeniem byla bomba atomowa. W dzisiejszym swiecie, kiedy wiekszosc urzadzen posiada uklady elektroniczne, najgorzniejsza staje sie tzw. bomba elektromagnetyczna. A kto jest w jej posiadaniu? No wlasnie. Po drugie takie klonowanie czlowieka. Najwieksze sukcesy i udzialy w tym procederze maja sekty, prywatni lekarze itp. Nie wspomne juz o szejkach arabskich, ktorzy dyktuja USA warunki i na nic sie zda likwidacja Husaina.
ynst
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 130
Rejestracja: wt 12.11.2002 0:55
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Klarkash-ton » sob 30.11.2002 1:53

Temat nie odniosl furory, a szkoda bo jest to moim zdaniem najwazniejszy film sci-fi wszechczasow i jeden z lepszych filmow w dziejach kina. Oparty na powiesci Dicka - Czy Androidy Marza o Elektrycznych Owcach [Jednak w wielu punktach inny od niej gdyz rezsyser pozmienial kilka istotnych faktow. Czy na gorsze czy na lepsze, tu juz sa opinie podzielone] porusza naprade wazne tematy.

Sorden odczytales (moim zdaniem) przeslanie troche na opak, bo trudno powiedziec, ze wszystko ma dusze - jest to bledne rozumowanie. Chodzilo tu bardziej o pokazanie, ze ludzie zatracili kompletnie sens zycia i nie potrafia sie nim cieszyc. Człowiek zachowuja sie jak maszyna, przedmiot, nieczula istota natomiast androidy zachowuja sie jak powinna sie zachowywac istota ludzka i probuja jak najlepiej wykorzystac swoje krotkie zycie. Podstawowym pytaniem jest co onzacza byc czlowiekiem?

Innym waznym elementem filmu jest pokazanie swiata przyszlosci, bezdusznego, ciemnego, pelnego bezimienych ludzi, gdzie ciagle pada deszcz, srodowisko jest kompletnie zdegradowane, a wszystko wydaje sie szare i smutne. Obraz ten jest bardzo realny. Momenty, w ktorym pokazywane jest miasto gdy w tle przygrywa muzyka Vangelisa pozostaja dlugo w pamieci i naprawde wtsrzasaja glebia swojego wyrazu.

O tym filmie mozna naprawde mowic godzinami, jest to arcydzielo swiatowej kinematografi. Niestey jest nie rozumiane przez wielu ludzi.

Co do muzyki, jest tak wspaniala sprawa, slowa jej nie opisza. Nadaje filmowi niesamowity klimat. Powiem nawet, ze bez niej film by wiele stracil. To po prostu trzeba uslyszec!
YOG-SOTHOTH NAFL'FTHAGN !!! Hail 159 !
Awatar użytkownika
Klarkash-ton
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 660
Rejestracja: wt 05.11.2002 0:45
Lokalizacja: Dolina Muminków

hmm...

Postautor: Sorden » ndz 01.12.2002 19:48

hmm... Jesli chodzi o Balde Runner... To fakt potraktowalem to troche powiezchownie, ale nie z tego wzgledu ze tak to widze, ale dlatego ze tylko tyle z tego filmu pamietam (widzialem to chyba dobre 5 lat temu)
Sam film jest kultowy, tylko podejrzewam, ze malo osob go pamieta, stad moze maly odzew.

Chomski w tym wypadku mial racje... malo osob ten film pamieta wiec moze dlatego jest tu tak malo postow... Choc sam film jest kultowy... !!
Człowiek zachowuja sie jak maszyna, przedmiot, nieczula istota natomiast androidy zachowuja sie jak powinna sie zachowywac istota ludzka i probuja jak najlepiej wykorzystac swoje krotkie zycie. Podstawowym pytaniem jest co onzacza byc czlowiekiem?

Dla mnie dusza jest znakiem czlowieczenstwa... Ale wlasnie Co to znaczy byc czlowiekiem ?
Jesli chodzi o pytanie, polecam film"Bicentennial Man" !!! Film moze nie jest w klimatach Blade Runner, ale wart jest obejrzenia... Mozna wyciagnac z niego naprawde wiele wnioskow :)
Love, Trance & Psychedelic !
Awatar użytkownika
Sorden
Pretorianin
Pretorianin
 
Posty: 1238
Rejestracja: wt 05.11.2002 23:34
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Alganothorn » pt 24.01.2003 23:25

Kwestia podstawowa: mówimy o wersji reżyserskiej, prawda? nie tej 'bajeczki' hollywoodzkiej, którą nas raczy co jakiś czas telewizja (którą to bajeczkę za każdym razem oglądam :-) )

tak, nie da się ukryć, że 'Blade runner' to dla mnie jeden z najważniejszych filmów w dziejach kina. Nie 'świetny sf', nie 'doskonała adaptacja' (bo on nie jest ekranizacją, jak słusznie zauważył Klarkash-ton), to po prostu świetny film, z chyba najistotniejszym przesłaniem.
To przesłanie, ta kwestia jest obecna w całej twórczości K. Dicka i było już tu wspominane: co stanowi o istocie człowieczeństwa, co różni nas od maszyny i co decyduje, że jesteśmy...tak, lepsi, że zasługujemy na więcej, niż ona.
Jeśli ktoś lubi takie kwestie, może doszukiwać się analogii w innym, równie kultowym filmie - tak, chodzi o 'Ghost in the shell'...inna estetyka, inna technika stworzenia filmu, ale podobne pytanie i też: znakomity klimat, doskonała muzyka.
Wspominane już kompozycje Vangelisa są wspaniałym uzypełnieniem obrazu, tamety dostosowane do konkretnych postaci zwracają uwagę na inne jej cechy (delikatność, energia...). Temat końcowy jest jednym z moich ulubionych ;-) Muzyka w 'GitS' też jest świetna, całkiem często jej słucham, przynajmniej konkretnych utworów.
Zdjęcia podkreślają klaustrofobiczną wizję miasta, koszmaru przyszłości. Bez słońca, z wszechobecnym brudem, deszczem, reklamami...język ulicy, coż zupełnie nowego (w znaczeniu tej formy - pamiętacie jakie języki dały podstawę 'slangu'? porównajcie to imigracją do Stanów, może niedługo zaczną tak mówić ;-) ).
Obsada marzenie...Harrison gra nieźle, a Rutger jest po prostu niesamowity, a na deser mój ulubiony Edward James Olmos...
Ten film ma taką siłę, bo on nie odpowiada na pytanie, on je tylko stawia, sygnalizuje. Oglądasz, film się kończy (mówimy rzecz jasna o wersji reżyserskiej), a ty wciąż nie wiesz...musisz myśleć. To jest poniekąd cecha filmów kultowych, zmuszają bestie do myślenia ;-)
Nie będę powtarzał tego, co pisał Klarkash-ton, bo generalnie się z nim zgadzam, podkreślę tylko jedno raz jeszcze: pada pytanie, nie pada odpowiedź, a film...film nam pokazuje kim tak naprawdę się stajemy, ile dla nas znaczą więzi międzyludzkie (przypomnijcie sobie wszelkie relacje pokrewieństwa i rodzinne w filmie...), ile jesteśmy warci.
pozdrawiam
ps. bujda, że nikt nie pamięta - jeśli ktoś obejrzał ten film z uwagą, zapamięta na całe życie i tyle...tego się nie zapomina, zapominać można szczegóły, wrażenie pozostaje
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: ynst » pn 27.01.2003 19:05

Podpisuje sie pod powyzszym obiema nogami.
Mowimy oczywiscie o wersji rezyserskiej. Nota bene, dlaczego w hollwoodzkich produkcjach wszystko musi byc zawsze schematyczne? Dobrze, ze istnieje wersja Scotta.
ynst
Wojownik
Wojownik
 
Posty: 130
Rejestracja: wt 12.11.2002 0:55
Lokalizacja: Gliwice

Postautor: Alganothorn » pn 27.01.2003 19:11

dlaczego?
bo człowieka łatwo przyzwyczaić do papki: macdonald's, kolorowe czasopisma dla pań i...banalne filmy ;-)
robi sie to, co sie sprzeda, a nie to, co niesie jakieś wartości...smutne, acz prawdziwe
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return

Postautor: Azirafal » wt 28.01.2003 13:24

No, Alganothorn. W końcu mogę się z Tobą zgodzić ;-) Też podoba mi się to co napisałeś i również się z tym zgadzam. Co do muzyki - racja, jest boska.
Co do GitS - świetny film, naprawdę świetny, a muzyka też wspaniała (te chóry na początku! już za to pokochałem GitS!). Zauważ też, jak świetnie jest on "nakręcony". Zdjęcia są boskie (krzykliwe reklamy, deszcz, ludzie, którzy chodzą po ulicach, to tylko niewyraźne szare sylwetki, których się nie zauważa... - czy tak ma wyglądać nasza przyszłość? możliwe...). To samo, oczywiście, w Blade Runnerze.
Awatar użytkownika
Azirafal
Arcypryk
 
Posty: 1938
Rejestracja: wt 07.01.2003 15:33
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Alganothorn » wt 28.01.2003 13:33

Azirafal, ten dzień przejdzie do historii, zaznaczę go na czerwono w kalendarzu: zgodziłeś się ze mną...niesamowite ;-)
pozdrawiam
We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off.
Awatar użytkownika
Alganothorn
Monarcha
Monarcha
 
Posty: 5085
Rejestracja: pn 06.01.2003 23:02
Lokalizacja: point of no return


Wróć do Film

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość